bez jaj,
coś tam od czasu do czasu pojadę w maratonach kresowych, wczoraj też był wyścig, ale odpuściłem, dziękuje dobranoc trzeba trochę myśleć, ja chce się ścigać, a nie myśleć czy przeżyję. Podstawa to samodzielne myślenie.
a jak ktoś musi przeczytać na forum czy jechać czy nie, bo nie ogarnia to sorry poziom zerowy