Skocz do zawartości

RabbitHood

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    434
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    zgora

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika RabbitHood

Pro

Pro (9/13)

  • Bardzo popularny Rzadka
  • Od miesiąca
  • Conversation Starter
  • Od tygodnia
  • Dedicated Rzadka

Ostatnio zdobyte

353

Reputacja

  1. Znacie to uczucie, gdy z szybkiego i lekkiego szosowego bajka przesiadacie się na hurt-tajla z grubymi gumami? 20km po lesie po 10miesięcznej przerwie.
  2. 50 km to już taka pierwsza, malutka granica przy której niewytrenowany (SIC!) organizm potrafi się "zmęczyć" - wyczerpuje się glikogen. Z drugiej strony (przynajmniej u mnie) to taki moment gdy na szosie przechodzę w inny tryb - tętno, oddech, kadencja się wyrównują a nogi zaczynają kręcić automatycznie i mogę spokojnie drugie 50 wykręcić. Ogólnie zmęczenie długimi dla siebie jazdami jest nieporównywalne z długimi podjazdami na świeżo. Na górce możesz się zatrzymać, wziąć kilka głębszych wdechów i spokojnie się zregenerujesz. Po kilku godzinach dobrej jazdy na regenerację potrzeba więcej czasu a zmęczenie "czuć" w każdej części ciała. Poradę jaką mogę dać od siebie: na pierwsza 50tkę zabrałbym wodę i dobrą kanapkę. Wybrał ładny, ciepły i słoneczny dzień. Pojechał tam gdzie jeszcze mnie nie było i na spokojnie sobie pokręcił. Jak już się wprawisz to 50tka będzie dla ciebie normalną przejażdżką.
  3. Na conciakach jeżdżę zarówno w "grawelu" i starym 26'' komunerze. Zacząłem inwestować w "droższe" od czasu gdy kilka no-namów popuszczało mi na sklejeniu a jedna przy wentylu. Gumy firmowe to nie jest jakiś majątek by skąpić.
  4. Jak lata temu zarysowałem tak "monitorek" od manetki to już teraz staram się coś podkładać (nawet w trasie) pod kierownicę.
  5. Dlatego każdy cyklista powinien chodzić na siłkę i ćwiczyć sztuki walki! Ewentualnie wozić ze sobą gaz pieprzowy
  6. Nie no to jak ktoś się martwi, to zawsze może przeźroczystą folię oracla nakleić.
  7. No bo czym licznik ma się zarysować? No chyba, że ktoś kładzie rower "do góry nogami".
  8. Jeśli uważasz, że "świecenie jak choinka" ustrzeże cię przed polską samochdozą to się któregoś dnia srogo zawiedziesz.
  9. W większości typowych rowerów masz zębatki/zębatkę z "przodu" czyli przy korbie i z tyłu czyli przy kole. I jedną i drugą możesz sobie zmienić. Gdy zamienisz zębatkę w korbie na większą będziesz miał cięższe wszystkie przełożenia.
  10. Ogólnie to co napisał kolega WaGiant. Ja dodam od siebie, że o wiele ważniejsze jest stopniowanie - czyli jakie są różnice między kolejnymi "biegami". Bo szybkość roweru bardziej zależy od ciebie - nawet na "miękkich" przełożeniach da się wykręcić niezłą prędkość. Jeśli mimo to taki nexus będzie "za wolny" to poprawisz to sobie zmieniając zębatkę przednią na większą bądź tylną na mniejszą.
  11. Bo dzisiaj z rana wyjechałem tylko po to (-3stopnie), by zrobić fotkę lokalnego Paris–Roubaix
  12. Dodam tu, bo nie chce mi się zaśmiecać forum nowym wątkiem. Dzisiaj pierwszy raz "na rower" założyłem kurtkę "biegową" z deca którą kupiłam na przecenie za grosze z czystej ciekawości (https://www.decathlon.pl/p/bluza-do-biegania-meska-kalenji-warm-ocieplana/_/R-p-330464). I jest naprawdę niezła z małym mankamentem (jest krótka do pasa - z jednej strony nie ogranicza ruchu ale trochę to pupci wieje). Dobra wiatroszczelna przy -3 dała dzisiaj radę. Fajna sprawa na bardziej każaulowe wypady do biedronki po bułki i banana.
  13. https://www.google.com/search?q=Inline+Gear+Cable+Adjusters&tbm=isch
  14. Nie no ja nie mówię, że hydraulika jest nie od ogarnięcia - ale dla człowieka który w życiu nie miał w ręku klucza to jest ona o oczko wyżej niż cała reszta rowerowego szpeju.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...