Witam!
Ostatnio po złapaniu flaka jak wróciłem do domu przyjrzałem się z bliska fabrycznie montowanym (drucianym) oponom w moim rowerze. Rower ma niecałe pół roku, zakupiony był na przełomie 2025/26.
Gdy spojrzałem na oponę (przednia, tylnia, bez znaczenia bo obie są w tym samym stanie) ich ścianki były całe spękane, nawet wygląda na odwarstwienie się bieżnika w kilku miejscach.
Poczytałem trochę w internecie, wychodzi na to że Vittoria Zaffiro tak ma. Ale pytanie jest jedno - Czy jazda na takich oponach jest nadal bezpieczna? Czy lepiej wymienić je od razu na inne?
Dostałem już od sklepu nowe opony (lepsze, bo zwijane continentale), ale zastanawiam się czy jest sens je wymieniać czy dojeździć już na tych do końca sezonu i wtedy zostawić je na trenażer, a contisy założyć dopiero na sezon 2027.
Dajcie znać co myślicie, a poniżej wrzucam zdjęcia:
P.S: Nie wnikajcie w stan czystości roweru, obecnie stoi na flaku i czeka na nowe opony (chyba że faktycznie warto dalej na tych jeździć)
---> Kolejne zdjęcia obrazujące stan :
(dodam też, że ciśnienie było odpowiednie!!)