Skocz do zawartości

Ranking

  1. pecio

    pecio

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      3 659


  2. kaido2

    kaido2

    Użytkownik


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 157


  3. Mentos

    Mentos

    Użytkownik


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      2 032


  4. Tyfon79

    Tyfon79

    Użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 795


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.06.2026 w Odpowiedzi

  1. Żadna wina organizatorów, bo uprzedzali jak jest zmienili trasę, ten co źle się czuł już przed startem nawet miał start odradzany. Każdy z nich jechał na własną odpowiedzialność, bo jeden i drugi kwit podpisał ( zresztą standardowa procedura żeby nie było później pitolenia, że org winien). Ale kozaczenie bo co to nie ja i dam radę( bo rywalizacja i się kable w mózgu wypinają) często biorą górę nad rozsądkiem. Zawody w takich warunkach to nie jest nic nadzwyczajnego. Ścigałem się w wielu ekstremalnych cyklach/imprezach gdzie dziennie jechało się 350-500 km ( czy w ciągu 800) w ulewie, palniku 36-40 st, czy lodzie , śniegu, wietrze i ujemnych temperaturach do -15, i był nawet komfort, tylko do tego trzeba się odpowiednio przygotować,a nie jechać na pałę na zasadzie dam rade jakoś to będzie. Nie widzę najmniejszego powodu by impreza miała zostać przeniesiona, czy tym bardziej odwołana, bo niby dlaczego. Każdy swój rozum ma i wystarczy tylko z niego odpowiednio korzystać
    7 punktów
  2. Takiego Scotta nie było w ofercie. Ale spoko. Kształt ramy wskazuje na Scotta Super Evolution (były tylko aluminiowe), ciąg linek wskazuje, że to nie będzie model na 1992 bo wówczas ciąg linek był po 'górze rurnej' co się nazywało "Stratocaster", ale w modelu na 1992 zmienili ich bieg na taki bokiem rury jak poniżej, więc to by wskazywało na 1991. Haki wskazują na ramę CrMo. I tu jest ciekawostka bo Scott nie oferował w katalogach/do ogólnej sprzedaży Super Evolution w wersji stalowej. Ale oferował tak zwane rowery pokazowe/dealreskie/pozakatalogowe z tym kształtem ramy, ale właśnie w stalowej CrMo wersji. Nazywały się wóczas Pro Evolution. Choć na Twoim zdjęciu połaczenie chainstays górnych przy podsiodłówce wygląda jak w modelach z 1992 - ciekawe. Generalnie takie Pro Evolution były potem sprzedawane jako właśnie pozakatalogowe wersje. Jednak w tym kolorze nie widziałem, możliwe że przemalowany. A skąd to wszystko wiem? Bo fan retro bike pamięta te rowery, bo się doktoryzował, a i nieco poskładał 😉 1991: 1992: 2026 😉 :
    5 punktów
  3. U nas wtedy nikt nie zginął, ale organizator rzeczywiście wymagał od każdego uczestnika aktualnych badań zdrowotnych potwierdzających brak przeciwwskazań do uprawiania sportu. Pytanie tylko, jak to skutecznie weryfikować — hiszpański organizator nie jest w stanie sprawdzić zaświadczeń lekarskich z całego świata. Na najdłuższym etapie, w trakcie dnia, uznano jednak, że warunki są zbyt trudne — za gorąco i za długo. W związku z tym dopuszczono możliwość skrócenia etapu bez żadnych sankcji. Chętni mogli na jednym z bufetów wsiąść do autobusu i wrócić do bazy. Z tego rozwiązania skorzystało wtedy sporo osób. A i helikopter też był dostępny - każdy też posiadał tracker GPS z przyciskiem SOS. Prawda jest taka, że rolą organizatora jest stworzenie ram wydarzenia, natomiast decyzja, czy ktoś czuje się na siłach, należy do uczestnika — to są dorośli ludzie. Z drugiej strony wszyscy wiemy, jak to wygląda w praktyce. Przygotowanie do takich wydarzeń jak Maroko czy Cape to miesiące pracy, duże koszty i często jedyna szansa w życiu, żeby ukończyć taki wyścig. Dlatego bardzo trudno jest samemu przed sobą przyznać, że trzeba się wycofać — próg podjęcia takiej decyzji jest znacznie wyższy niż podczas zwykłej przejażdżki. I wtedy mogą się dziać różne rzeczy… Odnośnie tego konkretnego wydarzenia – nie jestem w stanie go ocenić, ponieważ nie byłem na miejscu i nie znam szczegółów tego, co się wydarzyło. Chciałbym jednak wyrazić szczere kondolencje oraz oddać hołd pamięci dwóch kolarzy, którzy stracili życie.
    3 punkty
  4. To był bardzo doświadczony zawodnik, każdy w okolicy z entuzjastów go kojarzył. Taka lokalna legenda, sporo jeździł, jako trener też niejednego wychował. Natomiast - mówimy o tym, że się źle czuł, że po zatruciu i mało rozsądnie. Z drugiej strony, Panowie - chłop 71 lat, odszedł robiąc to co kochał. Na swoich warunkach można powiedziec. Czy to gorsze niż leżeć w łóżku i powoli odchodzić cierpiąc, zjadanym przez raka albo powoli padające narządy? Ja tam tego Pana nie oceniam, tak samo organizatorów nie mam zamiaru krytykować. Każdy dorosły, sami zapaleńcy jechali.
    3 punkty
  5. Z upływem lat doszedłem do prostego wniosku: każda aktywność na granicy możliwości grozi komplikacjami zdrowotnymi, ze śmiercią włącznie. A sport zawodowy i amatorski to regularne stawanie na granicy - to jest wpisane w sam system. Jak ćwiczyłem siłowo na granicy możliwości, to łapałem kontuzje. Więc teraz każda moja aktywność jest z marginesem, żeby odczuć ćwiczenie, ale nie żyłować organizmu do granic. Przez to nigdy nie zbliżę się do wyników ludzi ćwiczących na granicy, ale zmniejszam też szanse na przedwczesne osierocenie dziecka. A formę i tak mam lepszą niż większość moich rówieśników, którzy nie robią najczęściej nic. Jak ktoś lubi rywalizację sportową, to po prostu ceni ją wyżej niż swoje życie i nie ma co szukać winnych. Ja w rowerze cenię możliwość samej jazdy, podróży, widoków, oczyszczenia mentalnego i spokojnej, stopniowej poprawy wydolności.
    3 punkty
  6. Ostatnio GOPR pokazywał sfajczony kask rowerzysty w górach co go piorun popieścił. W ubiegłym roku też w górach gość na gravelu na zjeżdzie przeliczył swoje możliwości i roweru zaliczając drzewo oraz zgon. To są jakieś tematy do dyskusji a jak widać było ani słowa tutaj na tym forum. Za to tona komentowania dziadka co pewnie myślał, że jest nieśmiertelny w temperatury, które parzą roślinność. A czemu tak jest? Bo mamy słowo "wyścig" a jak ono pada to ludziom odwala całkowicie w kwestii logicznego myślenia. No i jest organizator to jest się do kogo przyczepić. Jeszcze brakuje rodzinki obu w mediach i tony pretensji jaki to organizator jest zły i nieodpowiedzialny...
    3 punkty
  7. Ja przerzuciłem się obecnie na nocne jazdy. Bez parcia i stresu ( po nocach nikt nie dzwoni) wale po starej zakopiance tam i z powrotem . Cisza , spokój (w kwestii motoryzacyjnej ) a takich dewiantów jak ja jest więcej . A i życie kulturalne pod cpn'ami czy "gadami" kwitnie. 😁
    3 punkty
  8. Siodło od chińczyka zeius 3d honeycomb pod kolor XD i ospw tokena
    2 punkty
  9. Eeee tam, w Breezerze @Sobek82, po spotkaniu z imadłem, wchodzą 2.5” 🤡
    2 punkty
  10. Dalszy ciąg przygód . Giro nawet mniejszy kompletnie nie leży . Ale jest mózgo- ochronnik który pięknie siadł. Jakby na moim odlewie czaszki został poczęty. W dodatku w tym kasku nikt mnie nie dogoni 🤣 A zwie się ten garnek znaczy się..... Oczywiście będzie wymieniony na inny kolor bo ten taki trochu jakby z tych parad .....no tych takich.🌈
    2 punkty
  11. Zmarło dwóch ludzi...mówmy albo dobrze albo wcale. 3 strony pie....a o domysłach, rozsądku, braku rozsądku, oceniania na podstawie nie wiadomo czego, jeden mądrzejszy od drugiego., każdy z patentem naprawdę absolutną.
    2 punkty
  12. Szukałem właśnie takiego rozwiązania i ten „kosmiczny” wręcz sloping jest zaletą. Mamy obniżony przekrok i ułatwione wsiadanie i zsiadanie z roweru. To geometria ramy specjalnie zaprojektowana dla dziewczynki i Merida w tym przedziale cenowym jest wyjątkiem. Dla dziewcząt zmniejszyła parametry ramy do 10,5”, a dla chłopców pozostawiła 11”. Linia ramy jest przez to rzeczywiście trochę „złamana”, ale zwiększa to bezpieczeństwo w razie zsunięcia się dziecka z siodełka, gdyż górna rura ramy jest niżej i łatwiej dosięgnąć stopami ziemi w razie upadku. Merida Dakar 624 w tym wydaniu dla dziewcząt była pierwszym zakupionym rowerkiem, bo takie były priorytety i mógłbym dać za nią nawet 2 razy więcej. Gdybym nie znalazł tego modelu skończyłoby się pewnie na zakupie roweru z kołami 20”. Oczywiście mam świadomość, że rowerek jest trochę duży. Skróciłem odległość kierownicy od siodełka przez zmianę mostka z 60mm na 35mm i zastosowana kierownica karbonowa FSA K-Force Light jest również gięta o wartość nieznacznie większą niż stalowy oryginał. Może nie widać tego na fotce, gdyż ramiona kierownicy to delikatne łuki zaczynające się kilka cm od mocowania mostka i bez wyraźnych załamań, ale na końcówkach będzie ze 4 cm różnicy. W każdym bądź razie wnuczka nie narzeka na pozycję w obydwu rowerach i radzi sobie całkiem nieźle. Jednak nie lubi siodełka z piankowym wypełnieniem. Teraz to ona będzie decydowała co jeszcze zmienić i już widzę potrzebę zakupu kolejnej przerzutki dźwigniowej. Tej Revoshift od Shimano nie umie przekręcić, a z MicroSHIFT radzi sobie. Dziadek oklejał Matts’a nie będzie, ale bardziej wygiętą kierownicę w razie potrzeby z pewnością kupi. W sobotę na wycieczkę wybrała niebieskiego. Na nim czuje się wyjątkowo pewnie. Zrobiła sobie przed wycieczką slalom między drzewkami po niekoszonych chaszczach i górkach. Czy u Was też tak wyglądają trawniki?
    2 punkty
  13. Ostatnio 3 elastyczne linki do bagażnika: https://pl.aliexpress.com/item/1005005438665804.html Solidne, mam już ich kilka i kupiłem na zapas. Dobre haczyki nie sprawiające problemów. Polecam. Oczywiście przed wprowadzeniem ceł Unijnych więc dałem 4.55zł za długość 120cm. oraz naprawdę dobrą torbę z 2 kieszeniami na zamek oraz 2 kieszeniami bez zamka + odpinane mieszkanko dla smartfona na rzep. Mała a pojemna. https://pl.aliexpress.com/item/1005007098694726.html Kiedyś kosztowała mnie 12zł a teraz (na drugi rower) 19zł (również bez cła)
    2 punkty
  14. 2 punkty
  15. Nie ma żadnej winy organizatora, dajcie spokój. Rok temu, 27 września na Garmin MTB series w Gdańsku zmarł zawodnik w zaawansowanym wieku, zasłabł i już nie wstał. Nie było upałów, nie było wichury, za to były długie podjazdy. Każdy wie na co się pisze startując w zawodach i godzi się na ryzyko z tym związane, a jeśli ma wątpliwości to niech nie startuje. Dla jednych 35 stopni to dramat, dla innych normalne warunki. Gdyby organizatorzy mieli być odpowiedzialni za zapewnienie warunków odpowiednich dla wydolności i stanu zdrowia zapisanych to by nie było żadnych zawodów. Zawsze się znajdzie ktoś, dla kogo jest za ciężko.
    2 punkty
  16. Zdziwiłbyś się jakie rozbieżności przechodzą niezauważone, wystarczy nie mierzyć Niewiedza jest błogosławieństwem.
    1 punkt
  17. @itr Wielkie dzięks. Zostawię je sobie na trenażer i ewentualnie na zmianę jak coś się z contisami stanie. Darmowe opony dostaję od sklepu, więc już je założę ;p
    1 punkt
  18. Tak właśnie skorygowałem na podwójnym operacie "speed". Zobaczymy.
    1 punkt
  19. #1074,358879792::16776960:267911168,0#13,7!DZIEN:2:54:0:0Er600,s-600C]1.38889!NoGPS:1:51:0:0G[3!AKU:2:55:0:0B}4Er600,s-600!NOC15:2:51:0:0Es-600,r600C[4.16667!NOC25:3:52:0:0Es-600,r600C}4.16667C[6.94444!NOCmax:2:53:0:0C}6.94444Es-600,r600!:1:0:0:0D=1#0,73535488::11141120:#10,6!NoGPS:1:5:0:0G[3!Hebel:2:4:0:0C]1.94444A[-10!DRadar:2:7:0:0I]-1]0Er600,s-600!NOC:2:5:0:0B[5Es-600,r600!NRadar:2:6:0:0Es-600,r600I]-1]0!:1:0:0:0D=1#7,6:AT 1600:0:16777215:-1!2,:-1,OFF:0!1,1600:53!1,800:52!1,400:51!1,DZIEŃ:54!1,NOC:55#6,5:Varia 515:0:16777215:-1!2,:-1,OFF:0!1,STAŁE:4!1,DZIEŃ:7!1,NOC:6!1,GRUPA:5#0::#1:1#123!:123!#16711680#0##B3843#14#3#0#0
    1 punkt
  20. Tylko nie rowerów. Niektóre elektryki można było jeszcze spokojnie "podpiąć" pod rower kilka lat temu. Obecnie już z tymi pomysłami wyżej to są pojazdy silnikowe do przemieszczania się i nic absolutnie nic z rowerami wspólnego już nie mają poza posiadaniem kręcącego się elementu zwanego korbą. Więc jaki pan taki kram. Dość napisać, że tam gdzie liczy się moc i tak dalej coraz więcej ludków się pyta na singlach czy analogiem to by w ogóle dało rady.
    1 punkt
  21. Leci biały Mecik z CR , pewnie ten co macał @Eathan .
    1 punkt
  22. Cześć pamięci kolegom którzy odeszli, serdeczne kondolencje dla rodzin oraz bliskich. I może od tego wypadałoby zacząć swoje wpisy w tym wątku zamiast mędrkowania, że przecież dorośli byli i takie tam. Co do powodów, dla których kolarze odeszli, nie ma co gdybać tylko poczekać na oficjalne ustalenia. Owszem, warunki były bardzo trudne / wymagające ogromu zdrowia i racjonalnego rozkładu sił i pożywienia. A ile razy przyszło Tobie być na krawędzi? Bez przekraczania granic nie ma progresu. Trzeba się zbliżyć do ściany żeby ją przeskoczyć. Dla jednego taka ściana to murek a innego niczym Wielki Mur. A obserwujący z boku nie bardzo wiedzą z czym mierzą się inni, no chyba że posiedli zdolność telepatii, czytania w myślach, rozmowach z duchami itepe. Ktoś tutaj jest medium? Macie pewne info ile każdy z tytułowych zawodników wypił, zjadł, odpoczywał? Te emoji w tytule też średnio poważne - @KNKS możesz jeszcze edytować tytuł i usunąć te infantylne ikonki? Według mnie nie przystają do powagi tematu, to nie tiktok a my nie mamy ~nastu lat. Panowie, jeśli nie jesteśmy w stanie z szacunkiem porozmawiać o tym przykrym zdarzeniu to nie najlepiej o nas świadczy. Teoretycznie można ale po co? Chcesz pisać źle? Chcesz czytać złe teksty? Z tym Darwinem to się zagolopowałeś trochę.
    1 punkt
  23. Nie ma co gadać bo wszyscy dobrze wiemy jak jest. Część środowiska jak widzę to jakieś dziwne ludki, które do niczego nie potrafią się przyznać. Jak ktoś lezie w góry, w srogim wieku i zaliczy zgon to prosty temat bo tu nie ma co się doktoryzować ani robić za detektywa. Jak chłopaki giną w Tatrach w lawinach czy to pieszo na desce to środowisko od razu wie co jest grane i było przyczyną. Nikt nie mąci, nie nakłada kagańca tylko szybka analiza bo sami doświadczyli tego i owego. Więcej, wielu przewiduje po stylu i zachowaniu, że tylko kwestia czasu jak coś nie wypali. Tu nie można napisać źle? Serio? No wiec ja za pewnym forum z innej dyscypliny gdzie masa ekstremalistów sportowych w tym rowerowych panowie obaj zaliczyli jak na razie ścisłe podium do tegorocznej nagrody Darwina. Ciekawe czemu masa ludków miała choćby plecaczki z bukłakami... pewnie ci co nie liczą gramów i nie liczyli na pudło😂 @gnomon udaru nie dostaje się w minutę czy dwie tylko to proces utraty świadomości i logicznego myślenia. Jest gorzej bo o ile w górach można gdzieś liczyć i to mnie masę x ratowało na zimny potok to w omawianych warunkach lipton. Zatrzymanie się bez opcji natychmiastowego ochłodzenia bywa jeszcze gorsze i tak było w tym przypadku. A jak tu się ochłodzić jak wielu jedzie z jednym bidonem albo dwoma małymi gdzie po pół godzinie w takich warunkach masz w bidonie +40*. Picie czegoś takiego dokłada jeszcze do pieca, który i tak już furczy od temperatury.
    1 punkt
  24. Przemyśl ten temat dwa razy. Zaglądałeś do sterów, suportu, piast? Może się okazać że tam jest więcej do wymiany niż zostawienia.
    1 punkt
  25. Na przestrzeni ostatnich 7 lat miałem: DJI Osmo Action 1 ( kupiłem osmo bo nie chciałem przegrzewajacej się gopro hero 8 ), potem GP 10, teraz GP 12. O ile nie mam nic do zarzucenia w jakości obrazu za dnia, stabilizacji czy czasu działania na baterii ( choć używam wyłącznie baterii enduro) to jest coś co bardzo "kaleczy" Gopro - jakość obrazu po zmroku, nocą - jest kiepsko delikatnie mówiąc i żadne sztuczki z zmianą trybów, iso, itd nie pomagają. Jak zobaczyłem na testach / porównaniach GP13 z Osmo Action 6 - to jest przepaść - na osmo wszystko widać, na GP nic ( looknij sobie authentech@youtube). Co w przyszłości wybiorę to i tak czeka mnie zmiana standardu baterii, więc jest mi obojętne czy pójdę dalej z GoPro czy przesiade sie na DJI. Jeśli ktoś nie ma teraz GP13 ( bo tylko od 13-ki baterie pasują do Mission i pewnie do kolejnych Hero jakie wyjdą) to brałbym Action 6. Co do kamer 360 - nie interesowałem się, kiedyś z powodu za małego sensora który przy FOV 160 nie dawałby pełnego 4K, a teraz mimo, że są już Osmo 360 i GoPro Max 2 to jednak wole mniejszą kamerkę na kasku
    1 punkt
  26. @Mentos Z góry dziekuję za bardzo konkretne informacje Zastanawiam sie - czy jeżeli ta rama faktycznie pochodzi od Scotta - to na tej ramie powinienem znaleźć jakieś znaczniki, numery seryjne, tabliczki itd.? Szukałem pod suportem i na dolnej rurze ale nic nie znalazłem Fakt że nie bardzo wiem jak taki numer seryjny miałby wyglądać Na innych forach znalazłem informacje że jeszcze kilku innych producentów np Aplinestars, Haro produkowało ramę w tym stylu Elevated Chainstay Zastanawiam się czy w moim przypadku da się jednoznacznie określic producenta, zwłaszcza jeśli rower miałby być przemalowany. Nutka snobizmu cieszy się na myśl, że de facto ze śmietnika mógłbym wyrwać całkiem fajną ramę Vintage, nawet jeśli osprzęt jest już mocno zajechany
    1 punkt
  27. Zwykła kierownica typu jaskółka owinięta owijką i z szosowymi klamkomanetkami. Komuś zapewne nie pasował baranek więc przerobił szosę na fitnessa, a żeby nie iść w koszta to wykorzystał szosowe klamki i nawet kawałek starej owijki
    1 punkt
  28. Rower od firmy produkującej pilarki spalinowe czy kosiarki też mnie nie przekonuje… Ale może to tylko zabobony.
    1 punkt
  29. Ten seemee 200 v3 to ma chyba kilkugodzinny czas pracy i tę diodkę na dole która może i w małym miasteczku podczas festynu robi wrażenie, ale do codziennej jazdy niekoniecznie jest potrzebna a prąd lubi. Ja bym kupił chyba taką przy założeniach pręty, 10h+, garmin mount: https://allegro.pl/produkt/rockbros-super6-lampka-rowerowa-tylna-inteligentna-czujnik-hamowania-usb-c-07e1270d-ccc6-44bd-9582-0e7ec522f770?offerId=18590503199&navCategoryId=323763
    1 punkt
  30. Ale dlaczego? Nikt nie zmusza startować, a jak ktoś z pewnych względów wymięka no to sorywinetu. Startujący biorą to na klatę, że coś nie pyknie i DNF. Startowe to mikuś nawet jak wynosi te 800 pln , bo większe koszty ponosi się indywidualnie ( noclegi, wyżywienie, dojazd i ewentualna logistyka podczas brania udziału, szczególnie w ultra maratonie) Koszt w przypadku tego drugiego to niejednokrotnie 2,5 x wpisowego, więc jak widać koszt startowego można by rzec symboliczny Zorganizowanie imprezy to są koszty dla organizatora stąd jasny wpis, że powyżej danego terminu nie ma zwrotów, bo ta kasa idzie w dopięcie i to jest sprawa oczywista. Nikt nie będzie zwracał skoro już wydał ( i się na to zgodziłeś w regulaminie), bo jakby nawet tak miało być to popłynie z torbami i będzie to pierwszy i ostatni raz. Oczywiście można się sadzić jak ktoś nie pojmuje, tylko z marszu jest na straconej pozycji Brzmi to klasycznie kablowo wypięciowo + brak pokory i zapewne doświadczeniowo słabo.
    1 punkt
  31. Wczoraj końcówkę trasy robiłem w totalnej ciemności ( zaliczyłem malutkiego łupnia w dziurce co przelało czarę). AT 1600 po niecałych trzech godzinach padł. Zapadła decyzja o zrobieniu malutkiego upgreatu . Wymieniam ogniwko które teoretycznie ma 5000 mAh na wysokoprądowego Xtara 6000 mAh. Zobaczymy jak się parametry podrasują w realu.
    1 punkt
  32. Jesteśmy dorosłymi ludźmi, odpowiadamy za swoje decyzje. Chcieli to wystartowali, tyle, przymusu nie było.
    1 punkt
  33. A po co mi wspomaganie na płaskim czy z góry skoro bez niego jeżdżę ponad 25/h? Mi wspomaganie potrzebne pod górę, aplikacja wskazuje 15% silnika i 85% mojego. Ale moja żona która ma mniej więcej 50% na 50% na 750 Wh zrobi ok 160 - 180 km. A autor pisał o 80 - 100 przy normalnym i lekkim wspomaganiu czyli takim jakiego ona używa - na 10,7 tyś km ma 111 na off, 5089 na eco, 4093 na tour , 86 na sport i 337 na turbo - i te dwa ostatnie głównie w Grecji gdzie znaki o podjeździe 12 - 15 % są na porządku dziennym. Jak ktoś jeździ 75 % silnik 25% on to już niech lepiej sobie kupi chińczyka z manetką i nie udaje że jeździ rowerem 😀
    1 punkt
  34. Może cierpliwie poczekamy, co rozstrzygnie sąd i czy prokuratora postawi organizatorowi jakieś zarzuty? Bijecie tutaj pianę kto jest odpowiedzialny, a kto nie, może warto wstrzymać się z osądami? Jeżdżę w każdych warunkach (całkowicie rekreacyjnie), zarówno przy -20 i +35*C, bo wczoraj przy 39*C w cieniu się już nie odważyłem, to dla mnie zbyt wiele nawet jak na amatorską powolna jazdę.
    1 punkt
  35. Tylko warto rozróżnić za co oganizator odpowiada a za co nie. Np. za zabezpieczenie trasy odpowiada, ale za pogdę to niby jak? Czy jakby w czasie wyścigu było fajne 25 stopni, małe zachmurzenie i możliwe lokalne burze, i trzasnąłby kogoś piorun to też wina organizatora? Bądźmy poważni, jak wyżej wspomniane, nie żyjemy w państwie policyjnym. Choć w tym kierunku mam wrażenie zmierzamy w tej "naszej" Łunii.
    1 punkt
  36. Bo podjazd w Falsztynie w pełnym słońcu trochę męczy
    1 punkt
  37. Przykra informacja. Tak mi się skojarzyło to ze świeżym tematem "gotującej się głowy" który ktoś otworzył. Czasami lepiej odpuścić. Wczoraj wyszedłem na szosę o 18. Pojeździłem 1h dosłownie się tocząc, z tętnem bliskim 100 BPM żeby nie obciążać organizmu. Nie wyobrażam sobie jak można w największy upał startować w wyścigu. Czyja to wina niech już wyjaśnią odpowiednie organy. Z jednej strony nikt nikogo nie zmuszał, z drugiej może jednak trzeba było przełożyć. Nie mi oceniać.
    1 punkt
  38. @RabbitHood a ja bym podzielił pół na pół. Nie ma przymusu startowania. Nie czujesz się na siłach, nie startujesz. Ciekawe gdzie i po co zjechał z trasy...? Szkoda ludzi.
    1 punkt
  39. Wypłynąłem na suchego przestwór oceanu. Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi. Ale ten muł z dna smrodzi.
    1 punkt
  40. Bo w taki upał szlaban na jazdę po za cieniem
    1 punkt
  41. Wielki Kanion wersja dolnośląska. Tak teraz prezentuje się Jezioro Pilchowickie, w właściwie to Bóbr, który przez nie przepływa. Woda spuszczona na czas remontu zapory.
    1 punkt
  42. Bo wydmy (Mierzeja Kurońska) @chester_jds Ja też widzę normalnie. Może masz blokadę na imgur.com - firewall, vpn ?. Z tamtąd są linki.
    1 punkt
  43. Bo na tym kwiecie siedział typek, co się wczoraj gapił
    1 punkt
  44. Na razie niech oswaja się z rowerkiem na niższej pozycji siodełka. Widzę dzieciaki na rowerach z tak ustawionym siodełkiem, że prawie kolanem dotykają brody i jakoś im to nie przeszkadza. Długość korby w modelu Dakar wynosi tylko (albo aż) 140mm i to znacząca zmiana na lepsze dla dziecka w porównaniu ze 160mm korbą w oryginale. Nie jestem jakimś rowerowym guru, ale ogarniam rowerową technikę na co najmniej dostatecznym poziomie. Moi koledzy od rowerowych wyjazdów w większości nie potrafią wymienić przebitej dętki na trasie, a pokonują 6-9k kilometrów rocznie. Ja pod tym względem plasuję się gdzieś pośrodku, chociaż w 2025 roku zacząłem liczyć i przejechałem po naszych podlaskich i mazurskich szlakach ponad 5k km. Tworzymy taką nieformalną emerycką grupę pod nazwą Team 4 Grajewo. Czasami wrzucam fotki z trasy i jej przebieg udostępniam w formie pliku GPX w aplikacji Komoot. Przykładowe linki: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2896179633 i jeszcze jeden: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2576484337 i kolejny: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2563296691 Natomiast kolega preferuje zamieszczanie wiadomości w mediach lokalnych. Będę zadowolony jeżeli moja wnuczka w tym roku na wyjazdach do dziadków pokona chociaż kilkadziesiąt kilometrów na rowerze, a odchudzenie standardowego roweru sprawiło mi dodatkową przyjemność. Wątek ten zainicjowałem również dlatego, że opinie o braku przydatności amortyzatora sprężynowego w rowerku dziecięcym są w przypadku Meridy w większości wyssane z palca. Amortyzator pracuje nawet przy niewielkim obciążeniu. Wystarczy gwałtownie zahamować przednie koło prowadząc pusty rowerek i już widać efekt. Założyłem opony o profilu 2,1” i to dodatkowo zwiększa komfort jazdy po nierównych leśnych ścieżkach poprzeplatanych wystającymi korzeniami. Na Podlasiu i Mazurach takich dróg jest najwięcej. W sumie to dobrze, bo nie lubię zurbanizowanych śmierdzących asfaltem ścieżek.
    1 punkt
  45. A głowa to nie boli od odwodnienie czy braku elektrolitów bardziej niż od ciepła?
    1 punkt
  46. Chwyty ESI Chunky. Oczywiście na drugi dzień po założeniu zdążyłem jeden uszkodzić 🤬 PS. Widzę w postach sporo zakupionych Di2.
    1 punkt
  47. @D1ckSteele tylko nie mieszaj z zielonym 🤓 Do mnie dotarła kaseta i przerzutka, migracja na 1x12 zakończona.
    1 punkt
  48. @szajbna Edge 1040 - ostatni z dynastii wielkich Garminów . Jak w 1060 nie będzie niczego "wiekopomnego " to Edzio 1040 zostaje na kolejną turę . Ja tylko żałuję , że tak pochopnie" lunełęm" Varie 515 i wdepnąłem w to gówno 820.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...