Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.06.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
8 punktów
-
Panowie, to nie było polecenie służbowe, zawody zawodowców czy polecenie rodziców dla dzieci, że mają jechac. To entuzjaści. 3 dzień upałów, chyba każdy wie, jak się czuje i jakie jest ryzyko. Do tego organizatorzy komunikowali upały i dołożyli kurtyny wodne i bufety.7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Pewnego gorącego dnia spotkaliśmy w zachodnim ( odludnym ) końcu Puszczy Kampinoskiej charta, pierwszy sektor, który zgubił się na Poland Biku... ( lata temu) młody chłopak, mocny w tabeli, zagrzany generalnie był przytomny, ale nie przytomny... tak wyglądał u niego początek udaru cieplnego, utrata orientacji przestrzennej, splątanie, ale jeszcze w trybie wyścigowym generalnie ciężki do pomocy, zatrzymania egzemplarz, dostał wody i wywieźliśmy go z lasu do najbliższej miejscowości, gdzie siostra z busem "za chwilę" go zbierze... generalnie poprawiło mu się, był już w cywilizacji, przy ruchliwej szosie do Żelazowej Woli, "chwila" się wydłuża, zostawiamy go na przystanku czy innej ławce pod sklepem.. Napity, najedzony, w kontakcie, normalny człowiek... za 5 minut kontakt tel z siostrą, że go tam nie ma. To co uznaliśmy za powrót do formy, jednak było iluzją, i gość zamiast czekać to na jeszcze na dziesięć minut szukania tym busem po okolicach się zawieruszył.... To była dla mnie nauczka. Nasz błąd że chyba łącznie po godzinie asysty zostawiliśmy go na te 5 minut, kiedy miał już załatwiony transport. Zmarły dwie osoby, takie jak my, bo to nie byli niedzielni przypadkowi na zawodach rowerzyści, a tego opisywanego jako "starszy pan" zawodnika o ile to nie zbieżność nazwisk spotykałem z córką na startach chyba dwadzieścia lat temu... Warto pomyśleć o sobie, aby przypadkiem nie znaleźć się na ich miejscu, albo nie dopuścić do tego,aby ktoś z naszych znajomych zsunął się z siodełka , albo został gdzieś za nami tak jak oni... pamiętajcie też, że jak w mojej historii - przegrzanie i odwodnienie może nieźle namieszać w naszej głowie i ciało jeszcze gdzieś jedzie ale bez sensu i wtedy każdy może skończyć tragicznie... A przepisy, zawody, przyczyna zgonu, prokurator, można o tym pogadać, ale może trochę później... za parę dni... tak z sercem na to patrzę, bo dwie osoby odeszły....5 punktów
-
Nie ma żadnej winy organizatora, dajcie spokój. Rok temu, 27 września na Garmin MTB series w Gdańsku zmarł zawodnik w zaawansowanym wieku, zasłabł i już nie wstał. Nie było upałów, nie było wichury, za to były długie podjazdy. Każdy wie na co się pisze startując w zawodach i godzi się na ryzyko z tym związane, a jeśli ma wątpliwości to niech nie startuje. Dla jednych 35 stopni to dramat, dla innych normalne warunki. Gdyby organizatorzy mieli być odpowiedzialni za zapewnienie warunków odpowiednich dla wydolności i stanu zdrowia zapisanych to by nie było żadnych zawodów. Zawsze się znajdzie ktoś, dla kogo jest za ciężko.5 punktów
-
Jak się przegrzejesz to myślenie znika - zjechał w las bo był cień i tam skończył. Wina organizatorów na 100% - w takich warunkach odwoływano już większe imprezy. A jak komuś się wydaje że istnieją badania które pozwolą przewidzieć czy ktoś może brać udział w wyścigu w warunkach ekstremalnych to znaczy że zdecydowanie przecenia możliwości medycyny.5 punktów
-
Nie ma co bić piany w takich tragicznych okolicznościach. Należy wyciągnąć z tej sytuacji wnioski aby to się więcej nie powtórzyło. Szczere wyrazy współczucia wszystkim bliskim Naszym zmarłych rowerowych kolegów. Niech popylają po Niebiańskich Szlakach.5 punktów
-
4 punkty
-
Ale przecież są hardcorowe maratony i w upale i mrozie. Organizator ma odpowiadać za to ze ktoś się zajechał? To jak to niby zweryfikować przed zawodami kto może, a kto nie? Dorosła osoba odpowiada za siebie. Wypadek przykry, ale niestety wina startujących.3 punkty
-
Takie upały niosą zagrożenia których nie jesteśmy często świadomi, nie tylko odwodnienie ale zbytnie nawodnienie jest śmiertelnie niebezpieczne, woda to też "trucizna": Śmierć od picia wody jest możliwa i następuje w wyniku zatrucia wodnego, medycznie nazywanego hiponatremią. Dzieje się tak, gdy człowiek wypije zbyt dużą ilość płynów w bardzo krótkim czasie, co doprowadza do skrajnego rozrzedzenia krwi i niebezpiecznego spadku stężenia sodu... A tu opis rzeczywistego przypadku: Organizatorzy zapewnili obfity dostęp do wody, ale czy rowerzyści zdawali sobie sprawę ile mogą jej wypić? Czy dostawali wodę +elektrolity?3 punkty
-
A ty co? Dziecko? Jak kupujesz mikrofalówke to tez wymagasz informacji żeby nie suszyć w niej zwierząt domowych? 🤨 Zawodnicy podjeli samodzielnie decyzję o starcie i wystartowali. Tylko ktoś kto nigdy nie startował może mieć problemy ze zrozumieniem, że na zawodach czasem odcina tlen. W tym wypadku, niestety, zakończyło się to w sposób fatalny. Niczyja wina.3 punkty
-
U mnie Competition zakończyła żywot przy niecałych 4k km. Spore rozcięcie na boku idealnie na łączeniu ciemnej i brązowej części opony. Ogólnie bieżnik miał już sporo nacięć oraz dziwnych uszkodzeń wyglądających jak powyrywane kawałki gumy. Czy polecam ? Ogólnie ok opona na twarde i szybkie kawałki. Nieco gorsza na luźnym szutrze. Dość niska żywotność ale tego się raczej nie oczekuje od opony wyścigowej. Największymproblemem dla opony Continentala jest...G-One RS Race. Opona moim zdaniem podobnie szybka i podobnie szybko się zużywająca. Ale bardziej komfortowa, lepiej trzymająca na luźnym i duuużo lepiej idąca w piachu.3 punkty
-
Wielki Kanion wersja dolnośląska. Tak teraz prezentuje się Jezioro Pilchowickie, w właściwie to Bóbr, który przez nie przepływa. Woda spuszczona na czas remontu zapory.3 punkty
-
Jesteśmy dorosłymi ludźmi, odpowiadamy za swoje decyzje. Chcieli to wystartowali, tyle, przymusu nie było.2 punkty
-
Ostatnio 3 elastyczne linki do bagażnika: https://pl.aliexpress.com/item/1005005438665804.html Solidne, mam już ich kilka i kupiłem na zapas. Dobre haczyki nie sprawiające problemów. Polecam. Oczywiście przed wprowadzeniem ceł Unijnych więc dałem 4.55zł za długość 120cm. oraz naprawdę dobrą torbę z 2 kieszeniami na zamek oraz 2 kieszeniami bez zamka + odpinane mieszkanko dla smartfona na rzep. Mała a pojemna. https://pl.aliexpress.com/item/1005007098694726.html Kiedyś kosztowała mnie 12zł a teraz (na drugi rower) 19zł (również bez cła)2 punkty
-
"Sprawą zajmuje się prokuratura. - Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci - poinformowała media prok. Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga."2 punkty
-
No własnie o to chodzi kolego...że w tym typowym polskim narodzie, na pierwszej pozycji powinno być w przypadku takich zawodów w takich warunkach egoistyczne podejście do swojego zdrowia, zadbanie o sobie, szczera analiza, czy to co zamierzam robić jest bezpieczne w tych warunkach - i dobrze ze taki wątek na forum jest - bo nawet jesli jedna osoba odpuści po przeczytaniu, to może wyjść tylko na plus koniec końców. Umiesz liczyć - licz na siebie i miej wyobraźnie.2 punkty
-
Każdy ma inną tolerancje na upały, to indywidualne predyspozycje ważne żeby dobrze ocenić na co Nas stać. Nie winiłbym nikogo.2 punkty
-
Tako rzecze unijna propaganda. Większość europejskich, i nie tylko, firm ma produkcję w Chinach. I tak samo wspierają ich gospodarkę. Tylko potem ich produkt jest sprzedawany z ogromną marżą i jeszcze zyskiem dzielą się z europejskimi rządami w formie podatków. Kupując bezpośrednio u Chińczyka pomijaliśmy tą marżę i to najbardziej Unię bolało, nie jakieś "wspieranie mocarstwowych zapędów". Chiny nie muszą mieć takich zapędów, oni już są mocarstwem.2 punkty
-
Po prostu na odwołaniu - jak się dało odwołać zawody OSP, amatorskie turnieje piłkarskie czy gonitwy na Slużewcu to i te zawody można było odwołać. We Francji odwołano wiele imprez z powodu upałów.2 punkty
-
typowy polski naród, sami experci, będą się teraz mądrzyć przez 27 stron na forum... nie macie ciekawszych rzeczy w swoim życiu do roboty...2 punkty
-
Sorry, ale to jest tylko i wyłącznie wina organizatorów. OD TYGODNIA było wiadomo jaka będzie temperatura - było wysłać do uczestników smsa - dobra chłopaki przekładamy imprezę na następny tydzień. Dodatkowe koszta - ok pewnie by były, ale nie trzeba być lekarzem specjalistą, żeby przewidzieć czym może się taka impreza skończyć.2 punkty
-
Drodzy , kochani Panowie , nieszczęśliwi posiadacze Garmina RearSrue Variatka 820 i równocześnie Magiczki AT 1200/1600. W konfiguratorze znakomitego kolegi Maca88 jest drobniutkie niedopracowanie , którego fakt istnienia osobiście złożyłem na jego ręce. W wyborze trybów dotyczących 820 nie została uwzględniona opcja własnego , a którego to nowy szpej Garmina udostępnia do samodzielnego stworzenia . To po pierwsze. Po drugie primo , ja własnoręcznie dopuściłem się niedoróbki . Polega ona na zmianie trybu świecenia w AT w czasie nocnych mroków. Mianowicie po przekroczeniu pewnej ustalonej prędkości miał zwiększać lumeny co nigdy nie następowało. Błąd mój polega na braku definicji prędkości w filtrach dotyczących normalnego trybu nocnego. O ile w trybie maksymalnym nocnym dałem "równa lub większa od " (np 30 km/h) to w trybie normalnym należy dodać " mniejsza od " (30km/h). Po kolejne primo 😉 jak ktoś jedzie na moim wsadzie to pod pozycją Varii jest wadliwe ustawienie definicji nocnego działania . Varia ładnie działa , włącza się tryb nocny ale po wykryciu pojazdu z tyłu przechodzi w dzienne błyski które to wypalają w nocy oczy kierowcom jadącym za nami . Wczoraj miałem rozmowę z gościem który po nocy uczył się jeździć manualem i bardzo zaintrygowało go moje tylne świecidełko. Długo rozmawialiśmy po czy ja zmieniłem konfigurację . Potem sprawdzaliśmy odbiór jego wrażeń świetlnych z nowym wsadem. Mało tego testowaliśmy jak grzeje Magene podczas jazdy naprzeciwko i nie zgłaszał zastrzeżeń ..... kolejny klient na AT 1600. Varii 820 nie kupi (cena) ale 515 już tak. 😁2 punkty
-
2 punkty
-
Wypłynąłem na suchego przestwór oceanu. Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi. Ale ten muł z dna smrodzi.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Bo wydmy (Mierzeja Kurońska) @chester_jds Ja też widzę normalnie. Może masz blokadę na imgur.com - firewall, vpn ?. Z tamtąd są linki.2 punkty
-
U mnie tez wentylatorek wykorzystany, a wczoraj 5.40-10 pokręcone po Beskidzkich górkach zanim temp wysoka.1 punkt
-
W te najgorsze ukropy wpadłem na genialny pomysł, dmuchawką Wahoo robię sobie przy biurku tornado. Lepsze to jak klima 😉 Chomik chyba się nie pogniewa , że wypożyczyłem z zestawu malutki elemencik.1 punkt
-
Prędzej czy później ktoś się w Polsce zabije na zawodach w enduro MTB. Nie da się tego sportu uprawiać bez podejmowania ryzyka ciężkich obrażeń lub śmierci. Ktoś nie ogarnie lądowania, ucieknie mu przednie koło, właduje się w drzewo i skręci kark. W takiej sytuacji też koledzy będą rozważać winę organizatora?1 punkt
-
Po czym wszedłeś do wątku i dorzuciłeś swoje 3 grosze, mądrząc się na temat tego jaki mamy naród. Nie masz nic ciekawszego do roboty? Co jest dziwnego w komentowaniu takiej sytuacji? Nie mniej bardzo mnie dziwią początkowe posty ze wskazaniem na winę organizatora. Od tego są odpowiednie służby żeby takie rzeczy wyjaśniać. Osądy rzucać jest zawsze łatwo. Niech sytuacje wyjaśnią ludzie którzy mają do tego kompetencje. Winą organizatora by było gdyby wyścig miał być zamknięty, a by się okazało że na trasie jednak jeżdżą samochody i ktoś został potrącony. No ale było gorąco, ktoś nie wytrzymał. Czyja to wina?1 punkt
-
Jak przez dh i jazdę po wertepach masz naprawdę to na myśli , a nie jakieś Stefanki , to popatrz od razu na coś w stylu Siskiu D24 , Rift Zone JR 24 , Rocbird Junior .1 punkt
-
Może cierpliwie poczekamy, co rozstrzygnie sąd i czy prokuratora postawi organizatorowi jakieś zarzuty? Bijecie tutaj pianę kto jest odpowiedzialny, a kto nie, może warto wstrzymać się z osądami? Jeżdżę w każdych warunkach (całkowicie rekreacyjnie), zarówno przy -20 i +35*C, bo wczoraj przy 39*C w cieniu się już nie odważyłem, to dla mnie zbyt wiele nawet jak na amatorską powolna jazdę.1 punkt
-
Ale czy naprawdę organizator musi z każdym jednym obchodzić się jak z dzieckiem ? takim jeszcze poniżęj 10lat ? Przecież to dorośli ludzie, w większości nawet coś tam trenujący. Czym to sie różni od tego, że ktoś samowilnie poszedł wczoraj na rower i też nie dał rady wrócić, bo udał się w ostatnią drogę ? Sam wczoraj bylem, stwierdzilem że jest za ciepło na ostry wyryp....zrobiłem 1.5h na srednim pulsie 125bpm i stiwerdzilem że norma na ten tydzien wyrobiona, czas wraaćać i czekać na lepsze dni. Dla mnie jak ktos wcozraj dawął na maxa to było jak z wkładaniem łap do kontaktu, skakaniem na głowke do nieznanej wody, czy pływanie na niestrzeżonym akwenie. Jakbym był tam na stacie, to pewnie po paru km bym się wycofał, jeśli wogóle bym wystartował. Bo nawet jakbym dojechał do końca...to wiem, żę nasępnych kilka dni bym miał straconych. - to jak z Dużym kacem.1 punkt
-
Są takie etapy w życiu każdego mężczyzny .... 0-18 wzdychamy do cycatych modelek (Gianty, Meridki ) , 18- 50 kochamy się w mamuśkach (Kands ) , 50 - ∞ pożądamy szybkich studentek ( Pinarello )🤣 A z tą Dogmą to sobie "nabiał " robię . Też nie lubię przerostu "cyca" nad formą 😉😁1 punkt
-
1 punkt
-
A wczoraj w POlando rozegrano równiez wyscig elity na szosie ze startu wspólnego i też nie było przekładania 😆 w sumie tam to chyba o przekładanki nawet ciężej bo zawodnicy nie startuja tylko w MP i pewnie każdy tydzien zaplanowany z półrocnzym wyprzedzeniem ... tak czi siak - upał weryfikuje stan zdrowia i nie ma litości dla nikogo. Trza na siebie uważać, a nie cisnąc na maxa....jak wskaźniki wchodzą na czerwone pole. Ja sobie jakoś tego nie wyobrażam, żeby doprowadzić się do takiego stanu.... jesli się nie miało jakiejs utajonej innej choroby/wady - żeby sie tak dojechac do koca samego. Więc nie wynił bym tu też organizatora....to wyścig dla dorosłych.1 punkt
-
Też mi się wydaje że nonsensem jest obarczać winą organizatora. Jakby to były dzieci to rozumiem, ale dorośli? Podstawowa zasada, chcacemu się krzywda nie dzieje. Jedyne co bym wprowadził to obowiązkowy zwrot kosztów w wypadku powiedzmy średniej dziennej powyżej 30 stopni, by nie było że zapłaciłem to muszę jechać bo szkoda forsy. W sobotę popylałem w tym upale 31h nad morze ciągiem i jakoś nie miałem problemów, kilka postojów, wypiłem po drodze z 10l mleka z Żabek i bez żadnych uszczerbków na zdrowiu dojechałem. Po prostu trzeba znać swe możliwości a nie szarżować.1 punkt
-
Przypominają mi się Maratony Kresowe w Urszulinie w 2013 roku, gdzie również doszło do zasłabnięcia na trasie i ostatecznie śmierci zawodnika (chyba przed 40-ką) w podobnych, upalnych warunkach. Choć tak ekstremalnych temperatur wtedy chyba nie było. Dekoracja i tombola niestety nie upłynęły w sielankowej atmosferze. Maciej Gąsiewski, jeden z zawodników drużyny Mapei, nie dał rady trasie, zasłabł i zmarł po długiej reanimacji. GrzegorzMazur.pl - 2014.07.06 – Chełm – Maraton Kresowy Takie przypadki zdarzają się nawet doświadczonym, wytrenowanym zawodnikom. Ja wczoraj na rower wyszedłem dopiero po 18:00, nad zalew w Horodysku (w sumie 54 km). Na szosie, gdy się jedzie, jest całkiem znośnie (często lepiej niż w mieszkaniu), ale gdy się człowiek zatrzyma już tak różowo nie jest. W terenie, w samo południe, przy małej prędkości i dużym obciążeniu (np. stromy podjazd) to musi być koszmar.1 punkt
-
1 punkt
-
5:30-8:50 100km Do 8 było fajnie potem ludzie zaczęli jeździć1 punkt
-
Kto kręcił w upał i był zadowolony ? Ja się wycwaniłem, i przed 9 -tą wróciłem - 5 dych leśno -polno -łąkowych (nawet rosa była)1 punkt
-
Mam DB8 w elektryku ważącym 29kg. Oryginalne klocki to padaka, zmieniłem od razu na ebc gold i z tarczami 2x203mm jest bdb1 punkt
-
@wymiennik Na ekranie " Climb Pro " masz zawarte informacje o dystansie do końca bieżącego podjazdu , brakującej ilości metrów w pionie , średnim aktualnym nachyleniu , liczby pozostałych podjazdów na wytyczonej trasie. A to co sobie możesz edytować na dole to już zależy od Twojej fantazji.1 punkt
-
1 punkt
-
@wymiennik tłumacząc prosto - "dystans do następnego " to np. pozostała droga do zakrętu, skrzyżowania , miejsca gdzie będziemy zmieniać trajektorię. "dystans do punktu" do pozostała doga do np. wyznaczonych punktów pośrednich. @znajomy nie ma takiej możliwości. Jak masz solara to możesz co najwyżej sprawdzić stan doładowania słoneczkiem .1 punkt
-
Dziś przywiozłem do domu nowy rower - Simplon Chenoa:E, kupiony trochę impulsowo - za 12 tyś przy cenie katalogowej drugie tyle. Co prawda nie z napędem Bosch SX ale za to z ramą karbonową, realna waga 24,6 kg co przy napędzie Bosch CX+ baterii 800 Wh uważam za niezły wynik. Pewnie dało by się trochę zejść z tej wagi - nie wiem po co dali widelec o wadze 2,8 kg - to nie jest rower do walenia po ciężkim terenie, zupełnie by wystarczył delikatniejszy Paragon Gold o wadze ok 1,8 kg. Może za jakiś czas zastanowię się nad zmianą, ale niestety ma linki przez stery - czy rzeczywiście by zmienić widelec trzeba ciąć przewody hamulcowe? Na pewno jak zużyję pierwszy napęd to założę jako kolejny 9 rzędów Deore XT - mam nowy. Zupełnie wystarczy mi najbardziej miękkie przełożenie 38 do 36 skoro dotychczas wystarczało mi 38 do 32. W Himalaje raczej nie pojadę. Ale ogólne wrażenie z jazdy pozytywne - co prawda jeździłem tylko po sklepie - kilka okrążeń po ok 200 metrowej trasie z nierównościami w CR. Mam wrażenie że jeździ lepiej niż dotychczasowy - myślę że to zasługa lżejszych kół i opon i może karbonowej ramy.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
