Ninja mi zdechła (zdechł?) przy przebiegu 1900km. Zatem nowe łożyska, w które chyba tym razem zajrzę i docisnę smaru pod korek, bo jak tak to ma wyglądać, że ja trzy razy w sezonie będę musiał reanimować wkład to ja pierniczę taki układ. Następne kupię Enduro zamiast tokenowych a jak i te padną to wywalam ten paździerz i wciskam kulturalnie BB94. Jak to jest możliwe, że w starszym rowerze mam MT800 wkręcony, najechał około 30kkm i nadal chodzi bez najmniejszego zarzutu a te w press fitach wykańczam co chwilę?
Przynajmniej się mogę spodziewać jak będzie wyglądało piekło do którego kiedyś trafię. Będzie ładna pogoda, fajne traski, dobry rower... na oponach z oporami > 50W i trzeszczącym suportem.