@CoolBreezeOne skoro miałeś tylko stłuczony to inna sprawa. U mnie było mocniej pogruchotane. Też pracowałem z tym barkiem. Było zabawnie, ale co zrobić. Najgorsze były noce. Wyglądało to tak, że brałem mocne środki przeciwbólowe, spałem chwile a potem już nie . Powrót na rower po 5 tygodniach był ciekawym doświadczeniem. Po pierwsze sama jazda po równym powodowała lekki dyskomfort ale dało się jechać. Skręcanie było pewnym wyzwaniem ale też się dało. Natomiast poważnym problemem były szybkie i gwałtowane skręty np. omijanie czegoś czego nie zauważyłeś dostatecznie wcześniej. Dochodziła głowa, która nie ułatwiała i panicznie bałem się np. wymijać innych z uwagi na to, że zakładałem nieprzewidziane akcje z ich strony i bałem się gwałtowanych ruchów.