Skocz do zawartości

TomekGromol

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Warszawa

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika TomekGromol

Uczeń

Uczeń (2/13)

  • Od miesiąca
  • Collaborator
  • Od tygodnia
  • Reaktywny
  • Pierwszy post

Ostatnio zdobyte

1

Reputacja

  1. Nawet jeżeli wjechałbym w jakąś dziurę to bez przesady żeby od tego pękła rama i rozwarstwiła się felga przy jednoczesnym braku jakichkolwiek śladów na oponie. Ok, nie jeździłem cały czas po idealnych asfaltach ale żadne uderzenie nie miało miejsca. Rama pękła z powodu wady klina mocującego sztycę, który finalnie został wymieniony na nowy i teraz z klinem nie mam już problemów.
  2. Jeżdżę na ciśnieniu około 7 bar, ważę 82 kg. I żadnej dokumentacji technicznej nie dostałem, a na stronie żadnej takiej informacji też nie ma.
  3. W ogóle zobaczcie, to jest zdjęcie które zrobiłem na gorąco po tym jak poczułem bicie na kole. Na oponie nie widać żadnego otarcia, żadnego śladu po uderzeniu. Na samej obręczy z resztą poza tymi odpryskami lakieru na samej krawędzi nie ma po prostu żadnego śladu, żadnego otarcia, nic. To po prostu fizycznie nie jest możliwe, żebym uderzył samym rantem obręczy. To koło po prostu rozpadło się podczas jazdy! A łącznie przejechałem na tym rowerze niecałe 500 km i już rama pękła i koło się rozpadło. Ciężko uwierzyć, że ktoś może sprzedawać w ogóle rower w takim stanie, przecież jazda tym jest zwyczajnie niebezpieczna.
  4. No tak, ale ten karbon jest ewidentnie do wyrzucenia. Jak nawet ścisnąłem to miejsce palcami to trzeszczało I chrupało. Mój kolega który od dwóch lat jeździ na karbonowych kołach był w szoku, bo mówił że nie raz jeździł na tempo po dużo gorszych drogach i nic się nie stało nigdy, a tutaj przecież rower łącznie nie ma przejechanych nawet 500 km a już rama pękła i koło rozwalone. Po prostu koszmar.
  5. Na obręczy widać znak po uderzeniu, więc reklamacja pewnie zostanie od razu odrzucona... Tylko ja serio nawet nie wiem gdzie to się mogło stać... Poza tym nawet jeżeli gdzieś faktycznie otarłem to jak to jest możliwe że od razu felga się rozwarstwiła?
  6. Chciałem już go zwrócić przy pierwszej reklamacji, ale Sava się nie zgodziła i utrudniali maksymalnie reklamację. Na koniec w ogóle wysłali mi maila, że to pęknięcie to nie była wada fabryczna, ale pomimo to naprawili i nie obarczyli mnie kosztami. To jest jeden wielki żart!
  7. Ja po prostu nie wierzę w to co się dzieje... Rower w końcu do mnie wrócił, rama wydaje się naprawiona, w tym miejscu została na nowo polakierowana, klin siedzi. Ale gdy chciałem się przejechać żeby wszystko sprawdzić to po ok 70 km, gdy z klinem nadal wszystko było dobrze, poczułem bicie na kole. Schodzę, patrzę, a koło rozwalone... Nie wjechałem w żadną dziurę, jechałem normalnie, w nic nie uderzyłem. To jes d32042d5-814f-4f79-9c5e-788fa5644097.mp4 t po prostu jakiś koszmar... Ten rower nie nadaje się po prostu do niczego! Jak można sprzedawać coś takiego ludziom??? Najpierw po 400 km pękła rama, od początku były problemy z tym klinem a teraz gdy rower wrócił to po 70 km rozwarstwiła się obręcz!!! Przecież ten rower jest po prostu niebezpieczny!
  8. Oni ewidentnie coś kompbinują. Podejrzewam, że chcą odesłać mi zepsuty rower i przy ponownej reklamacji mi to uwalić. Bo rower został do nich dostarczony 27.05.2026, więc w sobotę będzie 30 dni odkąd mają mój rower i do tego czasu nigdzie na mailu nie mam ani decycji reklamacyjnej, ani opisu w ogóle co będą robić, co zrobili, co zrobią, jaka była usterka, po prostu nic. Jedyna wiadomość którą mam na mailu brzmi, że dokładają wszelkich starań aby rower był zrobiony na tip-top, ale nigdzie nie mam nawet informacji czy tą reklamację uznają czy nie. Zdjęć rzekomo naprawionej ramy nie chcą wysłać! Najgorsza firma z jaką miałem kiedykolwiek doczynienia.
  9. Z Niemcami to oni nie mają nic wspólnego, wysyłają rowery z Czech, a sprowadzają je z Chin. Ale serio jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim olewaniem klienta podczas reklamacji. Nie wiem co oni zrobili z tym rowerem, ale fakt że nie odpisują, manipulują i nie chcą wysłać zdjęć rzekomo naprawionego roweru to absolutny red flag. Niestety sprawa musi się rozbić o Europejskie Centrum Konsumenckie, bo UOKIK może pomóc tylko w przypadku firm zarejestrowanych w Polsce.
  10. Niestety ja strasznie żałuję, że chciałem kupić tańszy karbonowy rower i gdybym mógł odzyskać pieniądze to na pewno dołożyłbym kilka tysięcy i kupił jakąś normalną markę w polskim sklepie. Zobaczcie w ogóle jak wygląda konwersacja z nimi, bo dziś o dziwo odpisali. Pytam dlaczego nie odpisują na wiadomości i kiedy dostanę zdjęcia potwierdzające, że wszystko zostało naprawione (bo podobno rower jest naprawiony), na co odpowiadają "Wczoraj uzgodniliśmy wszystko przez telefon"... Ewidentnie nie chcą żeby cokolwiek było na piśmie, bo uzgadnialiśmy że mają mi wysłać zdjęcia XD W sobotę minie 30 dni odkąd rower został do nich dostarczony (nie obchodzi mnie że w międzyczasie go zgubili, to nie mój problem) a do teraz nie dostałem żadnej informacji na piśmie, że cokolwiek z rowerem zrobili ani jaka jest w ogóle decyzja, no kabaret.
  11. Oczywiście najpierw twierdzili że sami naprawiają, potem się okazało że to zlecili jakiejś firmie zewnętrznej i nawet nie wiedzą co zostało w rowerze zrobione. Pieniędzy oddać nie chcą bo według nich mają prawo naprawiać. Teraz zarządzałem zdjęć, to nagle cisza.
  12. Mały update: Oczywiście roweru nadal nie odzyskałem, ale Sava twierdzi że naprawiła ramę i będą odsyłać. Oczywiście kiedy zapytałem o to, czy wszystko sprawdzili i dlaczego ten klin się wysuwał, to najpierw odpowiedzieli że klina nie sprawdzali i naprawili tylko ramę, a potem jak wpadłem w furię bo prosiłem setki razy o to żeby sprawdzili wysuwający się klin bo coś jest nie tak z samym klinem albo kątem w ramie to stwierdzili, że w ramie był olej i dlatego to się wysuwało. Po prostu SKANDAL!!!! Nigdy nie spotkałem się z firmą która miałaby tak wywalone na klienta. Rower dwa miesiące już prawie w reklamacji, a oni nawet nie sprawdzili opisywanej przeze mnie dziesiątki ramy przyczyny. Niczego w życiu tak nie żałuję, jak kupna roweru SAVA, ta firma to jest po prostu dramat.
  13. @przecietny.kolarz no co mogę powiedzieć... Wiem że to był błąd i dlatego przestrzegam innych przed tym rowerem. Mam nadzieję że uda się odzyskać pieniądze. Wysłałem dziś kolejnego maila na którego pewnie również nie otrzymam odpowiedzi, bo odkąd zgłosiłem reklamacje to nie odpowiedzieli na żadnego maila i w rozmowach telefonicznych twierdzą, że maila nie dochodzą.
  14. @przecietny.kolarz kupiłem ten rower za 8400 bezpośrednio z ich strony.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...