Cześć, odkopuję Twoje zapytanie z pełną świadomością, że odpowiedź może Cię już nie interesować, natomiast może przyda się komuś innemu. W ogóle teraz pomyślałem, że wykorzystam Twój temat i napiszę o nowym Topstonie coś więcej 😉
Co do malowania Chalk to bardzo podobne jest Tiger Shark i ono występuje z napędem 1x12 (błąd - tylko 2x12). Generalnie to widziałem wszystkie malowania na żywo i jest ciekawie, zdecydowany postęp w stosunku do poprzednich generacji, a także konkurencji. Mi udało się kupić na wyprzedaży ostatnią sztukę w moim rozmiarze, więc wyboru koloru ani napędu nie było: padło na 1x12 Deep Teal, ale od początku celem był przeszczep napędu 2x12 Di2 z mojego poprzedniego roweru. Wg sprzedawcy to nie stanowi problemu i gwarancja na ramę pozostaje niezależnie od napędu ponieważ są to części eksploatacyjne i nikt nie zakaże ich wymienić. Ot, opinia, obym nie musiał jej sprawdzać.
Pierwsze wrażenie jest jedno: rower jest ciężki, nawet bardziej niż się spodziewałem.
Jak już wyżej napisałem, Topstone'a czekał przeszczep więc i tak rozebrałem go do gołego framesetu, dobra okazja aby wszystko zważyć. I tu bardzo miłe zaskoczenie:
- rama kompletna (śrubki, obejma sztycy, klapka schowka, sztywna oś) 1513 g
- widelec (wraz z łożyskami, podkładkami mostka i sztywną osią) 621 g
Z czego akcesoria jak obejma sztycy, śrubki i sztywne osie są niezwykle lekkie, mają masy konkurencyjne z częściami tuningowymi, śrubki są nawet lżejsze niż tytanowe.
Pozostałe części to prawdziwe kowadła:
- gołe koła 2190 g
- sztyca 320 g
- kierownica 300 g
- kaseta 525 g
Po przeszczepie GRXa Di2 2x12, kompletnych kół, kierownicy oraz nowej sztycy carbonowej masa wynosi 8,55 kg. Nawet zakładając pewien błąd pomiarowy, uważam to za świetny wynik. Tu foto przed i po:
Jestem bardzo zadowolony ze schowka w ramie, wchodzą tam normalnej wielkości łyżki uniora, multitool z 11 kluczami, zestaw naprawczy tubeless, nabój CO2, pompka, dętka tpu i jeszcze zostaje miejsce na jakieś dokumenty, klucze do auta/domu. Schowek wykonany jest z dużą dbałością, nie wydaje jakichkolwiek dźwięków, nawet na najgorszych brukach. Pod schowkiem (tj. blisko suportu) Cannondale przewidział fabryczny uchwyt do baterii Di2, super!, środek ciężkości obniżony, łatwiejsze układanie kabli i nie trzeba się martwić o nic przy regulacji czy wymianie sztycy:
Miłym zaskoczeniem jest zintegrowany uchwyt do komputera i oświetlenia/gopro oraz tylny mostek do błotnika, które dostajemy w zestawie z rowerem. Dla spokoju ducha dokupiłem hak przerzutki (18 Euro).
Ostanie słowo na temat KingPina. Mi osobiście zależało na komforcie, poprzedni gravel - Rose Backroad był sztywny, za sztywny. Na szczęście nie zawiodłem się, praca wahacza z tyłu jest wyczuwalna, ale i rama lepiej tłumi drobne nierówności, przez ostanie 150 km łapię w Stravie PR-ki na moich najbardziej nielubianych odcinkach 🤠 Natomiast powiedzmy sobie szczerze, to nie jest amortyzacja i nie wytłumi korzeni, czy jakiś górskich kamieni. Jak na razie to czuję największą różnicę na bruku, kiepskiej kostce betonowej i kiepskim asfalcie. Mam też wrażenie, że tłumienie poprawia się wraz ze wzrostem prędkości.
Pozdrower!