Jesteś już blisko - problemem są ludzie, zgadza się. Jak im dasz e-ulepa bez kagańca, to będą jeździć bez wysiłku 40-50kmh, czy nawet te 32, w miejscach w których nie powinni, nie mając odpowiedniego doświadczenia żeby ogarnąć sytuacje awaryjne, mając pod sobą dodatkowe 10-30kg masy względem zwykłego roweru. Ty jadąc z takimi prędkościami po pustej drodze nie stwarzasz żadnego zagrożenia i wiesz co zrobić, gdy sytuacja nagle się zmieni.
A ktoś na e-motorynce, bez uprawnień i bez doświadczenia może tyle jechać po płaskim, bez wysiłku, w miejscu gdzie jest duży ruch mieszany. Nie kłóć się dla samego kłócenia, zastanów się, jakie mogą być tego konsekwencje. Wiem że jesteś za tym, by każdy odpowiadał za siebie i miał wolność wyboru, ale zwróć uwagę, że taki ktoś może być zagrożeniem dla innych, którzy nie bardzo jak mogą się przed nim obronić.