Skocz do zawartości

uzurpator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 268
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Metody kontaktu

  • Strona www
    uzurpator.com.pl

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Katowice

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika uzurpator

Weteran

Weteran (12/13)

  • Dedicated Rzadka
  • Conversation Starter
  • Automat Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post

Ostatnio zdobyte

874

Reputacja

  1. Dlatego jestem wielkim fanem ciernych manetek do przedniej przerzutki. Wtedy można w awaryjnych przypadkach kombinować z podkładkami pod młynek i zrobić sobie sprawny napęd z np 48/28 czy inne dziwactwa.
  2. @chrismel A właśnie, że nie. HG+ i zębatki mają tylko znaczenie w przypadku stosowania zębatek N/W, bo "uszy" na łańcuchu 12rz shimano haczą o standardowy profil. Ale w przypadku typowej wielorzędowej korby możesz spokojnie używać czegokolwiek. Nawet korb Srama, jeżeli masz taki fetysz. I tak, nie teoretyzuję, uzywałem na kilku korbach.
  3. Jeżeli coś Ci się pali podczas jazdy, to masz źle wprasowane łożyska. Krzywo lub za płytko. Absolutnie nie jeździć, bo sobie zarżniesz piastę. Jeżeli się pali, to jest super-duper-extra tarcie, a sens łożysk jest taki, że tego tarcia ma nie być.
  4. @KNKS Pierwsze primo - masz rację co do jednego. Jeżeli jeździmy regularnie w ustawkach, to przydaje się mieć wyższe przełożenia, bo grupa zawsze jedzie szybciej. Co do reszty... Sprawność napędu, jeżeli nie schodzisz poniżej 14-15T w wielkości zębatki, to mamy rozmowę o magnitudzie pokroju masy rotowanej. Sprawność przekładni łańcuchowej wynosi te 97+/-1% bez względu na przełożenie. Nawet dane ośrodka kłamstw i manipulacji Ceramicspeed, czyli Friction Facts to potwierdzają. Zmiana 50 na 46 to jest mikrooptymalizacja sprowadzająca się do doboru bardziej użytecznych ekstremów zakresu. W moim doświadczeniu, zawsze lepiej skręcić w niższe przełożenia w takim wypadku. Od tego momentu schodzimy z inżynierii, a wchodzimy na uprzedzenia kolarskiego folkloru. Co do mojego roweru - sugerujesz, że pryncypia są inne dla rowerów szosowych trafiających w Twoje rozumienie, a całą resztą? Mam też zimówkę z 46 z przodu i 11-32 z zadka ( 12rz ) ma kole 700c. Ale to pewno niedostatecznie szosowe, bo ma błotniki... Do tej pory maiłem ze setkę rowerów ( tak, jestem szmatą konsumpcyjną ), któryś na pewno trafił w Twoją definicję. Zdania nie zmieniam. Siła autosugestii. 46 vs 50 to 8% różnicy. Jedno przełożenie, więc byłeś jedno przełożenie wyżej. Mercx zrobił 50/h na 52/14 ( kadencja 103 ). Jezeli więc ukręciłeś 50 na 46/13 to wciąż miałeś dwa wolne biegi.
  5. To ile będziesz w stanie ukręcić zależy tylko i wyłączonie od mocy którą jesteś w stanie wygenerować. Możesz założyć sobie napęd z najwyższym przełożeniem 60/10, co nie oznacza, że kiedykolwiek rozkręcisz go do sensownej kadencji. Sztuka doboru przełożeń polega na tym, aby mieć takie zębatki, coby mieć wygodną kadencję na każdą okazję w której na rowerze się często jeździ. Generalnie, to masz 22 możliwe porzełożenia, i dobrze byłoby z tej ograniczonej puli wyciągnąć maksimum, bez wstawiania sobie przełożeń "ambitnych" na wysokim końcu lub przygotowywać się na alpejskie przełęcze mieszkając we Wrocku. Poniekąd, to już zrobiłeś zmieniając kasetę na 12-25. Enyłej. Praca to iloczyn siły i przesunięcia. Na korbie 172.5 jeden obrót to 1083mm i cisnąc w pedały siłą, "ile tam masz w nogach" rozkręcasz się do "prędkości przelotowej". Zmienisz na 165mm, to jeden obrót to 1036mm. 4.5% mniej. Aby dostać tę samą pracę co ostatnio, to teraz albo ciśniesz 4.5% mocniej, albo kręcisz 4.5% szybciej. Albo po prostu pojedziesz wolniej. Skoro już zmieniasz korbę, to najprościej skompensować to 5% mniejszymi zebatkami. To w naturalny sposób zachęci do szybszego kręcenia. W Chinach dostępne są zębatki 48/32. Przy czym - w moim doświadczeniu, rowery szosowe sprzedawane na rynku konsumenckim są sprzedawane hetero samcom których ambicja przekracza FTP. Zębatki 5x to są dla sexownych, giętkich jak kot, dolce takich jak @KNKS , którzy kierownicę mają do piasty przymocowaną, bo aero. Znaczy się, są zestawione zbyt ambitnie dla przeciętnego zjadacza chleba i kartofli. 53/11 to prozak rozkręca na trwającym 30s finiszu Tour De France. W szosówce mam korbę 48/32, 180mm długości, na kole 27.5 ( więc to 46/30 na kole 700c ). Przełożenie 48/11 zapinam dokładnie w trzech miejscach na mojej standardowej pętli, na łącznie ok 2 minuty podczas 2 godzinnego treningu. Prędkością terminalną jest 50km/h, wszystko ze sporej góry.
  6. Nie pytamy się "czy", ale "ile" szybciej - i czy to jest 4000zł szybciej.
  7. Ten kalkulator pomija kwestię długości korby w obliczeniach. https://www.sheldonbrown.com/gain.html Zmiana korby 172.5 na 165 "podwyższa" cały zakres o 5%.
  8. oo! ten. Stawiam, że mógłbym tam ukręcić więcej, ale zwykle zaliczam go pod koniec standardowej ~60km pętli którą robię po robocie. Normalny czas to ~10:30. CO do tematu - kręcone solo, w pozycji aero naprzeciwnej naturze abominacji - czyli na rowerze FS z szosowami kołami 27.5 i lemondką. Ale fakt - stożek 30mm. W siodle 100kg tucznika.
  9. 1. Nie da się analitycznie określić jaki efekt będzie miała zmiana przełożeń bez solidnej podkładki z doświadczenia oraz, co ważniejsze, w oderwaniu od statysycznego użycia danego przełożenia i długości korby 2. Generalnie - skracając korbę o 7%, kręcisz nogami 7% krótszy okrąg. Aby skompensować to albo będziesz cisnąć mocniej, albo kręcić szybciej. Większość ludzi _raczej_ idzie w szybszą kadencję. Jak bawiłem się krótkimi korbami lata wstecz, to zmieniłem kasetę z 11-21 na 13-28. Tyle, że zmieniłem korbę 170 na 152.5mm. 11T nie miała sensu na 152, podczas gdy na 170 zdarzało mi się ją zapinać. 3. Możesz redukować, ale w praktyce odetniesz sobie jeden bieg - więć z 11 rzędowej kasety zrobi Ci się 10 rzędowa. No i stracisz niskie przełożenia, bo redukować za 25 nie dasz rady. 4. Jeżeli możesz, odwróć mostek i sprawdź. Pewno masz fabrycznie na płasko. Odwrócenie mostka skróci i podniesie kokpit. Jeżeli mam rację, to z korbą 165 Twój problem się pogłębi, bo krótsza korba wymusi wyższe siodło, przez co będziesz musiał się jeszcze bardziej wyginać do kierownicy. 5. Na szosie '1 bieg' to ok 8% zmiany przełożenie. Co odpowiada róznicy o 1 ząbek na kasecie na środku zakresu. W mtb '1 bieg' to 15%, czyli dwa ząbki. Taka heurestyka. 6. Przeleć chociażby Salmopol w tę i nazad, to dowiesz się co rozumiemy pod nazwą "góry"
  10. Musiałbym się zalogować, nie korzystałem od roku Segment to Beskidzka od wiaduktu na Murckach do ronda na Ławkach. Mój najlepszy czas to ~9:50.
  11. @gnomon Mam wyniki ze stravy. Ten sam segment, ten sam ludź, ten sam rower, robione dzień po dniu. Rozstrzał wyników jest ~15%. Najlepszy wynik zrobiłem wtedy, kiedy największa liczba ciężarówek mnie wyprzedziła
  12. Proszę mnie nie nazywać kolarzem. Ja jestem niebezpiecznym pedałem. 1. Przerzutka może zostać jaka jest, zakładając, że zmienia biegi prawidłowo. Zależnie od modelu przerzutki, możesz wejść na minę, gdyż rynek odszedł od ciasnych kaset szosowych, razem z nim przerzutki które to odpowiednio obsługują. 2. Hollowtech II no shimanowska nazwa zintegrowanej osi. Ten chińczyk to jak najbardziej 'hollowtech' 3. Będziesz po zmianie musiał pokombinować z wysokością siodełka i kokpitu, gdyż ramy, dość uniwersalnie, są projektowane pod korby 170-175mm. 4. Zmieniając korbę na sporo krótszą, od razu planuj mniejsze blaty. Krótsza korba pociąga za sobą wzrost kadencji. Jeżeli teraz masz 50/34, idź w 46/30. EDIT: 5, mogę domniemać, że masz trochę za nisko i/lub daleko kokpit, zwłaszcza w dolnym chwycie, przez co brakuje Ci zakresu ruchu nóg. Zanim zabierzesz się za kosztowne wymiany osprzętu kup regulowany mostek i pokombinuj z pozycją kokpitu. 1. 46 vs 50 to ledwie jeden bieg. Nie przesadzaj, to akurat tyle aby 2. 165 vs 172.5 to pół biegu, akurat tyle aby skompensować ten jeden bieg z góry. 3. Kolega mieszka w płaskopolsce. Jak mieszkałem we wrocku, to sobie ciorałem na 11-21. Teraz zresztą też, ale na 11-23. Wręcz ubolewam nad brakiem wsparcia dla ciasnych kaset we współczesnym osprzęcie. 4. A to akurat prawda, korby 10/11/12 _generalnie_ są zamiennie kompatybilne Ogólnie, to banda prześmiewców z was. Kolega wyraźnie napisał - nie posiada zakresu ruchu na tyle dużego, aby wygodnie kręcić korbą 172.5. Więc dobrze kombinuje z korbą 165.
  13. @D1ckSteele Jeżeli wyjdziesz z poziomu rowerów marketowych to żaden pojedynczy upgrade nie jest odczuwalny, chyba, że robisz coś dramatycznie różnego od tego co posiadasz - np zmienisz koła na 27'5 z oponami grawelowymi. Koła w swej naturze są strukturą naprężoną, z natury sztywną. Dobrze zaplecione koła są nierozróżnialne dla człowieka w tym jak pracują. Koła z głębokim stożkiem są _ciut_ szybsze. Nie zauważysz tego z poziomu siodła, ale jak będzisz prowadzić skrupulatne notatki, to zauważysz niewielki wzrost prędkości na treningach tempowych. Niewelki - 1-3%. Może. To są róznice pokroju: na 10km czasówce przyjechałem 10s szybciej.
  14. @KNKS Uważaj, bo wrzucę nową wersję Anachronixa na forum
  15. @D1ckSteele Jeżeli chcesz sobie kupić koła, to kup sobie koła. Nie szukaj u obcych zezwolenia pod pozorem "osiągów". Głównie dlatego, że rower to bardzo dojrzała maszyna i 'osiągów' w postaci którą da się zauważyć nie da się kupić. Nawet jakbyś kupił najbardziej wyczesane karbą / tytą koła do czasówek, to zyski będą mizerne. Jeżeli chcesz jeździć szybciej, to dalej zrzucaj wagę, oraz kup miernik mocy i trenuj. Dla wygody, to sugeruję siodełko na sprężynce, pokombinuj z pozycją siodła/kierownicy, kątami nachylenia, może długością mostka. Poza tym @chrismel ma rację, pozycja + lemondka + odzież to +10% speeda na płaskim. @KNKS Wykazujesz daleko idący fundamentalizm. Rowery to dobra konsumpcyjne. Jak będę miał ochotę na karbonowy wypas za 20 średnich krajowych to _se_ kupię i będę do roboty jeździć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...