Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.11.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
7 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Poszła pierwsza jazda. Poniżej uwagi i spostrzeżenia. W czasie jazdy pracował Garmin 1040 oraz GEOID CC600. Garmin miał podpięty czujnik prędkości na kole oraz pasek do pomiaru tętna na klatce piersiowej. Natomiast GEOID leciał na GPS i tętnie transmitowanym z zegarka Garmin Fenix 6X Pro. Oba urządzenia jechały w trybie nawigowania. Trasa to ~37 km. Tryb mieszany - kawałek po mieście, większość po lasach po ścieżkach, które Katowice oznaczyły i często zgłaszają jako swoje drogi rowerowe (po to by wygrywać w rankingach). Dokładność pomiaru 130 m więcej naliczył GEOID, ale uciekło mi i Garmina odpaliłem jakieś 100m później. średnia prędkość 0,1 km/h różnic, garmin 19,7, geoid 19,6 km/h maksymalna prędkość garmin 39,4, geoid 40,8 temperatura różnica 1 stopnia. GEOID zawyżą o 1 stopień, przewyższenia: garmin 318, geoid 305m Dokładność śladu GPS Czerwony to GEOID. Oba przestrzelone względem faktycznej drogi widocznej na mapie. Czasem Garmin wypada lepiej, czasem GEOID. Wrażenia z nawigowania GEOID zaskakująco szybko załadował kurs. Ruszyła nawigacja po kresce. W mieście pokazuje boczne drogi. W lesie nie pokazuje dróg. Widać kreskę i tyle. Szybko reaguje i wskaźnik przemieszcza się po kresce. Zoomuje trasę w zależności od prędkości i zbliżania się do celu. Przy odrobinie uwagi jedzie się całkiem ok. Przeliczanie trasy jest ciekawe. Na dzień dobry pojechałem na pamięć i poza wyznaczoną trasą. Błyskawicznie reakcja GEOID i info, że przelicza trasę. Przeliczanie odbywa się w oparciu o podłączony telefon i komunikację z nim. Bez telefonu nic nie przeliczy. Z uwagi na to, że GEOID przeliczał a ja kombinowałem z trasą lekko zgłupiał, ale po chwili się ogarnął i znowu widziałem kreskę. Dalej szło gładko. Kolejne zejście z kursu i błyskawiczne przeliczenie trasy. Zadziałało poprawnie i szybko. Podczas nawigowania przy skrętach popisuje i pokazuje komunikaty. Po zakończeniu jazdy pokazuje podsumowanie z najważniejszymi danymi. Bateria Zrobiłem 37 km. Aktywność trwała 1h 52 minuty. Przez cały czas miałem włączone podświetlenie ekranu. W tym czasie zjadło 10% baterii. Jak dla całkiem ok. To pozwala zakładać, że znika 5% na godzinę. Czyli powinno dać się pociągnąć deklarowane 17h jazdy. Ekran podczas aktywności Jechałem głównie po ciemku. Ekran był spoko. Trudno powiedzieć, jak zachowa się w pełnym słońcu. Luźne uwagi po zakończeniu aktywności nie odbyła się automatyczna synchronizacja aktywności z chmurą, musiałem ją odpalić ręcznie w aplikacji. Nie wiem, czy to kwestia ustawienia, ale jeszcze sprawdzę, pola na ekranie oraz ekrany można personalizować. Robi się to z poziomu aplikacji przy podłączonym GEOID. Z poziomu komputerka nie da się nic zmienić, urządzenie ma najnowszy firmware, nie znajduje aktualizacji. I jeszcze. Obsługa jest całkiem intuicyjna. Mnie było nieco trudnie, bo jednak dotykowy ekran w Garminie mocno zmienia sposób korzystania z urządzenia. Aplikacja OneLapFIT jest całkiem wystarczająca. Oczywiście dane można przesłać do Stravy.3 punkty
-
3 punkty
-
No co Ty na rowerze nie umiesz jeździć? 🤪 Masz rację - w tej formie to tylko czteropak, potem trzeba się szpachlować i lakierować. Plan: poszerzę ogon, dodam gąsienice lub chociaż koła, otwieracz, podnóżek, bagażnik na towar niezbędny lub choćby podsiodłówkę, diody, lasery...2 punkty
-
W zeszłym tylko roku w wyniku potrącenia przez samochód na chodniku zginęło ponad 20 osób. Bzdura. Bardzo często kierowcy parkują na zakazach pomimo ze niedaleko jest zbudowany nowy parking, gdzie jest mnóstwo wolnych miejsc. No ale parking płatny, a na zakazie za darmo, a ryzyko mandatu minimalne. Inna sytuacja, jest wolne miejsce, ale musi taki Janusz podjechać pod sam sklep i stanąć na zakazie blokując większą cześć chodnika "bo jak on samochód ma to nie po to żeby chodzić" i przejście tych kilkudziesięciu metrów to już by korona z głowy spadła. Takie samo tłumaczenie jak soszowców ze im się szosa połamie na DDRach źle zrobionych. Czyli żadne usprawiedliwienie dla łamania przepisów. Zakazy parkowania nie są ustanowione przez złośliwość urzędników. Parkowanie w takich miejscach najczęściej stwarza niebezpieczne sytuacje dla innych uczestników ruchu albo odbiera przestrzeń do poruszania się pieszym. Tylko "święta krowa" myśląca tylko o sobie i czująca się "panem szos" tego nie widzi. dla nich rowerzysta jadący drogą obok DDRa jest dużo mniejszą pierdołą. co innego trzy dni, a co innego jak podobna sytuacja jest na codzień. Dodam że organizator takiej imprezy zajmując chodnik ma obowiązek wytyczyć przejście dla pieszych ulicą obok.2 punkty
-
Nie wierz plotkom o skomplikowaniu napędu 2x To mit. Mam Meridę i nie zamieniłbym na żaden inny rower w tej klasie cenowej (pomijając że w stosunku cena-jakość nie ma ten rower żadnej konkurencji, no może z wyjątkiem Rockridera XC100, no ale to nie ta klasa sprzętu jednak co Merida). BN 500 Lite to rower do wszystkiego, góry, szutry, długie dystanse, krótkie, ultra, świetnie podjeżdża, dobrze zjeżdża. Dodam jeszcze ze przy napędach 1x bardzo często masz jakiś kompromis, albo łatwiej Ci jechać pod górkę ale nie ma czym dokręcić z górki albo odwrotnie. Teraz byłem z górach i dwóch kolegów miało takie napędy to jeden był bardzo miękki ale z górki na dokrętkę brakowało przełożeń, drugi zaś był zbyt twardy na podjazdy za to z górki było z czego jechać. Przy 2x nie ma tego problemu, masz taka rozpiętość ze i pod górkę i z górki będzie równie efektywnie.2 punkty
-
@KrissDeValnor może i rozpiętości podobne, ale zawsze się zastanawiałem jak ludzie ogarniają takie zakresy na jednym blacie, gdy trzeba nagle wrzucić z twardego biegu na najbardziej miękki - nie da się za jednym zamachem, więc trzeba przynajmniej trzy trzykliki wykonać. A w napędzie 2x to jest zwykle jeden klik, zrzut na młynek i voila.1 punkt
-
1 punkt
-
O to właśnie chodzi. Mam tu podobne zdanie, które zresztą mam nadzieję wynika z filmu. Oczywiście wszystko zależy od tego jaki chce się budżet na to przeznaczyć, bo przecież nikt nie zabroni brać od razu z wysokiej półki @nossy to prawda. Każdy z nas jest inny, ma inne parametry, potrzeby i inaczej jeździ. Także nie pozostaje mi nic innego niż usunięcie filmu żeby nikt nie wtopił 😂1 punkt
-
@PiotrWie definicja MTB to taki "worek" do którego producenci wrzucają zupełnie różne rowery. Trzeba pójść do sklepu, przymierzyć i wybrać. Poszedłeś? Przymierzałeś? Ja byłem, zobaczyłem, zrobiłem rundkę po markecie i wróciłem do domu z rowerem, "Veni, vidi, vici" (a miałem tylko zrobić domowe zakupy w Auchan😄). Piszę o tym, bo zawsze można wybrać coś dla siebie, ten COPPI Maverick to jednak zdecydowanie dla majsterkowiczów, fabrycznie taki (nadal produkowany), kompletny golas: (jak kupić to nie za 2.5k EUR, max 7k zł) A wyszedł taki wygodny rower turystyczny, sprawdza się na leśnych ścieżkach (moich ulubionych😉), o prawdziwych górach MTB nawet nie myślę. Piszę dlatego, że trzeba mieć na uwadze swoje preference, a jak się uda, to tanio zrealizować. Życzę powodzenia!1 punkt
-
@kazafaza nie za chybotliwy? Przydałby się ka-ka-kask1 punkt
-
Na pewno stabilizuje rower, koło nie fruwa na boki bo nie da się go krzywo zapiąć, jak przy QR. Zobacz na GreenBike, widzę że zaczęły się jesienne wyprzedaże. Jest Orbea Alma w kilku wersjach w fajnych cenach, nawet zdarza się poniżej 4k.1 punkt
-
https://www.bike-discount.de/en/bike/sale/close-outs/parts/forks/?p=2&o=3&n=48 Dobre ceny na widelce w BD. Na przykład SID Select+ w cenie jak z ostatnich newsletterów RCZ, ale z pewnego źródła i pewnością, że dojdzie. Chyba się skuszę, bo już mam dość szukania i czekania na mega okazję na RCZ.1 punkt
-
Nie znam nic takiego na 21700. Co do lampki: https://allegro.pl/oferta/lampka-rowerowa-led-przod-bardzo-mocna-usb-c-15219112403 To nie trzeba tam przedłużki kierownicy. Lampkę mocuje się dwoma obejmami które są w komplecie a ich rozstaw zmienia się przesuwając na szynie,która znajduje się z tyłu lampki. Sama lampka świeci dość mocno i rozkład świateł przy wszystkich włączonych jest całkiem ok. Wady ? Praktycznie brak uszczelnienia. Przy włączonej widać liczne szpary koło przycisku i gniazda ładowania. Dziwnie dobrane tryby. Brak jakiegoś pośredniego trybu na dłuższą jazdę. Słaby tryb samych długich. Zajmuje dużo miejsca na kierownicy i może kłócić się z pancerzami lub wysięgnikiem licznika. Jeżeli miałbym kupować Allegro to zdecydowanie wolałbym dołożyć dwie dychy do: https://allegro.pl/oferta/lampka-oswietlenie-rowerowe-specter-compass-1500lm-140863044191 punkt
-
Używam kasków z opuszczaną szybą od mniej więcej roku. Wcześniej kilkadziesiąt i innych. Jeżdżę w okularach, szkieł kontakowych nie chcę. Kask z szybą to rewelacyjne rozwiązanie w praktyce. Z minusów: one są brzydkie do tego szyby drogie i trudno dostępne. Te kaski są też zwyczajowo droższe niż zwykłe. Mam met'a i lasera. Met jest dość ciężki. Lazer lżejszy. Nie używam już zwykłych kasków, nie ten komfort.1 punkt
-
Bo ciuch to kwestia tak indywidualna, że bazowanie na cudzych opiniach potrafi być zgubne. Każdy ma inne odczucia termiczne, inny styl jazdy, inną potliwość, inne tereny po których jeździ więc ciuchy kolarskie to taki temat w którym łatwo wtopić na opiniach innych. Bywają pomocne, ale bywają też zgubne. Pamiętam jak ścigałem się w teamie mtb i dostawaliśmy całe zestawy ciuchów. Co zawodnik to opinia i co zawodnik to inna kombinacja na sobie. Inna kwestia to taka, że zimą szczególnie w terenie pagórkowatym trudniej mi dopasować ciuch na szosę niż np.: na gravela gdzie niemal cały czas jestem w lesie i odczucia termiczne mam podczas całej jazdy w miarę równe.1 punkt
-
Trzeba cierpliwie poklikać i poczekać, to może pojawi sie w lepszej cenie w BundleDeals, albo SuperDeals.1 punkt
-
34T z przodu, 11T z tyłu, przy kołach 29x2,25 i kadencji 90 daje 38km/h. Mnie tyle w MTB wystarcza na płaskim. Jak ktoś lubi dokręcić na zjeździe to będzie za mało. W 12 rzędowych napędach jak z tyłu jest najmniejsza zębatka 10T nawet przy 32T z przodu wychodzi minimalnie szybciej (39km/h), a 36T/10T to już 44km/h. Ja bym nie szukał 2x, nie tylko dlatego, że mały wybór - kolejny element do regulacji, kolejna manetka na kierownicy i do obsługi podczas jazdy, napędy 1x obsługuje się bez myślenia, bo nie ma nad czym - jest tylko jedna możliwość jak robi się za duży lub za mały opór.1 punkt
-
@michalr75 Ja tam swojego E840 za nic nie oddam, ale moja mi tyłek od dłuższego czasu truje, żeby jej znaleźć coś co ją będzie nawigowało. Jeździ rzadko, terenu nie zna, a chciałaby się zapuścić gdzieś dalej. Oczywiście to taki trochę strzał w stopę, bo jak jej kupię licznik z nawigacją, to potem będzie mi truła tyłek, żebym jej jakieś trasy układał...🥴1 punkt
-
GeoID jeszcze nie ma. Wygląda na to, że ten model GeoID CC600 to odpowiednik Magene C506. Natomiast Magene ma model C606, który ma już mapy. Niestety cena to ~600 zł. A przy tej wartości chyba jednak brałbym Garmian Edge 530 => https://www.pepper.pl/promocje/garmin-gps-edge-530-wersja-2024-z-usb-c-nawigacja-licznik-rowerowy-kod-441393-921821 Pewnie prędzej czy później GeoID wyda swój model będący odpowiednikiem C606 i pewnie będzie taniej.1 punkt
-
To jeszcze nic. Kilka dni temu jeden zatarasował przejazd rowerowy. Stanął sobie ładnie bokiem w poprzek przejazdu, tuż przy ulicy a z jednej i drugiej strony trawnik. Choć wydaje mi się, że on akurat ściągnął samochód z ulicy bo się zepsuł i nie miał co zrobić.1 punkt
-
@spidelli Warto bo to fajne rozwiązanie jest. Zresztą jak się odpowiednio ciuchy zestawi to się okazuje, że nie trzeba bagażu dodatkowego ze sobą targać poza tym co się w kolarskich kieszonkach koszulki zmieści. Czasem zabieram "szafę" - pojemnik na narzędzia do koszyczka na bidon, do którego można coś z ciuchów upchnąć. Choć dziś troszkę przeceniłem pogodę, a że pod wpływem tematu zachciało mi się eksperymentów... 😁. Ruszyłem o 14:50 w okolicach 9 stopni, a i potem temperatura zjechała gdzieś do 5 (odczuwalna 3) choć oszust licznik wahoo podał nawet 0 na końcu. Wpadło spokojne 50km - średnia 30,7, śr HR 122, śr 168W. Wrzuciłem na się grubszą ecoi THERMO PLUS COLD EXTREM (niby do -5), na to bluzę Gobik COBBLE (temp teoretyczna 8-16) i kamizelkę Gobik Xmax (8-16). Spodnie Gobik Absolute 7.0 (0-15) . Rękawiczki Endura Pro SL Windproof Glove II (8-15), cienkie skarpetki merino, i ochraniacze na buty Shimano Dual Soft Shell (5-15). Do tego lekka czapka i opaska na uszy + komin z merino. Spocony nie wróciłem... Może nie zmarznięty ale rękawiczki już odrobinkę za słabe, po ramionach też lekko ciągło, a i stopy też już wychodziły z komfortu. Spokojnie można było zabrać grubsze skarpetki, a i zastąpić bluzę i kamizelkę lekką kurteczką.1 punkt
-
Kupiłem w komplecie z bluzą, kilka lat temu w Deklu, jeszcze pod marką B-TWIN. To był chyba jeden z droższych modeli, chociaż chyba nie był oznakowany jako zimowy a raczej chłodne dni - o ile pamięć nie płata mi figli. Nie mam wprawdzie porównania bo nie mam potrzeby na razie wymieniać - bardzo dobry zestaw, jeszcze się nie zużył. Spodnie a'la leginsy, obcisłe, z suwakami u dołu nogawek dla łatwiejszego wkładania i ściągania, wkładka. Spodni używam sporadycznie, bo nie lubię wkładek, kurkę sobie bardzo chwalę, ma komin wpięty w tył kołnierza na dwa guziki - jak nie potrzebny można odpiąć, można puścić luzem po plecach albo używać zgodnie z przeznaczeniem. Jak długo się da, jeżdżę w krótkich spodenkach, nawet jak na górę wkładam już bluzę z długim rękawem i wiatrówkę. Często na bluzę zakładam jeszcze koszulkę z krótkim - z reguły to wystarcza (bluza i koszulki to jakieś budżetowe B-TWINy), ewentualnie cieniutka czapeczka Kalenji i komin. Jak robi się chłodnij - leginsy Kalenji, bluza i kurtka B-TWIN. Jak ma być długi przelot, kilkugodzinny to zakładam merino zamiast syntetyków - tu już i zmęczenie robi swoje, obok spadku temperatury i warto się dobrze zabezpieczyć i coś może wrzucić w bagaż. Jazda na mrozie i śniegu to już sporadycznie na MTB, wtedy sporo zależy od wiatru. Zmierzam do tego, że dla początkującego całkiem dobre mogą być te Deklowe marki, teraz chyba Van Rysel jest "szosowy" a Rockrider "górski" - w każdym razie lepsza opcja niż bawełna Często uzupełniam o biegowe Kalenji - np. leginsy, czapki, cieniutkie rękawiczki czy kominy. Na początek są całkiem ok, w miarę upływu czasu dokupuje się kolejne rzeczy i wtedy można już iść w jakieś dedykowane rozwiązania, np. każdy doceni kieszonki na plecach albo rozpinane koszulki z krótkim rękawem - i to warto robić w miarę nabierania doświadczenia i określania potrzeb. Budżetówki mają tę zaletę, że można ich sporo kupić i rotować, bo w sumie taki ciuch po kilku godzinach to się do prania nadaje, a kilka prań w sezonie i ciuch się zużywa. Te lepsze mam "od święta" Rok temu, jak @Zigfir być może pamięta, powątpiewałem w rękawki i nogawki a w tym roku już głaskałem w sklepie, więc niewykluczone, że niebawem zobaczycie temat [rękawki/nogawki] ratujcie, co kupić?! Na razie kupiłem prezerwatywki na buty, bardziej przed deszczem ale i na wiatr pewnie też się przydadzą, o ile je wreszcie założę:)1 punkt
-
Serio nadal nie ogarniasz? Pisz co chcesz czy inni jeszcze gorzej o samochodach ale to właśnie one są komunikacyjną podstawą podstaw. Rower to jakaś pchła, którą można palcem ubić. Tak poza tym więcej dramatyzmu, ryzyka, obaw wszelakiej maści wiąże się z samochodami a raczej konsekwencjami wypadków. Z innej strony istotą tych dwóch panów co to się na nich powołujesz jest nie tylko bycie szują ale ta radocha ze sprzedaży policji czy SM. No i nie każdy ma tak smutne życie i klawe zarazem by choćby łazić koło Święta Zmarłych i wnerwiać ludzi Gdzie tu widzisz taką opcję w przypadku rowerów czy pieszych? Jak widzę jeden już prawie pobił się z policją... kolejny też jest powoli zlewany...1 punkt
-
To ja Ci powiem uczciwie, z perspektywy osoby która codziennie dojeżdża rowerem do pracy w Warszawie. Więcej widzę łamiących przepisy rowerzystów niż innych użytkowników ruchu - i już Ci mówię dlaczego - ano dlatego że ci rowerzyści łamią te przepisy z premedytacją. Jadą jak jest czerwone, jadą na rowerach elektrycznych bez ograniczników prędkości po ścieżkach gdzie powinni jechać maks 25 km/h, wyprzedzają na trzeciego, jeżdżą w nocy bez oświetlenia. I takie typy są imho większym zagrożeniem niż samochodziarze parkujący tam gdzie nie powinni. Bo samochodów jadących z premedytacją na czerwonym, na trzeciego, bez świateł, czy 100 na godzinę tam gdzie można jechać w mieście 50 jest jednak stosunkowo mniej. I dla mnie spora część rowerzystów to właśnie takie święte krowy - wydaje im się ze wszystko mogą. Dodam jeszcze że sam samochodem robię 20-25 tysięcy rocznie a rowerem miedzy 8 a 9 tysięcy, więc co nieco chyba się orientuję w temacie.1 punkt
-
Przygotowanie i wgrywanie trasy z GPX GPX ogarnięty w zewnętrznej aplikacji (w moim przypadku Strava), na smartfonie otwarty plik GPX w aplikacji OneLapFIT, po chwili na urządzeniu jest wgrana trasa do nawigowania, Banalnie proste i szybkie. Z poziomu aplikacji można zmienić nazwę kursu. W samej aplikacji OneLapFIT można również: wyznaczyć trasę podając adres, klikać lokalizację i dodawać do trasy, zaimportować GPX z pamięci telefonu albo chmury (onedrive, google, dropbox), przekształcić aktywność zarejestrowaną wcześniej w trasę do nawigowania, @TheJW no to szybka odpowiedź: mocowanie w standardzie garmina, w zestawie masz take proste mocowanie na gumki. Takie jak daje Garmin. Sprzedają też zestawy, w których masz sztywne mocowanie. Olałem, bo mam garminowe można podpiąć smartwatcha do obsługi tętna. Sprawdziłem na Fenix 6X pro. Udostępniłem tętno z nadgarstka, w GEOID dodałem jako czujnik. PS Przy okazji wykrył lampki Bontragera Flare RT i ION RT.1 punkt
-
Jeśli podskakujesz na siodełku przy wysokiej kadencji to znaczy że kadencja jest zbyt wysoka w stosunku do obciążenia, czyli za mały opór pod pedałami. A jaka to jest ta wysoka kadencja u Ciebie? Stosowanie wysokich kadencji przy małym obciążeniu jest bez sensu. To tylko niepotrzebne trwonienie energii i zwiększanie kosztów mechanicznych pedałowania.1 punkt
-
Panie jakby więcej czasu było... Spontan wypad wyszedł, szybkie nocne planowanie trasy po obwodzie DPN: Tuczno - Drawno - Głusko - Tuczno. Do Drawna na herbatkę nie dojechaliśmy, po pan rolnik pod Konotopem stwierdził, że droga na mapie, to w zasadzie do zaorania, a pod lasem takie krzaczory, że ze względu na czas zawinęliśmy pętle w Barnimie. Ale, że ogólnie fajnie było, to na wiosnę pewnie wbijemy się ponownie. Bo był festiwal - kiedyś.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Oj tam, całkiem świeży ten rower 🤪 Bo kręciłem się wczoraj po podwórku @kazafazay1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli chcesz zostać bohaterem wątku "Gniew rowerzysty" to koniecznie kup jak najgłośniejszy...1 punkt
-
Jest w internecie na forach samochodowych wiele takich sytuacji opisanych, mandat za wyprzedzanie na skrzyżowaniu, ale sprawcą kolizji jest ten który skręcał. Podobnie z autobusami ruszającymi z przystanku, mandat za nie wpuszczenie autobusu, ale sprawcę wypadu uznaje się kierowcę autobusu.1 punkt
-
Przy rotowaniu, najlepiej jezdzic az do pelnego zajechania napedu i dopiero wtedy zmieniac wszystko (kaseta + 3 lancuchy). Ja w ogole nie mierzylem wyciagniecia lancucha. Rotowalem trzema.1 punkt
-
Czy zużycie łańcuchów 1% kończy cykl rotowania? Można się z tym zgodzić i ustalić inne interwały 0.4%, 0.7%, 1.0%. Każdy może stosować swoje wypraktykowane zasady. Jeden z naszych kolegów zaprezentował absolutny rekord możliwości wyeksploatowania napędu: Z zapytaniem, czy jeszcze polata następny sezon? Czy na serio, czy żartował? Czy chciał nas szczególarzy zawstydzić? W każdym razie pokazał możliwości i właściwy kierunek😂😂😂 p.s. 1% wyciągnięcia całego łańcucha 116 ogniw (typowy) to jest różnica 1.16 ogniwa 1.16 ogniwa x 1/2" = 14.7mm 15 mm to żadne wydłużenie, popytajcie serwisantów (ja mam kolegę) jakie rowery przyprowadzają na wymiane😭1 punkt
-
@Turysta05 przy 1.0% wydłużenia łańcuch nadaje się na śmieci a nie do dalszego rotowania. Przy takim wydłużeniu to i kaseta na szmelc lub wymiana najmniejszych koronek ( w zależności na jakim zakresie najczęściej śmigasz).1 punkt
-
To jakieś szaleństwo, łańcuchy rotowane co 300, 500, 1000km? To ja bym musiał już 2 razy, a nawet 7 razy zmienić 😲, taki łańcuch?🤔: Może usprawiedliwia fakt, że to pancerna kaseta 9x (1x32 - 9x 11-40, sam sobie wymieniłem bo pasuje do mojego stylu jazdy) i "już" dwa razy psiknęłem czymś co: likwiduje piski, smaruje, wypiera wodę, penetruje, chroni przed korozją, konserwuje, usuwa zabrudzenia i wysycha na drugi dzień 😄😂😂. Ale to przecież elektryk i centralny silnik też ciągnie🤔. Łańcuch wymieniam (rotuje) gdy osiągnie poziom zużycia 0.5%, 1.0%, 1.5%, ale uczciwie (fachowo) zmierzone. Tutaj dyskusja czym to zmierzyć: https://www.forumrowerowe.org/topic/221832-aliexpress-sprawdzone-zakupy/?do=findComment&comment=2478865 A tutaj opisuję jak to obliczyć na procentach, gdy ktoś akurat nie był na tych lekcjach😉: https://roweroweporady.pl/f/topic/11005-specialized-chisel-hardtail-comp-m-2023-satin-light-silver/?do=findComment&comment=839361 punkt
-
Jak zacząłem więcej jeździć i czytać forum, to stosowałem się do zaleceń - np żeby szejkować, bo czysty łańcuch to zdrowy łańcuch. Po paru latach doszedłem do wniosku, że częste mycie skraca życie i już nie szejkuję, jedynie przecieram dokładnie przed i po smarowaniu olejem. Skorzystałem z wiedzy i obecnie panującej mody - jak się okazało - niesłusznie! Ale żeby się o tym przekonać potrzebowałem pojeździć przez kilka lat, dokonywać pomiarów i obserwować zużywanie się moich części. Właśnie trwa drugi test, w którym udowadniam sobie, że przy moim ambitnym i wręcz agresywnym pedałkowaniu rotowanie łańcuchami sprawia, że kaseta się szybciej zużywa bo, ta jest dopasowana do jednego, konkretnego łańcucha. Bo tu też rowerowy świat krzyczał ROTOWAĆ! Przyszedłem więc niejako na gotowe, rotowałem i co? I wraz z kasetą wyrzucałem trzy, cztery łańcuchy pokazujące 0,3%. Bo szybciej mi się kaseta kończy przez rozprasowanie końcówek zębów, niż wyciągną się łańcuchy XT. Nawet mam wstępny wniosek, że rotowanie jest złe, bo sprawia, że za każdym razem zakładamy na napęd łańcuch niedopasowany idealnie, przez co zanim się ułoży - pracujący na o wiele mniejszej liczbie zębów niż powinien. Mała uwaga. Konstrukcja łańcucha rowerowego ma właściwości samoczyszczące. Oznacza to tyle, że rolki i piny pracując - wyrzucają wszystko ze środka poza ogniwo. Więc czyszczenie nie ma żadnego znaczenia (albo ma marginalne), bo łańcuch się sam oczyszcza. Po tym przydługim wstępie - odpowiadam po co mi dokładny i dobry miernik. Bo do wyciągania wniosków w opisanych testach jest mi zwyczajnie niezbędny!1 punkt
-
Czepiacie się. Nie każdy chce mieć wątpkiwą przyjemność spotkania z KAS. W tym kraju na takim chałupnictwie nie da normalnie funkcjinować. Oni się takich bardziej czepiają (bo roboty mniej a premia ta sama) niż korpo kręcocych na miliony ale z wynajętą rzeszą prawników. A pedros cc2 plus ma ograniczoną funkcjonalność - próba otwarcia nim piwa zmienia go w pogjętą blaszkę... pozostawiając piwo nadal nieodkapslowane1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
