To , że 90% ma nie oznacza, że mieć musi. Wynika to z tego co zaobserwowałem, z pewnych dwóch sytuacji. Natomiast z mojej perspektywy, człowieka który sporo ma za sobą ciężkich ultra maratonów , tak jak wspomniałem jest to zbędny balast. Naprawdę wystarczy jeździć żeby jeździć, bo żadne gadżety tego nie zastąpią.
Tak wygląda mój set na którym w tym roku wykręciłem życiówkę z krótką kimką na MPP i pojechałem treningowo wcześniej wspomniane BBT (, bo żadnego tysiąca w tym roku wcześniej nie zrobiłem, więc był motywator). Po jednym jak i drugim, zero bólu rąk, kolan, achillesów, zero obtarć, bólu dvpy i nawet smarować nie trzeba.