Dzisiaj nabywałem nowego skilla warsztatowego. Kumpel pozbywa się starego 26" karbonowego ściganta i była mała, ale ciekawa robótka: manetka Xloc od RockShox'a sparowana z amortyzatorem Revelation XX do odpowietrzenia. Zamówiony olej, zestaw do odpowietrzania z pudła po amortyzatorze i moje kolorowe torx-kredki.
Robota zakończona sukcesem. A tak btw, jednak linka robi jak dla mnie robotę
No i druga sprawa: myślałem, że jeszcze Bike Maraton 2026 Harrachov-Jakuszyce pocisnę na starych laczkach, ale chyba jednak trzeba będzie sięgnąć do szafki po nowe kapcie.
Nie wiem ile z nim jechałem, ale dojechałem do bazy. Pewnie nawet bym nie zauważył, tak ładnie trzyma ciśnienie, gdyby na ostatnich nastu kilometrach po DDRze coś mi nie zaczęło stukać w asfalt. Myślałem, że jakiś kamyk się zaklinował. Dopiero na myjce go zauważyłem. Dzisiaj już nie miałem weny zająć się sprawą - jutro ekstrakcja i ocena szkód.