Nie mnie decydować... Niemniej jednak ogólne podejście do tematu reklamacji wydaje się nastawione na utrącenie tejże. Pewnie gdyby przywalić pismem z pieczątką dobrej kancelarii adwokackiej, to można by coś tam wywalczyć, to jednak nastawienie do petenta daleko odbiega od tego do czego przyzwyczaił nas TREK.
Niemniej jednak, żeby oddać honor, na przestrzeni kilku lat miałem, w rodzinie, kilkanaście rowerów Scott i problemy wymuszające złożenie reklamacje zdarzyły się jedynie DWA razy. A zapewniam że moje rowery nie mają lekko. Wcześniej bazowałem na rowerach TREK i nie miałem chyba ani jednego, który, przynajmniej raz, nie wylądowałby na naprawie/wymianie gwarancyjnej. A rekordzista, czyli Procaliber 9.8, gościł w serwisie TRZY razy na przestrzeni 7 miesięcy...
Tak więc suma summarum jestem bardzo zadowolony z jakości Scott, a na gwarancyjne niedoskonałości przymykam oko...