Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 700
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Ostatnia wygrana itr w dniu 15 Lutego

Użytkownicy przyznają itr punkty reputacji!

3 obserwujących

Dodatkowe informacje

  • Imię
    tr

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika itr

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Conversation Starter
  • Automat Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Od roku

Ostatnio zdobyte

3,2tys.

Reputacja

  1. Potocznie opisując sztywność kół mamy na myśli wartości mierzalne w laboratorium a w praktyce subiektywne wrażenia z jazdy, a nie uginanie się ścianek pod palcem... sam wspomniałem nacisk na obręcz radialnie , przed zapleceniem , ale mało kto to traktuje jako parametr, ot po prostu cecha.... złe i rozłażące się koła to nie to samo co koła które są całkiem udane, lecz dobrze tłumią pewien rodzaj wibracji...
  2. Za wąski but - w moim przypadku. Nie ma obtarcia, ale jest kompresja.
  3. Pełna piwnica obręczy i kół szosowych, trekingowych, mtb i lata latania eksperymentowania z aluminiowymi, wtedy dostępnymi obręczami, szprychami pozwalają mieć pewne prognozy i ciekawość karbonowego odpowiednika. Goła obręcz aluminiowa poniżej pewnej wagi, albo o niskim profilu pięknie ugina się podczas obciążenia, czasami to objaw koła z "plasteliny", ktôre się rozłazi, a czasami obietnica na dobre przełajowe koło. Moje stożki z węgla są sztywne jak kamień, pomijając to palcowe delikatne uginanie ścianek z boku. Jestem daleki od oceniania czy popierania Ultraromansa, ale po prostu u niego w rowerach spotkałem wciąż dostępne w Stanach aluminiowe szerokie obręcze ( kiedy rynek zdominowały koła z węgla) Stożki z węgla są doskonałym fundamentem szosowego kolarstwa, ale w kwestii niedzielnych amatorów łagodnego grawelingu w krzaki to taki element tożsamości estetycznej ( stadnej) . Jest moda na te koła i bardzo kwadratowe ramy o profilach jak statki kosmiczne z gwiezdnych wojen, przypominają mi się czasy, kiedy amator kolarz zakładał pełne reklam koszulki jak z zawodowego peletonu, uśmiecham się , a nie szydzę , pasja i nowy sprzęt - świat pełen możliwości jest wspaniały.
  4. Niska sztywność promieniowa daje komfort, ale też w tych lekkich typach może być przyczyną destrukcji, a stożki są udaroodporne . ponieważ zajmuję się życiem a nie testowaniem wszystkich kół na świecie , od lat czai się we mnie to pytanie jak pojadą w terenie koła jakie wskazałem, bo np praca stali i węgla w widelcu ma zupełnie inną charakterystykę, no a koła to bez pojechania ciężko mniemać w Mtb było zawsze mięso opon a w grawelu? Hmm pewnie za dwa trzy lata ( kiedy wysyci się rynek kół aero)wystrzeli po wysokich stożkach oferta "plaskaczy" podobna bo mojego pomysłu, która jest "nowością" i nową jakością 😜 zobaczycie
  5. W szosach w czasie aluminium 30 mm stożek walił w ręce, a prostokątna szytkowa obręcz tłumiła przy ciśnieniach 8-9 atm. Pisząc o niskim karbonie mam namyśli takie Lekkie albo nawet 18 mm na wysokość obręcze
  6. No o tym piszę, to tak jak z zarostem, przez wiele lat faceci w większości się gololi, a kilka lat temu nagle zaczęli latać z wylizanymi brodami bo nagle to się zaczęło podobać, i z każdej reklamy czy You tuba czy innego celebryty owłosienie brodowe epatowało. Tak samo jest teraz z grawelami i wdrukowaniem potrzeb, natomiast koła są do jazdy, a stożek nie jest warunkiem spełniania się na rowerze, nie trzeba kupować, ale można Powtarzanie na forum, że coś jest piękne napędza potrzeby 😜 O sztywności - piszę o przekroju , profilu stożek usztywnia, a obręcz niska (wręcz jak taśma) może pracować.... mam dużo wspomnień z aluminium, a karbonowych płaskich nawet przez chwilę nie mialem pod sobą, przestałem się ścigać gdy wchodziły do gry.
  7. Ulegacie modzie, i indoktrynacji z mediów, stożek w grawelu jest estetyczna porażką, karykaturą - koncepcji futurystycznegi roweru przyszłości z lat 80/90, (która niestety faktycznie pomaga w ściganiu) . Najpiękniejsze koła to prawie sama guma na obwodzie.... Ultraromans składa rowery na szerokiej niskiej feldze i to z powierzchnią dla klocków. Czyli jeszcze coś ładnego i szerokiego jest na rynku . Choć w Stanach. No i takie pytanie jak obręcz z wysokim stożkiem może być sztywna i elastyczna zarazem? To sprzeczność. Obręcz z karbonu, ale maksymalnie niska, cały czas chodzi mi po głowie, może ktoś na forum coś takiego ma w grawelu ? Tak aby poczuć maksymalnie jak to będzie pracować z dość wąskimi oponami... Pojeździłem trochę na starych maratonowych kołach w grawelu, po 370'g obręczy crest, lekko, choć współcześnie to za wąsko, teraz już bez ambicji sportowych spokojnie doceniam aluminiowe koła ok 1700 g po 28 szprych szersze od Crestów, z oponą 40... i podczas jazdy pełnej entuzjazmu, a nie rywalizacji nie mam powodu do żadnych zmian. Gdybym miał grawela pod opony 2,1 szukałbym szerokich, jeszcze szerszych obręczy, gdybym się ścigał w trudniejszym terenie, leciutkich, ( nie tylko zmiany tempa, ale też podrywanie roweru w powietrze) gdybym jeździł dużo i solo po asfalcie np 5-8 tyś na sezon ( jak szosówką) brałbym te brzydkie moim zdaniem stożki. No trudno/ Ale jeśli rower to tylko taka tam zajawka turystyczno- przestrzenna... nie ma sensu szukać nowych kół na siłę marząc o 1km większej średniej. Tak jak już pisałem gdzieś lepiej 2000 wydać na wyjazd do Włoch niż nowe koła 🙂
  8. Z ciernymi manetkami i rozstawem ramy 130 od razu możesz założyć napęd 9 albo 10 s jeśli bębenek nie jest 7 kowy. W górach najbardziej poczujesz brak 11 i 12 bo na fałszywych prostych przyjemnie jechać twardo... Retro szosa i nawyk niskiej kadencji - warto przełamać, ciasne i malutkie zębowo kasety i unikanie przekosów trochę zatwardzało obrót.
  9. Bez sensu walczyć o jeden ząbek na młynku. Prawie placebo. Korba( niestety zmiana )- kompakt zrobi robotę, 52/36 np... albo adaptacja do innej kasety, na 7s 13-26 zrobiłem tysiące km i bez ścigania z innymi brak 12 czy 11 nie zmieniał mi komfortu życia, bo na zjazdach nie trzeba dokręcać do setki 🙂 Można też na bębenek 8kowy zrobić większą konwersję, na napęd 10s srebrne były klamkomanetki Ultegra, trzeba tylko wyszukać aż trafi się stan igła. I wtedy kaseta będzie sensowna. nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko na raz.
  10. Kiedy jesteś uważny, trzymasz kontrolę nic się nie dzieje, ale praw fizyki nie da się oszukać, i raz na jakiś czas coś może się zadziać. Szerokość daje balans, równowagę, siłę i więcej wybacza. Skracanie kierownic do szerokości piórnika na miasto w ostrym czy 46 cm w starym xc mam gdzieś w archiwach wspomnień, dlatego napisałem do naszej pytającej się Pani, która gdyby miała Twoje doświadczenie - nie pytała by się o nic na forum... tak jak pisałem dużo zależy od jej ramy, no i oczywiście koordynacji, zręczności, a jedyne na co zwracam uwagę to nie pakowanie się w olbrzymie koszty zmian, dlatego każda dostępna opcja to dobry pomysł. Bo warto samemu się przekonać. W stanach to lubią 🙃
  11. Wąskie kierownice zdobywają popularność, zarówno u dużych ( aero) jak i drobnych. ale pytanie czy to NA PEWNO dobry pomysł w danej ramie zawężenie chwytu i delikatne kobiece barki w terenie bardzo ciężkim, technicznym, albo w razie silnych podmuchów wiatru z za tira, ściany lasu czy koincydencji jedna ręka na kierownicy jedna z bidonem i wyrwa. Sam zaliczyłem kiedyś glebę z wąskiego chwytu, w porywach wiatru , podczas machnięcia jedną ręką gestu, wiatr zdmuchnął mnie z wysokiego asfaltu na pobocze. Dlatego lepiej nie szaleć z ceną w ciemno W górach dziurach błotach może coś pomóc np 1cm krótszy mostek bez zwężania kierownicy. Wtedy równowaga chwyt i panowanie nad rowerem mogą też być ok. Sam czuję w rowerach różnicę między 44 a 38 czy 36 cm , Kiedy kierownice były z wachnięciem o 2 cm nie to zwracałem uwagi np 44-42z Bardziej czułem kąt ustawienia klamek, albo rodzaj baranka , gięcia, ergo czy klasyczny. I podparcie dłoni, kąt nadgarstka w nadchwycie i dolnym chwycie
  12. Jestem zły na Continentala, bardzo zły... miewałem ich opony szosowe BEZWONNE, podkusiło mnie i kupiłem w CR grawelowe opony terratrejl z pure grip.... zrobione na nich w weekend już ponad 200 km, a teraz rower musi być ze mną w kuchni, mieszkamy sobie razem, zapach gumy nie do wytrzymania, w aucie w trasie też masakra... czy ten smród nie jest np rakotwórczy? Opony generalnie ok fajne, dają radę. tylko jak z nimi żyć. Kupując nie wpadłem na to że to made in China, ale dałem im szansę, są proste, mlekoszczelne , trzymają się trasy Czy to w dzisiejszych rowerowych gumach jest norma? Cst i Schwalbe, Maxxisy jakby we wspomnieniach dużo mniej denerwujące smrodem.
  13. Wspomnienia oznaczeń bez elektroniki mam takie: wyjazd, wyprowadzenie z Sobieszowa pod Chojnik do góry asfaltem jest taki niepewny... gdzie jechać, potem nagle gdzieś w leśną ścianę w lewo i dalej jest ok. potem na dużej polanie z ławkami i koszem na śmiecie mniej więcej pod Chojnikiem też jakaś niepewność.... żeby nie otoczyć zamku tylko jechać na Przesiekę Trzecie miejsce to ta zachodnia pętla. Sam początek, wyprowadzenie znowu z Sobieszowa do góry. i dalej gdzieś tam ( Leszy ? Rokitnik? Nie mam mapki przed oczami) Coś tam się kopie , nie wiadomo w lewo w prawo ( czy pod prąd) gdzieś w miarę wcześnie, nad Sobieszowem.
  14. Jeśli rower ma miesiąc warto pałować się gwarancyjnie, jeśli nic to nie da, można jeździć ( bez wypraw dalekoturystycznych), obserwować, albo wymienić na nowe, dopłacić, cieszyć się spokojem ducha. Mam " spękane" opony innej marki, które służą dzielnie setkami kilometrów cały rok. Nie ma reguły. W terenach górskich gdzie 60 km/h to codzienność warto kupić drogie i dobre opony.
  15. Olbrzymy są momentami jednak cięższe od takich zamiecionych Singl Traków w innych okolicach. I poza baterią trzeba na kilku kamieniach uważać, rozsądek... są papierowe mapki w Info turystycznych. Czasem oznakowanie jest , a potem jest rozjazd niewiadomo co zrobić, trzeba bystrze ogarniać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...