Skocz do zawartości

BiriaBiria

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    96
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Biria
  • Skąd
    WLKP

Ostatnie wizyty

4 771 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika BiriaBiria

Entuzjasta

Entuzjasta (5/13)

  • Reaktywny
  • Dedicated Rzadka
  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Conversation Starter

Ostatnio zdobyte

76

Reputacja

  1. Bardzo ładnie wygląda, fajna maszynka. Gdybyś chciał wideł Kona P2 A-C 41cm (PG- nie cieniowany) to mam na wydanie. ładnie by tu przypasował A oponę mozna tam wsadzić konkretną Ahead z hakami Spinner. Sterówka o dłogości 16,7 cm więc to może być kłopot bez przedłóżki BBB. Taki jak ten na foto.
  2. Też myślałem o wynglowym widle, ale stwierdziłem że jak mam już iść w maks komfort to założę jakiś uginacz dobry. Ale nie chcę uginacza na ten moment, ani karbonowego sztywniaka, który w sumie nic mi nie da. Jak już to już i wtedy amor konkret.
  3. Pojechałem 85km po różnych drogach, lasach itp. i ogólnie spoko i fajnie. Rower z ładunkiem ważył ok. 20kg. Rama jest dzielna, wideł Identiti też coś tam pracuje, ale za ogromny plus uznaję założenie piankowych chwytów na corner bara, oraz dodanie drugiej warstwy pociętych chwytów piankowych pod miejsca najbardziej obciążające dłonie, czyli na zewnętrznych kościach śródręcza oraz na śródręczu. Gdybym jechał bez tej drugiej warstwy pianki to dłonie dostałyby po tyłku ostro, a tak zastanawiałem się dlaczego chwyty nie są robione grubsze. Ogólnie torby to demobil brytyjski, przypinane oryginalnie jako boczne kieszenie plecaków armii UK (tzw. bergen). Jedna na kierownicy, dwie spięte razem na bagażniku. Tona trytytek i pół dętki poszło (oraz trochę taśmy taktycznej) aby to nie latało i nie hałasowało i o dziwo zdało egzamin. Na kierze jeszcze nerka taktyczna od Baribala (świetny szpej). Chińskie hamulce działają. Teraz czas na szersze obręcze, bo przód ma być na oponie 2.6 a tył 2.4 (obecnie 2.2 i 2.0). Sztyca węglowa już jest, ale może þójdę jednak w sztycę BBB z elastormerem. Także pogoda była piękna, dojechałem na miejsce, zrobiłem obóz i zamiast iść się umyć w jeziorze to przyszła burza i tak przez ponad 3 godziny je... z nieba deszczem, piorunami itp. więc nocka raczej słaba. Wstałem o 5.30 i do chaty ok. 35km już poszło spoko, wracałem krótszą drogą. Może jeszcze się skuszę na tego cornerbara z wyngla Choć jeśli chodzi o zbijanie wagi to już raczej stawiam na szpej do spania, torby itp. A! No i torba w ramę pod wymiar, będzie robiona też.
  4. Kross Unplaged powstał na starych szpejach i nawet spoko działał, no ale jednak to nie dla mnie. Nawet fotek nie zrobiłem poza tym co wkleiłem wcześniej. Ale jeździł i działał jak trzeba. Także na tej samej ramię wracam do nowszych szpejow oraz do cornera bara, jednak prosta kiera już nie dla mnie. Cornera bar rulez (przynajmniej jego Ali kopia z Chin )
  5. Żaden tren, po prostu Efedryna. Anaboliki też były, ale to było wieki temu i w zasadzie w małych ilościach, wręcz testowych, bo jak zauważyłem przyrost siły po tym to się wystarszyłem i zostawiłem ten temat. Natomiast sama tzw. efka dawała konkretne rezultaty. Dziś to w naszym kraju raczej już przeżytek, poza tym jest nielegalna u nas. Ale są kraje gdzie jest legalna jako lekarstwo na zapchany nos Dziś specyfiki są inne, nie będę wymieniał z nazw oczywiście, ale stosuje się je w tzw. stackach, czyli wchodzą anaboliki oraz "suplementy" tzw. kognitywne, w różnych proporcjach, mieszankach itd. Do tego dochodzi terapia TRT, która jest legalna, od lekarza Jak napisałem wyżej, na drogach ci szczególnie agresywni "kolarze" są na bank na bombie. Taki osobnik traci prawidłowy odbiór rzeczywistości, no bo trening. Kto wierzy w colę i banana, ten żyje w romantycznym świecie.
  6. Jak może być mądrze, jeśli duża część z nich lata nafukana jakimiś środkami? W obecnych czasach to plaga. Znam temat z autopsji (z przed wielu, wielu, wielu... lat). Jak człowiek wchodzi w tryb terminatora na środkach, to sprawa staje się mocno skomplikowana i bardzo ryzykowna dla niego (szczególnie na ulicy). Ktoś powie, że "Eee... bo doping jest dla ludzi, tylko trzeba mieć dobre usposobienie i charakter" - gówno prawda. Bo na treningu też leci się blisko maksa czasami. Proponuję robić badania na środki uznawane za dopingowe wszystkim kolarzom/rowerzystom/amatorom, którzy uczestniczyli w jakichś kolizjach. Sprawa bardzo szybko się wyklaruje
  7. Rower ma ewentualnie być do spokojnego śmigania po drogach Puszczy Noteckiej, żadnych szaleństw. Czytałem o tych widełkach i ich wadach, ten mój wygląda na bardzo solidny. Nie ma wpitego kołka, no chyba że kołek się wykruszył już. Ewentualne osadzenie piwotów zostawiam majstrowi, ma wejść opona 38 i tyle. Poza tym zawsze można dorobić małe boostery, aby usztywniły konstrukcję. To nie ma być oryginalny rower z epoki, ma być na japońskim szpeju z lat 80-tych, ma być na surowo bez lakieru i do śmigania w stylu dawnym oraz na jakieś imprezki, gdzie jest większa swoboda sprzętowa. Gdyby udało się przylutować te piwoty jak chcę to będę szczęśliwy, a reszta związana z ryzykiem to już po mojej stronie. Choć wideł i rama chyba są nie byle jakie, bo na przednich i tylnych widełkach są jeszcze ślady po chromie.
  8. Czy dodanie piwotów pod kanty do ramy i widelca Jaguara byłoby możliwe? (przód i tył), taki rower nawet wychodził fabrycznie kiedyś Romet Jaguar Super CX (czy coś takiego). Kolejna sprawa, czy dodanie mocowania pod tarczę do widła Kona P2 (1997) jest możliwe i czy jest to bezpieczne?! Gdyby się udało z tą Koną to by mi poszerzyło ewentualne możliwości rozwoju projektu EDYTA: To nie jest ten model potrónie cieniowany, to model z tańszej Kony z oznaczeniami Spinner na hakach. Także teoretycznie hmmm.... Może warto co?
  9. Piękne czasy. Ale na pewno masz jakieś zdjęcia. Podziel się nimi, to jednak kawałek historii. Kto wie, czy dziś nie będą inspiracją dla kogoś. Pytanie techniczne, jak sobie radziliście z korbami na klin? Wszystko działało jak trzeba, czy były z tym problemy na takich długich wyrypach?
  10. @PiotrWie O! Z chcęcią bym poczytał więcej o waszych wyprawach, modifikacjach rowerów i okolicznościach w jakich to robiliście. W końcu były to stalowe maszyny, czasy wyjątkowe też, więc chyba nikt tutaj nie będzie miał problemu, jeśli powiesz więcej na ten temat, lub podasz namiary do źródeł. Jeśli chodzi o mocowanie hamulca na dolnych widełkach ramy, to tutaj ponownie pojawia się nazwisko Cunningham. Ok. 1983 wymyślił hamulec rollercam, a jego umiejscowienie na dolnych widłach było podyktowane po prostu ich większą wytrzymałością w ówczesnych ramach, niż gdyby umiejscowić je na górnych widłach. Na dole było sztywniej po prostu. Ale sam pomysł przetrwał tylko do 1989 roku, w późniejszych ramach piwoty już są na górnych widełkach (seatstay). Nadal U-brake, ale już są hamulce cantilever na tył i wygrywają choćby swoją mniejszą masą i kosztem. Konstrukcja ram też się zmienia, bo powstają masowo ramy pod tzw. ATB/MTB. No i właśnie, U-brake ma moc, ale na dole z powodu błota się nie sprawdza, a na górze już staje się przerzytkiem bo wchodzą lżejsze i tańsze w produkcji cantilevery. Po drodze jest jeszcze firma Suntour (której ogromnym fascynatem jestem) oraz Shimano. Suntour rozwijał rollercam, a Shimano poszło w U-Brake (do dziś z powodzeniem stosowany w BMX). Przydatność U-brake lub Rollercam w terenie, umieszczonych na dolnych widełkach była fatalna ze względu na błoto właśnie. Także koncepcja umarła w MTB, przeniesienie na górne widły też nie pomogło. Mam dwa rowery z U-Brake na dolnych widłach i dwa z montażem na górnych. Jeden z nich ma piwoty na dole oraz na widelcu (przednim), czyli tzw. podwójny U-brake, lub Roller-cam (sterówka 1 1/4). Wszystko rok 1988/89.
  11. Tak jest, bo na serio kultowe to są wyroby Cunningham-a (w świecie rowwrowym MTB) i choć to je z amelinium, no ale to jest kult pęłną gębą za którym stoi też cena obecnie. W 1979 Cunningham tworzy rower, który jest protoplastą obecnych rozwiązań MTB i graveli. Napęd x1, 115mm widelec, sloping, napinacz, baranek, sztyca 35mm i wiele innych ciekawych rozwiązań, a to rok 1979. Sam proces tworzenia ramy (przygotowanie rurek/spawanie/wzmacnianie/odpuszczanie/hartownie...) to majstersztyk i materiałoznawstwo na najwyższym poziomie inżynieryjnym, a to rok tylko 1979 Chyba tylko stare ramy MTB Cannodale-a mogą się z tym jakoś równać, ale tylko w kontekście ewentualnej wytrzymałości, bo geo zdecydowanie Cunningham miał ogarnięte znacznie wcześniej jak widać. Jego rowery to był majstersztyk. Bo nie robił tylko ram, osprzęt też robił i często modyfikował ten dostępny. Dlatego dziś cena za jego w miarę kompletny rower to spokojnie może być 20K USD. I to jest dla mnie jedyny sensowny KULT, bo podparty całą tą jego myślą i inżynierią. Sami zaobaczcie CC Proto 1979... Rynce nie mają gdzie opadać. https://theradavist.com/1979-charlie-cunningham-ccproto Świeczka zapalona dla Charlliego bo odszedł 3 czerwca.
  12. Hamulce "przetestowane" w boju, mowa o IIIPro E4. No jest moc Choć nowa tarcza z przodu i one też nowe więc jeszcze musi się dojechać razem, ale podczas pierwszej jazdy było więcej niż zadowalająco. Odpowietrzanie jest proste, nie ma problemu z tym. Starałem się je zagrzać troszkę, aby spuchły ale nie udało się, pewnie za wolno jeżdżę Klamka fajnie działa (po ustawieniu zakresu pod siebie), dzwignia jest sztywna i daje poczucie pewności, solidnie. Ale! To moje pierwsze nowoczesne hydro więc nie mam punktu odniesienia, poza kilkoma rypkami na rowerach znajomych wyposażonych w takowe nowoczesne. Jak dla mnie moc taka sama jak w XT M8200, a nawet jakoś działanie klamki mi bardziej leży w kitajcach, jakby większa modulacja? Za to mogę porównać z czystym sercem z Avid BB7 MNT z których korzystam dużo. Choć te Avidy to dobre hamulce, no ale to dwa różne światy. Wiadomo linka vs hydro, ale są opinie że dobrze ustawione Avidy są jak średniej klasy hydro, jeśli tak to te kitajce muszą być z zdecydowanie wyższej klasy. No i co tu dużo gadać, z surową ramą komponują się w pytę, szczególnie w tej fioletowej anodzie. Za taki piniądz śmiało brać i zużywać. Jeśli różnice cenowe będą się utrzymywać w miarę na takim poziomie to od starych graczy już raczej nic nie kupię. Do odpowietrzania używam zestawu z Ali, tego rozbudowanego z żóltą nalepką i wszystko pięknie działa. Także polecam.
  13. Nie miałem okazji jeszcze przetestować, ale wypowiedzi użytkowników raczej pozytywne. Test na gmbn też na plus raczej, ale zdaje się że zaciski są lepsze niż klamki, tzn. klamki ogólnie jednorazowe są, ale z dwa lata powinny podziałać z tego co ludzie piszą. Chyba że trafi się słaby egzemplarz Jak klamki padną to ludzie żenią z zaciski z klamkami szimano i ponoć jest gitara.
  14. Jest i nie jest.. W moim jest.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...