Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    676
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Mazowsze

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika Wojcio

Wymiatacz

Wymiatacz (10/13)

  • Od roku
  • Automat Rzadka
  • Dedicated Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post

Ostatnio zdobyte

322

Reputacja

  1. Ktoś tam z Was był? Ciekaw jestem czy to trasa oznaczona, aktualna, czy jest konflikt z pieszymi i jak to wyglada. Jestem w okolicy ale nie tak bardzo wiec nie chcę się naciąć. Opis w necie zachęcający, ale sprzed 9 lat. https://www.traseo.pl/trasa/trasa-nr-3-trasa-radiowej-trojki-duza-szklarska-petla
  2. Koszulkę fox (ale ona jest elastyczna) przymierzałem w sklepie w rozmiarze M i była OK, zbroję córki w rozmiarze S mogę wcisnąć, ale jest krótka, bo ja mam 188cm- obwodu nie znam - jestem na wakacjach nie mam jak zmierzyć, ale jestem bardzo chudy. Co z tego, jak się dobrze zapina, jak łokcie wypadną nie w tym miejscu, a ochraniacz pleców za krótki.
  3. Jeśli hak się skrzywił tak, że nie widać tego gołym okiem, to przerzutka będzie działać źle, ale jakoś, terkocząc i przeskakując bieg zmieni. Jak nie rusza się wcale, to pytanie - jak to czujesz na manetce - czy działa lekko (może linka się urwała, albo któryś pancerz wypadł z mocowania). Czy ruch manetką przenosi się na przerzutkę?
  4. Dziś wystarczyło 10km (i 300m przewyższenia) w górach, by wypić 2,2l wody. Po drodze był taki zjazd, że na dole trzęsły mi się nogi. Prawdziwa dzika wycieczka poza szlakami rowerowymi. Spotkanych ludzi (po wjechaniu do lasu) ZERO.
  5. Wczoraj i dziś ścieżki w Świeradowie Zdroju. Pięknie. Wczoraj szczególny dzień - miało lać, spadło parę kropel, nawet kurtki nie założyłem. Trasy tu łatwe a jednocześnie urokliwe. Jedna uwaga - parking pod gondolą - 20PLN nawet na krótko - zawróciliśmy o zaparkowaliśmy paręset metrów dalej. (nie jechaliśmy gondolą, ale w okolicy zaczynają się ścieżki).
  6. To właściwie są już slicki, o których pisałem.
  7. Rowery na pasku - zamiast łańcucha mają kevlarowy pasek - jak rozrząd w aucie - starcza na 20.000km, nie wymaga smarowania, wymaga specjalnej budowy ramy. Co do typowego roweru do pracy - moje obserwacje: Londyn - szosa, często karbon, czasem z prostą kierą, ale sportowa geometria, wąskie gumy i napęd szosowy albo single speed. Amsterdam - ciężki, stalowy, bez biegów, z absolutnie pionową pozycją, odziedziczony po wuju. Berlin - Solidne alu, błotniki, wewnętrzne biegi i oświetlenie z homologacją Warszawa - Góral, kierownica na przedłużce, do tego rogi na sztorc i silnik 1500W w tylnej piaście. Tyle w temacie stereotypów Cel tej wypowiedzi - wszyscy jakoś dojeżdżają do pracy.
  8. Woda w kranie dąży do małej zawartości minerałów, ale wiele wód w butelkach też jest bardzo "wodnistych". Ja piję z kranu. Zwykla mam wodę w bukłaku i tabletkowy izotonik w bidonie. Łykam asparagin. Po jeździe pifffko - ale bezalkoholowe! Podkreślam, że to nie naukowe podejście dla zawodowców, tylko wyznania amatora.
  9. Na trawie opony typu "slick" to prawdziwy dramat - na mokrej jest jak na lodzie - przeżyłem dramatyczne chwile. Jak już jest bieżnik, to OK. Te Khany mają głównie bieżnik na bokach a tam jest ważny w zakrętach, gdzie najłatwiej się wyłożyć. Jak to nie downhill to OK, jak jakieś szybkie zjazdy, to ostrzejszy klocek nie zaszkodzi...
  10. Jeśli budżet to 6000, to trzeba z niego wykroić coś na ciuchy i narzędzia. Ja do pracy jeździłem "elegancko", czasem nawet w garniturze, a to oznaczało, że powoli. Po szybkiej jeździe prysznic i przebranie się są niezbędne. Więc albo wolno, albo w ciuchach rowerowych. Te ciuchy muszą być na różne warunki. Wolę rower za 2000 i dobrą kurtkę, niż za 6000 i ceratę albo jeans. Druga sprawa - rower wymaga utrzymania - przynajmniej smarowanie i czyszczenie napędu. Stąd wyżej proponowałem rowery mało wymagające (wewnętrzne biegi a nawet pasek). Auto oddaję na przegląd raz na rok, a przy rowerze coś trzeba zrobić co kilka dni jazdy - warto mieć na to miejsce i podstawowe środki. Teraz "do pracy" a dokładnie to do szkoły jeździ córka - jest zaskakująco twarda - jeździ przy słabej pogodzie, chyba, że całkiem leje, albo leży śnieg - jej rower to dwudziestoletni góral przerobiony na singla i wyposażony w gładkie opony - brak przerzutek, pancerny łańcuch i wygląd odstraszający złodziei. Fakt - nie ma daleko i droga jest płaska.
  11. Właśnie zrobiliśmy z żoną pętlę po Warszawie (51km) na rowerach miejskich - sporo ścieżek i chodników, trochę jezdni - średnia 17,2, sporo było segmentów w zakresie 20–23. Jesteśmy po 50, rowery z piastami wielobiegowymi. Czyli 20 na trasie bez przeszkód to nie dużo. W rowerze do pracy ważna jest niezawodność i prosta konserwacja. Mój rower do pracy ma piastę wielobiegową (inter-8), hamulce hydrauliczne (magura), opony antyprzebiciowe (schwalbe), łańcuch w pełnej osłonie, widelec sprężynowy (headshock) i jak jeździłem do pracy (6-7km) to był super. Teraz pracuję zdalnie. Jeszcze lepszy był by rower z napędem na pasku. Ja bym teraz brał taki: https://www.rowerystylowe.pl/p-8100/rower-miejski-cortina-blau-na-pasku-zebatym/w-32672/meski-zielony-mat-61 . Pasek i przekładnia w piaście to ciut większe opory, ale drastycznie mniejsze problemy jęk jeździsz codziennie.
  12. Towarzysz kąpieli. W takiej wyprawie trzeba czasem się umyć. Ja to rozumiem.
  13. Przy spokojnej jeździe nie ma konieczności amortyzacji całego roweru. Wystarczy amortyzować rowerzystę. To może się sprawdzić amortyzowana sztyca. Ja mam fulla w góry, ale w miejskim rowerze mam amortyzowaną sztycę, która jakoś działa - to model teleskopowy, średniej klasy, a są znacznie lepsze, np Cane Creek . W fullu robotę robią tłumiki w zawieszeniu. Twój budżet starczy na przyzwoity widelec, a brak na damper i resztę roweru.
  14. Ten widelec KTM to wyglada jak konstrukcja AMP Research. Montaż tego w ciężkim elektryku to oznacza rezygnację z hamulców tarczowych, umiarkowaną sztywność, skręcane stery zamiast a-head a korzyść. O co chodzi z „uginaniem masy roweru frontowo” i dlaczego rama nie ugina się tak mocno - nie wiem.
  15. Narka z miejscem na bukłak albo na bidony, ale max na dwie sztuki widziałem. Są koszyki na bidon montowane opaskami a nie w otwory, koszyki pod siodełko na dwa bidony i koszyki na kierownicę. Jeśli pozycja jest choć trochę pochylona, to miękki plecak z bidonami jest tylko trochę wygodniejszy od wiaderka trzymanego w zębach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...