Skocz do zawartości
Kross Raty 0 procent

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'rower' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Sponsorowane
  • FAQ - Najczęściej zadawane pytania
    • Rowerowe FAQ
  • Forum rowerowe! Sprzęt, rowery, doświadczenia
    • Rowerowe forum na max!
    • Nowości
    • Imprezy i wydarzenia rowerowe
    • Rowery/ramy
    • Amortyzatory rowerowe przód/tył
    • Napęd rowerowy
    • Koła rowerowe
    • Hamulce rowerowe
    • Sprzęt rowerowy
    • Akcesoria rowerowe
    • Warsztat i konserwacja roweru - zrób to sam
    • Druciarstwo rowerowe
    • Odzież rowerowa
    • Sklepy rowerowe
    • Trening rowerowy i zdrowie
    • Mania lekkości + Projekty rowerów
    • Renowacje rowerów i części rowerowych
    • Forum szosowe
    • Ostre koło
    • Wypadki i stłuczki rowerowe
    • Kluby rowerowe
    • Regionalne grupy rowerowe
    • Forum rowerowe dla niezarejestrowanych
  • Wyprawy, wycieczki i ekspedycje rowerowe
    • Turystyka rowerowa
    • Sprzęt turystyczny
    • Planowane wyprawy i poszukiwanie osób
    • Relacje z wypraw
    • Szlaki i trasy rowerowe
  • Giełda rowerowa
    • Sprzedam
    • Kupię
    • Inne
    • Wspólne zakupy
    • Praca
    • Skradzione
    • Wyceny rowerów
  • Strefa testów
    • Rowery i ramy rowerowe
    • Napęd rowerowy
    • Amortyzatory rowerowe
    • Koła rowerowe
    • Hamulce rowerowe
    • Sprzęt rowerowy
    • Akcesoria rowerowe
    • Odzież rowerowa
  • Z innej beczki
    • NIERowerowe forum na max!
    • Propozycje, uwagi, życzenia i krytyka
    • Technical support
  • Regulamin/Kontakt/Reklama
    • Regulamin/Kontakt/Linki
  • Szara strefa
    • Śmietnik
    • Archiwum

Kategorie

  • Ekstremalne
  • Rowerowe poradniki
  • Wypadki i stłuczki rowerowe
  • Relacje z imprez rowerowych
  • Wasze przejazdy
  • Śmieszne
  • Zloty i imprezy forumrowerowe.org
  • Komercyjne
  • Pozostałe

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Categories

  • MTB / XC
    • 29er
    • 27,5er / 650B
    • 26"
    • Enduro
    • DH / FR
    • Fatbike
    • Pozostałe
  • Szosowe
    • Wyścigowe / Road
    • Ostre koło
    • Przełajowe
  • Cross
  • Miejskie
  • Trekkingowe
  • Elektryczne
  • Bez kategorii

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Znaleziono 590 wyników

  1. walker

    [rower] do 3000zl

    Witam na forum. Zamierzam kupić twentyninera do 2500 PLN. Aby świadomie dokonać zakupu zrobiłem szybkie porównanie w załączonym pliku wklejając informacje ze stron producentów. Mało wiem o MTB, ale na pierwszy rzut oka Cube wydaje się najbardziej warty zakupu. Może to trochę wcześnie, bo większość producentów ma kolekcje 2011, ale są już rodzynki na 2012. Mile widziane uwagi, dyskusje i doradztwo wszelkiego rodzaju, oraz informacje do wypełnienia brakujących miejsc w tabeli. Z pozdrowieniami Walker P.S. Bezpośredni link do pliku xls: PLIK 29ER Proszę administrację forum o usunięcie załączonych plików z posta, ponieważ nie mogę tego zrobić. 29er bez foto.zip 29er bez foto.zip
  2. Witam forumowiczów. Przyszła pora pozbyć się mojego leśnego przecinaka 27,5". Poniżej link do ogłoszenia, pod którym wszystko jest dokładnie opisane. Kontakt przez Allegro, OLX lub PW na forum. Rower zadbany, w pełni sprawny, kilka podzespołów od nowości wymienione. Bezawaryjnie nabijał spore kilometry pod moją słuszną wagą 100kg i dlatego też muszę pochwalić firmę Karbon za to, że obok rowerków dziecięcych i damskich, wypuścili całkiem dobrą maszynę w rozsądnych pieniądzach. Rower ma dosyć agresywną geometrię i zachęca do mocniejszego deptania. Posiada drobne ryski i otarcia, ale nie rzucają się w oczy. Waga 14kg. Polecam osobie wysokiej jako kompromis między transportem a zabawą. Sprzedaję bo mam inną maszynę na średnim kole, a w późniejszym planie jest gravel albo odchudzony 29er. Pozdrawiam i zachęcam.
  3. Witam.Trochę odświeżony przeze mnie Fischer(chyba dość stary).Nowe opony i dętki 27 cali,nowe niefirmowe siodełko,nowe linki,klocki hamulców,oświetlenie.Obręcze stalowe.Proszę o wycenę.
  4. Witam. Po pierwsze, czy 26 czy może 28 cali będzie lepsze przy wzroście 175? (Rama jest raczej odpowiednią do wzrostu). Po drugie chodzi mi bardziej o producenta, czy znacie jakieś dobre, mieszczące się w granicy 300 zł za sztukę koła jednobiegowe z torpedo? Nie chciałbym, żeby koło topornie się kręciło. No i stal czy aluminium? Nie mogą być zbyt ciężkie.
  5. Cześć od nie dawna zamierzam kupić jakiś rower typu dirt i mam odnośnie tego kilka pytań zastanawiałem się nad kupnem nowego dartmoora gamer 26, kupic uzywany lub złożyć z używanych części. Ze względu na to ze mam juz kilka rowerow nie chce zbyt duzo pieniedzy w niego wkladac chcialbym przezanczyc okolo 1500-2000 zl mysle ze napewni sie cos sensownego uda zlozyc za taką cene z uzywanych części chcialbym otrzymac rożne porady np jakie czesci mam kupic zalezy mi na wmiare szerokich oponach i amortyzatorze. Z gory dziękuje za porady.
  6. sCzun

    Rozmiar osi a rama

    Cześć, może kiedyś już był taki temat lecz nie było w nich sensownych odpowiedzi wiec pisze. Zastanawiam się czy oś 9mm będzie siedzieć w ramie na 10mm?
  7. Witam wszystkich forumowiczów. Jestem tutaj nowy i planuję kupić rower MTB, chciałem wcześniej zasięgnąć informacji od osób bardziej doświadczonych. Czy możecie się wypowiedzieć co myślicie o tym modelu? Mam zamiar jeździć przeważnie po szlakach turystycznych, ale także po ścieżkach w lasach, polanach, szosie itp. BIG.SEVEN 500 Koła: 27,5“ Przełożenia: 20 Waga (kg): 11,7 Kolor: Silk Titan (Silver/Black) Rama: Big.Seven TFS Widelec: Manitou Markhor Comp; Air; skok 100mm, H; Taperowany; Manetka blokady skoku Przerzutka przód: Shimano Deore Przerzutka tył: Shimano Deore Shadow+ Manetka przód: Shimano Deore Manetka tył: Shimano Deore Mechanizm korbowy: Shimano Deore; 36-26H Wkład suportu: Shimano BB52 BSA Kaseta: Shimano HG500; 11-42 H Piasta przód: Shimano TX505; 100x9 H; Centerlock Piasta tył: Shimano TX505; 135x9 WHR; 32 H; Centerlock Obręcze: Merida Comp CC Opona przód: Maxxis Ikon; 27.5x2.2“; zwijana Opona tył: Maxxis Ikon; 27.5x2.2“; zwijana Dętki: Ultralite-27.5 Hamulec przód: Shimano MT-200 Hamulec tył: Shimano MT-200 Kierownica: Merida Expert CC; szer. 720mm H Mostek: Merida Expert CC; 31.8 DSH; 6* Siodło: Merida Comp CC Sztyca: Merida Comp CC; średnica 30.9mm DSP; 0 SSB Technologie: C-Mount: pozwala szybko i łatwo zamontować bagażnik. F-Mount: błotniki K-Mount Drop-out: Mocowanie na dolnej rurze tylnego trójkąta, które pozwala przykręcić podpórkę dwiema śrubami. Trough Axle: Osie thru-axle – 12 bądź 15mm w przednim i/lub 12mm w tylnym kole – dają wiele możliwości. Poza wysoką sztywnością skrętną, zapewniają też niezmienne położenie tarczy hamulcowej względem zacisku i łatwe wypięcie koła bez użycia narzędzi. Chainstay Post Mount Disc: Mocowanie hamulca wewnątrz tylnego trójkąta. To rozwiązanie dobrze chroni hamulec przed wpływami zewnętrznymi i poprawia rozkład sił hamowania. Dodatkową korzyścią jest wewnętrzne prowadzenie przewodów, które schludnie docierają do hamulca poprzez dolne rury tylnego trójkąta. Lockout: Blokada amortyzatora przedniego za pomocą dźwigni na jego obudowie. Pozwala na optymalny transfer energii w zależności od rodzaju nawierzchni i ukształtowanie terenu. Down Tube Exit: Duże wyjście linki zapewnia bezproblemowe ułożenie przewodów prowadzonych wewnątrz dolnej rury i ułatwia ich obsługę. Internal Cable Routing: Prowadzenie przewodów wewnątrz rur ramy. To rozwiązanie nie tylko poprawia wygląd roweru, ale także chroni linki przed zabrudzeniem i wilgocią. Smooth Welding: Wygładzenie spawów za pomocą odpowiednich technik spawania – ulepszony wygląd bez pogorszenia struktury spawu. Rozwiązanie to pozwala zachować odpowiednią sztywność ramy i uzyskać jej atrakcyjne wykończenie. Dzięki ogromnemu doświadczeniu Meridy, jej technologie obróbki aluminium stoją na najwyższym poziomie. X-Taper Headtube: Rozszerzająca się rura sterowa z łożyskiem 1 1/8“ na górze i 1 ½“ bądź 1 ¼“ na dole pozwala na usztywnienie główki ramy, co zwiększa precyzję sterowania i pewność prowadzenia. Ponadto, dzięki temu rozwiązaniu rower lepiej reaguje na skrajne przeciążenia w zakrętach. Techno Forming System (TFS): Produkcja giętych rur metodą mechanicznego tłoczenia rur na gorąco. Poprawia ona wygląd i funkcjonalność ramy. Dzięki ogromnemu doświadczeniu Meridy, jej technologie obróbki aluminium stoją na najwyższym poziomie Recalite 61 Aluminium: Niezwykle lekki i mocny stop używany w przemyśle lotniczym. Merida poddaje go dodatkowemu hartowaniu, tworząc podwójne cieniowane lekkie i sztywne rury.
  8. Witam. Link do ogłoszenia OLX: https://www.olx.pl/oferta/rower-mtb-29-specialized-epic-ht-2017-rozmiar-m-CID767-IDzuqew.html Na sprzedaż idzie mój Spec. Rower kupiony przeze mnie w lutym 2017. Rozmiar M. Przejechał pełne 2 sezony, przebieg ok.6000km. Jeżdżony raczej turystycznie, nigdy nie miał poważnej gleby. Rower bardzo zadbany, na bieżąco serwisowany. Przed sprzedażą amor oddany na pełen serwis do www.rowerysportowy.pl. Wizualnie dałbym 5-, troszkę małych rys i zadrapań - wynikających z transportu i normalnego użytkowania. Technicznie wszystko sprawne, bez zarzutu. Specyfikacja producenta: https://www.specialized.com/pl/pl/epic-hardtail/p/115227 Zmiany jakie zostały przeze mnie zrobione: - fabryczne zębatki RaceFace 34/24 zamieniłem na RaceFace 36/26 (przebieg 1600km) - kaseta SunRace CSMX8 11-42T (przebieg 1600km) - siodełko WTB Pure V Race (rozmiar 148x273) - klocki półmetaliczne Jagwire - gripy GUB - suport TOKEN NINJA - łańcuch Sram NX (nowy) Waga tego co na zdjęciach 11.8kg Polecam rower jest super. Link do większej ilości zdjęć w lepszej jakości: https://1drv.ms/f/s!AvPgj1TlP7FQgaE73IPJdytY3clg1A Cena 3800 + przesyłka, chociaż preferowałbym odbiór osobisty.
  9. Hej wszystkim, planuje zakupić sobie rower szosowy. Taki najzwyklejszy, nie jestem jakiś tam profesjonalistą ani nawet amatorem jeśli chodzi o rowery czy nawet jakąś jazdę na nich. Po prostu chciałbym sobie od czasu do czasu pośmigać po mieście w jakieś ciekawe miejsca. wpisując gdzieś w google rower szosowy od razu rzucił mi się w oczy rower INDIANA Orus M22 i w sam raz mieści mi się w moim budżecie na obecną chwilę. Więc moje pytanie jest do was takie, czy w ogóle nadaje się ten rower do takiej najzwyklejszej jazdy i czy nie rozleci się po roku użytkowania. Gdzieś w sieci jeszcze wyczytałem że jeśli nie posiada klamkomanetki to nawet nie brać. Niżej link do roweru https://www.mediaexpert.pl/rowery-szosowe/rower-indiana-orus-m22-bialy,id-1263222?gclid=Cj0KCQjwyoHlBRCNARIsAFjKJ6DlpSLR1WAhIYt7WgQjV-hZyb2epBD_2H96pVyN7K8GONxH0W8N8BMaAobjEALw_wcB&gclsrc=aw.ds
  10. Cześć. Mam problem z ciśnieniem w amortyzatorze fox 34 CTD. Pompuje go do takiego stopnia, że jest w miarę twardy potem po uginam kilka razy i jest miękki tak, że go dobijam. Nie wiem czy to wina uszczelek od komory czy czegoś innego.
  11. DIRTman123

    [Szukam] roweru Dirt do 2000zł

    Cześć, Poszukuję roweru Dirt do 2000zł, może być używany Cel:, jeżdżenie po pumptruckach i po lasku wolskim Mój wzrost 1,68m Najlepiej do odbioru osobistego Kraków
  12. Cześć. Mój pierwszy post. Jeśli złamię regulamin to proszę mnie porządnie ostrzec W ciągu maksymalnie miesiąca chcę zakupić rower, wiadomo. Fakty: 1. Rower w tygodniu będzie do jazdy do pracy i z pracy. Na razie blisko ale za 2-3 miesiące to będzie 7km poza miasto. 2. Po pracy czasem przejażdżka po parku (drogi asfaltowe jak i polne z wybojami, dziurami itp.) 3. Weekendowo wypady i po mieście i poza miasto. Czasami dłuższe (40-50km) trasy albo nawet i dalej. 5. Mam 188cm wzrostu, waga to 80-82kg (dążę do 75-77kg). Poza moją wagą dojdzie czasem plecak z maks 5kg masą. No i osprzęt (światła, jakiś bidon itp.) Chciałem na początku kupić górski (ze względu na możliwość jazdy w terenie trudnym), ale myślałem też o rowerze typu cross. Odwiedziłem wczoraj Decathlon oraz GoSport. Szczerze mówiąc B'Twin z Decathlon średnio mi się podoba. W GoSport zauważyłem dwa modele, które cieszą moje oko a i pasują mi wielkością, wygodą i zwrotnością. Są to: 1. Kross MOVE 1.0 rozmiar 19" lub 21" koła 27,5" 2. Scrapper CR7.9 rozmiar L Podobają mi się obydwa. Kross trochę bardziej wizualnie i ma od razu odrobinę szersze opony, ale w tym drugim można takie też założyć bez problemu. Planuję jeszcze zerknąć na Kross MOVE 2.0 ze względu na lepszy osprzęt od wersji 1.0, choćby hamulce, oraz manetki hamulców (1.0 ma plastiki). Co sądzicie o tych propozycjach? Czy według was są warte uwagi? Który bardziej? Który mniej? Szczerze mówiąc któryś z tych dwóch czy trzech chciałbym wybrać ponieważ każdy z nich mogę przetestować na sobie w sklepie. Nie chcę kupić przez internet, bo nie chcę się bawić w ewentualne zwroty. Dlatego powiedzcie mi czy któryś z tych rowerów jest wart uwagi bardziej niż reszta zestawienia?
  13. Drobna zmiana zawitała jakiś czas temu w nasze skromne polskie progi, a ciemiężcy ograniczają nas raz na dobę jednym fotopstrykiem, zakładam temat zdjęć multikulminacyjnych . Jesteś profesjonalistą jak Elkaziorro lub wyciągasz smartkomórkę i pstrykasz zdjęcie pogardliwej jakości ze swojej nieziemskiej przejażdżki? Nie musisz się ograniczać do jednego foto na dobę! Uwolnij swoją kartę pamięci i wysyłaj tyle ile zechcesz, zbieraj lajki, kciuki czy co tam Ci potrzebne. Komentuj żarliwie i z ekscytacją zdjęcia tych nielicznych aktywnych forumowiczów- reszta doradza codziennie jaki rower wybrać do xxx złotych. Dodawaj pliki, ciesz się życiem, walcz z nudą, zakazami i nakazami. Staraj się trzymać język pisany na poziomie pomaturalnym. Na zdjęciu możesz przedstawić otaczający Cię krajobraz, lub krajobraz otaczający Twój największy skarb, czyt. rower, lub jego część bez krajobrazu, Twój wybór, nie ważne czy na zewnątrz czy wewnątrz. Liczy się aktywność i dzielenie się z innymi ROWERZYSTAMI Pozdrower
  14. Cześć jakie opony polecacie bez druta, Antyprzebiciowa, na 2 opony mam niestety tylko 100zl więc szukam czegoś budżetowego, proszę o porady
  15. Witam. Szukam dobrego budżetowego roweru do jazdy po piaszczystych drogach i po mieście. Nie chciałbym wydać więcej niż 1200-1300zł. Ma ktoś jakieś sugestie?
  16. W tym roku do sprzedaży trafiła jedna linia karbonowych hardtaili - zamiast osobnych modeli na kołach 27" i 29" mamy model Rose Psycho Path, który w rozmiarze S ma montowane koła 27", a w rozmiarach M, L oraz XL koła 29". Dzięki optymalizacji układania warstw karbonu w porównaniu z zeszłorocznym modelem udało się zaoszczędzić od 150 do 180 gramów w zależności od wielkości ramy. Geometria jest identyczna - sportowa, rama jest sztywna, krótki tylny trójkąt nadaje jej zwrotność, obecnie montujemy w niej widelec w standardzie boost. Ceny zaczynają się od 1800 euro wraz z przesyłką w najtańszej konfiguracji, którą oczywiście można zmieniać dzięki konfiguratorowi online https://www.rosebikes.pl/produkty/rowery/mtb/cross-country/psycho-path/ Ramy dostępne są w kolorach: czarny, czarny z czerwonymi akcentami oraz limonkowy. Oto link do zdjęć tej wersji, jakie zamieścił na swojej stronie niemiecki magazyn BIKE http://www.bike-magazin.de/mtb_news/mtb_neuheiten/bike-festival-2017-rose-psycho-path/a35840.html Z powodu pewnych problemów technicznych nie wszystkie elementy w konfiguratorze możliwe są do zmiany, ale dysponuję pełnym zakresem dostępnych części i mogę podpowiedzieć jak można skonfigurować dany model. Oto poglądowe zestawienia: Widelce: Rock Shox Reba RL z blokadą z manetki, Rock Shox SID RL z blokadą z manetki Koła: DT SWISS modele X 1900 Spline, X 1700 Spline Two, XR 1501 Spline, XRC 1200 Spline (tylko dla modelu z kołami 27,5" czyli rozmiar S) Opony: Continental Race King Race Sport oraz Schwalbe Racing Ralph Evo Snakeskin Kierownice: min Race Face Next Flat, Ritchey MTN 2x WCS (alu oraz wersja karbonowa), Syntace Vector Carbon Sztyce: Race Face Turbine, Ritchey WCS, Kind Shock Lev Integra, Syntace P6 Carbon HiFlex Siodełka: Rose, Selle Italia SLR XC, SDG Circuit MTN, Selle Italia SL Flow, Reverse, Tune Speedneedle LE Carbon, Selle Italia SLR Flite Flow, Ergon SMA 30 Comp, SQLab 611 i 612 Ergowave.
  17. Witam. Mam dylemat dotyczący wyboru roweru. Wiem, że są to rowery z najniższej półki, ale na chwilę obecną taki mi wystarczy :p Zastanawiam się nad tymi dwoma rowerami: Rockrider 520 https://www.decathlon.pl/rower-mtb-rockrider-520-275-id_8351007.html Scott Aspect 960 2019 (ma koła 29 cali, ale chyba nie będzie to problemem, bo mam 179 cm wzrostu) http://www.markowerowery.pl/rower-scott-aspect-960-2019-4799.html Za Scotta zapłaciłbym o 600 zł więcej. Nie zamierzam szaleć po korzeniach i kamieniach w lesie, raczej zwykła jazda po asfalcie z okazjonalnym zapuszczeniem się w teren. Czy pomiędzy tymi rowerami jest jakaś znacząca różnica? Czy może nie warto kupować droższego Scotta i lepiej wybrać Rockridera?
  18. Szukam mostku pasującego do amortyzatora Suntour XCM V3
  19. Chcę kupić kobiecie błotniki jakieś dobre na przednie i na tylne koło, żeby pasowały do roweru Kross Evado 2.0. Wielkość kół to 29 cali natomiast opony jeśli się nie mylę to rubena v84 gripper 28 cali x 1,6 cali. Rower ten jest w kolorze białym z niebieskimi naklejkami Kross. Nie znam się za bardzo na tym, a nie chciałbym później tego oddawać lub wymieniać tylko żebym był z tego zadowolony. Budżet to tak więcej niż 50 zł, no tak do 100 zł niech będzie. Żeby się cieszyła że ma fajne przy rowerze błotniki co by ją chroniły przed kałużami i błotem. Dobrze by było jakby mi ktoś polecił jakiś konkretny model. Generalnie chodzi o to, żeby te błotniki spełniały swoje zadanie i były wytrzymałe i nie psuły się np. nie pękały. Czy ktoś może mi pomóc doradzić coś sensownego i konkretnego ? Proszę Was o pomoc w tej sprawie.
  20. Firma Rose Bikes od prawie dwóch dekad słynie ze swoich rowerów szosowych. Wszystkie modele budowane są na zaprojektowanych przez ROSE ramach, które wykonywane są na Dalekim Wschodzie, ale montaż rowerów odbywa się w centrali firmy, w Niemczech, w Bocholt. Firma Rose wytwarza zarówno modele dla początkujących jak i zaawansowanych kolarzy. Dość szeroka gama modeli, które w większości można konfigurować zmieniając komponenty według własnych preferencji, nie ułatwia wyboru stąd i poradnik w tym wątku. Model dla początkujących, aluminiowa szosa w budżecie do 5000 zł. Zastosowanie - treningi, wycieczki, czasem amatorskie wyścigi, jazda szosowa jako trening uzupełniający do MTB. Gama modeli PRO SL to bestseller firmy ROSE od ponad dekady. Konstruowaliśmy i ulepszamy ten model z myślą o osobach, które zaczynają swoją przygodę z kolarstwem i chcemy dać im namiastkę profesjonalnego sprzętu, który sprawi, że poczują dużą motywację do jazd, treningów, wycieczek. Sercem PRO SL jest aluminiowa rama, z potrójnie cieniowanego aluminium, z wygładzonymi spawami (model biały do złudzenia przypomina wyglądem droższe, karbonowe rowery), z wewnętrznym prowadzeniem przewodów, co podnosi atrakcyjność wizualną ramy. Prócz wagi atutem tej ramy jest geometria. Choć początkujący często nie zdają sobie z tego sprawy właśnie geometria ramy, jej odpowiednia sztywność zapewniają zwrotność i bezpieczeństwo na drodze. Konstruując ją mieliśmy na uwadze sportowe ambicje wielu użytkowników stąd mimo trochę bardziej zrelaksowanej pozycji za kierownicą można tym rowerem także się ścigać jako, że rama ta odpowiada za bardzo dobre właściwości jezdne tego roweru. Doceniają to także testujący ten model dziennikarze: http://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/testy_rowerow/12347/rose_pro_sl_2000_w_akcji http://mtb-xc.pl/2015/06/11/rose-pro-sl-2000-test/ Nasz rower nie „ucieka” przodem na szybkich łukach, nie „galopuje” podczas szybkich zjazdów zapewniając bardzo przyzwoity komfort jeśli mowa o tłumieniu nierówności. Nieczęsto zdarza się to w rowerach z tej półki cenowej. Co ciekawe do każdego rozmiaru ramy, a jest ich w ofercie aż 8, stosujemy inną wielkość tylnego trójkąta zatem zmienia się długość rurek łańcuchowych co w niewielkim stopniu może poprawić zwrotność roweru. Modele PRO SL sprzedawane są w kilku wersjach wyposażenia. Najbardziej popularnym wariantem jest PRO SL 2000, którego cena z wysyłką to 1150 euro czyli w przeliczniku na złotówki ok 5000 zł. Wyposażyliśmy go w pełną grupę 105 – bez oszczędzania na detalach jak korba, hamulce itd. co czasem przydarza się innym producentom. Zakres przełożeń czyli korba kompakt 50-34 oraz szeroka kaseta 11-32 pozwolą na podjechanie znakomitej większości górskich podjazdów także mniej wytrenowanym kolarzom. Nie stosujemy w tym rowerze tanich OEMów czyli sztyc, mostków i kierownic zamawianych specjalnie do własnych produkcji, zwykle cięższych i często mało komfortowych. Wykorzystujemy uznane i sprawdzone komponenty Ritcheya, a prawie identyczny kokpit jak w PRO SL można znaleźć w dużo droższym, karbonowym XEON CW czyli modelu aero za ponad dwukrotność kwoty PRO SL. Koła to także sprawdzone Maviki Aksium, które pozwolą wraz z oponami 25 mm na pewną, komfortową jazdę i nie są ciężkie jak składane często do takich rowerów koła „no name” lub też cięższe, tanie koła Shimano. Waga to niewiele ponad 8 kg (model czarny, anodyzowana rama w rozmiarze 57 cm) Rowerem tańszym, wyposażonym w grupę Tiagra 3x10 jest PRO SL 1000. Tańszy rower oparty jest także starszą ramę, która stosowana była w poprzedniej generacji rowerów PRO SL, różni się kształtem (nowa ma niżej poprowadzone łączenie tylnych widełek z rurą podsiodłową), ale zastosowano ten sam materiał i właściwości obu ram są podobne. Dla osób, które szukają lepiej wyposażonego roweru oferujemy także modele PRO SL 3000 oraz PRO SL 4400, w których grupy to Ultegra oraz Sram Force. Te rowery prócz wyższych grup wyposażone są także w karbonową sztycę. Uwaga wszystkie rowery PRO SL 2000 oferowane są wyłącznie jako modele BIKE NOW tzn nie można dokonywać zmian w ich konfiguracji, ale za to dostępne są w terminie do 2 tygodni (od momentu zamówienia do chwili otrzymania roweru). Czas ten może ulec zmianie w środku sezonu (miesiące letnie) gdy wzrasta raptownie liczba zamówień i zdarza się, że trzeba na rower poczekać trochę dłużej.
  21. Pomocy mam problem z przerzutkami shimano nie wiem jaki model po prostu wskaźnik nie pokazuje mi biegu , przednia przerzutka nie przeskakuje jak zmieniam a tylnia tylko 2 biegi działają a reszta przelatuje tak charczy. PROSZĘ O SZYBKĄ POMOC ROWER W SOBOTĘ IDZIE NA SPRZEDAŻ.
  22. robertrobert1

    Maroko 2018

    Maroko 2018 czyli rowerem przez Anty Atlas i Atlas Wysoki. Jest to ponad 2 tygodniowa tułaczka rowerowa po, podobno, najbardziej cywilizowanym kraju Afryki. Ile km przejechałem? Nie ważne. Ważne co widziałem, ważne z jakimi ludżmi miałem styczność i jakie wyniosłem wrażenia. Pakowanie. Niby nic trudnego ale jak w środku zimy znależć kartony rowerowe? Ja na to poświęciłem 2 dni i objechałem wszystkie sklepiki rowerowe na Pradze Południe. Poniżej prezentuję mój sposób na małe i delikatne detale rowerowe. Przydatne informacje Nadając rower na bagaż należy wykupić bagaż sportowy. W liniach WIZZAR jest on tańszy od normalnego bagażu podróżnego a limit wagowy to 32 kg. I tu uwaga! Łatwo ów limit przekroczyć ale w karton swobodnie wchodzi rower, nawet 29", bagażnik, błotniki ale także jedna sakwa a także namiot i karimata. Na Lotnisku Chopina, jak i na innych rower jest nadawany w okienku dla bagażu ponad gabarytowego. Dzień 1... Podróż Lotnisko. Bardzo małe. Tuptamy z samolotu bezpośrednio do budynku. Mnóstwo okienek z odprawą paszportową. Koniecznie trzeba mieć długopis do wypełniania karty. Uwaga! Trzeba podać adres zakwaterowania w Maroku. Wystarczą dane hotelu z bookingu.Składanie rowerów na lotnisku. Jesteśmy lokalną atrakcją. Pozytywnie!Nie jesteśmy jedyni z rowerami. Jest jeszcze grupka 3 Polaków. Nawiązujemy kontakt na FB bo roaming piekielnie drogi. Jutro kupujemy za 37 pln miejscową kartę internetową. Przydatne informacje W Maroku wiele rzeczy jest niedostępnych ale dostęp do telefonii komórkowej jest wszędzie. Niemal w każdej kawiarni i hotelu działa wifi a hasło jest podawane bez najmniejszego problemu. W związku z tym punkty z telefonami komórkowymi oraz kartami są niemal na każdym kroku. Zatem nie ma sensu podążać w tym celu do dużego miasta. Na przedmieściach swobodnie takową kartę się dostanie. Polecam kartę 4 GB. Wystarcza ona na tydzień czasu intensywnego korzystania z internetu. Tu uwaga. Podczas zakupu należy poprosić sprzedawcę o skonfigurowanie bo infolinia jest w języku arabskim. Kumatemu sprzedawcy taka operacja zajmuje nie więcej niż 5 min a kosztuje 20 MAD. Pierwszy dzień w Maroko a już na lotnisku zrobiłem interes. Ludzie tu są bardzo pomocni. Kartony na rowery mam przechowane na 15 euro u tubylca w domu w tym ostatni nocleg i niego w domu za free. Przydane Informacje Karton należy gdzieś przechować albowiem dostanie kartonu w Maroku jest kompletnie nie możliwe. Nie możliwe jest także kupienie strecza więc zachowanie kartonu to gwarancja powrotu z rowerem. Kartony przechowują wybrane hotele jeśli skorzysta się z ich usługi. Nas jednak zagadał lotniskowy portier, który sam zaproponował takową usługę. Na początku byłem nastawiony sceptycznie do tej propozycji. Jednak jest to najlepsza propozycja. Portier mieszka niecały 1 km od lotniska więc nie trzeba martwić się o logistykę. Za jego zgodą podaje namiary Portier nr 13 ; Aziki Ahmed ; Droga autostradowa do miasta. Ograniczenie do 100 km/h a sporo kierowców wyprzedza na z prędkością 40 km./h. Jest bezpiecznie. Zaułki Agadiru .... sporo hord wałęsających się psów. Brak nazw ulic. Warto jechać tylko po głównych. Drobne sklepiki otwarte do późna np fryzjer. Sporo lokalsów na rowerach. Ruch drogowy spokojny, bezpieczny. Lokalne parkingi ... bez ogrodzenia ale z pilnującym na plastikowym krzesełku okutanym jak na mrozy. Jest bardzo egzotycznie! Dojeżdżamy do hotelu. Dzień 2. Agadir. Szybkie śniadanie w hotelowej restauracji, koło basenu, i jesteśmy gotowi do poznawania kraju. Pierwsze km jazdy to przyzwyczajenie się do tego kraju. W porównaniu do Polski to wszystko jest inne. Mają tylko taki sam asfalt oraz ruch prawostronny, teoretycznie bo w praktyce pojazdy można zobaczyć po każdej stronie drogi. .Pierwsze kroki kierujemy do centrum miasta by nabyć kartusz z gazem oraz kartę internetową. W oczekiwaniu na aktywację jedziemy na obiad i jemy pierwszy tradycyjny posiłek marokański oraz wypijamy tradycyjną napój ... herbatę. Agadir to zlepek miast. Ruch samochodowy wielki ale bezpieczny. Ścieżki rowerowe nawet są ale to często fikcja. W czasie deszczu to ścieki a w korkach służą jako dodatkowe pasy dla samochodów. Podczas pierwszych zakupów odkrywam pierwszą gumę. Cóż ... Marzena ma czas na zwiedzanie pobliskiej hali targowej. Jako europejka i samotna kobieta wzbudza wielkie poruszenie. Po naprawie obieramy kurs na kolejny hotel. Decyduję się nieco zmodyfikować trasę i pojechać przez lokalne targowisko. Jest wielkości połowy naszego bazaru Stadionu Dziesięciolecia a handluje się niemalże wszystkim. Jednak specyfika tego miejsca powoduje, że ręka mimochodem sięga po posiadane środki obronne. Jednak kilkuminutowe przebywanie wśród tubylców sprawia, że są oni przyjażnie nastawieni i są zainteresowani tylko handlem. W dalszej kolejności bazar w naturalny sposób przechodzi w ciąg małych lokali handlowych. Zaczyna padać a nawet lać. Pora na kolejną herbatkę. Miasta już mam dość. Jutro uciekamy w dzicz ... jeśli deszcze na to pozwolą. Dzień 3 Wyjazd z Agadiru koszmarnymi slamsowatymi przedmieściami. Następnie przejazd przez uprawy pod folią na przestrzeni 50 km. Wszędzie odpadki nowoczesnej cywilizacji czyli plastiki. Dopiero około 40 km przed Atlasem zanikły śmieci. Prawie cały dzień w lekkim deszczu. W miasteczkach błoto i kałuże na całą szerokość drogi. Główna ulica miasta po niewielkich opadach deszczu. Nareszcie zanikają sztuczne płoty zaczyna się naturalny krajobraz. Jest pięknie. Pierwsza noc pod namiotem na pastwisku otoczonym zasiekami z kaktusów i krzaków cierniowych. W oddali słychać było życie wsi ... modły imama, ryczenie owiec i osłów i ... nieustający deszcz Dzień 4 ... po bezdrożach Afryki. Opuszczamy nasz bezpieczny azyl i przez lokalne domostwa udajemy się asfaltem mimo, że nawigacja pokazywała całkiem inną drogę. Na razie obserwujemy piękną soczystą zieleń niczym na polskich łąkach. Marzena jest zadowolona z tej trasy. Ale szybko humor ją opuszcza gdy asfalt się kończy a droga zamienia się w błotną gruntówkę. Jest zielono ale ... czerwona glina zapycha koła i łańcuch w rowerze aż odechciewa się wszystkiego. Pierwsza przeprawa terenowa pokazała całe piękno Afryki po opadach deszczu. Dojechaliśmy do asfaltu i sklepu. Jest szansa na przeżycie kolejnego dnia. Odcinek terenowy i mycie roweru z paskudnej czerwonej gliny. Mamy chwilę słońca i możemy znowu nacieszyć się widokami. Dojeżdżamy do kolejnej wsi i ... widzimy znowu koniec asfaltu. Wskazujemy miejscowym cel podróży i dowiadujemy się, że na rowerze nie da rady się dojechać. Nie wierzę bo widzę lekko utwardzoną ścieżkę przez kolejną trawiastą przestrzeń. Okazała się bardzo fajną szutrówką zdecydowanie lepszą niż poprzednia błotna droga. Na zakończeniu drogi mamy kolejną wieś z niby małym zameczkiem. Dalszy ciąg przeprawy terenowej a na zakończenie wymarzony widok. Dla takich chwil warto było się pomęczyć. Maroko co chwila nas zaskakuje. Tym razem za sprawą obiektów motoryzacyjnych. Czujemy się jakbyśmy przemieścili się w czasie. Nasza cel pośredni to zespół jeziorek niezmiernie jesteśmy ciekawi tego zjawiska. Jednak nie po drodze znowu zostajemy zaskoczeni. Tym razem natura pokazuje swoją potęgę. Dostrzegamy niszczycielską działalność wody która doprowadza do wymywania zbocza wioski. Dojeżdżamy wreszcie do owej wody. Okazał się zbiornikiem wody pitnej transportowanej betonowymi akweduktami i korytami daleko na północ. Dojechaliśmy do restauracji na pustyni. Mega klimatyczna restauracja z mega wypasionym jedzeniem. Obsługa na bardzo wysokim poziomie. Można było poczuć się po królewsku. Koszta ? Jak w przydrożnym barze. Szok? W pełni posileni jedziemy szukać noclegu. Po drodze mijamy osobliwą atrakcję. Nocleg na pustyni. Jutro kierunek nad ocean Atlantycki. Spędzamy noc na pustyni a w zasadzie na pustynnych polach. W odległości 1 km same drogi lokalne i jedna asfaltówka. Wsi na horyzoncie brak ale imama i tak słychać. Jest bezpiecznie i byłoby przyjemnie gdyby nie ta piekielna gliniasta czerwona ziemia. Jest ciepło, więcej niż cienka kurtka przeciwdeszczowa nie potrzeba. Pada co chwilę ale też szybko wysychamy. W nocy dla mnie śpiwór puchowy jest ok. Robert w letnim się gotuje Dzień 5 Czas na małą przerwę i tradycyjną marokańską miętową herbatę. Zaparzana jest w małym dzbanuszku a podawana jest zawsze z dwoma kieliszkami. W jednym jest garść mięty a w drugim 2 duże kostki cukru. Jeszcze jest cała procedura 3 krotnego nalewania z pianką itp.Wspaniale gasi pragnienie. Dojeżdżamy do Tiznit. Dzień na leniwca, dzień typowego turysty. Mała pamiątka . Pod koniec dnia jeszcze tylko wypad nad Ocean Atlantycki. Dzień 6 Od rana lampa. Bez trudu opuszczamy Tinzit, najbardziej przyjazne miasto z dotychczasowych jakie widzieliśmy. Kierunek góry Atlasu i miasteczko Tafraout. Dystans to 107 km ale nie dojedziemy. O godzinie 11.00 było 35 st C. Po drodze mamy tereny półpustynne, kwieciste oazy a także wiele koryt rzek okresowych. W górach życie toczy się takim samym tempem co na równinach. W innych dolinkach życia kompletnie nie ma. Temperatura w cieniu 38,8. Woda idzie jak ... woda. Ach .... gdzie te deszcze... Przerwa na lunch. Każdy cień, każdy chłód jest cenny. Połowa drogi za nami. Góry, góry i doliny pełne oaz. Widok zwalają z nóg! A podobno malownicze tereny dopiero przed nami. Temperatura na podjazdach 42,2 C. Prawie w każdej wiosce jest sklep tylko jest mocno ukryty. Czasami jest to zakratowane okno a czasami tylko otwarte drzwi. Szyldów brak a jeśli są to sklep jest zamknięty. Na przełęczy na wysokości 1250 m. Równo połowa droga za nami. Rozkładanie namiotu przy zachodzącymi słońcu.W oddali widzimy światła miast. Wygląda to tak jakby w dolinie były tylko miasta!Podczas toalety odkrywam: poparzone uszy mimo, źe cały dzień byłem w kapeluszu turystycznym, poparzone takźe dłonie ... brak rękawiczek. Noc była spokojna chociaż wieczorem psy napędziły nam stracha. Imama i baranów nie było słychać... tylko koguty. Można było poczuć się jak na polskiej wsi. Temperatura spadła do 10 C Dzień 7 A my ciągle w górach. Tu jest tak samo gęsto od ludzi co na nizinach. Tu jest woda a to jest podstawa życia. Tihmit. Miasteczko na wysokości 1300 m npm. Niby senne ale jednak pełne życia.Poruszamy się drogą komunikacyjną ale także turystyczną. Mijają nas wielkie ciężarówy , małe pickupy, autokary rejsowe oraz kampery. Większość nas pozdrawia i wyraża gest uznania. Jest miło. Knajp jest mniej ale zawsze pod sklepem możemy się załapać na whisky-Maroko czyli tradycyjną herbatę. Wjeżdżamy w malowniczą dolinę. Nie nadążamy robić zdjęć! Jest mega pięknie! Temperatura na trasie 33-38 C czyli jest nawet całkiem chłodno. Tafraout. Kampery ciągną na potęgę. Wszędzie campingi pod kampery. Miasteczko pięknie położone ale prawie całe zrobione pod turystów. Tylko kilka uliczek w Marokańskim stylu. Nawet knajpy dla miejscowych nauczyły się serwować jedzenie pod turystów czyli ... frytki. Czas stąd zmykać. Niestety tam gdzie są turyści nie ma tradycji. Tafraoute, przepięknie położone miasto, w otoczeniu ciekawych tworów górskich, więcej tu turystów niż miejscowych a w restauracjach frytki w tażinie, cherbatka bez drugiej szklanki do przelewania i olbrzymich kostek cukru i bagietka, kawie brakuje mocy, ech... To takie sztuczne miasteczko niczym polskie Zakopane. . Po dwóch dniach spędzonych w piekielnym słońcu czas na usunięcie warstwy soli w cywilizowanych warunkach. Marokański hotel w turystycznym miasteczku. Ciekawostką jest fakt brak okna za to do WC i prysznica jest wejście z prywatnego tarasu. Cena ... mniej niż zakupy na śniadanie. Dzień 8 Uciekamy z tego turystycznego tworu. Przed nami 600 m przewyższenia więc decydujemy się na podwiózkę. Jesteśmy na przełęczy 1700 m npm. Tuż za spotykamy innych 2 sakwiarzy. Jadą na południe. My udajemy się na wschód i po raz kolejny jesteśmy zaskoczeni przez marokańską przyrodę. Tym razem są to kwitnące doliny niczym w Japonii.Temperatura 21-28 C ale my ją odczuwamy na poziomie 10-12 C. Jest po prostu zimno. Zakładamy polary. Przed nami 157 km do najbliższego miasta. Cały dzień jazdy po górach na poziomie 1830 m npm. Na mapie jest mnóstwo rzek ale w rzeczystości są to koryta rzek okresowych. Doliny mamy ciągle japońskie. Te pasmo gór jest przeraźliwie suche więc już mamy dość czerwono- ceglastego koloru. Tęsknimy za zielonym i pochłaniamy oczami każdą oazę, każdy skrawek trawki pod ciernistym drzewkiem. Nocujemy na jednej z przełęczy obok bezimiennej wsi. Przed nami dalsze kilometry rdzawego niczego. Jedyną osłoną od przeraźliwie zimnego wiatru i od wiejskiej cywilizacji jest 1 m kamienny murek.Rowery nocują po za murkiem przypięte do słupa energetycznego. Nocleg spędzony na wysokości. Bardzo silny wiatr i niska temperatura. W nocy wstaję i dodatkowo zabezpieczam odciągi. W powietrzu wilgoć. Wszystko jest mokre ale wraz z pierwszymi promieniami słońca natychmiast schnie.Męczę się. Oparzenia dają o sobie znać. Mimo niskich temperatur trzeba chronić się przed słońcem Temperatura w nocy spadła do około 5 st C. Dzień 9 Góry, góry, góry. Marzena JM zarzuca mi brak umiejętności posługiwania się mapą. Tylko jak tu nawigować skoro jedna droga prowadzi na pustynię, druga przez góry a trzecia do miejsca skąd przyjechaliśmy? Temperatura 25-30 C ale odczuwalna na poziomie 15 C. Mimo to nauczyliśmy się chronić przed słońcem. Tutaj słońce zabija. Kondycję mamy podobną, Robert jest silniejszy a ja wytrzymalsza. Jesteśmy oderwani ja od biurka a Robert po antybiotyku. Nie ma problemu tylko czasem pomarudzić trzeba a podjazdy są ciężkie. Tyle dni jechaliśmy i modliliśmy się nie do tego Boga. Dzisiaj zacząłem składać modły do Allaha i od razu zjazdy były w przewadze. W godzinę tyle km zrobiliśmy co wcześniej w ciągu 3 h. Ps. Dobra mapa to podstawa a takowej nie znalazłem. Zastępstwem może być nawigacja ale pokazująca poziomice. Takowej też nie znalazłem. Podobnej wyprawy do mojej w sieci nie ma przynajmniej nie ma z takimi szczegółowymi informacjami technicznymi. Tak więc jestem niejako prekursorem więc błędy są wliczone w ryzyko przecierania trasy. Noc spędzamy w korycie suchej rzeki okresowej na wysokości 690 mnpm. Za nami 91 km i ponad 1,2 km w pionie w dół więc jak na dzień górski to był bardzo dobry wynik. Dzień 10Dzień 10 to dojazd do miasteczka Taroudant. Bajeczna droga przez pustynny tereny... po lewo pasmo suchych gór 2000 m npm a po prawej ośnieżone pasmo Wysokiego Atlasu 4 000 m npm. Miasto Taroudant prawie w całości położone w starej części miasta za wysokim murem.Dzień odpoczynku hotelowego, prania, i organizowania transportu w góry Atlasu Wysokiego by móc dotrzeć do Marakeszu. Dystans 223 km musimy nieco sobie ułatwić. Dzień 11 Dzień pod znakiem transportu zbiorowego. W naszą ulubioną dolinę nikt nie chce jechać więc zmieniamy marszrutę i w dolinę wjedziemy od strony Marakeszu. Dzięki temu busy nas wywiozą na znaczną wysokość by na szczyt kontynuować jazdę po w miarę łagodnym podjeździe. Od południa czekałyby na nas 14-21% podjazdy po drogach szutrowych. Lokalsi nie potrafią czytać mapy więc wskazanie celu podróży jest nieskuteczne. Ponadto miejscowości mają bardzo podobną wymowę i często wymowa jest inna niż nazwa pisana np Ighram się wymawia Ajriem. I tak zamiast do Timlin pojechaliśmy w kierunku Tołlin czy jakoś tak. Pierwszy informator był najlepszy, powiedział że przez góry tylko okazją albo specjalnie wynajętą taksówką W oczekiwaniu na autobus obserwujemy życie miasta i bardzo nietypowe sposoby dowożenia bagażu. Dzień 12 W środku nocy przyjeżdżamy do Marrakeszu. 5 minut spędzone w miejskim parku kończy się interwencją patrolu Policji na bombach. Pełni nadzieii na zobaczenie słynnego nocnego życia miasta zapuszczamy się do mediny. I co widzimy? Zamiast zaklinaczy węży tylko mamy paniczny rajd po kompletnie wyludnionych uliczkach labiryntu starego miasta. Na szczęście pomogli nam miejscowi chłopcy którzy jeszcze nie spali. W życiu bym nie trafiła do tego hotelu. Okazało się dzisiaj że jeden z nich to sprzedawca we wszech otaczający medyne souku Oczywiście pomoc nie była bezinteresowna. To miasto żyje z turystów więc płaci się za wszystko nawet za wskazanie drogi. Owa pomoc czyli turystic servis kosztowało 5 euro a trwało ... 2 minuty. W efekcie lądujemy w hostelu. Co przyniesie dalszy dzień? Jestem pełen obaw bo życie ponad 1 milionowego miasta wygląda zawsze tak samo. Marrakesz. Miasto o koszmarnym ruchu drogowym. Podczas 3 godzinnego pobytu widzieliśmy jeden wypadek i 2 kolizje . Ofiarami byli piesi i skuterowcy . Miasto jest jak inne marokańskie miasta tylko w znacznie większym wydaniu. Na każdym kroku czuć pośpiech, nerwowość i wyzysk turystów. Szczerze mówiąc nie warto było poświęcać czas i niemałe pieniądze. O wiele spokojniej jest na prowincji a widoki w terenie zdecydowanie przebijają wielkomiejski syf. Dzień 13 Startujemy z miasteczka Chichoa Nocleg na wysokości 700 mnpm. Temperatura spadła do 4 C. Rozbiliśmy się tuż nad rzeką i o dziwo była w niej woda. Za to wiatr był tak silny, że podrywał piasek z plaży i wciskał go do namiotu przez siatkę sypialni. Dzień 14 Poranek upłynął na szybkim suszeniu wilgotnych rzeczy. Potem chwila nostalgii nad wielkim jeziorem i mozolna wspinaczka na 1000 m npm. Mimo bliskości autostrady ruch na drodze bardzo duży. By nieco odetchnąć zjeżdżamy na odpoczynek do wiejskiego sklepu. Zakupy na śniadanie i .... jesteśmy ugoszczeni po królewsku przez chłopaczka prowadzącego ów business. Tego się nie spodziewaliśmy! Potem mozolna wspinaczka na 1200 mnpm a póżniej szaleńcza jazda tylko w dół. Nocleg spędzony w domu marokańskiego Berbera. Dom odmienny od naszego pod każdym względem i odmienne także są zwyczaje. Praktycznie strach cokolwiek zrobić by kogoś nie urazić, by dany czyn był nietaktem. Już samo wejście do domu rozpoczyna się obowiązkowym pozbyciem się obuwia. A dalej ... wystarczy nadmienić .... biesiadowanie na podłodze, co najwyżej na poduszkach, jedzenie ręką ze wspólnej olbrzymiej miski czy mycie rąk metodą średniowieczną czyli w misce przy stole. Inny świat, inna kultura, inne obyczaje czasami wypływające z uwarunkowań klimatycznych a czasami po prostu z biedy.Jednak serdeczność tych ludzi jest niesamowita. Dzień 15 Dzień organizacyjny Przydatne informacje. Wyżywienie. W necie straszono zatruciami i obcą florą bakteryjną. My stołowaliśmy się w barach obleganych przez lokalsów, piliśmy herbatę w najbardziej przypadkowych miejscach, jedliśmy chleb, który był łamany tradycyjnie w rękach, myliśmy zęby pod bieżącą wodą i nie dopadły nas żadne perturbacje żołądkowa. Dlatego można z wielkim przymrożeniem oka spojrzeć na owo zagrożenie. Padło pytanie jak rozpoznać sklep spożywczy. Odpowiadam... Po butlach z gazem. W Maroko nie używa się do gotowania ani drewna, ani węgla, ani prądu tylko gazu a że nie ma gazociągów to gaz jest sprzedawany w butlach o różnych wielkościach i jest kupowany razem z chlebem. Restauracje. Najlepiej stołować się tam gdzie jedzą tubylcy przy czym należy unikać wprowadzania do restauracji przez naganiacza bo wówczas cena rośnie 2-3 razy. Z naszego doświadczenia wynika, że najtańsze jedzenie jest przy głównych drogach. Czego nie ma w Maroco? Wędlin. Pod żadną postacią wędlin nie sposób było dostać. Za to pod dostatkiem były dostępne sardynki w puszkach. Ruch uliczny. Ruch uliczny Maroko i zapewne także w całej Afryce jest mocno odmienny od naszego europejskiego. W pierwszej chwili odnosi się wrażenie jakby na jezdni nie obowiązywały żadne zasady ruchu drogowego i ma się strach w oczach. W pewnym sensie tak jest ale ... na jezdni oprócz swego rodzaju chaosu panuje wzajemna życzliwość, kultura i zrozumienie. Dla nas rowerzystów jest to szczególnie istotne bo wszelkie większe pojazdy zbliżając się do nas trąbiły nie na zasadzie usunięcia się z drogi ale na zasadzie poinformowania, że własnie nadjeżdża większy pojazd.
  23. Witam, Zastanawiam się nad zakupem roweru do 1200 zł. Przeznaczenie to jazda po ścieżkach rowerowych, czasem również po mniej "ubitych" terenach. Teren raczej pagórkowaty. Szukam czegoś nowego stąd wybór padł na te dwa modele. Który polecacie bardziej? A może kupić coś zupełnie innego? https://allegro.pl/oferta/kross-level-black-edition-l2-women-damski-lea-7773724170?fbclid=IwAR0r3o7_AAp60D4ie6phH9kzMwWF6EVNE7pXirkoPMCux6lrVsc6xeK6vXU https://allegro.pl/oferta/rower-gorski-mtb-romet-jolene-2-26-2018-7843132976?fbclid=IwAR0NU1qpHxTo_uGYJj3-qRKSumgps1L5tsOVfruoRvxwfLemzYtWqAivP7w
  24. https://www.mhw-bike.de/ghost-hybride-lector-sx5-7-lc-2018-9625 Przeglądam oferty dla potencjalnego zakupu i zastanawiam się nad taką opcją. Czy ktoś z forumowiczów miał,okazje przetestować Lector-a? Lub z tej serii na tej samej ramie z silnikiem , będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.
  25. Witam, Potrzebuję pomocy forumowiczów odnośnie doboru roweru dla mojej żony. Jazda po lesie, raczej spokojna. Trochę podjazdów i zjazdów ale w zawodach udziału brać nie będzie. Sam osobiście jeżdżę na Treku Procaliber 8 z 2018r i jestem z niego mega zadowolony. Moja żona ma 164cm wzrostu. Robiliśmy przymiarkę do rowerów Treka i wyszło, że najbardziej pasuje jej rama 15,5. Na ramie 17,5 było już niekomfortowo ze względu na zbyt bliską odległość do kroku. Zacznę od tego, że zależy mi na tym aby znaleźć rower w granicach 2500-3000zł. Fajnie byłoby jakby w osprzęcie znalazł się amortyzator przedni – powietrzny. Na przedział cenowy wpisuje się jedynie Trek X-Caliber 7 ale tam jest amor na sprężynie i obręcze nie są przystosowane do mleka ☹ Oczekiwania spełnia X-Caliber 8 ale tu cena jest zbyt wysoka. Znalazłem na alledrogo KROSS Level R7 za 2960zł: · waga: 12,40 kg · Widelec: Rock Shox Recon Silver RL Air (skok 100mm, blokada skoku,QR15, stożkowa rura sterowa) · Piasta przód: Shimano Deore HB-M618 15x100mm · Piasta tył: Shimano Deore FH-M618 12x142mm · Opony: Schwalbe Rapid Rob 27.5"x2.1" · Obręcze: WTB STP i19 27.5" Tubeless Ready · Przerzutka przód: - · Przerzutka tył: Sram NX · Hamulce przód: SRAM Level T (tarczowy, hydrauliczny) · Hamulce tył: SRAM Level T (tarczowy, hydrauliczny) · Dźwignie hamulca: SRAM Level T (hydrauliczne) · Manetki: SRAM NX Trigger 1x11 · Korby: SRAM NX 32T · Suport: SRAM Press Fit GXP · Łańcuch: SRAM PC-1110 · Kaseta / Wolnobieg: SRAM PG-1130 11-42T O Krossie naczytałem się sporo negatywnych opinii odnośnie gwarancji. Z Trekiem w tych sprawach będę miał spokój. Nie ukrywam, że na rower chcę wydać jak najmniej za jak najlepszy sprzęt. Żona nie wiadomo ile pojeździ a blokować kasę w rowerze w piwnicy to słaba inwestycja. Żona chciała abym znalazł rower (używkę) za 1000zł więc im taniej tym lepiej Będę wdzięczny za podrzucenie jakiś alternatyw dla powyższych.
×