Rower przyjechał, a ja przejechałem się już dwa razy po 36km, tak na próbę. O Wielkie Nieba! Jaki fajny. Wygodny, szybki, gładki. W przededniu dostawy jechałem podobną trasę na Marinie DSX i było super. Miałem takie myśli - może nie brać nowego, odesłać… ale różnica jest istotna. Po pierwsze 2kg mniej się czuję, nie tylko przy noszeniu po schodach. Po drugie tył jest znacznie bardziej miękki (a w DSX mam karbonową sztycę), mimo, że opona to 45, a nie 50. Po trzecie pozycja - zachęca do gonienia, łatwo się obniżyć. I grupa - hamulce jak żyleta, biegi jak karabin. Ogólnie pełna radość. Jeśli szukać problemów - korby Force są bardzo płaskie i czasem ocieram o wystający power meter. Po drugie mam niewielki toe overlap - w pewnym ułożeniu stopy (mam SPD) ocieram o oponę palcami w ostrym skręcie. To tak na milimetry, ale bloków z tego powodu nie przestawię. Jestem w szoku jak dobrze mi pasuje fabryczne siodełko (a przy tym waży 175g). Nigdy nie miałem i pewnie już nie kupię lepszego roweru.