Używam cranków od lat, shimano tylko okazjonalnie ale pewne różnice są na korzysc shimano, wpięcie jest bardziej intuicyjne w crankach trzeba wyczuć i się nauczyć wpinać ,w shimano "samo wchodzi ", shimano mają mozliwosc regulacji sprężyny, są trwalsze. Cranki raz na dwa lata czasem raz na rok trzeba rozbierać smarować i kasować luzy, sprężyna po czasie myślę,że ok 2 lata jest wyraźnie słabsza, bloki są na pewno mniej trwałe ale mi pierwszy komplet wytrzymał 6 lat. Zalety w błocie i śniegu są bo nigdy nie było problemu z wpięciem, są lżejsze i ciekawe-inne ale klasyczne ubijaczki mają mniej podparcia od shimano. Pd m520,540,xt to znany sprawdzony i poularny produkt. Do Twoich zastosowań wziąłbym shimano, ja używam ubijaczki do xc/maraton i w gravelu. Na korzyść cranków większy luz roboczy po wpięciu podobno zbawienny dla problemów z kolanami i możliwość dopasowania kąta wypięcia poprzez odpowiednie przykręcenie bloków.