Skocz do zawartości

Ranking

  1. KrzysiekCH

    KrzysiekCH

    Użytkownik


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      488


  2. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      1 360


  3. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 103


  4. wojtt80

    wojtt80

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      560


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.03.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. W związku z tym, że pojawiło się trochę pytań o tegoroczną edycję Cape Epic, wrzucam krótkie podsumowanie z mojej perspektywy. Jeśli ktoś ma pytania o przygotowanie, sprzęt czy logistykę wyjazdu do RPA — chętnie pomogę. 8 dni, 707 km, ponad 15 900 m przewyższenia. Teoretycznie (i w praktyce 😉) najtrudniejszy etapowy maraton MTB na świecie. Taki „Tour de France” dla kolarstwa górskiego — również ze względu na bardzo mocno obsadzone kategorie PRO. Skąd w ogóle ten pomysł? Cape Epic to wyścig, o którym prędzej czy później słyszysz — i który albo Cię odstrasza, albo wciąga. Nas zdecydowanie wciągnął, zwłaszcza, ze już zrobiłem Swiss Epic i Andora Epic i ukończenie Cape dawało mi tytuł epickiej legendy... 🙂 Start odbywa się w parach i to absolutny fundament tej imprezy. Nie możesz zostawić partnera — musicie dojechać razem i zmieścić się w limicie czasu. Pojechałem z kolegą o bardzo podobnym poziomie i była to jedna z najlepszych decyzji w całym projekcie. Przygotowania? Głównie treningi w Szwajcarii. Alpy robią świetną robotę pod kątem kondycji, ale ośmiu dni ścigania dzień po dniu nie da się w pełni zasymulować. Trasa 2026 — Meerendal → Stellenbosch Prolog w Meerendal (okolice Kapsztadu), potem transfer do Montagu, przez Greyton i finał w Stellenbosch. • Prolog: 20 km / 650 m • Etap 1: 90 km / 2150 m • Etap 2: 102 km / 2250 m • Etap 3: 140 km / 1750 m • Etap 4: 87 km / 1750 m • Etap 5: 134 km / 2750 m • Etap 6: 76 km / 2450 m • Etap 7: 58 km / 2150 m Spaliśmy w namiotach i generalnie warunki mieliśmy mocno podstawowe. Generalnie można dokupić: pakiet serwisowy dla rowerów, spanie w lepszych namiotach lub hotelu albo masaże. My przyoszczędziliśmy 😊 Charakter trasy i przebieg wyścigu Trasy były raczej interwałowe — podjazdy najczęściej po 200–400 metrów, chwila w dół i znowu to samo. Osobiście lepiej czuję się na długich wspinaczkach, więc to nie był „mój” profil. To co się wyróżniało na plus to super oznakowana trasa. Nie mieliśmy śladów GPS, ale to nie był problem, bo nigdy nie było sytuacji, że nie wiadomo, dokąd jechać. Technicznie: w skali S0–S5 dominowały odcinki S0 i S1. Raz kojarzę może 10 metrów czegoś w stylu S2 😉 Czyli generalnie do przejechania dla każdego — oczywiście z różną prędkością. Sam wyścig mieliśmy dość „czysty”. Jedyny poważniejszy problem to zerwany łańcuch na etapie 2, mniej więcej w połowie dystansu. Na szczęście szybka naprawa i jedziemy dalej. To dobrze pokazuje, że Cape Epic to nie tylko noga, ale też podstawowa mechanika. Na trasie nie ma „lawety”. Najtrudniejszy etap to zdecydowanie etap 5. Najdłuższy czasowo i… pięć godzin ciągłego deszczu oraz zimno. Po kilku dniach kurzu trasa zamieniła się w rzekę błota. Koła się kleją, każdy podjazd kosztuje dwa razy więcej energii, a zjazdy stają się loterią. Ten wyścig momentami naprawdę sprawia wrażenie, jakby chciał Cię zniszczyć. Dojeżdżasz do bazy — i jeszcze „bonusowa” rundka z dodatkowymi przewyższeniami. Albo 5 km do mety i zamiast szybkiego dojazdu… techniczne, męczące single do samego końca. Często pada pytanie po powrocie: „upał najbardziej dawał w kość?” Nie do końca. Upał był wyzwaniem, ale do opanowania — choć szczególnie na początku zdarzały się sytuacje, gdzie ludzie dosłownie schodzili z trasy, chowali się w cieniu czy „odcinali prąd” na naszych oczach. Dla nas jednak prawdziwym przeciwnikiem była kumulacja zmęczenia. 8 dni z rzędu. Każdego dnia wstajesz zmęczony, siadasz na rower i zaczynasz od nowa. Bez dnia przerwy, bez taryfy ulgowej. I to właśnie to „zabija” — nie pojedynczy etap. Nam udało się wjechać do pierwszej setki — 98. miejsce w kategorii Masters. Ale ~30% zespołów nie ukończyło wyścigu. Przy takim nakładzie czasu i kosztów nie jestem pewien, czy jakby się tym razem nie udało to czy łatwo byłoby się zmotywować, żeby próbować robić to drugi raz 😉 Cape Epic to nie tylko wyścig — to projekt życiowy skondensowany do jednego tygodnia 🙂. Uczy zarządzania kryzysem, słuchania organizmu, pracy zespołowej i tego, żeby nie odpuszczać, kiedy jest najciężej. Sporo osób musiało zrezygnować z powodów zdrowotnych – wypadków, a zwłaszcza problemów żołądkowych, więc tu też trzeba bardzo uważać co i jak się je. Sprzęt Obaj jechaliśmy na Orbea Oiz — i sprzętowo naprawdę ciężko się do czegoś przyczepić. Na plus też opony Vittoria Mezcal i Barzo — ani jednego kapcia i bardzo dobre trzymanie (no, poza błotnym etapem 5 😉). I jeszcze kilka zdjęć:
    13 punktów
  2. Próbowałem połączyć kropki, ale zaczęło mi wychodzić coś w stylu "kup nowy rower", więc dla własnego bezpieczeństwa przestałem. @CoolBreezeOne Zachęciłeś mnie swoimi fotkami do wypadu w te okolice. Mam je niemal pod nosem, a jakoś tak zawsze mi nie po drodze.
    10 punktów
  3. Trochę kosmetycznych zmian: sztyca bez offsetu, koszyk (niestety to nie tytan). Od jakiegoś czasu miałem dosyć pompki pod rurą poziomą.
    9 punktów
  4. Bo góreczka z ostatniej wrzutki zdobyta w pięknych okolicznościach przyrody - uwielbiam taki klimat w lesie
    6 punktów
  5. @elkaziorro, musisz bardziej na wschód odbić Tak jak pisałem wcześniej, lubię jeździć po Karkonoszach i Izerach, ale... Sowie i okolice mają swój klimat. Inaczej się jeździ co nie musi oznaczać, że lżej Polecam coś z karty: https://www.strefamtbsudety.pl/trasy-2/ . Ostatnim wypadem zrobiliśmy całą zieloną Głuszyca-Walim i miks niebieskiej i czarnej Głuszycy. Świetne kręcenie było. Bo... na żywo jest piękniej.
    5 punktów
  6. Specialized Jett 20 dla małolaty. Rowerek z OLXa ale w stanie MINT. Lekka regulacja przerzutki i nowy smar na łańcuch i śmiga aż miło. A najważniejsze że córa znowu ma radoche z jazdy.
    5 punktów
  7. Dotarły dwa pierwsze kaski - MET Downtown - z pięciu zamówionych. Przyjdą jeszcze MET Allroad i Crossover oraz Abus Urban. Po przymiarkach zostanie jeden (lub wcale).
    4 punkty
  8. Bo pojechałem sobie w pozytywnych okolicznościach, kiedy nagle zadzwoniła dentystka, że ma wolny termin za 1,5 godziny. Powrót na szybkości, dlatego zrobiłem tylko 1 zdjęcie dziś.
    4 punkty
  9. Zające ćwierkają, że na nadchodzącym BikeExpo na narodowym, również będzie na czym zawiesić oko! Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie tam miała miejsce Pewna Premiera. Gdy będę miał już info 100% pewne, to się Szanownym jeszcze uprzykrzę 🫡 Na razie parę haseł martkietingowo-zachęcających: Ghetto Patent, Sutryk Workshop, truss fork, eccentric BB, monstercross. No i coś czego jeszcze nie grali, czyli split-staye w przednim widelcu!
    3 punkty
  10. Gratulacje! Ciekawie wygląda miniaturka pierwszego zdjęcia 😀.
    2 punkty
  11. @filipog44 u mnie nic nie zmieniałem, samo się przełączyło na androidzie. Tyle, że używam wersji beta Stravy. @KNKS masz rację... Mnie razi POCHWAŁA zamiast KUDOSa Ok wiem jak zmienić język Stravy. @adamsanders u mnie na Samsungu trzymasz ikonę, wybierasz (i) i tam jest Język na liście. Po wybraniu masz domyślnie Ustawienie domyślne systemu. Zmieniasz na angielski / stany zjednoczone. Wychodzisz z tych ustawień i odpalasz Stravę. Po chwili jest po angielsku.
    2 punkty
  12. Bo Gravele dwa. Dzięki jeszcze raz @Eathan za wspólny wypad
    2 punkty
  13. Wpadły chińskie koła do nie najmłodszej już szosy.
    2 punkty
  14. To będzie show-bike, nie czarujmy się, truss jest tu głównie dla przyciągania uwagi Docelowo będzie stacjonował w Szamotułach, Twoja ćwiartka Polski, także może przytrafi Ci się karnąć.
    1 punkt
  15. Cztery sążnie i tuzin kotyli. @kazafaza już spieszę z wyjaśnieniem! Tyle się już na te fotki i projekty napatrzyłem, że biorę pewne kwestie za oczywiste, a zdecydowanie takie nie są W klasycznym truss-forku, jak doskonale wiecie, stosuje się albo "luźną" sterówkę mocowaną obejmami nad i pod główką, lub tak jak w starszych konstrukcjach, całkowicie demontowalne przednie lagi, ale to wtedy wymusza brak połączenia z tylnymi, które w zasadzie muszą być wtedy zdecydowanie wytrzymalsze jako konstrukcja prawie że samonośna. My wykombinowaliśmy to tak, że sterówka z dolną koroną są połączone tradycyjnie, jak w zwykłym widelcu, a rozłam umożliwiający montaż w ramie przeniesiony jest na górną część przednich lag, za pomocą seatstay splitterów Dzięki temu nie ma kombinacji ze sterami, a całość powinna być sztywniejsza tam, gdzie to niezbędne. I żeby nie było niedomówień - całość zbudował Kuba z Ghetto Patent, a Przemek z Sutryk Workshop wystrugał wszystkie elementy nierurkowe - yoke'i, dropouty przód i tył, splittery, główkę, mufę suportową pod EBB wraz z wkładem, tuleje do koron widelca, ośki do mocowania kół i pewnie jeszcze coś, o czym zapomniałem. Ja byłem jedynie odpowiedzialny za projekt geometrii, dobór rurek i różne kwestie okołotechniczno-konsultacyjne.
    1 punkt
  16. @KrzysiekCH, gratuluję przygody, wytrwałości i wyniku. Super, że udało wam się dojechać w komplecie (gratulacje też dla twojego Epic'kiego partnera). Całkiem sporo PROsów i nie tylko odpadło z wyścigu/klasyfikacji tracąc partnera/kę, np. Nasz Berni i ekipa She Sends Foundation. Macie z czego urywać za rok
    1 punkt
  17. W Treku bardzo dużo płaci się za napis na ramie - ten z pierwszego linka ma tani i kiepski napęd Shimano Cues 1x9 (w tej cenie spokojnie już znajdziesz coś lepszego, nawet Deore), osie qr i dprężynowy widelec z bardzo cienkimi goleniami 30 mm, które mogą nie podołać Twojej wadze. Ten Canyon z drugiego linka jest o wiele lepszy - ma sztywne osie, powietrzny amortyzator, który napompujesz odpowiednio do Twojej wagi (co prawda podstawowy Suntour ale zawsze powietrzny) i lepszy napęd, wyższej grupy Cues niż poprzednio (co prawda pozagrupowa korba Samox, której nie znam i nawet nie piszą jaką ma tarczę, ile zębów). Hamulce trochę słabe ale jeśli nie mieszkasz w górach to na płaskim dadzą radę, nawet z Twoimi 100 kg (ja ważę 90 kg i mam te same hamulce w mtb i na płaskim dają radę a jak nie będą dawać to za 120 eur masz komplet porządnych Deore m6100) Ta Orbea z ostatniego linka jest technicznie najlepsza z nich wszystkich: amor powietrzny wyższej klasy niż w Canyonie, sztywne osie, napęd Deore 1x12 (korba 32T może być trochę mała przy większych prędkościach, będziesz zajeżdżał najmniejsze zębatki w kasecie, nie wiem czy wchodzą tam większe tarcze do korby, czy rama na to pozwala). Hamulce tak samo słabe jak w Canyonie. Jakbym kupował dla siebie to z tych trzech bym wybrał Orbeę. Edit. Ktoś wkleił ten link w innym wątku - mieści się w budżecie i komponenty ma naprawdę z najwyższej półki - napęd kombinacja XT i SLX, dobry amortyzator, hamulce lepsze niż poprzednio: https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-merano-xc-pro-2025/
    1 punkt
  18. Bike Atelier. W zeszłym roku wypożyczyłem u nich jedno siodło Prologo do testów na dwa dni, zostawiasz zaliczkę w sklepie równą wartości siodła i dostajesz siedzisko na kilka dni do testu. Siodło zwracasz to zaliczkę dostajesz z powrotem.
    1 punkt
  19. Kilka lat temu jak wybierałem siodełko to okazało się że jest sporo możliwości testowania - trzeba popytać. Na chwilę obecną na pewno Trek ma program wymiany / zwrotu w ciągu 30 dni. Selle Italia miało siodła testowe. 15 minut i to na trenażerze nic Ci nie da. Kilka dni to minimum żeby siodełko ustawić a potem zrobić na nim dłuższą trasę. Możesz kupić siodełko przez internet, owinąć pręty montażowe starą dętką tak żeby ich nie porysować i potem oddać. Ale nie zawsze się to udaje. Mi na kilka siodełek kupionych w ten sposób w jednym jarzmo przecięło dętkę, pręty się porysowały i nie nadawało się do zwrotu.
    1 punkt
  20. EXTRA !! @KrzysiekCH jeszcze raz ... RESPECT !!
    1 punkt
  21. Z moich doświadczeń z siodełkami jedyna rzecz jaka jest ważna to rozstaw guzków. Mi wyszło siodełko tak 140-145 i takiego szukałem. Przerobiłem dużo, bardzo dużo...czasu i pieniędzy. A znalazłem przypadkiem jak karnełem się na czyimś rowerze i jak mój tyłek dotkną Selle San Marco Shortfit Dynamic 140 to jakbym na chmurę wsiadł. Z żoną to samo było, pierdyliard siodełek przeszło a znalazło się przypadkiem jak dostała Treka do wypróbowania z siodełkiem Bontragera Verse Comp 155. Trek nie wszedł ale siodełko siadło jak złoto, teraz ma w każdym rowerze.
    1 punkt
  22. Wypróbować. Ja (podkreślam ja) na siodełku z podniesionym tyłem mam tendencję zsuwania się niego. Więc zapieram się rękami o kierownicę i bolą mnie nadgarstki. Żeby tego uniknąć muszę podnieść nos ale wtedy mam ucisk na krocze. Mogę też usiąść bardziej z przodu ale wtedy siedzę na węższej części i znów mam ucisk na krocze. Przy okazji. Skuteczną metodą pomiaru rozstawu guzów kulszowych jest owinięcie siodełka folią aluminiową i przejechanie kilkuset metrów (200-400). Wtedy wiesz gdzie faktycznie siedzisz podczas jazdy na rowerze. Z boku powinieneś mieć jeszcze po około 1.5 cm płaskiej powierzchni zapasu z każdej strony. W ramach ciekawostki. Po przetestowaniu łącznie ponad 30-tu siodełek z różnych półek cenowych, w tym bardzo drogich, zdecydowanie najlepsze są dla mnie siodełka prawie całkowicie płaskie. W gravelu mam Bontager Sport (129 zł) a w trekingu Ergon ST Gel (220 zł). Czyli wcale nie za miliony monet a są super wygodne. No ale to dla mnie a wiadomo że co inny tyłek to inna opinia.
    1 punkt
  23. Mam dobre doświadczenie z siodełkami Bontrager - po pierwsze występują w wielu szerokościach, po drugie podobne siodełko ma kilka wersji cenowych (i wagowych), ale najważniejsze, że jak się kupi w sklepie, który oficjalnie to sprzedaje (warto się dopytać) to można zwrócić do 30 dni, nawet jak jest używane i nawet jak kupiłeś w fizycznym sklepie. Więc kupujesz jeździsz i ewentualnie zwracasz. Ja mam takie 2 rowerach.
    1 punkt
  24. Musisz spojrzeć na siodełko od tyłu. Jeżeli boki są opadające to środek może uciskać krocze. Tego typu siodełko musi być szersze niż standardowe (płaskie). Sprawdź też czy masz poprawnie ustawioną wysokość. Zbyt wysoko ustawione siodełko także powoduje ucisk krocza. Tak na marginesie. Ustal czy potrzebujesz siodełka z podniesionym tyłem czy płaskiego. Najtańszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem jest wypożyczenie. Bo na to że wyjdziesz z salonu z idealnie dobranym na podstawie jakiś tam pomiarów szansa jest mała.
    1 punkt
  25. Co do tego ROMET Orkan 2D - nie jest podane jakiego producenta jest przedni amortyzator. w tym drugim jest to samo. Romet Orkan 2M - jeśli dla Ciebie to mała rama.
    1 punkt
  26. Ok, chwilę mnie tu nie było, ale już nadrabiam zaległości. Przesyłam zdjęcia ramy. Nie jestem w pełni zadowolony z efektu - brokat jest zbyt drobny i jest go nieco za dużo. Dodatkowo miał być srebrny, a wyszedł złoty. Ustalenia były robione „na gębę”, stąd rozbieżności. Mimo wszystko końcowy efekt jest dla mnie akceptowalny. A jak Wam się podoba?
    1 punkt
  27. Miałem schwalbe racing ralph bontreger Vittoria saguaro vittoria mezcal cobtinetal duble fighter lll schwalbe smart sam najlepiej do moich tras wypadają właśnie conti race king dublefighter też były ok ale nie było w szerszym rozmiarze tylko 2.0 chciałem cosz szerzej dlatego wziąłem ostatecznie conti RK w 2.2
    1 punkt
  28. Ja bym się w tym przypadku skupił na ramie i regulowanej sztycy, pomijając inne aspekty. Kiedyś Decathlon miał w ofercie https://taternik-sklep.pl/second-life-rower-gorski-mtb-all-mountain-rockrder-am-100-stan-doskonaly-rockrider Coś takiego np. https://www.bikeatelier.pl/strona-glowna/4809-8349-rower-merida-bigtrail-300.html EDIT. A może coś na takiej ramie byłoby lepsze + dołożenie droppera. przykład: https://www.decathlon.pl/p/rower-trekkingowy-rockrider-actv-500-lf-niska-rama/_/R-p-352592
    1 punkt
  29. @Spoconymanek w BikeAtelier maja krzesło do pomiaru i określą twoje ID Match. Na tej podstawie będziesz mógł kupić siodło w innym miejscu. Możesz jeszcze udać się do Treka i tam zmierzyć 4 litery i wybrać siodło z ich oferty.
    1 punkt
  30. Nie mam żadnych problemów neurologicznych, drętwienia czy tam czegokolwiek innego. Przejeżdzam 200 km w ciągu dnia bez bólu. Po prostu nie lubię czuć nacisku na tę część dłoni. Mam teraz takie jak na zdjęciu i aktualnie już nie są dostępne. Myślę, że idealne byłyby z jeszcze odrobinkę wyżej pociągniętymi poduszkami.
    1 punkt
  31. I naprawdę uważacie, że to dobry wybór do "80% asfalt, 20% ubite ścieżki w lesie"? Żeby nie było, mam takie na przodzie, ale gdybym miał używać w 80% na asfalcie...
    1 punkt
  32. Różnie się nazywały i różnie sprzedawcy je opisują
    1 punkt
  33. Poduszki żelowe to nie jest dobry kierunek. Dużo poduszek żelowych to jeszcze gorszy kierunek. Napisz coś więcej odnośnie problemów, które chcesz załatwić tym żelem.
    1 punkt
  34. Każdy tutaj, kto przerobił kilka siodełek, może prawić Ci swoje mądrości, które mogą się sprawdzić, albo i nie. Ale ta uniwersalna jest taka - idź do jakiegokolwiek sklepu mającego w ofercie Selle Italia i oferującego pomiar ID Match, przeważnie za darmo i bez zobowiązań. Dostaniesz informacje jakie modele, szerokości są odpowiednie dla Twojej miednicy (nie chodzi tylko o rozstaw guzów kulszowych).
    1 punkt
  35. Nie zachęcam i nie namawiam do kupowania starszych rowerów. Z drugiej jednak strony mam inne doświadczenie. Czyli jeśli rama, koła, i napęd są w dobrym stanie resztę da się tanio i łatwo ogarnąć w małych kosztach. Wymiana opon, dętek, linek i nowych klocków do v-brakei smarowaniem łancucha po za czasem który trzeba na to poświećić można ogarnąć zupełnie po kosztach. Sądzę że w ok 150pln powinieneś się zmieścić w cenie części. Ja tak zaczynałem przygodę z pasją rowerową
    1 punkt
  36. Stare piasty Syncros z 3 zapadkami to były podki DTSwiss i były tak samo nieśmiertelne.
    1 punkt
  37. A tak, za takie pieniądze można brać lazaro v1 - ta promocja mi umknęła ale tu masz kandsa za 1000 https://www.olx.pl/d/oferta/rower-cross-28-kands-stv-700-grafit-nieb-rama-17-nowy-w-kartonie-CID767-IDZzG7v.html?search_reason=search%7Corganic
    1 punkt
  38. Mezcale sa wolniejsze i maja większe opory toczenia od conti race king , miałem i się pozbyłem , Nie musisz sprzedawać mtb jak masz ramę wygodna nic cię nie boli ( dłonie , plecy , kark ) możesz rowerek dostosować do tego po czym jeździsz i jak jeździsz ja mam x calibra 9 z 2015 r pozbyłem się amortyzatora bo mi był poprostu niepotrzebny , opony bardziej uniwersalne żeby jeździć po asfalcie i szutrach i tyle
    1 punkt
  39. masz z DT, na podstawie tego możesz poszukać na ali -> poza bębenkiem, musi być sram xdr https://formicki-bike.pl/pl/p/Komplet-kol-DT-Swiss-ARC-1600-Carbon-Spline-50mm-12x100142mm/38876
    1 punkt
  40. Ogranicz przerzucanie o połowę, dociągniesz do 2tyś 😁 Ja lampkę naładowałem, ale chyba ograniczać w nocy jej używania nie będę 😁
    1 punkt
  41. Bo będzie miód wierzbowy? Bo to literówka, powinno być w opisie sekta
    1 punkt
  42. @lelek2 Napęd 32 x 11-52 na płaskie trasy? Żeby zajechać trzy najmniejsze koronki i nigdy nie użyć największych?:) Tak jak koledzy wyżej pisali - gravel z barankiem lub bez, poziom komfortu regulować szerokością opony i nawijać kilometry...
    1 punkt
  43. No i proszę. Wygląda na to, że już 100% wersji WWW jest po polsku. Podobnie z appką na Androida. Przetłumaczono również te przewodniki i wyjaśnienia różnych parametrów. Na stronie głównej po prawej na dole jest przełącznik języków.
    1 punkt
  44. Nowa opona na tył oraz dętki z zaworem AV (bo Presta mi nie podeszła).
    1 punkt
  45. Niech się Szanowne Koleżeństwo nie zżyma, że wcisnę do tego wątku kilka fotosów zrobionych w sobotę na kameralnych Velo Days w Warszawie. Rzecz odbyła się w dawnej bazie zakładu miejskich autobusów, co dobrze wpłynęło na "vibe" imprezy. No wiecie, obdarte ściany, lastriko, pordzewiałe żelazo i doniczkowe ziele jak z biura pana kierownika. Publika w sporym procencie jakby z naszego forum, oświecona w temacie dwukółek, z milionem kilometrów w łydkach. A wśród wystawiających mistrzowie customu z TrueLove/DandyHorse, Karamba, MokaBikes, Koloride, Emka, LocaBikes. Trochę rowerów na paskach i fajne sztuki przywiezione przez publikę. Niestety stały w ciemnym magazynku, więc nie uwieczniłem. Najszykowniejszy osobnik - tytanowy Falkenjagt, na pasku, Rohloffie, dynamie Sona i widle Laufa True Love pokazany na Bespoke'u w Dreźnie 2025 29er od Karamby na pasku i Rohloffie. Właściciel jeździł Surly ECR, z którego przełożył cały osprzęt Jeszcze dwie Karamby Koloride'y z Puszczykowa, tytanowy na przodku Jedna z wielu godnych stallówek publiczności Pod takim dachem się odbyło Nie zbrakło ciekawych prelekcji na antresoli. Tutaj „Bujaj się! Czyli z rowerem i hamakiem w naturze” Hani Nowak z Bajkowego Roweru i Koloride
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...