Skocz do zawartości

Eathan

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 444
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Ostatnia wygrana Eathan w dniu 29 Lipca

Użytkownicy przyznają Eathan punkty reputacji!

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Silesia

Ostatnie wizyty

9 857 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika Eathan

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Automat Rzadka
  • Bardzo popularny Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Reaktywny

Ostatnio zdobyte

1,6tys.

Reputacja

  1. @wierzbajol z autopsji mogę powiedzieć, że u mnie najlepiej spisywały się oryginały od Garmina. Reszta była taka sobie. Mówię to na przykładzie 820/830 oraz 1040.
  2. Nowa cena: 300 zł z wysyłką do paczkomatu
  3. Kupiłem firmowy zestaw syncrosa dla tego roweru. Generalnie jest ok ale 1 kawałek odklejał się. Mowa o tym na rurze podsiodłowej. Schodziło to od strony koła do samego dołu. Reszta jest ok i spełnia swoją rolę
  4. Tutaj przykład kasku z minimalistycznym mipsem nowej generacji - UVEX Surge aero MIPS. Kaski które były kiedyś to przeszłość. Dzisiaj poszło to do przodu. ABUS Airbrakeer 2.0 też ma stosunkowo mały mips. Nie zmienia to faktu, że jest ciut ciężej ale już nie ma problemów z ograniczeniem wentylacji jak to miało miejsce w przeszłości. Sam mam w domu kilka kasków: Trek z MIPSem - jeszcze rozbudowana klatka od środka (nie żółta ale czarna), leży i nie używam bo po 2 sezonach stał się niewygodny, zaczął gnieść, co ciekawe wypięcie mocowania MIPSa w jednym miejscu pomaga, ale pewnie wpływa na funkcjonowanie całego systemu, Rudy bez MIPSa - wspomniany Rudy, jest świetny, wygodny, lekki, lepiej wentylowany od Treka, Leatt z turbine 360 - świetny na MTB, wygodny, turbinki są fajne i nie wpływają na wentylacje. Miałem też styczność z Trekowym wavecel, ale to jednak coś zupełnie innego. Dla mnie to bardziej dodatkowa strefa zgniotu, która ma ciemną stronę w postaci słabej wentylacji i na lato odpada. Dla mnie każdy kask jest ok pod warunkiem, że: jest! jest poprawnie założony, zapięty i dopasowany, ma sensowne wentylacje, które pozwalają uniknąć gotowania czachy latem, stoi za nim poważny producent, który włożył energię w badania, rozwój i technologię. I prawda jest taka, że jak mamy pecha to nie pomoże mips, turbinki, wavecelle i reszta wynalazków.
  5. @zekker wymianę sznurka w butach ogarniałem zestawem z Lidla. W sensie takim zestawem różnych końcówek śrubokrętów precyzyjnych. Tam była odpowiednia końcówka.
  6. @cervandes nawet nie mów. Mnie to też kusi. Tyle, że u mnie to bardziej kosztowne bo jednak bym szedł w klamki z przyciskami (zaczynają się od Force AXS). Dzięki temu wyleciałby knog z kiery
  7. @ernorator jeszcze warto pobawić się z ciśnieniem w oponach bo to pozwala uniknąć ciągłej jazdy na stojaka
  8. btw @pecio zwróć proszę uwagę na to, czy jakiś brak connect+ wycina jakieś istotne funkcjonalności 1060.
  9. wow 30h to już nabiera sensu.
  10. Btw jak tak patrzę @pecio na Twoją fotę i foty 1050 to znowu zmieniło się to co widać na ekranie? Czy oni nie mogą mieć spójnego interfejsu? A może 1050 dostało nowy interfejs w aktualizacji?
  11. Ciekaw jestem wyników i jakiś recenzji na forum
  12. Widać, że kolega @pecio zamilkł po wizycie kuriera z EDGE 1060. Czy to znaczy, że nowa zabawka od Garmina go zabiła?
  13. Fajnie, że producenci idą po rozum do głowy i zaczynają dawać siodła na których da się jeździć. To słuszny kierunek bo kupowanie rowery z grubą kasę i natychmiastowa zmiana siodła na inne była zawsze frustrująca. To siodło Cubowe fajne jest, dobrze wygląda, jest lekkie i jak widać powyżej wygodne.
  14. Gratki @Wojcio i samych fajnych kilometrów. PS Co to za siodło fabryczne?
  15. No i wpadło 7000 km w tym sezonie. Wypada podsumować i powiem Wam, że trudno napisać coś więcej. To po prostu świetny rower. Poprawny do bólu w każdym aspekcie. Nie generuje problemów, które mogą zaskoczyć. Do tego jest wygodny i pozwala cieszyć się jazdą. Właściwie to przez ten czas dopadły mnie: wymiana klocków - dość szybko schodzą więc kilka razy zmieniłem, wymiana opony - fabryczna gruma (G-One RX) na tyle po 4000 km zmienił się w slicka więc wymieniłem na wersję G-One R, wymiana suportu - poddał się, wymieniłem na taki sam. Odnoszę wrażenie, że szybko padł, ale internety podają, że jednak wszystko jest w normie. wymiana łańcucha - po +4000 km wymieniłem mimo, że przymiar ParkToola i p. Bronisława nie zgłaszał potrzeby, założyłem Force, problem z siodłem - zaczęło skrzypieć, próbowałem wymiany na selle, wtb i finalnie wróciłem do skrzypiącego Syncrosa, który zastąpię takim samym modelem ale ciut wyższym - tytanowe pręty, zmiany w skorupie i niższa waga. Kształt jest idealny dla mojego zadka więc nie mam już ochoty na eksperymenty. Cztery pierwsze to typowe rzeczy - się jeździ to się zużywa. Co do siodła to lekka wtopa producenta. Skrzypi w miejscu, gdzie pręty są osadzone w skorupie. Wkurza, ale nic ponad to. Przypomnę, że istotny był dla mnie schowek w ramie. Niestety tutaj go nie ma, ale okazuje się że można bez tego żyć. Zmieniłem zestaw narzędziowy na bardziej kompaktowy i wożę w płetwie. Jak potrzebuje miejsca w płetwie to organizer (całość zapakowana w wygodny organizer EDC) leci do kieszonki w koszulce. Miałem obawy przed elektroniczną przerzutką. Okazuje się, że nie było ku temu podstaw. Bateria starcza na ok 1000 km. Czasem ładuję szybciej jak np. wiem, że jadę gdzieś dalej a już mam nastukane 800km. Bywało, że zapomniałem naładować i po włączeniu Garmin zgłosił krytyczny poziom baterii. Okazało się, że "rezerwa" jest spora i na spokojnie 120 km przejechałem i przerzutka nie padła. Baterie w klamkach nie wykazują oznak zużycia. Profilaktycznie zmienię na wiosnę. Pomiar mocy Quarka w osi. To bonus, który dokupiłem i fabrycznie go nie było. Zasilanie z paluszka AAA to świetna sprawa. Dopiero przy 7000km pojawił się monit o wymianę baterii. Jeszcze nie zmieniłem, działa. Poza tym pomiar nie sprawia problemów. Obawy miałem odnośnie obejmy sztycy. Przypomnę, że to taki nietypowy element z carbonu, lubi pękać. Dokręca się go na 4 Nm. Bałem się to ruszyć, kupiłem odpowiednik z alu na Ali. Okazuje się, że nic nie pękło, trzyma jak szalone. Dokręcam kluczem dynamometrycznym jak mam ale zdarzało się, że musiałem z ręki dokręcić. Używałem klucza trzymając za krótszy koniec. Problemów nie odnotowałem. Zaskoczeniem na plus to jarzemko sztycy. Pierwszy raz widziałem taki patent. Czyszczenie i regulacja to czysta przyjemność.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...