Ja też jeżdżę, mam 48 lat, zero doświadczenia sportowego, w te upalne dni zrobiłem raz 70 km, drugi raz 44 km, ale nie cisnę jak głupi, tylko spokojnie, cały czas w tlenie, średnia około 19. Jest przyjemnie. Jeżeli ktoś chcę cisnąć do oporu przy 40 stopniach, to jednak powinien się gruntownie przebadać, i nie mówię tu o zwykłym EKG, tylko rezonansie magnetycznym serca, angio-TK tętnic wieńcowych, ergospirometrii itp. Łącznie wyjdzie pewnie tyle, co 1/4 dobrego roweru, ale wiadomo, czy nasza maszyna jest zdolna do takiego wysiłku.
Edycja: tego starszego też już znaleźli martwego, jeszcze muszą potwierdzić tożsamość.