Skocz do zawartości

Borsuczy

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    636
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

95 Dobra

O Borsuczy

  • Tytuł
    Maniak

Ostatnie wizyty

318 wyświetleń profilu
  1. Aktualne. Zielone bardziej niż amerykański dolar kółeczka dalej można u mnie nabyć
  2. Jeden komplet poszedł leci pocztą do nowego właściciela, zostały 3.
  3. W opisie tych kółeczek na allegro piszą, że pasują też do Alivio, a ja mam Alivio. Będą pasować, średnicę otworu sobie dopasujesz bo tam są dwie tulejki 5 i 4 mm średnicy wewnętrznej, nie pamiętam które u mnie pasowały. Będą pasować, jak nie to najwyżej mi je zwrócisz i oddam kasę.
  4. W środku łożyska kółka Aerozine fabrycznie smaru nie było za wiele, a po tych 350 km nie ma go prawie wcale. Nie chodzą tak pięknie jak nowe, ale nie ma co porównywać do mojego w którym miałem nawalone do pełna smaru. Pewnie dzięki temu nie dostawał się brud i wszystko zostało nienaruszone. W swoich chińczykach zredukowałem ilość smaru. Pewnie trochę się wydostanie na zewnątrz i wystarczy wtedy to tylko wytrzeć z wierzchu i będzie dobrze. Jak smaru było nawalone w opór wyglądało to tak:
  5. Musisz policzyć ile zębów mają u Ciebie kółeczka fabrycznie. Dam ci taki protip- zrób jakiś znaczek na jednym z ząbków i wtedy sobie kręć i licz, będzie łatwiej. Znalazłem na allegro jakieś kółeczka do tych przerzutek i mają 11 zębów, ale i tak lepiej policzyć, będzie wtedy pewność. Możesz jeszcze zmierzyć średnicę śruby w miejscu, w którym leży na nim kółeczko i szerokość kółeczka, w miejscu w którym jest ściskane przez obie połówki napinacza.
  6. Witam. Posiadam kilka kompletów zielonych kółeczek przerzutek. 11 zębów. Łożyska wymienione na MGK 689 2RS ze smarem Fuchs Silkolene Pro RG2. Waga jednego kółeczka, to 10 gramów. Cena 30 zł za komplet, czyli 2 sztuki + koszt ewentualnej wysyłki. Wymiary montażowe: Szerokość: 8 mm Średnica otworu na śrubę: 6 mm bez tulejki 5 mm 1. tulejka redukcyjna 4 mm 2. tulejka redukcyjna Jakiś czas temu szukałem sobie zielonych kółeczek do przerzutki. Jedyne jakie znalazłem, to oryginałki Aerozine i jakieś chińskie, marki której przeczytać nawet nie umiem, na Ebayu. Kup
  7. Tak jest, człowiek się boi i się skrada na widok psa, a pies myśli że człowiek się skrada bo chce zrobić coś złego. Ale jak jedziesz na rowerze to nie tupniesz nogą. Można krzyknąć i/lub zahamować gwałtownie żeby wystraszyć go szuraniem opony. Ale to może zadziałać, a może nie Po piachu jak jedziesz w lesie to nie poszurasz oponą. Jakiś gorzki sprej w pysk lepiej by zadziałał. A może i jakiś słaby gaz pieprzowy... Tylko trzeba poczytać jaki, żeby psu nie zaszkodzić. No oczywiście ja bym tak zrobił, Ty zrobisz jak tam uważasz. Pies jest zagrożeniem bo nie wiadomo co wcześniej w zębach trzymał
  8. MacGyvera nie oglądałem, ale czasami oglądałem zaklinacza psów i trochę się piesełami interesowałem no i sam raz zostałem przez jednego ugryziony z tylko jemu wiadomych przyczyn. Szedłem sobie chodnikiem, psy dwa leżały sobie, przechodziłem obok i jeden podbiegł i mnie za łydkę ugryzł...?????? Pies może coś sobie myśleć, ale może nie atakować ciebie z zamiarem zrobienia krzywdy. Coś tam po prostu sobie wymyślił. Zapach się nie spodobał czy coś... W żadne gwizdki nie wierzę, ale jakimiś sprejami na Twoim miejscu bym się zainteresował.
  9. Na takie luzem biegające psy to najlepszy byłby dobry gaz pieprzowy. Ale broń Boże nie wolno pryskać nim w psa. Właściciel jest winny, on niech dostanie małą porcję orzeźwienia, może przy okazji z kataru go wyleczysz? Same zalety. Oczywiście żartuję. A tak na poważnie, to gdybym ja miał problem z psami które mogą mnie zaatakować to chyba woziłbym ze sobą jakiś odstraszacz w spreju. Na pewno jakieś są w sprzedaży. Są płyny do spryskiwania smyczy, żeby była gorzka i pies jej nie gryzł, to i pewnie jest coś po prostu odstraszającego i zniechęcającego. Gazu pieprzowego bym nie używał bo nie wi
  10. Odkąd zacząłem pisać w tym gniewnym temacie, wbrew pozorom jeżdżę spokojniej i więcej frajdy mi to sprawia. Rozumiem ludzi, znam różne strony i sposoby myślenia i wiem jak na to reagować.
  11. Ja w tym nie widzę nic złego. Nie czepiam się bez powodu, sam przestrzegam zasad i przeszkadza mi jak ktoś tego nie robi. Na wszystko mam przymykać ciągle oko? Jak się da to przymykam. Lubię psy, a jak widzę jak głupie ludzie chodzą z nimi po DDRkach narażając je na śmierć to jest mi przykro. Jak wdepniesz w psie g**** to też przymykasz na to oko? Mnie to zawsze denerwuje. Taki tylko przykład. Sprzątam po swoim psie.
  12. A co można robić? Na dzwoneczek jedna osoba zareaguje, druga nie, a cztery pozostałe w ogóle go nie usłyszą. Krzyczeć? Ile można. Czasami już weny brakuje i nie wiadomo co gadać do takiego pacjenta. Proszę pana, czy na ty? Złościć się czy być miłym? A tak tylko starczy trąbnąć na takiego co na przykład postanowił sobie wyprzedzić innego rowerzystę i zignorować to, że jedzie czołowo na mnie.
  13. Tak czytam i czytam i sam widzę też to co opisujecie. Tak przypadkiem naszła mnie taka myśl, co by było gdyby zamontować do roweru klakson motocyklowy zasilany szeregowo spiętymi 18650... Jak z gabarytami takiego ustrojstwa? Wagą? Hmm... Tym czy kogoś wystraszę za bardzo się nie przejmuję, bez powodu bym nie trąbił. A i tak klakson jest mniej groźny od rowerzysty jadącego 35 km/h przejeżdżającego kilkanaście centymetrów obok, czyli mnie.
  14. Borsuczy

    [NW z Chin] warto?

    Dotarła do mnie zębatka "Snail". Jakość wykonania bardzo ładna, zęby równe, krawędzie ładne, otworki czyste, anoda super. Widać jakieś drobne ślady po narzędziach w niektórych miejscach, ale to szczegóły. Na sucho sprawdziłem i pasuje do łańcucha 8 rz. Nie da się włożyć zębatki odwrotnie. Jeszcze nie wiem jak się z tym jeździ. Żeby się dowiedzieć muszę kupić korby i suport, co będzie mnie kosztowało jedynie jakieś 500 zł...
  15. Jechałem dziś DDRką i w kierunku przeciwnym do mnie biegł jakiś szeroki w barach biegacz. Oczywiście ja jak to ja jechałem z nim na czołówkę bo to moja droga, jak biegnę chodnikiem i rower jedzie na mnie też nie uciekam, to on ma zjechać tam gdzie jego miejsce. Minąłem kolesia minimalnie pokazując palcem i mówiąc: "tu jest chodnik". A on się tylko patrzył na mnie. Widząc jego wyraz twarzy zrobiło mi się głupio, bo nie wiedziałem czy zrobiło mu się przykro, czy miał ochotę mi wp********... Biegacze zrozumcie, że stwarzacie zagrożenie, WAS nie widać, nie macie lampek. Rowerzysta będąc zmęcz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...