Biorąc pod uwagę upośledzenie prowadzenia i fakt że ciężar , że każdy kilogram z tyłu rośnie do kwadratu pod tym względem to szosie tak jest A im cięższy i dłuższy tym jest jeszcze gorzej Natomiast biorąc pod uwagę dłuższy ogon w trekkingu( tylne koło) to jest stabilnie, ale laczek opornik swoje robi i ostatecznie jest to ciężej W jednym i drugim przypadku tylne obciążenie jest niepowołane , stąd generalnie uciekło się z zsakw i poszło w bikepackin który umozliwia dobre rozłożenie ciężaru na całym rowerze Wiem co mówię
Bo tu oprócz tego dochodzi montaż urządzeń na kierze, potrzeba dostępu do pulpitu, czy łatwego sensownego pakowania . Zwłaszcza przy szybkich ultra masz podzielone tak, że do małych toreb wchodzą ciężkie małe graty i żarcie gdzie łatwą dostępność do tego masz z przodu, a na tył idą lekkie ciuchy i inne lekkie rzeczy których nie będziesz praktycznie używał ( np pogoda ma być ok idą awaryjne przeciwdeszczowe, bluzy etc) i wtedy tył nie ciągnie , nie majta, jedziesz normalnie w korbach.Pakujesz wszystko tak, aby tył i kiera nie były za ciężkie , ale waga jednego i drugiego nie może być kosmiczna, bo to będzie pływać, więc dochodzi jeszcze pakowanie w torby które można wsadzić w środkowy trójkąt, za kiere...Endurance i wygodne siodło oraz ciuchy i wkładka najlepiej, choć jak widać na powyższym foto MPP 2024 ( 1000 km i 10 km up) pojechałem na bardzo agresywnym RC , na damskim siodle i manetkami na ramie dla czystego funu i nie było problemu , kwestia przyzwyczajenia i wytrenowania