Skocz do zawartości

Sk27

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    343
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

45 Dobra

O Sk27

  • Tytuł
    Maniak

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    łódzkie

Ostatnie wizyty

304 wyświetleń profilu
  1. Z tych dla siebie wybrałbym Gianta, natomiast na 90% miasta zdecydowałbym się na rower fitnessowy. O ile ten tłuczeń nie jest bardzo luźny, to taki rower będzie lepiej się nadawał do miasta.
  2. Kross jest górski, reszta to crossy. Zależy od terenu po jakim jeździsz. Hexagon wyróżnia się amortyzatorem powietrznym, ale i wagą (2 kg cięższy od pozostałych rowerów z linku). Dla siebie raczej wybrałbym Gianta.
  3. W przypadku modelu Orkan 1 M Romet nie podaje modelu amortyzatora, ale pewnie jest ten sam. Na pewno jest tam sprężyna.
  4. Wybrałbym Gianta, chociażby ze względu na amortyzator powietrzny. Nie wszyscy lubią regulowane mostki, bo są cięższe i czasami łapią luzy (akurat ja nie narzekam).
  5. Cześć, biorąc pod uwagę dostępność to najpierw wybrałbym się do sklepu zobaczyć te Meridy. Jeśli brązowy nie odpowiada, to możesz popatrzeć na Crossway 20. Ma napęd 3x8 a nie 3x9, ale są one podobnej klasy, pozostałe części są niemal identyczne.
  6. Cześć, raczej skłaniałbym się ku crossowi przy takiej jeździe. Zależy, jaki to jest teren w lesie (np. czy ścieżki są ubite i czy znajduję się wiele korzeni). U mnie przy 181 cm i przekroku 86 cm mam rozmiar 21. Kiedyś miałem 19 i lepiej się czuję na większej ramie, ale to zależy od danej osoby. Z tych wybrałbym Unibike Crossfire.
  7. Biorąc pod uwagę dostępność wybrałbym Arkusa. X-Force względem Integrala ma nowszą ramę, która ma krótszą górną rurę i pozycja na nim jest bardziej wyprostowana.
  8. Biorąc pod uwagę dzisiejsze ceni dostępność to nie jest zły wybór. Zależy też po jakich drogach/ścieżkach w lesie jeździsz. Może wystarczy rower crossowy, z Krossa to byłby model Evado.
  9. Do miasta lepiej kupić rower fitnessowy, na stronie Scotta znalazłem taki: https://www.scott.pl/produkt/1178/8381/Rower-Sub-Cross-50-Men
  10. Wybrałbym Spartacusa, o ile jest dostępny. Kellys ma bardzo podstawowy osprzęt, ale do rekreacji też się nada.
  11. Różnice są zauważalne, Crossfire ma korbę z zintegrowaną osią, lepsze hamulce oraz jedno przełożenie więcej. Tańszy Flash Eq nie jest zły, ale wolałbym Crossifre i zakupić błotniki oraz bagażnik osobno według własnych upodobań. We Flashu bagażnik jest firmy Standweel, który normalnie kosztuje około 80 zł a błotniki to są SKS. Nie podali modelu ale przypomina tańsze wersje za około 70 zł.
  12. Z tych wybrałbym Unibike Crossfire LDS, ale każdy nada się na asfalt i ścieżki leśne.
  13. Cześć, za 2500 zł pewnie da się znaleźć rowery o lepszej specyfikacji, jednak jest duży problem z dostępnością. Sam mam Kellysa Cliffa 50 z 2016 roku, który pierwotnie miał zbliżone parametry do tego z linku. Z roweru jak najbardziej jestem zadowolony, a większość wad wynikało z klasy roweru, chociażby amortyzator, który jest mierny. Oprócz tego nie byłem zadowolony z oponami Innova, przez które często przebijałem dętki. Poza tym rower nie sprawia większych problemów. U mnie w rozmiarze 21 ważył 14,1 kg z pedałami, więc trochę więcej niż podają na stronie, ale wciąż to nie jest zły wynik jak n
  14. Ten rower jak najbardziej się nada. Ma zauważalnie słabszy osprzęt, ale nadrabia to nowocześniejszą ramą i niższą wagą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...