Skocz do zawartości

CoolBreezeOne

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 458
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    116

Zawartość dodana przez CoolBreezeOne

  1. Bo najpiękniejszy szuter jakim kiedykolwiek jechałem. To nic, że na końcu była asfaltowa mega sztajfa do góry, a następnie ostry xc/enduro wyryp w dół. Warto było
  2. Wczoraj kumpel odebrał mi koło z serwisu - szprycha rypła. Dzisiaj przed robotą wstrzeliłem (znowu) Barzo. Dobrze mieć air tank'a. Po robocie chlusnąłem ściągniętym wcześniej mlekiem, zamontowałem tarczę, kasetę i śmignąłem w las uczcić pierwszy dzień jesieni.
  3. Sklep: centrumrowerowe.pl Ocena: Pozytywna Plus Była gleba - kask się wziął i pękł. Nie jakoś tam bardzo, ale pękł. Szukałem już czegoś nowego, kiedy sobie przypomniałem, że w/w kask, jak każdy inny od Endury, objęty jest programem Helmet Crash Replacement. Na stronie CR z ofertą mojego kasku cisza w temacie. Miałem uderzać bezpośrednio do producenta, ale postanowiłem sprawdzić co CR na to. Mega pozytywnie mnie zaskoczyli. Bardzo szybka wymiana korespondencji. Zgłoszenie roszczenia jednego dnia, a nazajutrz odpowiedź z CR, że uruchamiają procedurę. Uszkodzony kask musiałem odesłać do CR - koszt po ich stronie. Po 10 dniach mail od CR - producent uznał roszczenie i udziela rabatu 50% od obecnej ceny na nowy kask (ten sam model). Problem - mój kolor i rozmiar niedostępny. Dostępny jest droższy model z MIPSem. Atakuję z pytaniem czy mogę dopłacić (niedużo) w ramach rabatu. Odpowiedź natychmiastowa z CR, że procedują. Po trzech dniach kontakt z CR, że dystrybutor wyraża zgodę - kwota się zgadza. Biorę. Problem - niestety trzeba poczekać 15-30 dni produkt idzie od producenta. Czekam. Po 22 dniach odbieram nowy kask z Paczkomatu. Idę na rower w nowej czapce. W międzyczasie CR odesłało mi stary kask. Będzie "na części". Plus, że wrócił z akcesoriami - dodatkowa wkładka z siatką na robale i rzepo-naklejki do montażu. Także ten, jestem bardzo zadowolony z realizacji zgłoszenia przez CR. Nastawiałem się na "pod górę", ale poszło idealnie.
  4. Nowa czapka od Endury (FS260 PRO MIPS) w miejsce starej czapki od Endury (FS260 PRO). Dlaczego? Ano tak wyszło. Ego rozbiło się o asfalt i przypomniałem sobie, że mam helmet crash replacement.
  5. Bo w barze na piętrze nic nie polali, więc w drodze na szlak zajrzałem jeszcze do lobby. Haludowo Hotel Palace (HR)
  6. Bo bar otwarty, ale obsługa... na zapleczu coś tam koloruje Haludowo Hotel Palce (HR)
  7. dzyń-dzyń! https://allegro.pl/oferta/dzwonek-rowerowy-retro-na-kierownice-22mm-100db-glosny-ksztalt-c-rockbros-18770578406 Imho, w/w Rockbros jest zdecydowanie lepszy od Knoga. Knog może i wygląda, ale jest bardziej plastikowy i pstrykaczka się szybciej zużyła. Jest jeszcze wersja bardziej wizualnie Knog'owa, ale jest większa od pierwszego Rockbros'a: https://allegro.pl/produkt/dzwonek-rowerowy-rockbros-34210028001-w-ksztalcie-litery-q-czarny-03ebcb19-59d0-46a2-ac5c-c044b33260ac?offerId=18468716172 Obydwa R ładnie i skutecznie dzwonią. Drugi jest głośniejszy -> ma więcej "dzwona".
  8. Bo winda do baru była "out of order", więc hops schodami nad lobby Haludowo Hotel Palce (HR)
  9. Bo chciałem od razu, tak szybciutko, na zimnego drinka do baru na piętrze, ale... Haludowo Hotel Palce (HR)
  10. Bo dobry urbex się trafił na trasie Haludowo Hotel Palce (HR)
  11. Bo po przyjemnym inaczej tłuczniowym zjeździe trzeba ochłonąć przed atakiem na cypel
  12. Bo mieliśmy Jelenią odpuścić (od jakiegoś czasu wiało nudą), ale zmienili trasę - oj, pojeździłem sobie
  13. Nowe roczniki Sensy w wersji Race mają już nową geo. Starsze wersje są geometrycznie po staremu. Jak chcesz karbon z sidem i full XT-ku po względnej taniości, to Sensa będzie rozsądnym wyborem. Niestety będziesz musiał kapkę dołożyć. Chociaż za chwilę koniec sezonu, więc... https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-fiori-evo-elite-carbon-red-on-black/ https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-fiori-evo-elite-carbon-stone-titan-limited/ https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-fiori-evo-elite-carbon-star-dust-limited-2025/ I żeby nie było, że nie wiem o czym piszę - mam Sensę z 2024 (rama i osprzęt bez zmian do 2026 i wersji Race) i ujeżdżam ją gdzie tylko dam radę.
  14. @Eathan, ale mnie pocieszyłeś z terminem przedawnienia konsekwencji fikołka. Powiem tak, u mnie najgorzej było dwa/trzy dni. Nie mogłem sobie pozwolić na L4 czy jakąś tam labę. Wiadomo w granicach rozsądku, ale łapa musiała pracować. Taki przyspieszona rehab. Teraz mobilność mam w całym zakresie, tylko jeszcze wyczuwalny jest punk kontakty barku z asfaltem i takie wrażenie jakby ktoś mnie trzymał za bark. Nie jakiś ból, tylko takie lekkie uczucie uścisku - nie wiem czy bardziej bolesne, czy upierdliwe. Fakt, zdarza się, że muszę się dobrze ułożyć, żeby sobie kimnąć na lewym boku. Plus jest taki, że rowerem mogę śmigać. Nie wiem czy to pozycja na rowerze, ale w ogóle nie odczuwam dyskomfortu nawet na porządnych górskich wyrypach. Minus - blokada w głowie jeszcze działa i robi wszystko, żeby w razie "W" fiknąć na drugi bark
  15. Bo moja ulubiona łąka na rozgrzewkę przed maratonem po podwórku u @Dokumosa
  16. Jakiś półtora miesiąca temu głupio i boleśnie spotkałem się z pięknym nowym asfaltowym odcinkiem ścieżki rowerowej. Bark przyjął strzała. Doktor na dyżurze stwierdził, że mogłem się połamać - szybciej bym się "pozbierał". A takie stłuczenie... będzie dłuugo bolało i dochodziło do siebie. Jest progress. Głowa też coś tam liznęła, ale tutaj tylko utrata kasku - o historii co z kaskiem "po", będę jeszcze pisał. Także ten, kask lepiej mieć na głowie niż nie mieć.
  17. Młody tak hopsał na rowerze, że w najmniej oczekiwanym momencie łańcuch skoczył mu za kasetę. To nic - zdarza się. Ale, żeby wpaść na pomysł, że można jeszcze wtedy ostro w korby stanąć i... . Zmielony wózek przerzutki, skrzywiony łańcuch (how?) i hak. Zwichnięty hak udało się nastawić, a za resztę będzie ratalnie potrącone z kieszonkowego. All-in-one toolkit - tak bardziej z ciekawości, ale... fajne to jest. Muszę na nowo ogarnąć podsiodłówkę.
  18. Bo był sobie kiedyś kościółek.
  19. Cześć i czołem, wrzucam ogłoszenie grzecznościowe od brata: Cannondale Topstone Carbon L | SRAM Force AXS | Koła Karbonowe Bontrager Aeolus Pro 3V | Stan bardzo dobry! Obecna specyfikacja: - Rama: Cannondale Topstone Carbon 2022. Stan bardzo dobry; - Koła: Karbonowe Bontrager Aeolus Pro 3V OCLV Piasta Rapid Drive 108t; - Tarcze hamulcowe: SRAM Centerline XR 2P 160mm, CenterLock; - Opony: pancerne Specialized Pathfinder Pro 42c (zalane świeżym uszczelniaczem, system Tubeless); - Klamkomanetki i hamulce: SRAM Force eTap AXS 1x12; - Przerzutka tylna: SRAM Force XPLR eTap AXS; - Korba: SRAM Force D1 WIDE (ramiona 172,5 mm) z tarczą 40T; - Kaseta (zamontowana kwiecień): SRAM XPLR XG-1271 (10-44T); - Łańcuch (zamontowany kwiecień): SRAM RED D1 Flattop; - Suport (zamontowany kwiecień): Skręcany suport Token; - Mostek: Bontrager Elite 90 mm (-7 stopni) zintegrowany z systemem czystego montażu akcesoriów Blendr. - Siodełko: Bontrager Elite Verse Short 155mm wraz z uchwytem Blendr na lampkę. - Kierownica: Płaska aluminiowa Cannondale. - Sztyca - oryginalna Cannondale aluminiowa. - Ładowarka sram axs. - Bateria do przerzutki sram axs. - Uchwyt pod bagażnik (był w komplecie z rowerem). - Podstawowa zaślepka otworu w dolnej rurze wraz z paskami gumowymi. Plus dodatki. Więcej szczegółów i zdjęć na OLXie: https://www.olx.pl/d/oferta/cannondale-topstone-carbon-l-sram-force-axs-kola-karbonowe-bontrager-aeolus-pro-3v-stan-bardzo-dobry-CID767-ID1bpvxq.html?isPreviewActive=0&reason=observed_ad&sliderIndex=0: Cena: 9800 zł - do negocjacji.
  20. Gwizdnij głośniej sam😉 Ale mam dla ciebie ostateczne rozwiązanie problemu: the Trail Chicken: https://youtu.be/K4N-1x0_-n0?is=BT5XYpVwP2X8TPUd
  21. @chudzinki, cytując klasyków: "Piosenka jest dobra na wszystko,..., Piosenka pomoże na wiele..." Specjalny dzwonek...? Tak jak pisał @RabbitHood musisz być słyszalny - na dziki i inne zwierzaki najlepiej już z dystansu. Ja tam sobie w ciemnym lesie co jakiś czas gwizdnę, głośniej szepnę, zaśpiewam. Ratchet 54T też co jakiś czas puszczę luzem. Wczoraj akurat po cichaczu z za winkla wpadłem na pasiaki. Szczęście, że były już samodzielne, lub że mamuśka nie zdążyła zareagować - tak szybko zerwałem kontakt Teren był uprzątnięty, żadna gałązka nie pękła pod kołem, dość trudny - poryty, więc "luzu" nie było. Po incydencie wróciłem do gwizdania na tym odcinku
  22. Bo rzut okiem z klimatycznego Dobrinj (HR).
  23. Bo gdzie byt to teraz zakręcić korbą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...