Nigdy nie zrozumiem fenomenu pumpki na prundź. Ile razy w ciągu sezonu pompujesz rower w plenerze (o zboczeńcach którzy stosują różne ciśnienie w zależności od nawierzchni i nie piszę)? Ile zaoszczędzisz czasu?
W zamian tego masz pompkę na lata przy której nie martwisz się czy jest naładowana czy nie. Otaczają nas elektrośmieci na co dzień - rower jest super okazją by choć chwilę w tygodniu przejść detoks.