Oczywiście, że ma. Głównie u zawodników z wyśrubowanym FTP startujących na dystansie MEGA. Nie chce tutaj wchodzić w metodologię treningową, bo temat dotyczy 9 latka, ale rozumiem że startując w XCO pokonuje kłody, belki i rock gardeny ? Osobiście poskładał bym mu jeden, lekki set na SZTYWNYCH obręczach karbonowych z szybko zazębiającą piastą i tym samym skupił się na doborze odpowiedniego ogumienia/ciśnienia, w myśl zasady "right tool for the job". Jeśli chłopak będzie się chciał rozwijać, to i tak większość treningów zacznie realizować na szosie, na mtb szlifujac głównie technikę. Życie, tak dziś wygląda trening.
Zawsze cenie Twoje @nossy wypowiedzi, ale jako startujący, może wyjaśnisz mi pewien paradoks. Startując w XCM, dobre kilka lat temu, startowałem na HT Scale RC. Wylajtowanym do poziomu 9,4kg. Karbonowe koła, lekka sztyca, kokpit i możliwie lekkie/szybkie opony 2,10 lub, ewentualnie 2,25 (zależnie od warunków).
Teraz latam sobie FS Sparkiem RC, obutym w klockowate BARZO TNT 2,4 na obręczach 30mm, który jest dokładnie 1,9kg cięższy. I co? Trzaskam te same trasy SZYBCIEJ niż na lekkim FS a kilka lat już nie startuje w XC i skupiam się na szosie. Pytam więc: gdzie więc jest ta mityczna masa ? Gdzie ta legendarna masa wirująca ? Gdzie te sekundy które powinno zapewniać +/- 2 kg różnicy ? 😉
BTW Skąd wiem, ze szybciej ? Strava tak twierdzi.