Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    5 388
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana KrissDeValnor w dniu 1 Lipca 2017

Użytkownicy przyznają KrissDeValnor punkty reputacji!

Reputacja

860 Doskonała

O KrissDeValnor

  • Tytuł
    Emeryt

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Thorgal

Ostatnie wizyty

1 556 wyświetleń profilu
  1. Od razu mówię, że Cube to nie jest dobry pomysł, bo ma zwykłe QR, a do tego ciężki amorek z prostą sterówką... Giant podobnie - albo ich amorek ze znakiem zapytania pod względem serwisowym, albo sprężynowy Judy + QR... Oba rowery sporo ważą... Spełnienie warunków typu szerokość kierownicy + napęd, może być niemożliwe bez samodzielnych ingerencji.
  2. Zdania są podzielone - jedni się odnajdują na kołach 29", a inni się zupełnie nie widzą ( właśnie ktoś Twojego wzrostu założył temat, że szuka 27.5", bo 29 to za dużo ).
  3. Jeśli bezprzewodowy, to tylko STS ( kodowany cyfrowo ).
  4. Tyle, że ten Marin to już nie XC... Co do NS'a, to ma zwykłą ośkę z tyłu - lepiej jednak mieć sztywną oś, jeśli jest jakiś wybór. X -Fusion to mało popularny - przynajmniej u nas - amor, ale słyszałem pozytywne opinie, choć nie wiem jak sprawa się ma od strony serwisowej. PS Na rowerze typu San Quentin będzie się jeździło zupełnie inaczej niż na typowym XC - po prostu jest on dedykowany do nieco cięższych zastosowań.
  5. Poza tym, to dobrze zwrócić uwagę na długość gripów, bo może się okazać, że są np. dłuższe, albo krótsze niż te posiadane do tej pory, a wtedy trzeba przesuwać manetki, albo zostaje dziura pomiędzy chwytami, a manetkami...
  6. Każdy robi jak chce, ale ludzie jeżdżą na gravelach chyba bardziej dla przyjemności niż wyników - stąd dla większości pomiar mocy zbędny...
  7. Pytanie który Marin, bo już ze 3 były wymienione Z tych co widziałem, to mógłbym przytulić Team 2, albo DSX 2 - taki gravel z prostą kierą Ogólnie, to zdecydowanie BH do mnie bardziej przemawia. Co do wymian osprzętu, to sam zobaczysz co i jak - jeśli nie jesteś wymagający, nie startujesz w zawodach, albo nie ważysz 150 kg i nie będziesz skakał z pierwszego piętra, to na początek zamontowany osprzęt powinien wystarczyć.
  8. Docelowo być może wymiana hamulców, lub klocków i tarcz. Napęd jest OK - rowerowi ortodoksi będą podpowiadać zmianę manetki na XT. Tu kolega kupił niższy model : klik , więc może podpytaj ( identyczne obręcze według specyfikacji, nie wiem czy koła różnią się piastami - brak info na stronie ). Ogólnie w dobie coraz droższych sprzętów, a także kiepskiej dostępności wielu modeli, to nie bardzo można wybrzydzać i grymasić - uważam, że ten model jest w gronie rowerów o dobrym stosunku jakości do ceny ( jak na obecne czasy ). PS Niedawno śliniłem się do karbonowych BH 🤤 - czy on nie jes
  9. Kemusi Jak użytkujesz fifty -fifty, albo z przewagą utwardzonych dojazdówek, a jak docelowo niemal wyłącznie teren, to nie ma sensu się bawić w przekładki. Teraz mam dość agresywny bieżnik z przodu, a balon przy tym jest chyba największy jaki miałem, choć opona specyficzna, bo francuski Taipan...
  10. Dochodzi też kwestia wielkości balona - wysokości profilu i objętości opony... Większe szerokości ( fizycznie, a nie na papierze ) pozwolą na zejście niżej z ciśnieniem, choć tu sama obręcz jest istotna ( zwłaszcza szerokość ).
  11. Trzeba zacząć przestawiać myślenie, skoro tendencja jest do zakładania szerszych opon, to dlaczego nie wykorzystać ich większego potencjału ? Obecnie np. w XCO mają już 2.4" ( rower Schurter'a : klik ), więc w Trail'u tym bardziej nie zaszkodzi... PS Latami na szosie były 23 mm, kiedyś nawet węższe, a teraz 25 -28 to norma, więc widać analogię również w MTB, zwłaszcza w nieco ambitniejszych zastosowaniach
  12. Moim zdaniem zawsze warto iść w wersje wyższe, bo te podstawowe to często nieporozumienie. Jak ktoś nabija duże ciśnienie i ciśnie po asfalcie, to może tego nie widzi, ale jak się jeździ na niskim w terenie, to ryzyko uszkodzenia podstawowej wersji jest sporo większe - głównie chodzi mi o ścianki i w większym stopniu o oponę napędową.
  13. A ja na koniec majówki 46 km po okolicznym lesie. Jak zaczęło lekko kropić, to niektórzy uciekali niemal na oślep Też myślałem, że będzie bardziej syfiasto w lesie, ale widocznie dwa dni niewielkich opadów to za mało dla spragnionej wody ziemi. W sumie było całkiem czysto PS Przypomniałem sobie lata ubiegłe : np. rok temu 1 maja symulowałem leśny rower wodny - niby nie było ulewy, ale po kilkunastu km na pożarówkach stała woda, a w lesie byłem prawie sam ( po powrocie musiałem wejść w ubraniu do wanny, która się zatkała )... Za to 6 maja '17 było krótkie gradobicie, temperatur
×
×
  • Dodaj nową pozycję...