Skocz do zawartości

CoolBreezeOne

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 302
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    97

Zawartość dodana przez CoolBreezeOne

  1. I znowu poszedłem zimą na rower. Na mieście śniegu brak, więc co mogło by pójść nie tak... Zaczęło się na ulubionej dojazdówce do lasu: Koleinowe lodowisko od bandy do bandy. Za górki przyszedł znajomy z rowerem. Butował już na bazę - ostrzegał. Zrobiliśmy nawrotkę i jakoś dojechaliśmy do asfaltu. On do domu, a ja swoje - asfaltem do lasu. Przecież to tylko tak na polach wyślizgane, he. Dojechałem do lasu, zjechałem z asfaltu i... no jakoś jeszcze się przedarłem do pewnego punktu na mapie - mało uczęszczana droga leśna z lodowymi akcentami. Ale na miejscu, w którym nie było już sensu zawracać... Ło pany,... Każdy skrawek drogi leśnej, po której coś przejechało, przeszło zamieniło się w lodową pułapkę. No nie szło jechać. Decyzja tylko dotrzeć do asfaltu i pobawić się w szosowca. Ostro w lewo i pożarówką - na zmianę: jazda, z buta. Butowania było więcej. Jak nie było kolein, to jeszcze można było zaryzykować. Lekkie koleiny, wzniesienia, dołki na kałużę - na piechotkę. Po tej kałuży, która złapała mnie za koło, zdrowy rozsądek zaczął krzyczeć: "DNF, DNF, DNF!!! - wiesz gamoniu jakie są korki na SORze?" No i kilka kilometrów po lodzie przez las z buta do asfaltu. A później szybciutko do domciu. Taka lodowa przygoda I żeby nie było, że mogłem jechać poboczem. Samochodziarze też na to wpadli i w konsekwencji wyślizgali wszyściutko co się dało.
  2. Bo niech was nie zwiedzie brak zasp i puchu na szutrze premium. Pojawiło się większe złoooooo ⛸️
  3. @kazafaza, grube ciasto bo robione ze skóry chińskiego nosorożca 🦏 😜 Dla przykładu z takiego (są tańsze deale, ale ten ma filmik ) https://pl.aliexpress.com/item/1005005235987650.html?spm=a2g0o.productlist.main.50.71d927d5FZHKvw&algo_pvid=accb7187-dc01-4813-a848-9e017ebd9f5f&algo_exp_id=accb7187-dc01-4813-a848-9e017ebd9f5f-49&pdp_ext_f={"order"%3A"29"%2C"eval"%3A"1"%2C"fromPage"%3A"search"}&pdp_npi=6%40dis!PLN!82.58!41.29!!!154.96!77.48!%40211b6c1717685107986775766e22d9!12000032312650733!sea!PL!0!ABX!1!0!n_tag%3A-29910%3Bd%3Ac4702ab0%3Bm03_new_user%3A-29895&curPageLogUid=97clcmt866Jo&utparam-url=scene%3Asearch|query_from%3A|x_object_id%3A1005005235987650|_p_origin_prod%3A
  4. @kazafaza, taki serwisowy buritos jest ok. Pakowny - w zależności od potrzeby chwili można napchać więcej nadzienia lub mniej. Dobrze się raz sprawdził ma Bike Maratonie oferując szybszy dostęp do narzędzi niż podsiodłówka. Obecnie jeżdżę z gratami w małej fajnej podsiodłówce Blackburn'a ponieważ wcześniej jeździłem z Naleśnikiem. To co mnie w tym rozwiązaniu wk...ło, to to, że po moich jazdach, zwłaszcza w terenie i w mało sprzyjających warunkach, oprócz ogarnięcia roweru musiałem za każdym razem ogarniać ten zasobnik. Wszystko uwalone błotem i mokre. Niby można go tak zawinąć jak najlepszego Rollo w kebabowni za rogiem, ale i tak błotny sos naniesiony tylnym kołem idealnie wkomponuje się w twoje ulubione nadzienie. Podsumowując: fajne na suche warunki - np. grvlek na szutrach premium, jakaś szosa. Z wodą i błockiem przegrywa w bardziej wymagającym środowisku ogólnie pojętego mtb i nie tylko. Poniżej mój obecny zestaw na każdy wypad rowerowy (wrzucone mam jeszcze rękawiczki, zapalniczkę i chusteczki. Na zawody wciskam jeszcze jeden nabój). Jak się nie ganiam na czas, to do kieszonki zawsze wrzucam sobie Lezynkę Pocket Drive HV - myślałem o tych elektrycznych micro kompresorkach, ale... tą kasę wolę wydać na coś innego
  5. Chyba wolałbym nie mieć na tym odcinku takiej "pomocy". Piach piachem, nie równo sypał, ale pługiem ładniutko "wyślizgał" śnieżek, pod którym już wcześniej miejscami zalegał lód. Ale, żeby nie było - nie zaspał. Tęgi, nie tęgi, ale taka rundka może być tą ostatnią. Bo za oknem chwilowa przerwa w zimie 🌡️🌧️, więc sobie wspominam przed monitorem ja to fajnie się śmigało po okolicy.
  6. Uniory dwa na warsztat sobie kupiłem 🧰 🔧
  7. Bo safety (car)first ⛸️❄️
  8. @Jurek63, u mnie jest trochę w nadmiarze na dojazdówkach do lasu. Wpadnij i bierz ile ci potrzeba 🙃 Bo panowie off-roadowcy dalej nie dali już rady ❄️
  9. Bo ciąg dalszy wyprawy do lasu. Pojawił się ślad. Lekko nie jest. Cel na horyzoncie. Ciągle do przodu ☃️
  10. Byłem się dzisiaj pobawić w śniegu. Różny i w różnych ilościach był. Po wentyl, po przerzutkę, za bidon... W tej całej idealnej zabawie pojawiła się jedna skucha, która boli do teraz: Mam focha na Garmina. No były dzisiaj gleby - no nie mogło nie być ❄️🌨️☃️. Nie wiem jaki algorytm mają sędziowie w Garminie, ale gleba "na bok bez wypięcia" = "niezły skok". Gleba "OTB z wypięciem i lądowaniem na dwóch nogach" (przyznaję, że aż sam siebie zaskoczyłem) = "Czy ci pomóc?" i odpalony Garmin Emergency Alert. No, halo!? Powinno być 10/10 i "zdobyłeś odznakę skoczka" 😜
  11. Bo żeby pojeździć po śniegu w lesie trzeba tam najpierw szutrami dojechać A to była tylko zapowiedź przygody ❄️❄️❄️
  12. Bliitz - 26002 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 25106 km (mtb, szosa + trenażer) [14329 km outdoor] bashey_pl - 12460 km (cross 3.3kkm, gravel 6.3kkm trenażer 2.6kkm) provayder - 12347 km (szosa, MTB) michalr - 11397 km (terenówka, mieszczuch) dfq - 8047 km (MTB, gravel, trenażer) przecietny - 8000 km (mtb,grv) smw44199 - 7301km (cross) szamysz83 7270 km (MTB, trochę chomik) SpinOff - 7261 km (szosa, gravel, trenażer) Jacekddd - 7131 km (velomobil - rower poziomy) ernorator (gravel, szosa, trenażer) - 6610 km Grochu86- 6337km (gravel, szosa) bubulin - 6004 (mtb 26 carbon semi slick / mtb 27.5 full ciężki) Cross90 - 5023 km (Szosa-1734 km, MTB-1081 km, Cross-1365 km, Trenażer-792 km, E-MTB-51 km) Lextalionis - 4212 (gravel) wojtbike - 4059 km (cross) spidelli - 4007 km (szosa: 1649 gravel: 2326, MTB: 32, trenażer: 1704 - nie liczę do dystansu) CoolBreezeOne - 3769 km (MTB) revolta -3414 km (MTB) JWO - 3266 km (MTB) Miro1970 - 3238 km (stalowe turystyk i fitness) Sansei6 - 3122 km (MTB) Zbyszek.k - 3105 km. (trenażer + gravel) D!ckSteele 2802km szosa, 5688km trenażer thorcik - 2659 (mtb) Joker86 - 2600km( gravel , schwalbe Kojak) NerfMe - 1712 km (MTB) szczupak56 - 1104km (cross 1027, mtb 77) Electronite - 696km (szosa) TheJW - 573 km (MTB, dojazdowy Eathan - 64 km (gravel) l2cz3k - 46 km (MTB)
  13. Wersja OneUp 3.1 mignęła mi kiedyś jak szukałem zestawu naprawczego (tak na wszelki wypadek) i chyba tylko tego zagadnienia dotyczyła. https://eu.oneupcomponents.com/blogs/v3-dropper-post-service-install/v3-dropper-upper-bushing-replacement?mc_cid=9074a3bbf3&mc_eid=a289ca9595 https://piwnicarowerowa.pl/kit-dropper-v3-rebuild,3,43214,49487?gad_source=1&gad_campaignid=21902416695&gbraid=0AAAAADe515b-RlwKRM4BqGXxD90ggQ2Hb&gclid=Cj0KCQiA9t3KBhCQARIsAJOcR7wGsYTAq6Zpc5p-NRvEaTQZulaFl1Jf4k4U26jZ1oTVxQU82D3KjsMaAvD1EALw_wcB EDYTA: No i jest V3.1 - dropper już z ulepszonymi tulejami: https://zumbistore.pl/sztyce-regulowane/6817-sztyca-regulowana-oneup-v31-skok-150mm-2026.html Co do manetki 3w1: niby to fajne, ale drogie. Jeśli chcesz, to czemu nie. Na początek zamontuj zwykłą manetkę i szukaj okazji na 3w1. Nie wiem czy coś się pozmieniało w manetkach w KTMie ale jakiś czas temu podpatrzyłem u nich w salonie rozwiązanie obchodzące 3w1 i nawet działające - kwestia doboru manetki do droppera. Zamiast 3w1 była "zwykła" manetka wideł/dropper i z lewej manetka do droppera (dolna - zamiast tradycyjnej "górnej"). Kokpit czyściutki, a klikanie manetkami bezproblemowe. Poszedłem w tym kierunku i miałem tak: teraz ma takie a'la 3w1:
  14. No to masz tak samo jak ja miałem. BM2024 był moim pierwszym sezonem - ot dałem się namówić. Tamten sezon jechałem na HT ze sztywną sztycą. O ile w górę idzie wszystko ogarnąć, to już w dół, zwłaszcza na odcinkach technicznych, różnie bywa. Największy wyrypy w dół, to Szklarska i Polanica. Ścigantem z super techniką nie jestem, więc było butowanie po "technicznych" w dół. Szybkie szutry też na sztywnej idzie zjechać, ale jakoś tak nie pewnie. Na sezon BM2025 zrobiłem upgrade - wleciał właśnie OneUp V3 150mm. Powiem tak - GAMECHANGER. To co butowałem w dół, zjeżdżam. Co zjeżdżałem wcześniej, teraz zjeżdżam szybciej. Ponad 20min dało się urwać z tych samych tras w 2025. Tak jak pisze @NerfMe, masz 150mm i nimi pracujesz. Potrzebujesz być nisko, to myk w dół do oporu. Lżejszy zjazd, myk kapkę w dół i dzida, zwłaszcza na tych mniej technicznych. Ja nie żałuję decyzji i zdecydowanie polecam taki w sumie nie mały upgrade. Także ten, do zobaczenia na BM2026 😉
  15. To do mnie było? Miło z twojej strony, że od czasu do czasu oprócz rzeczowych wpisów pokazujesz jaki z ciebie... Żeby nie drążyć dalej, kto większym dzbanem jest, za twoją radą oddałam się z tego tematu.
  16. Bankomaty znikają, ponieważ banki dbają o zdrowie różnej maści teoretyków z pod znaku "płaskiej ziemi" i normaluch klientów - chcą żeby zrobić tych kilka kroków więcej, ba nawet podjechać rowerem, do oddziału i wypłacić sobie tyle papieru ile wlezie. I bank zadowolony, uzasadnia to utrzymanie oddziału, i pani Basia z osiedla zadowolona, bo jej bank z oddziału nie zwolni, i klient zdrowszy - troszkę więcej się poruszał. Taka moja "płaska" teoria. I w tym miejscu pozwolę sobie na małą uwagę do całejs połeczności forumrowerowe.org: chyba naprawdę czas się zastanowić nad treściami, które od czasu do czasu pojawiają się na FR. Nie mam zamiaru ograniczać wolności wypowiedzi, ale FR jest o rowerach. Strzeżone granice, znikakające bankomaty i wiele podobnych, to zdecydowanie tematy nie na FR. Na FB, X, itp można sobie lekko znaleźć towarzystwo do dyskusji. Proponuję, żeby właściciele FR, moderatorzy, usiedli razem i się nad tym poważnie zastanowilii. Jak dojdą do wniosków, to jasno je zakomunikować z wpisem do regulaminu.
  17. Bo w piątek lód spadł z nieba
  18. W piątek miałem glebę. W normalnych warunkach byłoby niezłe bum -> przetarty cały bok operatora, z zestawem ubrań łącznie, o rowerze już nie wspomnę. Ale... Sytuacja taka jak zapowiadali w mediach: pod koniec przejażdżki zaczęła padać mżawka. Było około 2st na minusie. W lesie i na polach bez większego znaczenia, ale na asfalcie... Musiałem przeskoczyć z jednej szutrówki na drugą - ładny asfalicik pomiędzy. Może za szybko to zrobiłem, może niepotrzebnie jeszcze dokręciłem, ale szybciutko mnie położyło. Plus taki, że tak szybko jak wyglebiłem, tak samo szybko ześliznąłem się z rowerem na drugą stronę. Strat brak. Nawet duma nie ucierpiała - nikt nie widział. Tyłek trochę obity, ale tego nie liczę
  19. Bliitz - 25070 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 23175 km (mtb, szosa + trenażer) [14279 km outdoor] bashey_pl - 12460 km (cross 3.3kkm, gravel 6.3kkm trenażer 2.6kkm) provayder - 11349 km (szosa, MTB) michalr - 11061 km (terenówka, mieszczuch) przecietny - 8000 km (mtb,grv) SpinOff - 7261 km (szosa, gravel, trenażer) Jacekddd - 7131 km (velomobil - rower poziomy) dfq - 7109 km (MTB, gravel, trenażer) szamysz83 6860 km (MTB, trochę chomik) smw44199 - 6588km (cross) ernorator (gravel, szosa, trenażer) - 6230 km bubulin - 6004 (mtb 26 carbon semi slick / mtb 27.5 full ciężki) Cross90 - 4734 km (Szosa-1734 km, MTB-1081 km, Cross-1261 km, Trenażer-658 km) Grochu86 - 4484km (gravel,szosa) Lextalionis - 4212 (gravel) wojtbike - 4059 km (cross) CoolBreezeOne - 3676 km (MTB) spidelli - 3654 km (szosa: 1542 gravel: 2080, MTB: 32, trenażer: 1524 - nie liczę do dystansu) JWO - 3266 km (MTB) Miro1970 - 3238 km (stalowe turystyk i fitness) Revolta - 3186 km (MTB) Zbyszek.k - 3105 km. (trenażer + gravel) Sansei6 - 3003 km (MTB) D!ckSteele 2802km szosa, 5688km trenażer thorcik - 2659 (mtb) Joker86 - 2600km( gravel , schwalbe Kojak) NerfMe - 1712 km (MTB) szczupak56 - 1104km (cross 1027, mtb 77) Electronite - 696km (szosa) TheJW - 573 km (MTB, dojazdowy Eathan - 64 km (gravel) l2cz3k - 46 km (MTB)
  20. Bo taki plac zabaw mają w Walimiu * - w czasie sesji foto nie ucierpiał żaden rower, ani żaden z jego komponentów 🤪
  21. Wczoraj ruszyliśmy z kumplem ma imprezę w Górach Sowich. Start był w Walimiu o 11.00, więc o 9.00 ruszyliśmy na szybką rundkę dla rozgrzewki (Strefa MTB Sudety pętla Czerwona-Walim). Warunki na trasie... sweetaśne - wydawało się, że nawet asfaltowe odcinki mlaskały pod oponami. Były telefony od znajomych "gdzie wy, zaraz start" - "mamy jakieś pięć kmów - zaraz będziemy, lol". Wpadliśmy na miejsce startu 5min przed startem imprezy, ot tak na szybki przepak i żelka. Dwóch kolesi nie wiadomo skąd, cali uwaleni błotem od stóp po kask (o rowerach nie wspomnę). Miny świeżych i czyściutkich uczestników bezcenne. Oficjalny wjazd na Wielką Sowę, taki turystyczny - krótki 17km. Po medalu, posiłku regeneracyjnym i zakończeniu imprezy, jeszcze troszkę dokręciliśmy. Wyszło 55,88km i 1660 przewyższeń. Fajny dzień to był
  22. @Janusz123, jest metoda, trochę inwazyjna, ale powinna zadziałać - igła i "duszenie" parcha. Pierwsze koty z folią za płoty - następną ramę ogarniesz idealnie.
  23. Bo byłem wczoraj na imprezie IX Wigilijny Wjazd na Wielką Sowę - z pakietem Extra Miles, bo sam wjazd to za mało 🤪
×
×
  • Dodaj nową pozycję...