Ja po prostu nie wierzę w to co się dzieje... Rower w końcu do mnie wrócił, rama wydaje się naprawiona, w tym miejscu została na nowo polakierowana, klin siedzi. Ale gdy chciałem się przejechać żeby wszystko sprawdzić to po ok 70 km, gdy z klinem nadal wszystko było dobrze, poczułem bicie na kole. Schodzę, patrzę, a koło rozwalone... Nie wjechałem w żadną dziurę, jechałem normalnie, w nic nie uderzyłem. To jes
d32042d5-814f-4f79-9c5e-788fa5644097.mp4
t po prostu jakiś koszmar...
Ten rower nie nadaje się po prostu do niczego! Jak można sprzedawać coś takiego ludziom??? Najpierw po 400 km pękła rama, od początku były problemy z tym klinem a teraz gdy rower wrócił to po 70 km rozwarstwiła się obręcz!!! Przecież ten rower jest po prostu niebezpieczny!