Skocz do zawartości

tobo

Mod Team
  • Liczba zawartości

    17 970
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Ostatnia wygrana tobo w dniu 29 Marca

Użytkownicy przyznają tobo punkty reputacji!

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Tomek

Ostatnie wizyty

16 933 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika tobo

  1. To czyli co? Motion control to typ tłumika kompresji w połączeniu z tłumikiem powrotu o szerokim zakresie regulacji. Manetka blokuje bądź otwiera tłumik , to tyle.
  2. A jak to robisz? Bo o ile insert jest zdatny do użytku wiele razy to oliwka ulega deformacji. Jej średnica wewnętrzna zmniejsza się w stosunku do średnicy przewodu. Wydłubywałem inserty po przecięciu oliwki, dawno temu gdy obie rzeczy były sprzedawane osobno, dość drogie a do tego niezbyt dostępne.
  3. tobo

    [MT410] Jak oddalić klocki?

    Pecha miałeś jest trochę prostych. Jeśli masz nierówno pracujące to jedno. Tarcza ma bicie, to drugie, wygnij ją palcami tam gdzie wykonuje ruch w stronę tarczy
  4. tobo

    [Kompatybilne tarcze] MT500

    Rozwiązanie na szybko i na skutecznie: jeździsz , robisz np 200 km. Wyciagasz klocki, sprawdzasz czy zrobił się rant. Jeśli nie - robisz kolejne 200 km. Nie ma rantu - kolejne 200. Jak pojawi się rant....bierzesz pilnik i go usuwasz. naprawdę, nic więcej nie potrzeba. Możesz dodatkowo spiłować odrobinę rant okładziny pod kątem, żeby zredukować efekt tworzącego się rantu. Zamiast pilnika - dremel, jeśli masz Tarcza ma , nowa, grubość 1.8 mm. Podziel to na pół - wychodzi że żeby klocki zetknęły się rantami musiałyby schudnąć o 0.9 mm każdy z nich. Zależnie od okładziny i sposobu używania roweru to mogą być tygodnie albo miesiące. Poziom ryzyka określ sam. Większym problemem jest to że ten rant może zaczepiać o krawędź tarczy i generować szuranie lub podzwanianie. Poza tym krawędź tarczy zaczepiając o rant klocka może powodować wpadanie całości w rezonans i generować różnorakie wycie lub piszczenie. Te wszystkie problemy korygujesz narzędziem do obróbki ręcznej nawet pilniczkiem do paznokci który twojej żony. Żywice czy polmetaliki obrobisz bez pozostawiania śladu na pilniku Rant byłby wtedy problemem gdyby okładzina wystawała znacząco nad tarczę - zużycie wzrasta wraz z ilością powierzchni okładziny ponad tarczą.
  5. tobo

    [MT410] Jak oddalić klocki?

    Trze bo jeden tłok rusza się mniej, opór w gnieździe. Jeśli masz go wysuwającego się bardziej niż drugi to znaczy zacisk jest albo brudny, albo zatarty albo, jeśli hebel ma mały przebieg, wadliwy. Czy jest to wspomniany problem - łatwo sprawdzić: rozsuwasz tłoczki, delikatnie, a następnie naciskasz dźwignię, obserwujesz czy tłoki wychodzą jednakowo. Jesli nie - trzeba pobawić się zaciskiem.
  6. Kilka tysięcy razy zakładałem przewód do nowej klamki lub zacisku. W sumie już 21 lat. I nie udało mi się ani razu dowieść prawdziwości twojej teorii Niczego nie wydłubujesz, wyciągasz przewód z gniazda, raz idzie łatwiej, raz ciężej. Nie ma ryzyka nieszczelności. Mam zwyczaj: jeśli robię coś wiele razy i choć raz jest problem- nie polecam rozwiązania. Ale w tym przypadku nigdy nie dane było mi zaliczyć wpadki. Nigdy też nie dokręcam przewodu z dedykowanym momentem (jeśli wymieniasz insert plus oliwkę żeby zrobić wszystko prawilnie to odpowiedni moment też powinien być w użyciu, skoro chcesz wykluczać ryzyko). Dokręcam. Nawet mocniej niż trzeba bo w nowych szosowych przyłącze jest dokręcone 5-6Nm wg shimano W przypadku manipulacji przewodami jedyne czego na 110% bym przestrzegał to montaż i zaciśnięcie oliwki na przewodzie przyłączanym do szosowych klamkomanetek np ultegry. Gniazdo i korpus są zrobione z tworzywa i pękną przy użyciu choćby odrobiny nadmiaru mocy. Bardzo bardzo kosztowne zaniedbanie.
  7. Smarowałem squirtem brudny łańcuch, z czystej ciekawości co będzie. Na mucoffie wet robiłem ok 250 km między kolejnymi aplikacjami. Po wytarciu szmatą takiego łańcucha po zaaplikowaniu squirta zrobiłem kolejne 250 km. Czyli na brudasie w sumie 500. Zrobiłbym więcej ale całość była do odgruzowania więc usunąłem też eksperyment.
  8. A coś nie działa tak jak chcesz? Jeśli mocno spędza ci to sen z powiek to zbierz okładzinę z blachy klocka, zwęź go. Pilnik, dremel. Nie ma potrzeby niczego wymieniać jesli masz "niekompatybilny" zestaw
  9. Po wielu testach różnych kombinacji jedyne które oferują cichą pracę to sram centerline.
  10. Za wibracje odpowiada głównie tarcza. Miałem tarczę tektro i magury z pewnym heblem, szarpanie było paskudne. Po założeniu tarczy sram centerline wibracje znikają. Wibracja może pochodzić też od opony, jej bieżnika oraz ciśnienia. Kilka razy zauważyłem że przy niskim ciśnieniu opona się poddaje i przeskakuje na podłożu. Zauważalne szczególnie na asfalcie.
  11. Kolejny, tym razem krótki, raport z zakupu i testu następnego chińskiego "zatrzymadła" Od pewnego czasu traktuję się jak królika doświadczalnego, szczególne zainteresowanie skupiając na hamulcach. Z alioferty zanabylem do tej pory 4 sztuki, jedna meroca m4, trzy mejiun dwutłoczkowe. Próba z m4 wypadła negatywnie, kolejne na plus. Tym razem obiektem testowym został Zrace M1 X4. W tłumaczeniu z chińskiego oznacza to hamulec z zaciskiem czterotłoczkowym. Dlaczego ten? Powód właściwie jeden, główny, drugi mniej istotny. Główny- hamulec na zdjęciach z oferty wygląda naprawdę dobrze. Widać zaangażowanie obróbki CNC, dbałość o detale- na poziomie praktycznie jednego producenta- Hope. Miałem w ciągu dwóch dekad masę hamulców kilku dużych producentów, poza właśnie Hope'm. Pełne spektrum jakościowo-cenowe od podstawowych spowalniaczy po "górną półkę" i masę średniaków. Jeśli chodzi o jakość wykonania to wg mnie chińczyk Zrace jest absolutnie na topie. Za cenę ze środka stawki. Producent inaczej oferuje ten hamulec: jedna dźwignia, osobno, przewód, akcesoria montażowe i oddzielnie sprzedawane zaciski- wersja dwu- i czterotłoczkowa. O ile dźwignia to produkt czysto chiński to zacisk jest kopią produktu Hope, wersja E4. Zacisk wycięty CNC, dwie anodowane na czerwono pokrywy tłoków od zewnątrz. Drugim powodem kupna Zrace jest drobiazg, ale bardzo chciałem go przetestować: dźwignia obraca się na łożysku maszynowym Gadżet niezmiernie rzadki w hamulcach rowerowych, jeśli dobrze kojarzę Hayes dominion, sram w wersjach RSC i ultimate i to chyba tyle.... za zupełnie inne pieniądze niż ten. Korpus wycięty na CNC I piękna dźwignia anodowana na tytanowy kolor. Obejma w tym samym kolorze. Klocki to okładziny stosowane w Hope'ach jednak , z doświadczenia, bardzo kiepskie i podobne do tych które były w meroce i mejiunach. Od razu poszły na odstrzał. Na zdjęciu zielone klocki discobrakes, wersja bezmiedziowa- moj faworyt od kilku lat. Dla zainteresowanych: klocki na zdjeciu to przerobione klocki do Sramów Code. Niestety, discobrakes nie oferuje bezmiedziówek do Hope, więc musiałem je dostrugać z innych. 15 minut zabawy dremelem Hamulec dostarczony z przewodem 1800 mm, zaprawiony końcówkami jak shimano w wersji do przewodu bh59. Hamulec trafił na przód i pracuje z tarczą 220 mm. Złożony i odpowietrzony- zalanie trwa dłużej niż np shimano. Końcówki nie są standardem shimano ani srama - użyłem zestawu EZmtb z ali. Płyn to olej mineralny. W przeciwieństwie do innych alihamulców ten przyszedł w dedykowanym pudełku. Dodatkowy plus. Jakość wykonania oceniam bardzo wysoko. Test praktyczny: Hamulec zamontowany został w szybkim elektryku, hardtailu, i całość wraz z pilotem waży w okolicach 110-115 kilogramów. Rower eksploatowany jako uniwersalny, głównie do jazdy po nawierzchniach utwardzonych. Co do profilu terenu: bardzo urozmaicony z dużą ilością zjazdów, sporo o nachyleniu 10-15%, także 20-25%. Hamulce mają sporo pracy. Odciąża uklad rozmiar tarcz 220 i 180 mm. Hamulec dotarł się na dystansie mniej niż 10 km, pracował z używaną tarczą sram centerline. Skok dźwigni to ok 25 mm, regulacja odległości dźwigni od kierownicy, za pomocą imbusa 2 mm. Do regulacji dźwignię trzeba zdjąć z kierownicy- dzięki otwartej obejmie jest to proste. Hamulec ma tylko 200 km przebiegu więc nie da się ocenić jego trwałości. Moc też trudno zweryfikować- tarcza 220 mm praktycznie każdy hamulec czyni mocnym 🙂 przy 220tce modulacja nie jest rewelacyjna - ale nie jest taka przy żadnym hamulcu - trzeba wyczucia. Ergonomia dźwigni bardzo dobra, dobrze leży pod jednym palcem. Jest słabszy niż magura mt5 czy czterotłoczek shimano slx 7120. Ale oryginalny Hope e4 też nie ma opinii mocarnego. Więc jest... zgodnie z przewidywaniem. Ogólne wrażenie użytkowe bardzo dobre - jedynie skok klamki mógłby być ciut mniejszy. Pozostaje aspekt cenowo-ekonomiczny. Hamulec z dostawą do UK kosztuje przeliczeniowo ok 350 zł. Do tego nowe klocki, 80, więc kręcimy się w okolicy 420 zł. Dużo? Zdecydowanie, jeśli rozpatrujemy oferty chińskich producentów. Sporo, jeśli porówna się do cen budżetowych shimano. Jednak wchodząc na pułap konkurencji, czyli slx/xt siemano 2/4 tłoki - nie ma już bólu. Jeśli porówna się do konkurencji srama czy innych - wypada więcej niż dobrze. Nie mam pojęcia jak nieawaryjne są- ale dla mnie pod tym względem sramy czy tym bardziej siemano są beznadziejne i wolę zaryzykować to niż jakikolwiek japoński wytwór. Jest to jednak bezsprzecznie drogi produkt chiński, najdroższy z tam oferowanych. Wg mnie warto jednak wziąć go pod uwagę. £22.89 10%OFF | ZRACE M1 X2 / X4 Mountain Bike Hydraulic Brake,Full CNC Lightweight, MTB Oil Pressure Disc Brake Set, Front and Rear MTB Brake https://a.aliexpress.com/_uxZAGr
  12. W moim odczuciu okolice 30 kmh są bardzo dobre. Blisko 30 kmh, nie 35 czy 38. Mam wrażenie że przy 28-30 elektryk przestaje mulić. Mogę porównać do 40 czy 45 na wspomaganiu. Bardzo często jadę z prędkością w okolicach 30 kmh. Być może dlatego tylko tyle bo jest to prędkość powyżej typowych rozwijanych na analogu odczuwana jako "odpowiednia".
  13. Rozwiąż ten problem. Przestań kupować. Zamiast jeździć rób długie spacery. Napędzanie się skończy. Ja piszę. Tylko suche. A nawet podanie warunków i tak czytelników nie przekonuje. Więc nie ma potrzeby podawać warunków. To nie jest wyolbrzymiony temat. Jest to typowy temat na każdym sprzętoonanistycznym forum.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...