No nie.
Marvelo prawidłowo zaznaczył, że kadencje biegaczy są takie same jak kadencje kolarzy, inna jest metoda księgowania. Co więcej - te kadencje są zbliżone, naturalne, bo czego innego byśmy się spodziewali? Absolutnie nie udowadnia to też niczego na temat ciągnięcia czy pchania czegokolwiek. Jedyne co to wykazuje, że ludzie machają giczołami w tempie ok 80 / min.
Da się, zakładając, że jesteś dopięty do pedała. Nawet były dostepne korby gdzie ramiona były rozprzęgnięte, coby sobie prozacy mogli trenować ciągnięcie. Tyle, że ruch 'ciągnięcia' jest tak nienaturalny, że nawet prozactwo z tego nie korzysta.