Z moim Giantem była opcja ubezpieczenia roweru na rok w Warcie. Casco, ubezpieczenie od kradzieży itp. Wywaliłem się dość srogo na dzień przed końcem ubezpieczenia. Poszła tylna przerzutka (di2), hak, łańcuch, do tego odrapania klamki, lakieru. Dostałem coś ponad 2500 na konto, co wystarczyło na wymianę przerzutki, haka, łańcucha, robociznę. Odrapania zostawiłem i reszta została w kieszeni.
Tego ubezpieczenia już nie ma (poza tym i tak było dostępne tylko przy zakupie roweru Giant, normalnie w ofercie Warty tego nie było). Obecnie jedyne sensownie wyglądające ubezpieczenie jest w NN. PZU i CUK coś mają, ale wychodzi drożej a oferuje mniej z tego co patrzyłem kilka miesięcy temu.