Skocz do zawartości

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 075
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana kaido2 w dniu 21 Stycznia 2025

Użytkownicy przyznają kaido2 punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika kaido2

Mentor

Mentor (11/13)

  • Od roku
  • Automat Rzadka
  • Bardzo popularny Rzadka
  • Dedicated Rzadka
  • Reaktywny

Ostatnio zdobyte

1tys.

Reputacja

  1. Jeździłem na Mezcalach 2,1 i spoko, ale chiński Ontrack okazał się lepszy Służy jako zimowy treningowy Co do jodełki w SS której się obawiasz,- bieżnik przełajowy który musi działać i działa Sprawdzałem w każdych warunkach
  2. Tak WTB Riddler TCS. Trzeba pamiętać, że to lekka delikatna( boki) sportowa opona, a więc kamiory na dużej prędkości mogą ją na zawsze wykluczyć. Pracuje świetnie, leci się na tym miło. W SS-ach jodełka spoko trzyma. Są dwie wersje, z wkładką i bez . Z wkładką zamula przez nią właśnie i jest efekt nalanej gumy. Te bez są lekkie i leci się szybko. Riddler i SS są do siebie bardzo podobne jeżeli chodzi o prace , żywotność i właściwości . Różnią się tylko bieżnikiem
  3. Żeby jechać po piachu potrzebna jest odpowiednia prędkość, rytm, siła pod nogą, pewny oraz mocny chwyt kierownicy i ciśnienie. W zależności od rodzaju piachu wybieramy wąską oponę przełajową, albo szeroki odpowiedni balon. 38 jest dla mnie uniwersalna, na pewnych rodzajach piachów nadrabiam techniką. Mogę polecić WTB Riddlera, bądź Gravelkinga SS( tu stosowałem rozmiar cx32). Obydwie są bardzo przyzwoite na asfaltach szutrach. Ich bieżniki nie pozwalają przyklejać się glinie a więc rower się nie zaklei po 100 metrach. Jazda w błocie na tym to oczywiście też technika, aczkolwiek i tu sprawują się całkiem ok w zależności w jakim błocie się jedzie.
  4. Race. To co piszą zależy od tego jak dany autor odbiera rzeczywistość. Faktem jest, że istnieją jeszcze bardziej agresywniejsze geometrie. Za endurance można by przyjąć Jaguara, gdzie sloping jest już dodatni Jeżeli jesteś w stanie się dostosować do RC na dłuższy dystans, to nie ma się nad czym zastanawiać Jeżeli istnieje możliwość przymiarki gdziekolwiek, to ostatecznie bym skorzystał aby rozwiać wszelkie wątpliwości. One stoją jeszcze po Deklach, tylko trzeba zorientować się dokładnie gdzie.
  5. Typowe klasyczne RC patrząc na to: Ale można je spotkać w Deklach i się przymierzyć. Przejechanie na tym tysiaka non stop , czy ścigania się nawet na wigryku to jest tylko i wyłącznie kwestia preferencji własnych ukierunkowanych dodatkowo poprzez odpowiednie wytrenowanie 6,5 koła za ten rower uważam za dobrą cenę i gdybym stał przed wyborem to bym kupił.
  6. @marcesco, @Melka tak jak wspomniałem kasetę można wymienić. Przerzutka Apexa obsługuje kasety 11-42, koszt takiej kasety Sunshine/Goldix https://pl.aliexpress.com/item/1005005736469861.html?src=google&src=google&albch=shopping&acnt=897-548-8760&isdl=y&slnk=&plac=&mtctp=&albbt=Google_7_shopping&aff_platform=google&aff_short_key=UneMJZVf&gclsrc=aw.ds&&albagn=888888&&ds_e_adid=734888617663&ds_e_matchtype=search&ds_e_device=c&ds_e_network=g&ds_e_product_group_id=2401684903178&ds_e_product_id=pl1005005736469861&ds_e_product_merchant_id=681531578&ds_e_product_country=PL&ds_e_product_language=pl&ds_e_product_channel=online&ds_e_product_store_id=&ds_url_v=2&albcp=22225994317&albag=175554681837&isSmbAutoCall=false&needSmbHouyi=false&gad_source=1&gad_campaignid=22225994317&gclid=CjwKCAjw7vzOBhBxEiwAc7WNr4-zyQa9Ot8dIDfO7HN9Q6PYc99AYGH0nZ2_qhYQlNeAPpj8w5yh_BoCfjwQAvD_BwE Ponoć da się tam upchać 46 i też to działa bez problemu, ale tego nie sprawdzałem bo nie stosuję takich kaset. Oczywiście może dojść wymiana łańcucha, jednak nawet jak dopłacić dwie stówy z uwagi na wymianę tych dwóch rzeczy, to ten rower nadal miażdży konkurencję
  7. @chrismel, to jest bardzo dobry pomysł pod warunkiem, że się ma konkretne mechaniki. Hydrauliki niczego nie gwarantują @Melkaw tej sytuacji wybór jest tylko jeden,- Boreas 1Lite (Tak przejrzałem propozycje no i niestety ale nie ) Cena za jaką można go dostać, powoduje że miażdży jakąkolwiek konkurencje( starsze roczniki na wyprzedażach/ powystawowe 2250-2500) Rower jest dość lekki jak na tego typu sprzęt w tej konfiguracji, bo waży w rozmiarze 54 10,5 kg Pozycja na nim jest dość agresywna, jak na szosie RC,- w sumie to jest rama Huragana w której zmieniono kąt główki, by pewnie zachowywał się w terenie. Całość stoi na osprzęcie Srama. Apex 1x10 z korbą ze zintegrowaną osią ( a nie jak praktycznie wszędzie kwadraty) + stare poczciwe mechaniki MTB Avidy 5 Mnie zakres napędu 40/11-34 na góry w zupełności wystarcza ( wyjeżdżałem skosy 16%), ale kasetę ostatecznie można zmienić. Hamulca starczyło bez problemu na zjazdach szutrowych + średni kamień wielkości pomarańczy w zakresie prędkości 60-65 km/h. Teoretycznie nie powinno być tak różowo, bo tarcze najtańsze RT10, a jednak hamuje świetnie i nie trzeba do tego używać drakońskiego łamania klamek( chodzi lekko). Użyto tu pancerzy Jagwire cex co też sprawia tak skuteczne i lekkie działanie tego hamulca z klamkami Apexa. Tłumienie drgań pomimo że praktycznie cały rower jest aluminiowy o dziwo jest na dość zaskakującym poziomie zapewne za sprawa opon ( w moim przypadku WTB Riddler), grubej owijki Fizik i całkiem przyzwoitego karbonowego widelca. Jeżeli chodzi o same koła no to za ta kase nie ma co oczekiwać cudów, ale i tu jest miłe zaskoczenie, bo kręcą się nader spoko , pomimo iż czuć , że "dwu kilowe kloce", to rower zbiera się całkiem dobrze ( naciąg szprych jest równomierny i odpowiedni, obręcze sztywne i koła nie są gumowe). Rower ten służy mi do treningowego tłuczenia ( duże nierówności na prędkości, latające kamole, technika) i był to świadomy wybór spośród wielu opcji na żywo. Brał też udział w kilku wyścigach, gdzie w tym przypadku mam też karbą
  8. Nie. To wystarczy aby kupić suport w standardzie BSA68 z długością osi 124,5
  9. No zdarzało mi się butować ( przełaj jednak nie opuszcza) w pewnych specyficznych miejscach i warunkach gdzie było już mega dla wybitnych koneserów, a odpuścić nie mogłem z prostej przyczyny Musiałem być w robocie na daną godzinę, dst 100 km ( ze samiuśkich gór) od miejsca zamieszkania , komunikacji 0 Zawsze mówiłem tak: Jeżeli organizator odpuszcza imprezę w danych warunkach , to ja też odpuszczam , bo nie ma potrzeby rzeźbienia bez potrzeby chyba , że? Plan tego wymaga. Niestety jeszcze mi się to nie zdarzyło no i dymam w tych wichurach, śniegach, lodowiskach Ale z drugiej strony? Jakby to nie było fajne to bym ten rower już dawno rzucił w.... A trzecia sprawa. Co wypracuje to też moje
  10. Tylko piszę jaki był zamysł mądrzejszych, a kto na czym jedzie? Jak komuś lepiej ( efektywniej i wygodniej) na wigryku czy czym innym, to proszę bardzo. W tym wszystkim liczy się efekt końcowy A to się jak najbardziej zgadza. Ten trend jest już od dawien dawien
  11. @KNKSteraz już czaję :) Nawet odbywa się ultra maraton gdzie ludzi nie brakuje i ludzie się ścigają. Najdłuższy dystans kończy w nocy przy podobnych temperaturach
  12. Nie koniecznie skrajne i dziwne, to są po prostu wnioski z pewnych obserwacji, czy własnych doświadczeń. Jeden takie zjawiska obserwuje codziennie , bo ma na co dzień, inny wogóle nie spotyka, i nie należy tego przypisywać tylko i wyłącznie szosowym napinaczom, a ogólnie ludziom. Jeżeli coś jest niecodzienne , to zwróci uwagę każdego. Różne hasła nieraz słyszałem od osób po których bym się tego nie spodziewał i to nie były jednostkowe przypadki Posiadam różną maszynerię, w tym tą nie koszerną, wyglądająca pokracznie w konfiguracjach że makgajwer mógłby się zawstydzić, tylko ja opinie innych w tycie mam, wyścig weryfikuje . Mnie interesuje fun, osiągnięty cel i efekt . Po to to jest
  13. @JWOto było pytanie retoryczne
  14. Enduransiak jak sama nazwa wskazuje, przewidziany był/ jest jako sprzęt dalekodystansowy ( pod sport wytrzymałościowy ) i nie mówimy tu o 300, czy 500 km które można z RC-ka , a od tysiaka w górę, gdzie już praktycznie nic nie istnieje zwłaszcza jak jest po górach . Można się super przygotować i zmęczyć typową szosą takiego tysia ( co zresztą przykozaczyłem i zwyzywali mnie od deb..li), jednak nie zmienia to faktu, że takim enduransiakiem będzie zdecydowanie efektywniej, bo chociażby plecy będą jeszcze istniały i można normalnie korzystać z chwytów ,a nie "drewniany" i tylko z górskiego ( i weź tu teraz zjedź ostry zjazd 80-90 km/h siedząc nieruchomo wyprostowany na krześle) Nie wnikam, bo to nie moja sprawa, kto i gdzie idzie na łatwiznę " bo po co mam cokolwiek robić, kupie rower który sam jedzie i będę na nim wyprostowany, żeby nie złamać pleców", czy ma pewne problemy zdrowotne ( a chce znów pojeździć szybko zapewne najniższym kosztem) wybierając rower pod hasłem " szybki komfortowy", tylko dzięki pewnemu podejściu, można te sprzęty spotkać w miejscach dość nienaturalnych Stąd można odebrać wrażenie, że "enduransiaki i wszelkie szosopodobne" to jakieś wymysły dla mieńczyzn A to konfigurację , które powstały w jakimś z góry zamierzonym celu/przeznaczeniu Co do kół , to na karbonowych ( przy tym samym ogumieniu) komfort pokonywania sekcji brukowych jest zdecydowanie lepszy , a to pozwala przelatywać przez nie jeszcze szybciej No i nie trzeba kupować nie wiadomo jakiego karbonu CSC-ki z filmu w zupełności wystarczą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...