@zekker Masz rację. Mogłem się wyrazić lepiej.
Teraz mam pytanie dla Ciebie. Czy masz pamięć złotej rybki?
Przypominam, że aktualnie prowadzona przez nas wymiana zaczęła się od tego stwierdzenia:
"To, że w ogóle możemy rozpatrywać 'ciągnięcie' wynika z tego, że na rowerze korby są ze sobą połączone, więc kiedy jedna noga idzie w górę, druga leci w dół. Gdyby tak nie było, ten ruch techniczny musiałbyś wykonywać tylko dla podniesienia obu nóg w cyklu pracy."
Na co odpowiedziałeś:
"Nie ma znaczenia czy korba jest połączona, czy nie - ciągnięcie można wykonać i napędzić."
Co mówi mi jednoznacznie, że nie rozumiesz (lub złośliwie się czepiasz) roli połączenia i przeciwfazy. Którą to Ci przybliżyłem, gdyż zakładam, że wciąż jest to Twoja opinia. Dlatego dostałeś taką odpowiedź, jaką dostałeś.
Chcesz się czepiać dalej? Mając korby sprzęgnięte, w przeciwfazie ciągnięcie _można_ wykonać, ale jak już w tym wątku było wskazane kilkukrotnie ( złota rybka? ), jest to mniej efektywne. Kolega @marvelo nawet prace w tym temacie załączał. Z innych źródeł dostaniesz tę samą informację. W korbach rozprzęgniętych _oraz_ w korbach sprzęgniętych w przeciwfazie ciągnięcie _trzeba_ wykonać. Dlatego te dwie sytuacje są analogiczne, wbrew Twojemu oburzeniu. Rozumiesz pojęcie 'analogia', prawda?
Powiem nawet więcej – jeżeli jedną nogę wrzucisz na kierownicę, a drugą będziesz napędziać, to dalej masz analoga korby rozprzęgniętej, gdyż dalej _musisz_ wyciągnąć korbę ruchem technicznym.
Nie. Twierdzę, że się przekomarzam z Mistrzem Przekładania Nogi z Lewa Na Prawo, Wirtuozem Pedalingu, Jego Magnificencją, Permanentnie Wpiętym @kaido2 , Dzierżcą Starożytnej Wiedzy, Pierwszym Tego Imienia.