Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 884
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

3 obserwujących

Ostatnie wizyty

10 263 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika Tyfon79

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Dedicated Rzadka
  • Automat Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Conversation Starter

Ostatnio zdobyte

1,1tys.

Reputacja

  1. Wystarczy zobaczyć z jaką nieprawidłową kadencją ( za twardo) masy ludzi jeżdzi tymi elektrykami po płaskim. Tradycyjny rower wymusza tutaj opanowanie tego elementu bo jak nie to właśnie będzie boleć. To co sobie tam gdzieś piszą profesorki w warunkach idealnych dalece odbiega od realiów. Elektryka owszem wielu ma ale jako drugi rower a by naprawdę się udało a co najważniejsze utrzymać efekt trzeba latać analogiem. Co tak "parzy" ten zwykły rower, który "wiekami" służył jako super narzędzie do omawianego celu to tylko wiedzą ci co naganiają na te elektryki. I ponownie cały czas piszę o prostym, płaskim terenie bo jak by gość mieszkał bo ja wiem z Żywcu czy innym Sączu to był bym pierwszym do tego by jednak faktycznie był to rower z prądem. @smw44199 trzeba wejść w psychikę takiej osoby a tutaj nie chodzi by było widać jakieś efekty tylko by po pół roku już było widać spore efekty. Inaczej to demotywuje, mąci w łepetynie czy ma to sens, masz coraz większą pokusę by zjeść batonika, czipsa,... strzelić browca wieczorem.
  2. Jasne, że bez sensu i jak gość to przeczytał te durnoty jeszcze generowane przez AI jakie tu niektórzy plotą to zwiał. Ma mądrego syna co logicznie myśli wiec tym bardziej głupot słuchał nie będzie. Skoro ma problemy anemiczne plus może inne to temat konsultacji lekarskich można sobie darować. Kwestia odżywiania się też bo to nie tutaj. Elektryk jest niezły na początek tylko ma dwie wady. Jedna to pokusa na zabawy trybami jazdy co w ogóle wielu nie ogarnia o co biega a druga co dalej bo sensownie schudnąć na płaskim takim szajsem jak elektryk się po prostu nie daje. Wszelkie odmienne dyrdymały walą ludki co chyba mieli lekką nadwagę albo upalają je w górach. Jaki sens kupować elektryka by za chwilę poszedł w kąt? Musi być finalnie analog tym bardziej, że gość nie ma tragicznej sytuacji. Jest żle ale nie trzeba wiele by wejść a choćby w tego gravela czy szosę. Cross/treking to super rower na początek a co jest z nim nie tak nie wiemy. Może być wszystko i nic z kadencją włącznie bo kadencja odpowiada miedzy innymi na stawy. Niestety jak się jest super zasiedzianym bez jakiejkolwiek formy zawsze i na wszystkim na początku będzie boleć. Nie trzeba zaczynać od 2-ki z przodu w kwestii km czy nawet więcej. Nie wiem czy jego syn śmiga rowerem bo super sprawą jest jazda na początku z kimś dla motywacji by widać było efekty.
  3. Kup sobie elektryka ale takiego enduro z klocowatymi oponami, dołożyć lemondkę, full bidonów i rzeźbić formę oraz ciało. Analogowe rowery zupełnie nie mają sensu tym bardziej na płaskich jak stół terenach. Zmęczysz się po 5 km, stawy zaczną boleć i będzie ci się chciało wyjść ponownie za tydzień.
  4. Tu miedzy innymi stękają na te dziki w Krakowie gdzie trwa kolejna rozbudowa. Takie miasto w mieście gdzie nawet dym był bo nie było dobrego dojazdu dla maszyn budowlanych. Ja mam blisko do prawicowych poglądów nawet tych radykalnych ale przedstawiciele tych partii to jełopy przyrodnicze. Jak to szło... "Czyńmy sobie ziemię czytaj zwierzęta poddaną". @Mentos ja tylko zadałem pytanie o ten milion bo nigdzie takiej liczby nie było nawet przed ASF. Jak ludki tam w Bieszczadach w tym roku pitolili o ~500 miśkach a RDOŚ, leśni, parkowi o max 150-ciu to jest ta sama skala manipulacji. Bo widzisz zmieni się władza dojdzie do niej jeden z drugim z konfy i te miski pójdą pod odstrzał bo tego ludzie tam oczekują. Wilki to samo a mi się to nie podoba bo chciał bym wiarygodne dane na 100%. Oburzacie się na debili co karmią dziki a co powiecie na dokarmianie mięchem by zrobić focie wilkom czy miśkowi? Znany już proceder a potem lamenty, że zwierze woli przyjść pod domostwa zamiast szukać jedzenia w lesie. Dania to mały kraj bez zwartych kompleksów leśnych z dużą skalą zabudowy wiec nie dziwota, że mogli sobie pozwolić na opcję zero. Chyba z dwa lata temu w Puszczy Niepołomickiej jadę i widzę byczego martwego łosia. Jadę po ponad miesiącu w to samo miejsce i zostały kości i trochę sierści. Tu nie ma wilków wiec jak myślisz kto oczyścił teren z padliny? Już ci pisałem, że w miastach trzeba coś zrobić i ogólnie jak trzeba zredukować ale dzik musi być bo w lasach pełni konkretną istotną funkcję.
  5. Nic nie sugeruje poza poruszaniem się wedle max ciśnień dla danego modelu dampera i amora a jak to sobie zrobisz wiesz tylko ty. Zasadniczo ludzie nie użytkują tego typu rowerów w taki sposób wiec w odpowiedziach jest masa teoretyzowania. Nie mam pojęcia jak nawet przy wydajnym zawiasie w dynamicznej jeżdzie nie usztywniać zawiasu na max. Przy zwykłym turlaniu się jakoś to uchodzi. Co do kolan to znowu masz rower o specyficznej geo zupełnie do innego zastosowania. Nie uzyskasz tutaj prawidłowej pozycji dlatego tak cisnę bekę z tych co robią z fulli (nie starszych modeli) nie xc hybrydy szoso-graweli. Można i tak bo co mnie to obchodzi byle nie wyciągać dziwnych wniosków, robić takich samych analiz i dziwić się czemu boli to czy tamto a w ogóle jest trochę dziwnie. Skoro są ludzie wrażliwi nawet na milimetry ustawienia bloku w SPD to nie wykluczone, że pozycja jako taka w tym co masz do szybkiej jazdy asfaltowej to nie jest to.
  6. Minęło dwa dni ale nie mogę dojść do siebie po ostatniej wizycie pod Tatrami. Z jednej strony szok co Słowaki robią w Stednicy bo jak szybko zjechałem tak szybko zwiewałem z drugiej masa dziwnych ludków na elektrykach w Białej Wodzie. Najwięcej starszych ludzi co zupełnie nie ogarniają jazdy a to jednak trochę wymagający odcinek. Prowadzenie, zjazdy tak niepewne, że strach się mijać a jedna baba nawet bez kasku hamuje dodatkowo nogą. I ja się dziwię, że u nas nawet jak by się dało to parkowi za nic nie chcą wpuścić rowerów na ich teren. No kurna nie da się choćby się jak chciało. Z tego dnia jedyny plus to widoczki i szok poznawczy bo koszony jest ślad przez Rzepisko... chyba specjalnie dla nas Polaków🤣
  7. Grubo,... 1,2,3 i zaczną się analizy kół w lekkiej trailówce przerobionej do bicia prędkości na szosie bo jest wygodnie. Coraz lepiej na tym forum ale choć nie mamy elektryka z lemondką jak w innym temacie🤣 A tak serio zawias Dzajata jest jednym z najefektywniejszych dlatego przy pewnych kombinacjach z SAG-em, ustawieniami ujdzie jakoś ta jazda bez blokady zawiasu. Ot cała tajemnica. Tak poza tematem "fajnie" jest mieć 6 letni rower bez choćby sznytów na obręczach od kemerdolców...
  8. Może panowie ustalcie jakieś wiarygodne dane bo na razie to są jakieś żarty. Statystyka LP i Kół Łowieckich to ~70 tys/250 tys wiec gdzie do miliona. Z drugiej strony jak w Niemcach jest liczone w milionach i ich nie zjadły to wniosek jest prosty, że ktoś tutaj u sieje zbędą panikę. Jak oni tam w ogóle funkcjonują z taką liczbą🤣Ja jeszcze w tym roku nawet pół dzika nie widziałem wiec skłaniam się ku tezie, że jest ich mało. Żebym jeszcze widział padlinę na drodze ale same jerze, koty, .... A że na przykład w Krakowie narzekają tam gdzie bloki pobudowali w polach i lasach to wiedziały gały gdzie lokum kupowały. Niech jeszcze postawią drugi Kraków od Brzegów po Złocień w kolejnych polach a potem becą, że im ryją trawinki. Ogólnie uważam względem poprzednich lat, że jest ich trochę więcej ale bez przesady. Poziom bzdur jaki jest klepany przez oszołomów względem innych zwierząt to już nawet śmieszne nie jest. Niedźwiedzie też niby mnożą się wedle czubków z Bieszczad jak króliki. Po kilka w mocie i każdy przeżywa🤣Nie udała się bidokom nagonka a i też miśki nikogo z Warszawy nie zjadły w te wakacje. Ano tak przecież turystyka siadła to pewnie nie było chętnych na posiłek a tubylcami miśki gardzą. Jak wilka nie ma jak ponoć wataha goni watahę i wpierniczają bydło jedno po drugim. Już miały zjeść wszystkie kopytne i za nas się zabrać. Z tymi danymi to jak zawieje na chorągwi. Za rok wiemy kto wygra wybory wiec będzie strzelanie do wszystkiego od wilków, miśków po co tylko bidoki wiejskie przyjdą po prośbie. Poczekajcie jeszcze ten krótki czas.
  9. Cały problem polega na oznakowaniu. Jak są znaki to jest inaczej jeśli ich brakuje. Cały problem polega na tym, że w Krasnymstawie czy innych Dobczycach nie zwalcza się samochodów bo w takich okolicach bez auta to jak bez ręki i nogi. Nadal robisz reklamę osobnikom z zaburzeniami psychicznymi, którzy wykorzystują technologię w dzisiejszych czasach i niemoc państwa w tych kwestiach. Nie rozumiesz też, że poziom bycia melepetą w dużych miastach jest dalece wysoki względem małych miasteczek bo już o wsiach nie wspominam. Przy czym melepetą jest się w zależności jak wieje wiatr. Ten wiatr często wieje dla nich niekorzystnie przykładowo na osiedlach zarządzanych przez wspólnoty gdzie nie ma połowy znaków zakazu. Tu nic nie mogą zrobić a jak wyłażą ze swojej nory często z nudów i po prostu nieróbstwa to im na państwowym gruncie podwiany liść przeszkadza. Moja rada ignorować bo to najbardziej boli jak takiego ma się gdzie światło nie dociera.
  10. Chwila bo ja ci nie zabraniam nawet całą noc latać. I czemu o zwierzątkach jak gdybyś na mnie trafił z jakąkolwiek orkiestrą w lesie po zmroku to masz taki op%$ol, że głowa mała. Przeżyłeś zdaje się w tym roku Bieszczady gdzie grasują krwiożercze miśki polujące na ludzi a boisz się dzików? Jak pisałem masę czasu w ostatnich latach spędziłem wieczorami w lasach, polach i nie mam pojęcia w czym jest problem. Jak wracam WTR-em z Niepołomic sporo gości pociska szosami i nie słyszałem by ktokolwiek wydawał jakikolwiek "nienaturalne" dzwięki a dzików po lolach przebiegających przez wały trochę jest. W lesie ma być cicho po zmroku i tyle w temacie bo jak by tak pomysł załapał i co nawet 5-ty dzwonił jakimś gównem to by myrdolca szło dostać. Już pomijam, że bardziej psów się obawiam by nie wyglebić co sobie latają czasem luzem albo na 100 metrowych smyczach nić całego leśnego towarzystwa razem wziętego.
  11. @dracozao o k,wa tak klikałem, że pomyliłem z rozmiarem S. W Sprincie masz o tysiaka ponad budżet a że nic z tego nie ma tematu. Specyfika TPK z tamtejszymi traskami jest taka, że goście by urozmaicić jazdę podkręcają je "szucznie". Jak nie masz w dalszych planach wejść w takie klimaty przy większych prędkościach to ten Bulls styknie ale jak będzie inaczej to nie będzie to optymalny rower. Trek Fuel EX jest wtedy w sam raz. Ty wiesz co masz w planach aczkolwiek markowo trzymał bym się Treka jak masz go w budżecie.
  12. Nie masz jakiejś kosmicznej wagi by na TPK przy normalnym użytkowaniu był problem. Musiał byś wejść z jazdą w konkretne "akrobacje". Masz motywacje też do zejścia z wagi. Jest dostępny ten model za 11,5 tys i szczerze u nas w to bym wszedł. Trek cały czas trzyma poziom czyli żadnego syfu z kablami w sterach czy muf na wcisk. To są grube atuty przy masie syfu jaki robią inni. Produkty z CR są niestety z takimi wadami ale jak ktoś ma tyle kasy ile ma na zakup a nie ma alternatywy na góry to ujdzie w tłumie. Ty masz alternatywę i nie masz gór to skorzystaj.
  13. Jaki problem na tą szramę założyć kilka warstw a choćby izolacji i się przejechać? Gorzej już nie będzie w razie czego a będzie empirycznie dowiedzione, że coś nie gra. Z czymś takim można uderzać do serwisu bo w każdym innym przypadku nikt nie będzie tego brał na siebie. Zasadniczo łańcuch od tak nie spada, nie zaciąga się tylko ktoś lub coś mu w tym pomaga. No i nie ma tak, że po odbiorze jedziemy ileś km i nagle coś tak niedobrego się dzieje z napędem od tak bez przyczyny. Wszystkie kwestie odległości nieprawidłowych, krzywe to czy tamto wychodzą od razu.
  14. Sensę znam z CR a Kellysa od "zawsze" jako dobrą Słowacką markę. Zresztą wydajesz tylko ~4 tys a tu nikt nie cuduje z niczym. W sumie przegapiłem tego Kellysa i jak za tą cenę to luks wyposażenie. Dość lekka i fajna wersja Recona. Czego jak pasuje rozmiar, kolor w tej cenie chcieć więcej? Koła są ujowe ale gdzie nie są. Użytkować aż padną lub wcześniej coś lepszego kupć, złożyć.
  15. Ach ci wspaniali, kulturalni nigdy nie naginający rzeczywistości rowerzyści. Tu na Alejach Krakowskich mamy wspaniałego zawodnika, który był blisko skoszenia ojca z dzieckiem na rowerku. Pewnie nic by się nie stało tylko zadrapania a już te wyzwiska od debili... no jak tak można🤣
×
×
  • Dodaj nową pozycję...