Skocz do zawartości

Eathan

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 340
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Ostatnia wygrana Eathan w dniu 29 Lipca

Użytkownicy przyznają Eathan punkty reputacji!

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Silesia

Ostatnie wizyty

9 169 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika Eathan

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Automat Rzadka
  • Bardzo popularny Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Reaktywny

Ostatnio zdobyte

1,6tys.

Reputacja

  1. hm no to ja w 501 po 2-3h jeździłem ale pizgało koszmarnie. No nic w sklepie sprawdzę te buty i zobaczymy.
  2. @Charvel cena tych Lakeów to ok 1000 zł. Akurat ten link jaki wkleiłem jest z czapy. Ale faktycznie Rogelli sporo tańsze. Dużo na nich najeździłeś? Po jakimś czasie zaczyna pizgać?
  3. @BlueRider123 jeszcze raz napisze, że zakup roweru to najmniejszy wydatek w całej tej zabawie w jeżdżenie Jeżeli chodzi o zimę to mam kilka rozwiązań. Na przykład: kurtka rab borealis + merino jak jest zimno to wtedy mam kurtkę zimową Martombike (ciepła) + pod to koszula merino. Przy ekstremalnym zimnie jest miejsce na włożenia jeszcze bluzy. Spodnie. Tutaj od zeszłej zimy używam spodni z decatlona. Membrana, ocieplenie. Kluczowa sprawa to wiatroszczelność na kolanach i klejnotach. Czyli generalnie przód spodni. W samej nogi mniej marznę więc te spodnie robią robotę i wystarczają niezależnie od tego jak pizga. Buty - marznę w stopy. Używam zimowych butów SPD, ale i tak marznę. Mimo skarpet merino. W tym roku pewnie pomyślę o https://velo-store.pl/3018662-buty-lake-mxz304-czarny-bialy?variant=12080160 Rękawiczki - znowu pizga mi w ręce. Tutaj używam Shimano z gore tex. Jest znośnie ale nie idealnie. Pewnie będę szukać dalej.
  4. Rower jest najtańszym elementem w jeździe na rowerze. Prawdziwe koszty zaczynają się później. letnie krótkie spodnie + nogawki zimowa mogę się nie sprawdzić. Odmarznie ci tyłek i klejnoty. koszulka letnia + rękawki zimowe też się nie sprawdzą z ochraniaczami na buty też może być różnie. będą Ci marzły też dłonie Generalnie wszystko zależy od tolerancji na zimno, temperatury za oknem. PS Pod kas czapeczka do biegania z Decathlona daje radę.
  5. Nie wiem jak wygląda sytuacja na Łagiewnickiej ale może tą drogą do Krzyżowej i wpadasz na Żabie doły i dalej jest spoko.
  6. Czasem wpadam tam na gravelu. Nawet w ostatnią sobotę tam byłem. Generalnie jak od Bytomia wjedziesz ul. Krzyżową, potem przejdziesz przez stawy i wyjedziesz na ul. Wiejską i dalej do Chorzowa Starego to większość jest po znośny asfalcie. Kawałek po szutrze przez stawy jest ok. Jeżeli jednak pojedziesz przez stawy w stronę Bytomia i okolicy Rozbarku to jest ciulato. Zdecydowanie nie warto pakować się po deszczu. Jak jest sucho to jest dziurawo, kurzy się i nic fajnego tam nie ma. PS Jak mi powiesz mniej więcej skąd i gdzie chcesz sie dostać to może akurat będę mógł coś podpowiedzieć.
  7. @Gabik83 tylko pytanie, czy dopłacając do DT dostaniesz oryginał, czy chińską replikę. Może się okazać, że dostaniesz tę samą jakość co w chińczyku
  8. @marcingrychtol po co jeździć do Bytomia A tak poważnie to lekko nie jest. Jedno i drugie miasto do bogatych nie należy więc nie ma co liczyć od fanaberię rowerowe. PS Nie wiem, czy próbowałeś przez Żabie Doły.
  9. @KNKS ja to jednak mam inne podejście. Zamiast clić i dociążać import z Chin powinniśmy ułatwiać życie naszym. Niech mają możliwość bycia tańszymi i konkurowania z tanimi Chinami. Kierunek jaki podajesz powoduje, że nasi producenci nie mają presji zbijania cen i po prostu są drodzy a potem wymuszają wzrost cen tańszych produktów.
  10. Może kupiłeś za mały rower?
  11. @wojtt80 ostatnio USA jest bardziej passe niż Chiny
  12. @chester_jds nawet jakbyś bardzo chciał to nie bardzo się da... Kupujesz karbonowego krossa i dostajesz ramę od p. Chińczyka, napęd made in china.... Nic tam nie jest polskie. Co najwyżej rower zmontowano u nas.
  13. @CoolBreezeOne skoro miałeś tylko stłuczony to inna sprawa. U mnie było mocniej pogruchotane. Też pracowałem z tym barkiem. Było zabawnie, ale co zrobić. Najgorsze były noce. Wyglądało to tak, że brałem mocne środki przeciwbólowe, spałem chwile a potem już nie . Powrót na rower po 5 tygodniach był ciekawym doświadczeniem. Po pierwsze sama jazda po równym powodowała lekki dyskomfort ale dało się jechać. Skręcanie było pewnym wyzwaniem ale też się dało. Natomiast poważnym problemem były szybkie i gwałtowane skręty np. omijanie czegoś czego nie zauważyłeś dostatecznie wcześniej. Dochodziła głowa, która nie ułatwiała i panicznie bałem się np. wymijać innych z uwagi na to, że zakładałem nieprzewidziane akcje z ich strony i bałem się gwałtowanych ruchów.
  14. Suport wymieniony. Najpierw mi się nie chciało i uznałem, że skoro i tak musze jechać po suport do sklepu z serwisem to niech wymienią. Jednak na pytanie, czy można tak z marszu usłyszałem, że jednak mam zostawić rower na 2 dni i powinny się wyrobić. Kupiłem więc suport i wymieniłem sam. Nie wiem ile kosztuje wymiana w serwisie, ale pewnie zwróciło mi się narzędzie o którym sobie przypomniałem i które kupiłem blisko 2 lata temu https://pl.aliexpress.com/item/1005005896124123.html?gatewayAdapt=glo2pol Zajęło mi to 20 minut. Laikiem jestem, robię takie rzeczy od święta i to chyba 2 press fit jaki wymieniłem w swojej karierze. Serwis ogarnia dużo szybciej i to szybka kasa była... PS Samo narzędzie z Ali kupiłem za 96 zł w styczniu 2025 roku. Dzisiaj 160 zł. Mam wersję z pudełkiem plastikowym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...