Arturke Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Witam! Ostatnio po złapaniu flaka jak wróciłem do domu przyjrzałem się z bliska fabrycznie montowanym (drucianym) oponom w moim rowerze. Rower ma niecałe pół roku, zakupiony był na przełomie 2025/26. Gdy spojrzałem na oponę (przednia, tylnia, bez znaczenia bo obie są w tym samym stanie) ich ścianki były całe spękane, nawet wygląda na odwarstwienie się bieżnika w kilku miejscach. Poczytałem trochę w internecie, wychodzi na to że Vittoria Zaffiro tak ma. Ale pytanie jest jedno - Czy jazda na takich oponach jest nadal bezpieczna? Czy lepiej wymienić je od razu na inne? Dostałem już od sklepu nowe opony (lepsze, bo zwijane continentale), ale zastanawiam się czy jest sens je wymieniać czy dojeździć już na tych do końca sezonu i wtedy zostawić je na trenażer, a contisy założyć dopiero na sezon 2027. Dajcie znać co myślicie, a poniżej wrzucam zdjęcia: P.S: Nie wnikajcie w stan czystości roweru, obecnie stoi na flaku i czeka na nowe opony (chyba że faktycznie warto dalej na tych jeździć) ---> Kolejne zdjęcia obrazujące stan : (dodam też, że ciśnienie było odpowiednie!!) Cytuj
itr Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca (edytowane) Mam cztery opony zwiane zafiiro z czego jedną z tyłu w rowerze do miasta szerokość 28... jest nie do zajechania. Ciśnienia od 6,5 do 2 atmosfer lato zima piach szutry, sakwa po brzegi pełna zakupów spożywczych.... Prawdopodobny przebieg pod 3000 km ale rozłożony w czasie... Druga nabijała km w ostrym na szosie przebieg podobny. też na tyle.... O ile mieszanka jest przyczepna, opona trzyma kształt - i nie zjeżdżasz z górach 70 km/h to jeździć obserwować... Opony Zaffiro - to zależy od serii,miałem dwie wadliwe wąskie na drucie, zniechęciłem się, miałem potem trzecią taką samą i była jak z innej mieszanki i trzymała jak zaczarowana, natomiast moje 28 ki o których piszę pozytwnie kilka lat temu na Allegro za 50 zł były najtańszą budżetową opcją w bonusie z popękanym bokiem... Do kompletu używam wąziutkiego matathona, dobry ale cały ponacinany, pokłuty... ( mam dwa - jeżdżą na przednich kołach) Zafirro nie ma nacięć... mimo, że tylna. Ale nowe opony mogą być przyjemniejsze do jazdy i zalecam założyć za raz, a do Vittorii wrócić na piach jesień brud i zimę Edytowane 30 Czerwca przez itr 1 Cytuj
Arturke Napisano 30 Czerwca Autor Napisano 30 Czerwca @itr przez zimę planuję nie jeździć szosą w ogóle, nie licząc trenażera - wróci na drogę dopiero w lutym/marcu. Więc chyba zrobię po prostu tak że założę nowe a te odłożę ładnie w jednym miejscu i będą czekały na swój dojazd na trenażerze, czyli w sumie dokładnie tak jak mówisz Jak i tak są darmowe, to czemu by nie :p Cytuj
itr Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Wspomniany rower jest z zaciskiem do trenażera, nie wliczam do przebiegu. Po otarciu z piachu trzy-cztery dni w tygodniu kręcił, z przerwą na jakieś tam zakupy czy dojazd do pracy gdy nie ma śniegu Jesień zima czasami warto zdjąć rower z trenażera, ale początek roku 26 był u mnie prawie nie rowerowy, bo pogoda była pod grube opony z kolcami... minione lata jednak wyglądały inaczej... Moje opony są starsze i mają chyba więcej klocków od Twojej wersji, i dobrze tolerują piach na asfalcie.... na trenażerze nie palą się ani nie brudzą jakoś makabrycznie, huku nie ma ponad skalę. Dobre opony szosowe jednak ... lepiej niosą podczas szybkiej letniej jazdy... Zaffio nie są mega kartoflami ale, nie są magicznie szybkie... Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Opony to jedyne co Cie trzyma na drodze. Zastanów się czy warto ryzykować i dojeżdżać ewidentnie uszkodzone opony. Ja bym je walnął na śmietnik. 1 Cytuj
Arturke Napisano 30 Czerwca Autor Napisano 30 Czerwca 3 godziny temu, itr napisał: Wspomniany rower jest z zaciskiem do trenażera, nie wliczam do przebiegu. Po otarciu z piachu trzy-cztery dni w tygodniu kręcił, z przerwą na jakieś tam zakupy czy dojazd do pracy gdy nie ma śniegu Jesień zima czasami warto zdjąć rower z trenażera, ale początek roku 26 był u mnie prawie nie rowerowy, bo pogoda była pod grube opony z kolcami... minione lata jednak wyglądały inaczej... Moje opony są starsze i mają chyba więcej klocków od Twojej wersji, i dobrze tolerują piach na asfalcie.... na trenażerze nie palą się ani nie brudzą jakoś makabrycznie, huku nie ma ponad skalę. Dobre opony szosowe jednak ... lepiej niosą podczas szybkiej letniej jazdy... Zaffio nie są mega kartoflami ale, nie są magicznie szybkie... O jazdę w zimę nie ma co się martwić, od tego jest stary dobry Accent Peak Cytuj
itr Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Wyrzucanie uszkodzonych opon sam zawsze polecam, ale w tym przypadku - moich- to są opony NADZWYCZAJNE, nigdy nie trafiłem mimo testowania wszelkich wkładek , durano, krylion czy innych wzmocnionych opon, nawet maratonów cienkich jak palec - na opony tak niezniszczalne , odporne na szkła u nas pod mostami, jazdę szutrem, ziemią i trawą, kolejne sezony opona nie zawodzi... a pęknięcia pojawiają się po tygodniu od założenia nowej opony , wystarczy się przejechać - i przez teraz już chyba z 5 lat nic się z nimi nie dzieje. Kształt ok, zero bąbli czy węża, Ale to doświadczenia z dwiema oponami, i mam dwie na zapas też ze spękniami bo były na kołach. Mogę tylko gdybać czy opona w rozmiarze 30 z innego roku produkcji będzie równie dobra. Stan ścianek jest podobny. Niedawno ktoś pokazał Rubino i ten sam problem.... można wysłać pytanie do producenta, ciekawe czy to co pojawiło się na rynku było np przez niego wycofane tylko ktoś sobie dorobił, sprzedając wadliwe tu i tam. 1 Cytuj
Arturke Napisano 30 Czerwca Autor Napisano 30 Czerwca @itr Wielkie dzięks. Zostawię je sobie na trenażer i ewentualnie na zmianę jak coś się z contisami stanie. Darmowe opony dostaję od sklepu, więc już je założę ;p 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.