Oddzielmy dwie sprawy. Moje powody przejścia na platformy, oraz ogólne powody dla których można podjąć taką decyzję. W moim przypadku jest to kwestia czysto praktyczna - mając kilka rowerów jest mocno upierdliwe przerzucanie się pomiędzy różnymi konfiguracjami tychże. Co dotyczy także wpięcia lub jego braku. Fakt, że przejście na platformy nie pociąga za sobą mierzalnych strat w mocy która trafia w korbę tylko pomógł w podjęciu tej decyzji.
Natomiast reszta to polemizowanie z @przecietny.kolarz który wyraził zdanie absolutne. Wykazałem mu szereg wad wpinania, z czym kolega nie polemizuje, bo nie może. Więc zostaje mu tylko ironizowanie i odwoływanie się do "większości" oraz jego własnego zadania.
Ale ja w tym wątku nie polemizuję z "ogólnymi przewagami", ale z jednym twierdzeniem - ciągnięcie ma znikomy wpływ na produkcję mocy, bo to jest jedyna rzecz która mnie w sportowej jeździe szosowej interesuje. Cała reszta "przewag" to kolekcja opinii - a jak wiadomo, miliony much itd.
Dwie dekady temu w środowisku szosowym panowała opinia, że masa rotowana jest sehr important, a miękkie przełożenia są dla staruszków. Teraz te same misie śmigają na głębokich stożkach i kasetach 11-36. To jest ogólnie fascynujące środowisko uprzedzeń i wzajemnie wymuszanego konformizmu.
Chodziło mi raczej o to, że wyciągnąłeś te badanie po to, aby wykazać tezę przeciwną mojej. Co, przyznajmy szczerze, zrobiłeś, ale w bardzo, bardzo wąskim zakresie.