Bo tak to się już kończy kiedy kobieta o "typowo kobiecych" proporcjach ciała kupuje rower na męskiej ramie. Zwykle (bo jakieś kurduple niekoniecznie) kobiety mają o wiele dłuższe nogi niż mężczyzna o tym samym wzroście. Dłuższa noga = krótszy tułów = siodełko wyżej niż miałby mężczyzna o tym samym wzroście = większa różnica poziomów pomiędzy siodełkiem a kierownicą = większe rozciągnięcie i mocniejsze pochylenie tułowia. Żeby to zjawisko niwelować są na rynku damskie rowery, które są krótsze a mają większy stack.
Mostek jest "dwustronny", ty masz swój ustawiony na minus, wystarczy go obrócić o 180 stopni i kierownica pójdzie ci jakieś 2 cm w górę. Zmień to ustawienie, potestuj (bo jak kierownica pójdzie wyżej to uczucie wyciągnięcia zmaleje) i wtedy decyduj o ewentualnej wymianie.
Przy ewentualnych zakupach przemyślałbym również temat wymiany kierownicy, raz, że obecna jest prawdopodobnie dla ciebie za szeroka, dwa, istnieją kierownice ze wzniosem np. https://immotion.pl/kierownica-rowerowa/2659-kierownica-szosowa-specialized-hover-expert-alloy-wznios-15-mm.html
Nie rób sobie jaj.