Skocz do zawartości

chester_jds

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    397
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana chester_jds w dniu 18 Marca

Użytkownicy przyznają chester_jds punkty reputacji!

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Warszawa/Trójmiasto

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika chester_jds

Pro

Pro (9/13)

  • Bardzo popularny Rzadka
  • Reaktywny
  • Od miesiąca
  • Collaborator
  • Dedicated Rzadka

Ostatnio zdobyte

790

Reputacja

  1. Ależ to jest bardzo proste i każdy rowerzysta o tym doskonale wie, bo zetknął się z tym wielokrotnie - ile to razy wyjeżdżający na drogę z jakiejś uliczki lampi się tylko w lewo gdy skręca w prawo i jak się nadjeżdża od jego prawej to gie widzi. To jest miejska codzienność i można być przed maską i taki głąb dalej nic nie widzi bo dalej go tylko interesuje co się dzieje z lewej na drodze głównej, zapominając o istnieniu czegoś takiego jak DDR. Klasyka przed rondami, jak się jedzie od prawej strony kierowcy. Przecież tak się dzieje nawet na skrzyżowaniach sterowanych światłami, gdy samochód ma tylko zieloną strzałkę (z perspektywy rowerzysty zielone strzałki to bezwzględne zło). A już nagminnie łamany jest Art. 27, ust. 1a ("1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić." - tu nie ma żadnego warunku, tu rower ma zas#ane bezwzględne pierwszeństwo, a ilu kierujących o tym wie? Ano garstka. To samo przy włączaniu się do ruchu z "Drogi Wewnętrznej", nawet gdy owa droga jest po mojej prawej łapie mam pierwszeństwo. Wbrew pozorom jest mnóstwo sytuacji, w których rower ma solidne pierwszeństwo, ale w których kierujący nie dosyć, że tego nie respektują, to mają przekonanie o zupełnie innym priorytecie jazdy. No ale tutaj akurat niefortunne zakończenie ciągu pieszo-rowerowego przed jezdnią i jego ponowne rozpoczęcie za jezdnią sprawę kończy. Tu bym jechał po prostu po drodze.
  2. Jeśli rower ojca ci się spodobał, zacząłbym bezpiecznie od tego. Co to za model, rozmiar? Jeśli okaże się za drogi przynajmniej wiadomo z jakiej geometrii startować i co można poświęcić z osprzętu by się zmieścić w budżecie.
  3. Jeżeli masz prawa do gwarancji (4 lata to tylko gwarancja i tylko w zakresie udzielonym przez udzielającego gwarancji), to jesteś zdany na warunki producenta/dystrybutora/sprzedawcy (dokładnie tego, który udzielił gwarancji), wedle procedury opisanej w umowie gwarancyjnej i terminach oznaczonych tamże. Sprawdź w umowie gwarancyjnej, co tam jest napisane. PS> Wygląda niefajnie, to przy suporcie?
  4. Za ogólnie zadajesz pytanie. Jeśli na podstawie rękojmi to 14 dni jest prawnie zagwarantowane, ale jeśli na podstawie gwarancji, bo z jakichś powodów nie masz prawa do rękojmi, to wedle tego, co producent/sprzedawca/whoever wyznacza sobie Jakbyś napisał więcej o okolicznościach, to więcej precyzji będziesz miał w odpowiedzi.
  5. Zigfir - 11 205 km (mtb, szosa + trenażer) [4571 km outdoor] D1ckSteele 4420km (szosa, gravel, trenażer) provayder - 4140km (MTB, szosa, rolka 529km) chester_jds - 3755 km (grv, mtb) szamysz83 - 3628 km (MTB, trochę chomik) smw44199- 2828km (cross outdoor) ernorator - 2715 km (szosa, gravel, trenażer) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] dfq - 1826km [outdoor] michalr75 - 1419 km (MTB) Jacekddd - 1200km (velomobil - rower poziomy) Sansei6 - 1080 km (MTB) JWO - 1070 km (MTB) Revolta - 892 km (MTB) schwinn0 - 446 km (trenażer)
  6. delete, to nie to...
  7. No wiem, podawałem przykład tego, co jest dostępne pod starego suntoura i zaznaczyłem, że nie wygląda mi to na to, co jest przedmiotem dyskusji. Chciałbym zobaczyć, jak te zębatki wyglądają w środku.
  8. Obawiam się, że tylko na targu staroci, względnie u producenta oferującego customowe części do rowerów vintage. Będzie rzadko i cholernie drogo. Jeśli to nie ma być stylówka na oryginalnych częściach to taniej wyjdzie kupić nowe koło z bębenkiem HG i kasetą i nie zawracać sobie tym dupy. Jeśli ma to być stylówka vintage, to musi kosztować, części musisz szukać u takich hipsterskich producentów, pewnie zagranicznych i amerykańskich A możesz zrobić fotkę samych zębatek? One mają różne średnice wewnętrzne, tak jak ten bębenek? Bo generalnie powerflo suntoura mają jednakową i to jest dziwne. Na archeologii rowerowej kompletnie się nie znam, więc raczej to z ciekawości. Doszukałem się, że spec w latach 90. korzystał z takich bębenków (np. w modelu hardrock). Ale o dziwo nigdzie nie widzę takiego zestawu, który by miał różną średnicę wewnętrzną zębatek (duża na dużych i mniejsza na mniejszych), więc albo to inaczej się osadza, albo to jest jakaś unikalna podgrupa tego powerflo. Bo "normalnie" to takie coś pokazują:
  9. Byle gęsto, ale nie monolitycznie i byle trzymało jak najdłużej. Pewnie smoła byłaby ok, gdyby nie wysoka temperatura krzepnięcia. Tam tego potrzeba tyle co kot napłakał, więc się nie przejmuj, ten ŁT-43 wystarczy, w końcu koło zdarza się częściej wyjmować (a to dętka, a to opona, a to kaseta, a to co innego), więc przy okazji zaaplikujesz ten milimetr sześcienny smaru - tylko tyle, by tam nie było tarcia powodującego te kliki.
  10. https://pl.aliexpress.com/item/33037115253.html https://allegro.pl/oferta/klucz-park-tool-fr-2-do-wolnobiegow-suntour-z-2-wypustkami-14686590957 tym powinieneś to zrobić. Ponoć łatwiej to zrobić z osią w piaście.
  11. A jeśli wymieniłeś łańcuch i on przeskakiwał jeszcze przed rozebraniem napędu i złożeniem ponownym, no to raczej gorzej. Albo w 30-50 kilometrach się ułozy i przestanie wariować, albo niestety te koronki do wymiany.
  12. Skoro rozbierałeś wszystko do śrubki, to po złożeniu prewencyjnie wyreguluj tylną przerzutkę, może nie trzeba jeszcze wymieniać koronek. Regulacja, oprócz wychyleń poprzecznych (H i L), powinna objąć też odstęp górnego kółka od kaset (B). (A w ogóle jeśli używasz tylko dwóch najmniejszych koronek na kasecie, to znaczy, że powinieneś mieć inny rower, lub co najmniej inny napęd w tym rowerze.) Jeśli łańcuch nie wykazuje oznak wyciągnięcia (>0,5%), to jeszcze zębatki nie powinny się nadmiernie zużywać, chociaż w 12 rzędach chyba zużycie ma mniejszą tolerancję. To jedna rzecz, a druga - możesz przecież wizualnie ocenić, czy zęby koronki transformują już w zęby rekina.
  13. Minimum minimorum, ale to nie jest za gęsty smar. Najwyżej nie będzie efekt trwały, jeśli wystapi (bo Łt-43 to łatwo wypłukiwalny smar) i jeśli to się okaże to. Ale z pewnością wystarczy, by ustalić, czy to styk zamykacza i ramy. Inną wskazówką są wszelkie połączenia elementów do ramy. Po prostu gdy aplikujesz napęd, działasz z siłą, czasem mniejsza, czasem większą. Najlepiej na zahamowanym rowerze zobacz, co się dzieje, jak z jednej strony na pedał porządnie naciśniesz. Taka alu rama wyraźnie się wygina. I wówczas wszelkie przymocowane do niej elementy, jeśli nie są dobrze przymocowane, albo miejsce przymocowania nie jest ochronione smarem, moga ulegać małym naprężeniom. Ani widocznym ani mającym konsekwencje dla funkcjonalności, ale wystarczającym, by słyszeć "klik". To nawet może być stopka, błotnik, bagażnik czy nawet zdarzały się klikające koszyki na bidon. A co dopiero jakieś suche gwinty, np. przy suporcie, gdzie siły od korby są spore. Na niechcianych dźwiękach z roweru można napisać doktorat
  14. Jeździłem wiele lat do pracy 12 miesięcy w roku na meridzie z kołami na kulkach. Czy lało, czy śnieżyło, czy błoto, czy susza. I jakoś koła przeżyły kilka lat przy przebiegach rocznych 6-10 tysięcy, nim trzeba było serwis piasty zrobić. Przy kulkach prędzej jest kwestia luzu do skasowania na konusach, niż nie wiem, co tam ma się wydarzyć? Fioletowe kulki?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...