Wybacz, ale nie chce mi się grzebać po statystykach LP, tym bardziej, że wycinek nie podają w ha o ile dobrze pamiętam, tylko w metrach sześciennych pozyskanego drewna, ale za to nasadzenia już podają w hektarach.
Z tym, że dokładne liczby nie mają tu takiego znaczenia, bo, wybacz oczywistość, las wycina się szybko, a rośnie powoli. Skoro więc z roku na rok rośnie nam ilość pozyskanego drewna i ciachamy więcej ha lasów, to choć statystycznie zalesienie nam nie spada (wycięty las to nadal las w ewidencji), a nawet może rosnąć jeśli zalesimy tereny wcześniej rolne, albo nawet tylko zmienimy ich oznaczenie w ewidencji gruntów, to fizycznie tu i teraz istniejących lasów jest mniej. Co między innymi wypycha zwierzęta w pola i do miast.
@chudzinki zapisałeś się już do koła łowieckiego?:) Ja w tym roku spotkałem dziki w okolicy tylko dwa razy, ale za to w stadach. Chciałem nawet napisać w tym wątku, że mam wrażenie, że w tym roku jest ich mniej i sladów buchtowania prawie nie widuję, ale przedwczoraj jechałem z Olkusza do Bukowna przez las i jak na złość przy szlaku poszycie zryte na potęgę:)