Skocz do zawartości

uzurpator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 418
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez uzurpator

  1. Wczorajsze warunki ( i dzisiejsze, i wiele wskazuje na to, że również jutrzejsze ) to był hardkor. Wyjechałem sobie na szybką pętelkę o 9:00, i do 11 zeszło mi 2 litry płynów, do wieczora dobiłem do sześciu.
  2. @mariusz_czechy Domniemam zatem, że to kaseta 11-42? W każdym razie - te typy tak mają. Konkretnie - masz ciężką kasetę która podczas jazdy się żwawo obraca, zwłaszcza na szybkich przełożeniach. Kiedy przestajesz pedałować, to dzięki Newtonowi Trzeciemiu, kaseta wciaż chce się obracać, i jedyne co ją hamuje to sprzęgło w przerzutce ( którego nie masz ) i anemiczna sprężyna przerzutki. Tak, to jest bubel by Shimano - tzn, sprzedawanie przerzutek bez sprzęgła do dużych kaset. Wymiana przerzutki na RD-M5120 powinna rozwiązać problem.
  3. Sprzęgło w przerzutce załączone? Rozumiem, że 9 i 10 zębatka to te najmniejsze?
  4. Jeżeli robiłbyś to w ramach hobby tudzież eksperymentu, nic Cię nie ogranicza. Ale, jezeli okazyjna cena to nie jest "za darmo" to takie akcje wychodzą drożej niż rower dedykowany pod dane zastosowanie. Jeżeli ulep nie ma wartości dodanej, to się finansowo nie spina. Aha - mówią to z perspektywy nałogowego ulepiacza rowerów z kategorii dziwnych. To było prawdą milion lat temu, kiedy manetki były na ramie, a kierownice jakieś 20cm wyżej. Od czasu upowszechnienia się klamkomanetek, kierownice wywędrowały niżej, i "dolny" chwyt sprzed 40 lat, to górny aktualnie.
  5. Sprawdziłem stan opony w kozie. Ten okazał się niezadowalający.
  6. @Turysta05 Problem w tym, że Policja nie ma technicznej zdolności do uganiania się za manetkowcami. Nie mają do tego sprzętu, ludzi i czasu. Za to jest społeczne przyzwolenie na fantazję na drodze. @ernorator Poza iluśtam milionami Ukraińców Hindusów, Turków, i Afrykanów wszelakiej maści też widzę mnóstwo. Tyle, że większość się zintegrowała, wbrew marudzeniu szurstwa.
  7. @sznib Dodajmy jeszcze, że "Azjaci" to w terminologii brytyjskiej w równej mierze Hindusi, Pakistańczycy jak i Japończycy. Stąd w UK jest ten uroczy stereotyp, że jak jest mowa o "Azjatach" w kontekście przestępczości, to zwykle mowa o Pakistańczykach. Tak samo, "Youths" to zawsze czarni. To nieprawda. Polityka ściągania imigrantów jest w dużej mierze napędzana pełzającym kryzysem demograficznym i potrzebą wypełnienia braków na rynku, zwłaszcza w zawodach pieszczotliwie zwanych "unskilled labor". W tym kontekście większość znalazła jakąś pracę. Natomiast wyższa przestępczość i opieranie się na zasiłkach ludności napływowej wynika głównie z faktu, że obniżenie barier imigracyjnych automatycznie wciąga różnej maści oportunistów oraz, oczywiście, nie wszyscy od razu znajdują robotę, więc część wpada w półświatek. Podobnie było w połowie lat 80 w PL, gdzie kto mógł uciekał do Niemiec, bo "tam zasiłki dajo".
  8. Nie. Ja chcę w każde auto wstawić transponder zdławiający je do ograniczenia na danej drodze. Owszem. Ale kiedy rzeczeni ludzie kradną, i mają _odpowiedni_ kolor skóry, kształt nosa czy inne przyzwyczajenia religijne, to wyłażą lewoskrętni i rzężą o rasismach, faszyzmach i priapizmach. Przez co rzeczeni kradzeje nie zostają wyprostowani do standardów kulturowych społeczeństwa do którego sami, z własnej, nieprzymuszonej woli, przyjechali.
  9. Idąc tym tropem. Jeżeli "w prawie" sobie napiszamy, że manetnikiem mogę jeździć po DDR, ale nie szybciej niż 25km/h, to wszystko jest cacy. Znaczy się, Tobie przeszkadzać nie będzie. Wiesz, że "prawo" to my sobie kolektywnie ustalamy, prawda? EDIT: W skrócie - Twój problem jest taki, że elektryczki jeżdzą nielegalnie, a nie to, ze stwarzają zagrożenie.
  10. Dżizas. @chester_jds Ty o kozie ja o wozie. "Rower elektryczny" istnieje wg prawa tylko w kwestii dopuszczenia do jazdy na DDR i generalnie traktowania wg prawa jak rower. Wszystkie inne pojazdy, wg prawa, rzeczonym nie są. Dokładnie tak jak piszesz. To motorki, motocykle łotewer. Ale kluczowe jest "Wg prawa". Bo prawo swoje, a to jak wygląda świat dookoła swoje. Wszyscy użytkownicy tych "nie rowerów elektrycznych" pasożytują na tym, że toto wygląda jak rower. Nawet na tym forumie użyutkownicy tychże powiedzą Ci, że oni tylko 25/h jeżdżą, ale manetka to jest super ważna, bo nie muszą, tylko mogą, a Ci co tak robią, to źli ludzie. Czyli dokładnie ta sama hipokryzja co w przypadku samochodów. Czego bronisz.
  11. Formalizm. Na "rowery elektryczne" też nie ma. Są w pełni legalne, bo to rowero-wyglądające motorynki.
  12. Dostawcy by nie śmigali, gdyby nie było chętnych na dostarczane jedzenie. Zaś z rowerami elektrycznymi jest jak z samochodami - tzn ta sama hipokryzja. Limit na krajowych drogach to 130/h, ale nie ma problemu dostać homologacji i rejestrację na auto ciągnące 300. A potem puacz i zgrzytanie zębów, bo Stefek Burczymucha jadący 250 zabił rodzinę na A1.
  13. Kupiłem Knolly, zbankrutowało. Kupiłem Cannondale'a, bankrutuje. Co chcecie abym kupił następne?
  14. Idę w karbą. Nie wiem jeszcze co z nim zrobię, ale za 900zł za leżaka, aż żal było nie wziąć. Dla internetów - Cane Creek Double Barrel Air nie wchodzi. Nie łudziłem się, że wejdzie, ale spróbować musiałem. Poza tym - lekkie to. Jakieś 1,4kg.
  15. Generalnie, trzaski mają skłonność do rezonowania po całym rowerze. Nie sugeruję się konkretnym elementem. Trzaski to prawie zawsze dwa elementy metalowe będące w mocnym docisku i zmuszone do przesunięcia się względem siebie. 1. Full czy sztywny rower? Jeżeli full, to warto sprawdzić łożyska zawieszenia, zwłaszcza przy suporcie. 2. Czy jest jakikolwiek rytm w powtarzaniu się trzasków? Np w tempo kręcenia kół, lub pedałowania?
  16. Moim zdaniem, to śmietnik.
  17. @ernorator To skąd wiesz, że jest "duża różnica"? Ile wynosi ta różnica? @Wojcio W jaki sposób "przyjemność" jest osiągana na lżejszych kołach?
  18. " Tutaj różnica 200-300g jest duża, nie wspominając już o 500-600g." Ile. Ile szybciej przyjechałeś na metę względem cięższego osprzętu?
  19. "Na GCN robili testy" Aha. Co na ten temat twierdzi Fakt, Pani Domu oraz Nasz Dziennik?
  20. @Eathan Nie chodzi o to, że od razu reklamujesz ten wzrost o 1km/h jako powiązany z inwestycją w sprzęt. Co wcale nie wygląda jak tłumaczenie sobie przed samym sobą, że wydatki były tego warte. W ogóle
  21. Velofilia to cężka, i kosztowna, choroba. Na tym forum ludziki mają ten sam problem co Ty. Tzn, mają hajsy, i chcą sobie robić dobrze rzeczonym hajsem, ale nie chcą wyjść na próżnych niczym cymbał brzmiący, więc uprawiają gimnastykę umysłową na temat obiektywnych benefitach wydawania tego hajsu. Vide kolega wyżej, co ma 1km/h średniej więcej. Jak to zmierzył? Nie wiadomo. Ile przeprowadził prób nie wiadomo. Ale zmiana średniej z 24km/h na 25km/h ( zmiana o 4%, wciąż poniżej progu detekcji przez białko mózgowe ) jest zauważalna. W międzyczasie, mogę Ci pokazać jak ten sam ludź na tym samym rowerze i tym samym segmencie ma rozrzut wyników o 20% w ciagu kilku tygodni. Fakt jest taki. Jeżeli nie masz żadnych technicznych problemów z tym co masz, to kupujesz sobie dobre samopoczucie i sponsorujesz przyzwoite koła osobie która kupi aktualne. No i oczywiście stymulujesz gospodarkę, co samo w sobie jest pozytywne. Stąd też moje oryginalne stwierdzenie - chcesz sobie zrobić prezent, nie szukaj aprobaty od innych. Zrób sobie prezent.
  22. "Komplet kół DT Swiss Gravel LN ma realnie 2058 g. Zważone osobiście przed chwilą 😆. Także różnica w masie między nimi a w marę lekkimi Chinczykami to będzie raczej 0,6-0,7 kg" No więc różnica jest z 0.3% na 0.6%, albo 2s w dwugodzinnym wyścigu.
  23. Pytanie zatem dość oczywiste - a co konkretnie chcesz uzyskać tymi kołami? Mówisz, że nie masz doświadczenia, więc czego oczekujesz? Masz koła - wg internetu - na ratchecie, sensownych, aluminiowych obręczach, ważące 1.9kg. Za 2.5kpln albo kupisz dokładnie to samo, tylko 'nowe', albo chiński karbon na którym zrzucisz ~300g. Dla człowieka 90kg + 15kg roweru z gratami przyśpieszy Cię to od nic do ~0.3% w najbardziej sprzyjających warunkach. W skrócie - nic Ci to nie da. Chyba, że się ścigasz, bo Ci płacą, lub traktujesz ściganie to jako hobby. Wtedy te 0.3% przekłada się na to, że na dwugodzinnym wyścigu przyjedziesz 1s wcześniej. Przy dobrym wietrze. W sposób dość bezpośredni. Ale fakt, rower ważący 300g mniej łatwiej się przestawia z kąta w kąt Co do opon, to G-one to już całkiem dobre opony. Możesz przemyśleć przejście na tubeless lub dętki TPU. Koła na ratchet powinno się dać ulepszyć do ratcheta 36T lub 52T - koło będzie bardziej intensywnie cykać. Może Ci się spodoba, może Ci zacznie przeszkadzać. EDIT: Jako człowiek podobnego kalibru ( 196cm, 105kg ), nie mam dobrych doświadczeń z lekkimi chińskimi piastami. DT to jednak inna klasa. EDIT2: gdybyśmy jeszcze rozmawiali o szosie, to zmiana kół na takie z wysokim stożkiem daje jakieś tam, odczuwalno/mierzalne benefity przy prędkościach 30+, ale na gravelu to raczej nie ugrasz tym nic specjalnego.
  24. Nie szukaj aprobaty obcych ludzi w swoich decyzjach. Chcesz kupić sobie koła, kup sobie koła. Najlepszy upgrade to opony, jeżeli masz przyzwoite gumy, to ja bym wydał hajsy na wódkę. Lub batoniki energetyczne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...