Od dekad używam baterii litowych, zacząłem od kamer i modelarstwa w czasach, gdy w telefonach nadal były Ni-CD i Ni-MH. Moje rady i sugestie:
Nie zostawiać pod ładowarką np na noc. Po naładowaniu odłączyć żeby nie utrzymywać 100% godzinami co cykl. Ładować mniejszą mocą niż szybkie ładowanie. Jeśli Ci nie zależy na czasie, to 0,5C jest optimum pomiędzy czasem ładowania a żywotnością ogniw. Osobiście starałem się zawsze ładować 0,25C. Nie ładować i nie przechowywać w gorącym miejscu, nasłonecznionym itp. Rozładowania do zera się nie obawiaj, nie jesteś w stanie rozładować takiej baterii do zera, bo 0% a faktyczne zero prądu w ogniwie to zupełnie dwie inne wartości. Procentowy wskaźnik jest tak wyskalowany, że bateria ma 0% i się wyłącza daleeeeeeeko daleeeeeeeko od szkodliwego, faktycznego wydrenowania baterii do ZERA. No i przechowywanie: kategorycznie nie przechowujemy baterii litowych w stanie 100% naładowania. Najlepiej jest nie ładować jej po każdej jeździe, tylko przed jazdą, żeby skrócić możliwie najbardziej jej czas leżakowania w stanie pełnego naładowania.
A jak ktoś pisze o tym, że bateria po 5 latach nie ma zauważalnego spadku pojemności, to jedyne co można na tej podstawie stwierdzić to to, że nie jest spostrzegawczy. Bateria po 5 latach sama z siebie, nawet nieużywana ulegnie degradacji przynajmniej o 10%.