Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Tak na szybko:

„Za bezpieczeństwo uczestników wydarzenia masowego w czasie jego trwania – w tym za odpowiednią reakcję na wcześniej zapowiadane ekstremalne warunki pogodowe – odpowiada przede wszystkim organizator. Zgodnie z polskim prawem, spoczywa na nim bezwzględny obowiązek zapewnienia ochrony, porządku i bezpieczeństwa zdrowotnego oraz technicznego”.

Jak widać po tej tragedii, kurtyny wodne nie wystarczyły.

Edytowane przez burz
Napisano

Po prostu na odwołaniu - jak się dało odwołać zawody OSP, amatorskie turnieje piłkarskie czy gonitwy na Slużewcu to i te zawody można było odwołać. We Francji odwołano wiele imprez z powodu upałów.

  • +1 pomógł 2
Napisano (edytowane)
22 minuty temu, burz napisał:

Jak widać po tej tragedii, kurtyny wodne nie wystarczyły.

A ty co? Dziecko?

Jak kupujesz mikrofalówke to tez wymagasz informacji żeby nie suszyć w niej zwierząt domowych? 🤨

Zawodnicy podjeli samodzielnie decyzję o starcie i wystartowali. Tylko ktoś kto nigdy nie startował może mieć problemy ze zrozumieniem, że na zawodach czasem odcina tlen. W tym wypadku, niestety, zakończyło się to w sposób fatalny. Niczyja wina.

 

Edytowane przez KNKS
  • +1 pomógł 3
Napisano

Może cierpliwie poczekamy, co rozstrzygnie sąd i czy prokuratora postawi organizatorowi jakieś zarzuty? Bijecie tutaj pianę kto jest odpowiedzialny, a kto nie, może warto wstrzymać się z osądami?

Jeżdżę w każdych warunkach (całkowicie rekreacyjnie), zarówno przy -20 i +35*C, bo wczoraj przy 39*C w cieniu się już nie odważyłem, to dla mnie zbyt wiele nawet jak na amatorską powolna jazdę.

  • +1 pomógł 2
Napisano

Pewnego gorącego dnia spotkaliśmy w zachodnim ( odludnym ) końcu Puszczy Kampinoskiej  charta, pierwszy sektor,  który zgubił się na Poland Biku... ( lata temu)  młody chłopak, mocny w tabeli, zagrzany generalnie był przytomny, ale nie przytomny... tak wyglądał u niego początek udaru cieplnego, utrata orientacji przestrzennej, splątanie, ale jeszcze w trybie wyścigowym generalnie ciężki do pomocy, zatrzymania egzemplarz, dostał wody i wywieźliśmy go z lasu do najbliższej miejscowości, gdzie siostra z busem "za chwilę" go zbierze... generalnie poprawiło mu się, był  już  w cywilizacji, przy ruchliwej szosie do Żelazowej Woli, "chwila" się wydłuża,  zostawiamy go na przystanku czy innej ławce pod sklepem.. Napity, najedzony, w kontakcie, normalny człowiek...  za 5 minut kontakt  tel z siostrą, że go tam nie ma. To co uznaliśmy  za powrót do formy, jednak było iluzją, i gość zamiast czekać  to na jeszcze na dziesięć minut szukania tym busem  po okolicach się zawieruszył....  

To była dla mnie nauczka.  Nasz błąd że chyba  łącznie po godzinie asysty zostawiliśmy go na te 5 minut, kiedy miał już  załatwiony transport.

Zmarły dwie osoby, takie jak my,   bo to nie byli  niedzielni  przypadkowi na zawodach rowerzyści, a tego opisywanego jako "starszy pan" zawodnika o ile to nie zbieżność nazwisk spotykałem z córką na startach chyba dwadzieścia lat temu...   Warto pomyśleć o sobie,  aby przypadkiem nie znaleźć się na ich miejscu, albo nie dopuścić do tego,aby ktoś z naszych znajomych zsunął się z siodełka , albo został gdzieś za nami tak jak oni...  pamiętajcie też, że jak w  mojej historii - przegrzanie i odwodnienie może nieźle namieszać w naszej głowie  i ciało jeszcze gdzieś jedzie ale bez sensu  i wtedy każdy może skończyć tragicznie... 

A przepisy, zawody, przyczyna zgonu, prokurator, można o tym pogadać, ale może trochę później...  za parę dni... tak z sercem na to patrzę, bo dwie osoby odeszły.... 

 

 

  • +1 pomógł 6
Napisano

 Takie upały niosą zagrożenia których nie jesteśmy często świadomi, nie tylko odwodnienie ale zbytnie nawodnienie jest śmiertelnie niebezpieczne, woda to też "trucizna":

Śmierć od picia wody jest możliwa i następuje w wyniku zatrucia wodnego, medycznie nazywanego hiponatremią. Dzieje się tak, gdy człowiek wypije zbyt dużą ilość płynów w bardzo krótkim czasie, co doprowadza do skrajnego rozrzedzenia krwi i niebezpiecznego spadku stężenia sodu...

A tu opis rzeczywistego przypadku:

Screenshot_2026-06-29-14-53-02-786.thumb.jpg.e9b9dfacb4c6d4fc1b785b2e041e72b3.jpg

 Organizatorzy zapewnili obfity dostęp do wody, ale czy rowerzyści zdawali sobie sprawę ile mogą jej wypić?  Czy dostawali wodę +elektrolity?  

  • Haha 3
Napisano
39 minut temu, Michal2008 napisał:

typowy polski naród, sami experci, będą się teraz mądrzyć przez 27 stron na forum... nie macie ciekawszych rzeczy w swoim życiu do roboty...

No własnie o to chodzi kolego...że w tym typowym polskim narodzie, na pierwszej pozycji powinno być w przypadku takich zawodów w takich warunkach egoistyczne podejście do swojego zdrowia, zadbanie o sobie, szczera analiza, czy to co zamierzam robić jest  bezpieczne  w tych warunkach - i dobrze ze taki wątek na forum jest  -  bo nawet jesli jedna osoba odpuści po przeczytaniu, to może wyjść tylko na plus koniec końców.  Umiesz liczyć - licz na siebie i miej wyobraźnie.  

  • +1 pomógł 1
  • Haha 1
Napisano

bez jaj,

coś tam od czasu do czasu pojadę w maratonach kresowych, wczoraj też był wyścig, ale odpuściłem, dziękuje dobranoc trzeba trochę myśleć, ja chce się ścigać, a nie myśleć czy przeżyję. Podstawa to samodzielne myślenie. 

a jak ktoś musi przeczytać na forum czy jechać czy nie, bo nie ogarnia to sorry poziom zerowy :) 

Napisano (edytowane)
59 minut temu, Michal2008 napisał:

typowy polski naród, sami experci, będą się teraz mądrzyć przez 27 stron na forum... nie macie ciekawszych rzeczy w swoim życiu do roboty...

Po czym wszedłeś do wątku i dorzuciłeś swoje 3 grosze, mądrząc się na temat tego jaki mamy naród. Nie masz nic ciekawszego do roboty?

Co jest dziwnego w komentowaniu takiej sytuacji? Nie mniej bardzo mnie dziwią początkowe posty ze wskazaniem na winę organizatora. Od tego są odpowiednie służby żeby takie rzeczy wyjaśniać. Osądy rzucać jest zawsze łatwo. Niech sytuacje wyjaśnią ludzie którzy mają do tego kompetencje.

Winą organizatora by było gdyby wyścig miał być zamknięty, a by się okazało że na trasie jednak jeżdżą samochody i ktoś został potrącony. No ale było gorąco, ktoś nie wytrzymał. Czyja to wina?

Edytowane przez przecietny.kolarz
  • +1 pomógł 1
Napisano
1 godzinę temu, gnomon napisał:

 

Jakbym był tam na stacie, to pewnie po paru km bym się wycofał, jeśli wogóle bym wystartował.

Zobaczcie ile było na tych wspomnianych przeze mnie Kresowych w Urszulinie w 2013 roku DNF-ów (naliczyłem 23 na 165 osób na półmaratonie). Możliwe, że część to ludzie zapisani przez internet, którzy w ogóle nie przyjechali, ale część na pewno się wycofała w trakcie wyścigu. 

Maratony Kresowe – Pasja – Varžybos – Дружбa 

Napisano

Ale przecież są hardcorowe maratony i w upale i mrozie. Organizator ma odpowiadać za to ze ktoś się zajechał? To jak to niby zweryfikować przed zawodami kto może, a kto nie? Dorosła osoba odpowiada za siebie. Wypadek przykry, ale niestety wina startujących.

  • +1 pomógł 3
Napisano

"Sprawą zajmuje się prokuratura. - Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci - poinformowała media prok. Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga."

  • +1 pomógł 2
Napisano
31 minut temu, JWO napisał:

Ale przecież są hardcorowe maratony i w upale i mrozie. Organizator ma odpowiadać za to ze ktoś się zajechał? To jak to niby zweryfikować przed zawodami kto może, a kto nie? Dorosła osoba odpowiada za siebie. Wypadek przykry, ale niestety wina startujących.

Są ale wiesz o tym jak się zapisujesz i bierzesz to pod uwagę. A tu miały być zwykłe letnie zawody - jeszcze kilka dni temu nikt nie przewidywał że padnie rekord temperatury w Polsce ( 40,5 a było 40,2)

Napisano (edytowane)
16 minut temu, PiotrWie napisał:

ale wiesz o tym jak się zapisujesz i bierzesz to pod uwagę. A tu miały być zwykłe letnie zawody - jeszcze kilka dni temu nikt nie przewidywał że padnie rekord temperatury w Polsce ( 40,5 a było 40,2)

Przed startem wszyscy uczestnicy byli świadomi (a przynajmniej powinni być) jakie temperatury będą na trasie. Jak organizator ma zweryfikować czy dasz radę czy nie? 

Edytowane przez JWO
  • +1 pomógł 1
Napisano

" Jak dodał parlamentarzysta, z informacji, które do niego docierają, wynika, że dwa dni przed startem Kazimierz obchodził 71. urodziny.– Mam też informacje, że nie czuł się najlepiej, a mimo to zdecydował się wystartować w maratonie. To ogromna szkoda. Mamy tragiczny maraton – dwóch zawodników nie żyje. Wcześniej zmarł 30-letni zawodnik z Wyszkowa. Pan Kazimierz był weteranem takich zawodów – dodał Piotr Kandyba"

A w każdej plotce tkwi ziarno prawdy...

 

Napisano

wyluzujcie...zmarło dwóch ludzi i tyle i aż tyle. Roztrząsanie o winie orga , a głupocie startujących ma średni sens i poza gilganiem ego poszczególnych osób niewiele wnosi do czegokolwiek. Wczoraj odbyły się MP w kolarstwie, a także Baranowski Tour. Tak więc nie były to jedyne zawody w tym kraju. Poza tym każdy wie na co się pisze. Każdy niech sam ocenia swoje możliwości i robi co chce. 

Napisano

Prędzej czy później ktoś się w Polsce zabije na zawodach w enduro MTB. Nie da się tego sportu uprawiać bez podejmowania ryzyka ciężkich obrażeń lub śmierci. Ktoś nie ogarnie lądowania, ucieknie mu przednie koło, właduje się w drzewo i skręci kark. 

W takiej sytuacji też koledzy będą rozważać winę organizatora? 

  • +1 pomógł 1
  • Mod Team
Napisano

@gnomon, @Mentos Z państwem policyjnym, to jednak było coś na rzeczy, i to całkiem niedawno - pandemia i zakaz wstępu do lasu, jakby się bali, że się ludzie będą po krzakach integrować...

Ciekawe jak sprawy organizacji i odpowiedzialności za ewentualne zejścia wyglądały np. w takim Maroku, gdzie na pustyni startował @KrzysiekCH ? Obstawiam, że nikt za zgony nie odpowiadał - może byłoby inaczej, gdyby medycy np. odmówili pomocy (mało prawdopodobne), a z racji skali trasy, pewnie trudno wymagać, żeby do każdego potrzebującego zdążyli na czas, nawet helikopterem.

U nas pustyni nie ma - nie licząc Błędowskiej, i warunki w lesie to już jak pustynna oaza... 

Weźmy takich sportowców, choćby piłkarzy, którzy przecież są regularnie badani, a zdarzało się w ostatnich latach, że żegnali się na boisku ze światem.

W imprezach amatorskich nie ma wymogu kontroli stanu zdrowia, więc tym bardziej może być różnie... Zresztą nawet zdrowy jak koń też może czasem odpaść - przeceni swoje możliwości, przegrzeje się, dozna kontuzji itp.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...