Panowie, byłem pojeździć na addict gravel. Dostałem najpierw L i wrażenia co do pozycji podobne jak w Ridleya. Potem dostałem M I najpierw euforia, że jakby dużo zwinniejszy ale do momentu jak na trochę dłuższej prostej chciałem w dolnym chwycie jechać - no niestety mało komfortowe to było, odczucia mialem jakbym miał kury łapać po wioskach 😉 także jeździłem jednym, potem drugim i tak kilka razy na zmianę i chyba rozmiar M mógłbym brać pod uwagę zakładając że dolny chwyt to u mnie będzie od święta. Finalnie raczej pójdę w L z planem zmiany mostka na 90mm.
Jako ciekawostkę napisze jeszcze, że mierzyliśmy dla porównania odległości od sztycy na Addict i moim Kanzo (do mostka, do kiery) i wychodziło niemal identycznie, a odległość do klamek była nawet w Kanzo delikatnie większą.