KNKS Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Podczas wczorajszego Poland Bike Maraton, na stosunkowo łatwej trasie, przy skrajnie niesprzyjających warunkach pogodowych doszło do tragicznych wydarzeń. Mam szczerą nadzieję że ten poszukiwany kolega odnalazł się cały i zdrowy... https://wiadomosci.wp.pl/smierc-30-latka-na-bike-marathon-szukaja-drugiej-osoby-7301891938375872a Cytuj
teotym Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) Już jest info, że drugi nie żyje. 71 lat i brać udział w wyścigu przy 40 stopniach... Edytowane 29 Czerwca przez teotym 3 Cytuj
RabbitHood Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Sorry, ale to jest tylko i wyłącznie wina organizatorów. OD TYGODNIA było wiadomo jaka będzie temperatura - było wysłać do uczestników smsa - dobra chłopaki przekładamy imprezę na następny tydzień. Dodatkowe koszta - ok pewnie by były, ale nie trzeba być lekarzem specjalistą, żeby przewidzieć czym może się taka impreza skończyć. 2 1 Cytuj
chudzinki Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca @RabbitHood a ja bym podzielił pół na pół. Nie ma przymusu startowania. Nie czujesz się na siłach, nie startujesz. 38 minut temu, teotym napisał: Już jest info, że drugi nie żyje. 71 lat Ciekawe gdzie i po co zjechał z trasy...? Szkoda ludzi. 1 Cytuj
pecio Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Nie ma co bić piany w takich tragicznych okolicznościach. Należy wyciągnąć z tej sytuacji wnioski aby to się więcej nie powtórzyło. Szczere wyrazy współczucia wszystkim bliskim Naszym zmarłych rowerowych kolegów. Niech popylają po Niebiańskich Szlakach. 6 Cytuj
PiotrWie Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Jak się przegrzejesz to myślenie znika - zjechał w las bo był cień i tam skończył. Wina organizatorów na 100% - w takich warunkach odwoływano już większe imprezy. A jak komuś się wydaje że istnieją badania które pozwolą przewidzieć czy ktoś może brać udział w wyścigu w warunkach ekstremalnych to znaczy że zdecydowanie przecenia możliwości medycyny. 5 Cytuj
NerfMe Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Jeszcze te dłuższe dystanse startowały około 13. Wczoraj po 18, pojechałem na rower, po 21 km, wymiękłem. Jak wsiadłem do auta to mi było zimno... Kondolencje dla bliskich. 1 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) Przykra informacja. Tak mi się skojarzyło to ze świeżym tematem "gotującej się głowy" który ktoś otworzył. Czasami lepiej odpuścić. Wczoraj wyszedłem na szosę o 18. Pojeździłem 1h dosłownie się tocząc, z tętnem bliskim 100 BPM żeby nie obciążać organizmu. Nie wyobrażam sobie jak można w największy upał startować w wyścigu. Czyja to wina niech już wyjaśnią odpowiednie organy. Z jednej strony nikt nikogo nie zmuszał, z drugiej może jednak trzeba było przełożyć. Nie mi oceniać. Edytowane 29 Czerwca przez przecietny.kolarz 1 Cytuj
uzurpator Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Wczorajsze warunki ( i dzisiejsze, i wiele wskazuje na to, że również jutrzejsze ) to był hardkor. Wyjechałem sobie na szybką pętelkę o 9:00, i do 11 zeszło mi 2 litry płynów, do wieczora dobiłem do sześciu. Cytuj
KSikorski Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Nie ma żadnej winy organizatora, dajcie spokój. Rok temu, 27 września na Garmin MTB series w Gdańsku zmarł zawodnik w zaawansowanym wieku, zasłabł i już nie wstał. Nie było upałów, nie było wichury, za to były długie podjazdy. Każdy wie na co się pisze startując w zawodach i godzi się na ryzyko z tym związane, a jeśli ma wątpliwości to niech nie startuje. Dla jednych 35 stopni to dramat, dla innych normalne warunki. Gdyby organizatorzy mieli być odpowiedzialni za zapewnienie warunków odpowiednich dla wydolności i stanu zdrowia zapisanych to by nie było żadnych zawodów. Zawsze się znajdzie ktoś, dla kogo jest za ciężko. 9 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) Można było przełożyć, pewnie byłoby to dobrę rozwiązanie, natomiast nie bardzo też rozumiem jak w pełni można zrzucać winę na organizatora. Przecież nie było tak, że jak się zapisałeś to siłą ktoś doprowadzał Cię na start. Wczoraj o 18 widziałem dwoje ludzi z dzieckiem na rowerze. Dzieciak miał z 3-4 lata, na malutkim rowerku. Przecież przy asfalcie było z 50 stopni. Po co? Edytowane 29 Czerwca przez przecietny.kolarz 1 Cytuj
marvelo Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) Przypominają mi się Maratony Kresowe w Urszulinie w 2013 roku, gdzie również doszło do zasłabnięcia na trasie i ostatecznie śmierci zawodnika (chyba przed 40-ką) w podobnych, upalnych warunkach. Choć tak ekstremalnych temperatur wtedy chyba nie było. Dekoracja i tombola niestety nie upłynęły w sielankowej atmosferze. Maciej Gąsiewski, jeden z zawodników drużyny Mapei, nie dał rady trasie, zasłabł i zmarł po długiej reanimacji. GrzegorzMazur.pl - 2014.07.06 – Chełm – Maraton Kresowy Takie przypadki zdarzają się nawet doświadczonym, wytrenowanym zawodnikom. Ja wczoraj na rower wyszedłem dopiero po 18:00, nad zalew w Horodysku (w sumie 54 km). Na szosie, gdy się jedzie, jest całkiem znośnie (często lepiej niż w mieszkaniu), ale gdy się człowiek zatrzyma już tak różowo nie jest. W terenie, w samo południe, przy małej prędkości i dużym obciążeniu (np. stromy podjazd) to musi być koszmar. Edytowane 29 Czerwca przez marvelo 1 Cytuj
Mentos Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Też mi się wydaje że nonsensem jest obarczać winą organizatora. Jakby to były dzieci to rozumiem, ale dorośli? Podstawowa zasada, chcacemu się krzywda nie dzieje. Jedyne co bym wprowadził to obowiązkowy zwrot kosztów w wypadku powiedzmy średniej dziennej powyżej 30 stopni, by nie było że zapłaciłem to muszę jechać bo szkoda forsy. W sobotę popylałem w tym upale 31h nad morze ciągiem i jakoś nie miałem problemów, kilka postojów, wypiłem po drodze z 10l mleka z Żabek i bez żadnych uszczerbków na zdrowiu dojechałem. Po prostu trzeba znać swe możliwości a nie szarżować. 1 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) 19 minut temu, marvelo napisał: Na szosie, gdy się jedzie, jest całkiem znośnie (często lepiej niż w mieszkaniu), ale gdy się człowiek zatrzyma już tak różowo nie jest. No tutaj może być różnie. Wyszedłem bo w mieszkaniu już nie dało się wytrzymać, ale gorąc bijący od asfaltu robił swoje. Jeździłem w gorące dni, czasami w południe, ale jeszcze nigdy nie czułem żeby od godzinie 18 owiewające powietrze poprostu parzyło. Uczucie podobne do podmuchu powietrza gdy otworzy się piekarnik. 2 osoby zmarły, a pytanie ile "odchorowało" swoje w domu. Edytowane 29 Czerwca przez przecietny.kolarz Cytuj
marvelo Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Nad zalewem, gdzie byłem tuż po 19:00, termometr w liczniku rowerowym pokazywał mi 33-34 st.C. O 20:30 pod domem było jeszcze 29 st.C. Dale mnie jazda w dużym upale jest problemem głównie z powodu potrzeby wypijania ogromnych ilości płynów, co jest niepraktyczne i uciążliwe. Ja szosowe 40-50 km w temperaturach 20-25 stopni robię nawet bez bidonu, ale te 5-10 stopni więcej to już ogromna różnica. Cytuj
gnomon Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca A wczoraj w POlando rozegrano równiez wyscig elity na szosie ze startu wspólnego i też nie było przekładania 😆 w sumie tam to chyba o przekładanki nawet ciężej bo zawodnicy nie startuja tylko w MP i pewnie każdy tydzien zaplanowany z półrocnzym wyprzedzeniem ... tak czi siak - upał weryfikuje stan zdrowia i nie ma litości dla nikogo. Trza na siebie uważać, a nie cisnąc na maxa....jak wskaźniki wchodzą na czerwone pole. Ja sobie jakoś tego nie wyobrażam, żeby doprowadzić się do takiego stanu.... jesli się nie miało jakiejs utajonej innej choroby/wady - żeby sie tak dojechac do koca samego. Więc nie wynił bym tu też organizatora....to wyścig dla dorosłych. 1 Cytuj
burz Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Trociny w głowie organizatorów, ale to zapewne wyjaśni prokuratura. Tylko chłopaków szkoda. Cytuj
Mentos Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) ^^^ Abstrachując od tragedii jakiś rodzin, czy też jakejś domniemanej winy bądź nie organizatora, to ty uważasz że jak nie będzie wprost napisane "zakaz skakania do studni" która jest ogólno dostępna dajmy na to na terenie otwartym, to jak ktoś wskoczy bo gorąco i się chce schłodzić, ale się przy tym utopi to właściciel studni winny? To jest myślenie takie 'amerykańskie' na zasadzie, ludzie to idioci i trzeba im na kubku z gorącą kawą pisać że się mogą oparzyć. Edytowane 29 Czerwca przez Mentos 1 Cytuj
gnomon Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) Bez przesady z tymi trocinami - zapewne jakbys zrobił ankietę na starcie, to wiekszość była by za startem. To nie wyścig dla dzieci.... nie jesteśmy w Państwie policyjnym na szczęscie, że ktoś ci mowi czy możesz cyz nie możesz isc na rower i jak na nim jechać. Jedyne czego można sie czepić to zabezpieczeine,...ale z drugiej strony jak pętla ma pare km, to nie można liczyć ze w lesie każy zawodnik bedzie pilnowany, chyba każdy kto myśli logicznie, ma tego świadomośc. Ja mam starą zasadę, umiesz liczyć licz na siebie.... jak się coś stanie, licz że możęsz zostać sam. 4 minuty temu, Mentos napisał: ^^^ abstrachując od tragedii jakiś rodzin, to uważasz że jak nie będzie wprost napisane "zakaz skakania do studni" która jest ogólno dostępna dajmy na to na terenie otwartym, to jak ktoś wskoczy bo gorąco i się chce schłodzić, ale się przy tym utopi to właściciel studni winny? Mysle że tu niektórzy mogą oczekiwać kroku dalej, że własciciel bedzie stał przy studni i pilnował, że faktycznie ktos tam nie wskoczy.... przecież każdy myślacy wie, że jazda w 40C upale to nie są żarty. Edytowane 29 Czerwca przez gnomon Cytuj
Mentos Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca zgadza się, i słowo klucz to chyba tu ten "myślący" 1 Cytuj
gnomon Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca No zgadza się, osobsicie nawet jak ide na jesieni na runde w lesie, to myśle nawet o tym żeby założyc zielone FLUO, żeby mnie żaden wariat ze strzelbą nie pomylił z dzikiem.....a jakby sie coś stało to i byłoby mnie łątwiej znaleźć - nigdy do lasu nie zakladam ciuchow ciemnych 2 Cytuj
burz Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) Wczoraj po godz. 22 (!) wyszedłem na spacer i po rundzie wokół bloku natychmiast wróciłem do mieszkania, upalnie i nie było czym oddychać. Za bezpieczeństwo uczestników wydarzenia masowego odpowiada organizator, który powinien mieć więcej rozwagi niż nabuzowani adrenaliną uczestnicy. Edytowane 29 Czerwca przez burz Cytuj
Mentos Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca (edytowane) Tylko warto rozróżnić za co oganizator odpowiada a za co nie. Np. za zabezpieczenie trasy odpowiada, ale za pogdę to niby jak? Czy jakby w czasie wyścigu było fajne 25 stopni, małe zachmurzenie i możliwe lokalne burze, i trzasnąłby kogoś piorun to też wina organizatora? Bądźmy poważni, jak wyżej wspomniane, nie żyjemy w państwie policyjnym. Choć w tym kierunku mam wrażenie zmierzamy w tej "naszej" Łunii. Edytowane 29 Czerwca przez Mentos 1 Cytuj
gnomon Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Ale czy naprawdę organizator musi z każdym jednym obchodzić się jak z dzieckiem ? takim jeszcze poniżęj 10lat ? Przecież to dorośli ludzie, w większości nawet coś tam trenujący. Czym to sie różni od tego, że ktoś samowilnie poszedł wczoraj na rower i też nie dał rady wrócić, bo udał się w ostatnią drogę ? Sam wczoraj bylem, stwierdzilem że jest za ciepło na ostry wyryp....zrobiłem 1.5h na srednim pulsie 125bpm i stiwerdzilem że norma na ten tydzien wyrobiona, czas wraaćać i czekać na lepsze dni. Dla mnie jak ktos wcozraj dawął na maxa to było jak z wkładaniem łap do kontaktu, skakaniem na głowke do nieznanej wody, czy pływanie na niestrzeżonym akwenie. Jakbym był tam na stacie, to pewnie po paru km bym się wycofał, jeśli wogóle bym wystartował. Bo nawet jakbym dojechał do końca...to wiem, żę nasępnych kilka dni bym miał straconych. - to jak z Dużym kacem. 1 Cytuj
przemeg Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Panowie, to nie było polecenie służbowe, zawody zawodowców czy polecenie rodziców dla dzieci, że mają jechac. To entuzjaści. 3 dzień upałów, chyba każdy wie, jak się czuje i jakie jest ryzyko. Do tego organizatorzy komunikowali upały i dołożyli kurtyny wodne i bufety. Cytat Marki - LOTTO Poland Bike Marathon 2026 W związku z wysokimi temperaturami i troską o uczestników zawodów postanowiliśmy skrócić dystanse wyścigów oraz wprowadzić dodatkowe bufety z wodą, a także kurtyny wodne na trasie. Na dystansie MINI będą w sumie dwa bufety, a trzy na MAX. Oczywiście tradycyjny bufet będzie jeszcze w Kolarskim Miasteczku. Dystanse w Markach po skróceniu wynoszą: FAN (7,5 km), MINI (28 km) i MAX (45 km). Dodatkowo na trasie MAX będą dwie kurtyny wodne, a na MINI jedna i i jeszcze jedna kurtyna wodna za metą. 8 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.