Skocz do zawartości

Ranking

  1. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      1 366


  2. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      2 112


  3. KrzysiekCH

    KrzysiekCH

    Użytkownik


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      489


  4. akkwlsk

    akkwlsk

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 759


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.03.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. W związku z tym, że pojawiło się trochę pytań o tegoroczną edycję Cape Epic, wrzucam krótkie podsumowanie z mojej perspektywy. Jeśli ktoś ma pytania o przygotowanie, sprzęt czy logistykę wyjazdu do RPA — chętnie pomogę. 8 dni, 707 km, ponad 15 900 m przewyższenia. Teoretycznie (i w praktyce 😉) najtrudniejszy etapowy maraton MTB na świecie. Taki „Tour de France” dla kolarstwa górskiego — również ze względu na bardzo mocno obsadzone kategorie PRO. Skąd w ogóle ten pomysł? Cape Epic to wyścig, o którym prędzej czy później słyszysz — i który albo Cię odstrasza, albo wciąga. Nas zdecydowanie wciągnął, zwłaszcza, ze już zrobiłem Swiss Epic i Andora Epic i ukończenie Cape dawało mi tytuł epickiej legendy... 🙂 Start odbywa się w parach i to absolutny fundament tej imprezy. Nie możesz zostawić partnera — musicie dojechać razem i zmieścić się w limicie czasu. Pojechałem z kolegą o bardzo podobnym poziomie i była to jedna z najlepszych decyzji w całym projekcie. Przygotowania? Głównie treningi w Szwajcarii. Alpy robią świetną robotę pod kątem kondycji, ale ośmiu dni ścigania dzień po dniu nie da się w pełni zasymulować. Trasa 2026 — Meerendal → Stellenbosch Prolog w Meerendal (okolice Kapsztadu), potem transfer do Montagu, przez Greyton i finał w Stellenbosch. • Prolog: 20 km / 650 m • Etap 1: 90 km / 2150 m • Etap 2: 102 km / 2250 m • Etap 3: 140 km / 1750 m • Etap 4: 87 km / 1750 m • Etap 5: 134 km / 2750 m • Etap 6: 76 km / 2450 m • Etap 7: 58 km / 2150 m Spaliśmy w namiotach i generalnie warunki mieliśmy mocno podstawowe. Generalnie można dokupić: pakiet serwisowy dla rowerów, spanie w lepszych namiotach lub hotelu albo masaże. My przyoszczędziliśmy 😊 Charakter trasy i przebieg wyścigu Trasy były raczej interwałowe — podjazdy najczęściej po 200–400 metrów, chwila w dół i znowu to samo. Osobiście lepiej czuję się na długich wspinaczkach, więc to nie był „mój” profil. To co się wyróżniało na plus to super oznakowana trasa. Nie mieliśmy śladów GPS, ale to nie był problem, bo nigdy nie było sytuacji, że nie wiadomo, dokąd jechać. Technicznie: w skali S0–S5 dominowały odcinki S0 i S1. Raz kojarzę może 10 metrów czegoś w stylu S2 😉 Czyli generalnie do przejechania dla każdego — oczywiście z różną prędkością. Sam wyścig mieliśmy dość „czysty”. Jedyny poważniejszy problem to zerwany łańcuch na etapie 2, mniej więcej w połowie dystansu. Na szczęście szybka naprawa i jedziemy dalej. To dobrze pokazuje, że Cape Epic to nie tylko noga, ale też podstawowa mechanika. Na trasie nie ma „lawety”. Najtrudniejszy etap to zdecydowanie etap 5. Najdłuższy czasowo i… pięć godzin ciągłego deszczu oraz zimno. Po kilku dniach kurzu trasa zamieniła się w rzekę błota. Koła się kleją, każdy podjazd kosztuje dwa razy więcej energii, a zjazdy stają się loterią. Ten wyścig momentami naprawdę sprawia wrażenie, jakby chciał Cię zniszczyć. Dojeżdżasz do bazy — i jeszcze „bonusowa” rundka z dodatkowymi przewyższeniami. Albo 5 km do mety i zamiast szybkiego dojazdu… techniczne, męczące single do samego końca. Często pada pytanie po powrocie: „upał najbardziej dawał w kość?” Nie do końca. Upał był wyzwaniem, ale do opanowania — choć szczególnie na początku zdarzały się sytuacje, gdzie ludzie dosłownie schodzili z trasy, chowali się w cieniu czy „odcinali prąd” na naszych oczach. Dla nas jednak prawdziwym przeciwnikiem była kumulacja zmęczenia. 8 dni z rzędu. Każdego dnia wstajesz zmęczony, siadasz na rower i zaczynasz od nowa. Bez dnia przerwy, bez taryfy ulgowej. I to właśnie to „zabija” — nie pojedynczy etap. Nam udało się wjechać do pierwszej setki — 98. miejsce w kategorii Masters. Ale ~30% zespołów nie ukończyło wyścigu. Przy takim nakładzie czasu i kosztów nie jestem pewien, czy jakby się tym razem nie udało to czy łatwo byłoby się zmotywować, żeby próbować robić to drugi raz 😉 Cape Epic to nie tylko wyścig — to projekt życiowy skondensowany do jednego tygodnia 🙂. Uczy zarządzania kryzysem, słuchania organizmu, pracy zespołowej i tego, żeby nie odpuszczać, kiedy jest najciężej. Sporo osób musiało zrezygnować z powodów zdrowotnych – wypadków, a zwłaszcza problemów żołądkowych, więc tu też trzeba bardzo uważać co i jak się je. Sprzęt Obaj jechaliśmy na Orbea Oiz — i sprzętowo naprawdę ciężko się do czegoś przyczepić. Na plus też opony Vittoria Mezcal i Barzo — ani jednego kapcia i bardzo dobre trzymanie (no, poza błotnym etapem 5 😉). I jeszcze kilka zdjęć:
    12 punktów
  2. @CoolBreezeOne Ostatnio byłem tam z 15 lat temu, więc jak tylko odzyskam formę, to na pewno wybiorę się. Tymczasem u siebie tropię ogromnego węża boa. Ślad zostawił imponujący.
    11 punktów
  3. @elkaziorro, musisz bardziej na wschód odbić Tak jak pisałem wcześniej, lubię jeździć po Karkonoszach i Izerach, ale... Sowie i okolice mają swój klimat. Inaczej się jeździ co nie musi oznaczać, że lżej Polecam coś z karty: https://www.strefamtbsudety.pl/trasy-2/ . Ostatnim wypadem zrobiliśmy całą zieloną Głuszyca-Walim i miks niebieskiej i czarnej Głuszycy. Świetne kręcenie było. Bo... na żywo jest piękniej.
    7 punktów
  4. Ramiak jeszcze na warsztacie u Kuby w Bielsku, także z bliska będzie dopiero jak go dorwę na prawilną sesję. Na razie ilość fotek ograniczona 🤷‍♂️
    5 punktów
  5. @Maciorra, nie wiem jak inne trasy Strefy MTB Sudety, ale to co przejechałem, to szeroki zakres - od asfaltowych przelotówek, szutrów premium, mniej premium, w ogóle nie premium, leśnych ścieżek/singli, po krótkie, ale treściwe wyrypy po korzeniach i kamolach w dół. Generalnie trasy dla każdego, jeśli odpowiednio dobrane do kondycji/formy/doświadczenia. Największe przygody w dół mieliśmy na zjazdach z Wielkiej Sowy - full jak znalazł. Wpadliśmy też na pomysł zjechać pieszym szlakiem, choć sugerowano nam mniejsze zło. Zdjęć z tego odcinka nie mam - pilnowałem zębów Świetny jest singiel na zielonej Głuszyca-Walim po Rybnickim Grzbiecie, pod warunkiem, że nie wbijasz się na niego po ciemku, nie ma tylu liści, które ukrywają korzenie. Końcówka w dół - "zabójcza". Tzn. widziałem na jakimś YT, że będzie krótko w dół, ale na żywo... no wysadziło mnie z siodła Świetny, choć krótki, jest Waligóra Singieltrack po niezłych korzeniach - dałem radę HT, kumpel FSem szybko zniknął mi z radaru. Ale generalnie, to takie górskie szwendanie się - grvlem bym się nie odważył (nie wszędzie) - no chyba że baaardzo na miękko. Do większego upalania w dół w Strefie są Trasy Enduro Srebrna Góra. Ale to nie moja bajka. Bo miejsce z widokiem na w/w Rybnickim Grzbiecie.
    4 punkty
  6. Próbowałem połączyć kropki, ale zaczęło mi wychodzić coś w stylu "kup nowy rower", więc dla własnego bezpieczeństwa przestałem. @CoolBreezeOne Zachęciłeś mnie swoimi fotkami do wypadu w te okolice. Mam je niemal pod nosem, a jakoś tak zawsze mi nie po drodze.
    4 punkty
  7. Bo góreczka z ostatniej wrzutki zdobyta w pięknych okolicznościach przyrody - uwielbiam taki klimat w lesie
    4 punkty
  8. Wystarczy po każdej jeździe wycierać golenie i uszczelki przeciwkurzowe suchą szmatką. Nie ma sensu używać żadnych preparatów.
    3 punkty
  9. Cztery sążnie i tuzin kotyli. @kazafaza już spieszę z wyjaśnieniem! Tyle się już na te fotki i projekty napatrzyłem, że biorę pewne kwestie za oczywiste, a zdecydowanie takie nie są W klasycznym truss-forku, jak doskonale wiecie, stosuje się albo "luźną" sterówkę mocowaną obejmami nad i pod główką, lub tak jak w starszych konstrukcjach, całkowicie demontowalne przednie lagi, ale to wtedy wymusza brak połączenia z tylnymi, które w zasadzie muszą być wtedy zdecydowanie wytrzymalsze jako konstrukcja prawie że samonośna. My wykombinowaliśmy to tak, że sterówka z dolną koroną są połączone tradycyjnie, jak w zwykłym widelcu, a rozłam umożliwiający montaż w ramie przeniesiony jest na górną część przednich lag, za pomocą seatstay splitterów Dzięki temu nie ma kombinacji ze sterami, a całość powinna być sztywniejsza tam, gdzie to niezbędne. I żeby nie było niedomówień - całość zbudował Kuba z Ghetto Patent, a Przemek z Sutryk Workshop wystrugał wszystkie elementy nierurkowe - yoke'i, dropouty przód i tył, splittery, główkę, mufę suportową pod EBB wraz z wkładem, tuleje do koron widelca, ośki do mocowania kół i pewnie jeszcze coś, o czym zapomniałem. Ja byłem jedynie odpowiedzialny za projekt geometrii, dobór rurek i różne kwestie okołotechniczno-konsultacyjne.
    3 punkty
  10. @CoolBreezeOne Dzięki:) Wygląda na to, że będę w tamtej okolicy w lipcu, więc coś sobie pozwiedzać. Wielka Sowa brzmi zachęcająco:)
    2 punkty
  11. @Strek , z tym uniorem do kasety na sztywnej osi, to się możesz lekko zdziwić jeśli masz piasty DT U mnie na 350tkach był psikus. Ktoś kiedyś na forum chyba też o tym wspominał. Z innymi piastami działa git.
    2 punkty
  12. 2 punkty
  13. Blaty większe niż 36 są dla koni - w użytkowaniu zgodnie z przeznaczeniem. Do jazdy po płaskim też się nadaje dla większości - jak ktoś jeździ z rozsądną kadencją, to nawet z zapasem. Koronka 10 zębów to właściwie norma, ale na płaskim się jej raczej nie używa, albo sporadycznie, bo to prędkości >40 km/h, a jak komuś "brakuje twardego" biegu, mimo że nie przekracza +/- 30 km/h, to znaczy, że zamula, i tyle w temacie.
    2 punkty
  14. @gnomon kombinujesz jak koń pod górę 🙂 Długość osi suportu musisz znać/dobrać do nowej korby, którą chcesz tam zamontować zamiast korby campy. Długość osi w tej chwili zamontowanego suportu, w ogóle Cię nie interesuje, bo to jest suport pod korbę campy, a Ty - jak rozumiem - chcesz ją zmienić na coś innego... Czyli wracamy do początku - najpierw znajdujesz sobie korbę, którą chcesz tam zamontować, a dopiero potem patrzysz, czy najdziesz do niej odpowiedni suport (czyli wkręcany w mufę 70 mm typu włoskiego, pasujący pod wybraną nową korbę). Przy czym znaleziona korba powinna być pod napęd 9-rzędowy i byłoby dobrze, żeby dawała (z odpowiednim suportem) linię łańcucha w okolicach 43,5 mm (bo pewnie taka była oryginalnie w tym rowerze). Twoim dodatkowym warunkiem są blaty mniejsze niż 52/39. Pokazałem Ci, że możesz wybrać 9-rzędową kompaktową korbę Sory 50/34. Dostajesz współczesną korbę z osią 24 mm pod łożyska zewnętrzne, oferowaną pod zastosowania szosowe z linią łańcucha 43,5 mm https://www.bike24.pl/produkty/163830 Do niej dokupujesz odpowiedni suport pod mufę w standardzie włoskim https://www.bike24.pl/produkty/855063 Za całość zamkniesz się poniżej 90 EUR Możesz wybrać szosową korbę starszego typu - też 9-rzędową kompaktową https://www.bike24.pl/produkty/62440 50/34. Dostajesz coś, co kolorystycznie pasuje do srebrnej campy, a że jest szosowe, to ma też linię łańcucha 43,5. Do niej dokupujesz odpowiedni suport octalink pod mufę w standardzie włoskim https://www.bike24.com/p2136142.html?sku=494975 (do tej korby potrzebujesz suportu z osią 113 mm). Za całość zamkniesz się w 80 EUR I dalej nie rozumiem, dlaczego ciągle pytasz o odpowiedni suport na kwadrat (JIS pod mufę ITA)? Jaką korbę chciałbyś na tym suporcie założyć? Masz jakąś konkretną, do której jesteś przywiązany, bardzo przekonany? Jesteś pewien, że nadaje się do Twojego 9-rzędowego napędu szosowego.
    2 punkty
  15. Osoba chce jeździć większość czasu po asfalcie a są mu polecane opony wyscigowe XC, czegoś tu nie rozumiem.
    2 punkty
  16. Jadę sobie wczoraj przez miasto i patrzę, a osłonka manetki biegów Alfine dynda sobie i prawie odpada - wypadła trzymająca ją śrubka. Ale jaka to śrubka? Dokumentacji Shimano nie jest ta śrubka zdefiniowana - jako część zamienna występuje komplet osłonka+śrubka (ale osłonki nie zgubiłem). Zresztą takiego zestawu nigdzie nie znalazłem (tylko jakieś ślady po starych ofertach na egzotycznych e-bay'ach). Zrobiłem przegląd szpargałów i wytypowałem śrubkę ze starego gniazdka elektrycznego - Bingo! od pierwszego strzału - wkręciła się idealnie, jest dłuższa, ale pasuje i pewnie dzięki temu się będzie trzymać lepiej. Jakby kto pytał, to ta śrubka, która trzyma gniazdo w puszce rozpierając ząbkowaną płytkę). Radości nie było końca.
    2 punkty
  17. Trochę kosmetycznych zmian: sztyca bez offsetu, koszyk (niestety to nie tytan). Od jakiegoś czasu miałem dosyć pompki pod rurą poziomą.
    2 punkty
  18. Zające ćwierkają, że na nadchodzącym BikeExpo na narodowym, również będzie na czym zawiesić oko! Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie tam miała miejsce Pewna Premiera. Gdy będę miał już info 100% pewne, to się Szanownym jeszcze uprzykrzę 🫡 Na razie parę haseł martkietingowo-zachęcających: Ghetto Patent, Sutryk Workshop, truss fork, eccentric BB, monstercross. No i coś czego jeszcze nie grali, czyli split-staye w przednim widelcu!
    2 punkty
  19. Nie mam DT. Będę się nim dobierał do piast shimano w Cube i do bontragerów w Treku..ale dzięki za info.
    1 punkt
  20. Górne ślizgi są umieszczone bezpośrednio pod gąbkami. Niemniej gąbki mogą być zupełnie suche i trgo sie łatwo nie zatrze bo anoda na alu goleniach jest bardzo twarda i "śliska" a tuleje są teflonowe. Rozbierałem wiekowe RSy, które nigdy nie widzialy serwisu, Na tych z goleniami alu nie było śladów zatarcia, stalowe często zeżarłe od wewnątrz przez rdze. We współczesnych (również foxach) obniżono koszty - kwestią przypadku są skalibrowane poprawnie ślizgi i zdarzają się koślawe golenie górne (brak równoległości).
    1 punkt
  21. Absolutnie się z tobą zgadzam, z tą przejściówką, nie ma najmniejszego problemu, ale kupiłem z ciekawości też te "schwalbe kliki" i już przy nich zostałem, bo są jeszcze prostsze w obsłudze 😉
    1 punkt
  22. Nie kupiłem, ale jak zobaczyłem jego stan, to biorąc pod uwagę, że jest sporo droższy od tego drugiego, który rozważam, to zaczynam skłaniać się do tego Lapierre...
    1 punkt
  23. Twierdzisz że uszczelki są tak szczelne, że lagi które są pokryte olejem po ugięciu, są idealnie suche bez jakiegokolwiek pokrycia olejem? To jaki by opór musiały stawiać uszczelki? 🙃 Wytrzyj lagi IPA, ugnij widelec i sam zobacz, że lagi będą pokryte absolutnie cieniutką wartstwą oleju. Nie twierdzę że będą mokre, tylko że jest tam warstwa oleju. Najlepiej to widać na czarnych lagach. Jak amortyzator Ci się ugina, a tuleje są pokryte olejem, to co innego się dzieje jak nie smarowanie? Pierwsza lepsza fotka z internetu: Wyraźnie widać film olejowy, a widoczne "prążki" to nic innego jak to, do którego miejsca dochodziły uszczelki przy pracy widelca.
    1 punkt
  24. Przecieram lagi wilgotnym papierowym ręcznikiem. Kiedyś krótko używałem Brunoxa. Olej na lagach ? Przecież to ma miejsce krótko po serwisie, a przy dłuższym użytkowaniu już się nie pojawia. Stąd Brunox, który zostawia tzw. film.
    1 punkt
  25. Ja osobiście jak już widziałem , że na uszczelkach zebrało się " kupa" syfu to wtedy przecierałem szmacianką . I tak przez cały sezon aż do corocznego zimowego serwisu. Po za tym nie lubię cudować z rowerem po za tym co muszę - smarowanie łańcucha i mycie napędu .
    1 punkt
  26. ostatni - lekkość zostanie doceniona. Ale od razu bym kupił jakiś łańcuch ze spinką, bo ten HG40 to syf jakich mało ... Ale jeśli miałbym zgadywać, to na tej 19 " w fuksji spokojne by sobie poradziła... Zresztą taki wzrost masz jako dobór producenta do rozmiaru.
    1 punkt
  27. Idziesz od złej strony. Uparłeś się na kwadrat i utknąłeś. Najpierw wybierz korbę, potem sprawdź, jakiego suportu potrzebujesz. Są dostępne korby 2*9 kompaktowe - jak Ci pasuje 50/34 - oraz rozmaite subkompaktowe z osią 24 mm i do nich kupujesz suport https://www.centrumrowerowe.pl/suport-rowerowy-shimano-bb-rs501-pd35611/?v_Id=203778 Może chcesz korbę kompaktową pod kolor srebrnej Campy, to kupujesz coś w stylu https://www.bike24.pl/produkty/62440 I do tego włoski suport na Octalink w stylu https://www.bike24.pl/produkty/136142?sku=494976 Jak się upierasz z tym kwadratem, to szukaj suportów włoskich czyli 70 mm z kwadratem JIS od Miche, Tokena, Tangę. Przy czym najpierw musisz znać długość osi, bo nie każdy z nich oferuje wszystkie długości.
    1 punkt
  28. Odrzucając wysyłkę z DE to ta Sensa wygląda bardzo dobrze. Tylko ja zdecydowanie skłaniałbym się ku rozmiarowi M. https://www.rowerzysta.pl/rower-gorski-kellys-gate-70-29-2024-szary-czarny/kolor-szary--czarny_rozmiar--ramy-m
    1 punkt
  29. A jak tam wygląda poziom trudności? Kiedyś oglądałem jakieś zdjęcia i filmy i miałem wrażenie, że większość to przyjemne szuterki, ale na fullu nie ma tam czego szukać. Jest to prawda, czy znajdą się też jakieś przyjemne zjazdy z korzeniami, kamieniami i innymi atrakcjami?
    1 punkt
  30. Te amortyzatory z przodu to atrapy, nawet gdybyś budżet podwoił... Jeśli małżonka wejdzie na tego rometa (męskiego) - a podobno walnięcie kroczem w ramę boli równie mocno "płeć bezklejnotową" to byłby to mój wybór nr 2 po kandsie stv 700. A może taki kolorek jej się spodoba ? https://www.centrumrowerowe.pl/rower-miejski-tunturi-cx500-pd50438/?v_Id=270532 Sztywny widelec, tarczówki, kaseta, błotniki - pomyślcie za 2 paczki więcej stałby się nowym numerem 1. A od tego samego dostawcy dla ciebie https://www.centrumrowerowe.pl/rower-miejski-kalkhoff-image-lite-pd48828/?v_Id=262803 Niestety nie ma tarczówek ...
    1 punkt
  31. @uzurpator Mowisz o tej: Shimano DEORE CS-M6100 12-fach Kassette Kassette 12-fach kaufen | Bike-Discount
    1 punkt
  32. @Talrand....bo poza redaktorem Jankiem nie znam nikogo zadowolonego ze stożka 50mm w górach. A tak serio to problemem dla niewprawionego w boju amatora w górach na zjazdach będzie wiatr. Komu podwiało choć raz na zjeździe przy 50kmh lub wyżej ten wie....i tak też na stożku 32mm mam na niego wywalone, na 42 i 55 emocje dodatkowe gwarantowane. Trochę jeżdżę po górach (głównie Sudety) i optimum na góry wg mnie to 35/38, na płaskie wolę 50/55. Zatem idealny kompromis dla mnie to 38-42.
    1 punkt
  33. Jeśli ma być nowy to warto wybrać się do sklepu gdzie mają tki model i się do niego przymierzyć. Czasem jest można też odbyć jazdę testową.
    1 punkt
  34. @filipog44 u mnie nic nie zmieniałem, samo się przełączyło na androidzie. Tyle, że używam wersji beta Stravy. @KNKS masz rację... Mnie razi POCHWAŁA zamiast KUDOSa Ok wiem jak zmienić język Stravy. @adamsanders u mnie na Samsungu trzymasz ikonę, wybierasz (i) i tam jest Język na liście. Po wybraniu masz domyślnie Ustawienie domyślne systemu. Zmieniasz na angielski / stany zjednoczone. Wychodzisz z tych ustawień i odpalasz Stravę. Po chwili jest po angielsku.
    1 punkt
  35. Bo pojechałem sobie w pozytywnych okolicznościach, kiedy nagle zadzwoniła dentystka, że ma wolny termin za 1,5 godziny. Powrót na szybkości, dlatego zrobiłem tylko 1 zdjęcie dziś.
    1 punkt
  36. Albo https://www.centrumrowerowe.pl/opona-continental-terra-hardpack-pd30125 w kierunku szutrów.
    1 punkt
  37. Jak wiecie, księżyc świeci światłem odbitym. Mówi się, że niby słonecznym, ale prawda jest zupełnie inna. P.S. Wybaczcie, że nie świeci co noc, ale przyznaję, że czasem nie nadążam z ładowaniem latarki.
    1 punkt
  38. Bo kwiatki wiosenne, a otoczeniem jakby jeszcze jesienne
    1 punkt
  39. Liczy się też offset widelca, co dopiero w kombinacji z kątem główki ramy i realną wielkością koła (wysokością opony) daje wypadkowy trail. Ten Giant ma widelec o offsecie 42 mm (dość małym, a im mniejszy offset tym większy trail przy tym samym kącie), co przy fabrycznej oponie daje trail 85 mm i powinien być dość stabilny, nawet na piachu.
    1 punkt
  40. Taki duperel żeby nie tarło i nie wkurzało.
    1 punkt
  41. 1 punkt
  42. Niedziela - dziś na analogu. Siostra w Maroku, córka z mężem w Dubaju, żona w Portugalii (służbowo) a ja w Tyńcu. Ktoś musi kota kontrolować żeby głupot nie czynił 🤣
    1 punkt
  43. Druciarska przerabiana korba 3x10 BCD96 pod 1x12 zamiast kupować nowej - te stare srebrne a nie wszystkie teraz ciorne jednak były ładne i praktyczne pod obicia/obatrcia.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...