Skocz do zawartości

Ranking

  1. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      28

    • Liczba zawartości

      7 702


  2. siemalysy

    siemalysy

    Użytkownik


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 528


  3. kazafaza

    kazafaza

    Elita


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 322


  4. marvelo

    marvelo

    Użytkownik


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      3 754


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.06.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. 12 cali tylko nie płacz proszę 12 cali w zębach córce noszę🫠 Pozdrow'er😘
    5 punktów
  2. Odpowietrzam wszystko co mi stanie na drodze🫠 Pozdrow'er😘
    5 punktów
  3. Marin Bolinas 27,5er na kołach 700 i oponach scheißen Schwalbe road cru i Ser 45c w sosie zmieszanym z grx40t i cues 10/48t 10essa i heblach di ore 6k 12 kilo to moje paliwo masy własnej. Pozdrow'er Romet jest tylko tłem. 😘
    4 punkty
  4. Ten lód, to jakiś, taki... ...Nieapetyczny Mały podlot. One się nie boją człowieka, albo się boją, ale trochę mniej niż dorosłe. Zbliżyłem telefon 10 cm od jego głowy.
    3 punkty
  5. Wyświetlacz matryca IPS (nie amoled) rozdzielczość 480x800. Widziałem prezentacje z przecieków . Ekran miazga i nic więcej po za tym . Reszta żałosna. Czas pracy jak Explore w porywach do 20 godzin. W takim flagowcu priorytetem powinno być zasilanie , dla mnie dyskwalifikacja. Brak wspomagania solarnego. Dołożyli głośniczek którego jak znam życie w pędzie powietrza nie będzie słychać. I pamięci dali 64 giga. W 1040 Solar już jest 64 giga. I płatności które są w Edge bez sensu . Do sklepu wypinanie , stukanie pinu, przyłożenie do terminala potem znowu wpinanie w uchwyt ..... takie mocno to na siłę wsadzili. Dziękuję poczekam na 1060. A i ekran jak w starszych Samsungach zaokrąglony, szkła nie przykleisz i jeszcze jakieś magiczne suwaki ekranowe. I plastikowe mocowanie kolejny krok wstecz . Pojawiła się nowa navi rowerowa Coros Dura w cenie około 1200zł. 120 godzin działania !!!!!!
    2 punkty
  6. Zawsze lepiej się przymierzyć, zwłaszcza jak są wątpliwości. Częściowo dobór rozmiaru zależy od budowy ciała - np. długie kończyny, albo odwrotnie, czyli krótkie. Poza tym od preferencji/przyzwyczajeń, stylu jazdy i w jakimś tam stopniu miejsc, w których się jeździ - w terenie (zjazdy, podjazdy, wąskie i kręte trasy) można czuć się pewniej na mniejszej ramie, a jak ktoś się częściej turla po bułki, to większa podejdzie.
    2 punkty
  7. Gwizdki do nowych obręczy pod kolor siodełka i gripów, stare imbusy już w zasadzie są okrągłe a więc w ramach walki z nudą zapodałem barwny zestaw no i mam kolejną czapę na siwiznę.
    2 punkty
  8. Cześć, zapraszam na przejażdżkę po Alpe-Adria, prawdopodobnie najbardziej atrakcyjnym, turystycznym szlaku rowerowym w Europie. Na to transalpejskie "naj" składa się wiele czynników, włącznie z genialnymi inwestycjami w odświeżenie starej infrastruktury i dopracowanymi usługami transportowymi. Na blogu wyszło tego aż ponad 50 tysięcy znaków i prawie 400 zdjęć: Szlak Alpe-Adria, czyli rowerem przez Alpy nad Morze Adriatyckie Warunki do turystycznej jazdy rowerem, czyli wygodne nawierzchnie, bezpieczeństwo, odsunięcie od ruchu samochodowego, atrakcyjność krajobrazowa - na naprawdę wysokim poziomie. Jeździmy właściwie po wszystkim, są i asfaltowe drogi rowerowe, i jakieś lokalne asfaltki między gospodarstwami dla rowerów i gospodarzy, sporo szutrów, ale zawsze twardych i przyjemnych, zdarzają się fragmenty trasy po zwykłych drogach publicznych, ale zawsze w przy bardzo niewielkim ruchu. Nie było momentu, gdzie jest wprost niebezpiecznie, chociaż jadąc z małym dzieckiem na kilku kilometrach w Austrii przed Werfen trzeba jednak uważać, podobnie jak na zjeździe z Mallnitz do Karyntii. Ogólny poziom satysfakcji - top , przy takiej pogodzie, ze wszystkimi atrakcjami, z włoskim żarciem, całą organizacją - naprawdę, perfekcyjny rowerowy urlop. Przy okazji - jedzie się około 7 dni, dojeżdża się około dwóch w każdą stronę, jakiś zapas na pogodę czy odpoczynek i wychodzi z tego 14-dniowy wyjazd. Uśmiechnięte pyski naszej ekipy mówią chyba same za siebie. Zapraszam do szybkiego przeglądu trasy , to początek, pierwsze 100 km z hakiem do Bad Gastein, oczywiście wybrane obrazki: Za Bad Gastein z solidnym podjazdem wpadamy na jeden z tych "czynników" pokazujących poziom organizacji szlaku. Ponieważ w tej okolicy przez Wysokie Taury, czyli najwyższe pasmo Alp w Austrii, nie prowadzi żadna droga (alternatywą jest przejazd przez słynny Hochtor i Grossglocknerstrasse, dwie doliny dalej), samochody i rowery przewożone są tunelem przez tzw. śluzę kolejową - 11-minutowe wahadłowe połączenie między stacjami Böckstein i Mallnitz. Pociąg ciągnie kilkanaście platform dla samochodów i kilka wagonów osobowych, w tym jeden całkowicie przystosowany na nasze, rowerowe potrzeby, który o tej porze (ok. 9 rano) był całkowicie wypełniony. Potem zjazd do Karyntii - najpierw szosa, serpentyny, potem zjeżdżamy na drogi rowerowe i jakieś lokalne drobiazgi. Jesteśmy trzeci rok pod rząd w Karyntii i trzeci rok cieszymy się przyjazdem. Cisza, spokój, widoczki, świetne turystyczne trasy rowerowe. Podobał mi się wyjazd z Villach - zanim dojechaliśmy na włoski, pokolejowy odcinek, jechaliśmy przez leśne okolice pod Villach, sprytnie wyprowadzeni z dość gwarnego obszaru: A potem jest ten odcinek, który dominuje w artykułach o Alpe-Adria, w prospektach czy reklamach biur podróży - 60 kilometrów po linii kolejowej z Tarvisio do okolic Carni, którą pod koniec XX wieku "przełożono" w nowy dwutorowy ślad, czasem na drugą stronę doliny, czasem w nowe, lepsze tunele. Ze starej infrastruktury zostały budynki, dworce, mosty, tunele, którymi teraz cieszą się rowerzyści. W dodatku w tym kierunku dzieje się to na delikatnym, 1-2%-owym zjeździe, więc przy dobrej pogodzie, przy dobrych widokach, to jest naprawdę chyba najlepsze co zrobiono dla turystyki rowerowej w Europie. Kilka obrazków (więcej w galerii na blogu): Prawie na końcu tego odcinka znajduje się stary dworzec w Chiusaforte, który pełni rolę miejsca spotkań rowerzystów - to chyba miejsce, gdzie spotkaliśmy największą grupę ludzi na rowerach na raz. Fajny rowerowy klimat, pełne stoliki ludzi, a na nich piwo, wino, espresso. Końcówka jest mniej efektowna, ale to nadal przyjemna jazda w zróżnicowanych warunkach po Nizinie Weneckiej - ddry, szutry, polne ścieżki, drogi lokalne, jakieś różne infrastrukturalne niespodzianki, ale cały czas wygodnie, twardo, równo. ... aż docieramy do końca, na 5-kilometrową groblę przez lagunę przed Grado: Na sam koniec jeszcze jedno rozwiązanie transportowe, jakie oferują lokalni przewoźnicy właśnie rowerzystom na Alpe-Adria - bezpośrednie połączenie autobusowe Grado-Salzburg z opcjonalnym przystankiem w Villach. Jest znacznie droższe od najtańszego pociągu (z kilkoma przesiadkami), niewiele droższe od najszybszego pociągu (z jedną przesiadką), ale nas do skorzystania z usług takiego przewoźnika skłoniły remonty na liniach kolejowych we Włoszech, przez które zamiast pociągów kursowały autobusy ze znacznie mniejszą (o ile w ogóle) liczbą miejsc dla rowerzystów. No i wylądowaliśmy w jednym z takich autobusów z budowaną na zamówienie przyczepą: Wśród wspominanych "czynników" jest jeszcze infrastruktura noclegowa - wszystkie z ośmiu miejsc, w których spaliśmy, posiadało swoje miejsce na rowery. Nigdzie recepcjonista nawet nie mrugnął słysząc pytanie, gdzie bezpiecznie zostawić rowery. Ale w jednym miejscu - B&B w Udine - była to tylko otwarta, chociaż monitorowana, wiata na terenie hotelu. A jak mowa o spaniu, to musi być też wspomnienie o jedzeniu... Powiem tylko, że wrzucając te foty sam przełykam ślinę. W końcu Włosi nie są narodem, który do jedzenia zniechęca Oczywiście na trasie są jeszcze ciekawe, krajoznawcze miejscówki, które robią za kolejny dobry, urozmaicający element wyprawy, ale o nich to już w szczegółach na blogu - zapraszam , tu tylko rzucam kilka obrazków: Z pozdrowerrrem Szy.
    1 punkt
  9. @sky87 karta kredytowa. Zero problemy z przeliczeniem
    1 punkt
  10. https://allegro.pl/oferta/piasta-tylna-novatec-d472sbt-b5-141mm-qr-32h-32h-488g-mtb-enduro-am-trek-15698943366 , tylko trzeba sprawdzić ilość szprych i mocowanie tarczy . Generalnie szukasz piasty 141x9 , z bębenkiem HG , pewnie 32 szprychy
    1 punkt
  11. @jasmin,dlatego napisałem: Wiesz co Mam sprzęt na pełnej Ultegrze, mam, Tourneye i chińskie wynalazki i masz rację to działa Nawet więcej, w totalnym syfie te niskie grupy lepiej sobie radzą
    1 punkt
  12. Obydwa Ghosty są wyposażone sensownie, ale do jazdy po scieżkach rowerowych się nie nadają, bo są ciężkie i mają szerokie, terenowe opony na grubym bieżniku. Trochę pojeździsz tym sprzętem po asfalcie, a potem stwierdzisz, że to zdecydowanie nie to i będziesz go sprzedawał.
    1 punkt
  13. Pewnie masz na myśli piny. W polecanych 3-łożyskowych mzyrhach są stalowe. To zwykłe śruby m3 + nakrętki z plastikową kontrą. Można to kupić na wagę jak pogubisz, groszowe sprawy. Warto też w nowych pedałach dociągną z wyczuciem te śruby. Odnośnie łożysk to w tych rozmiarach co w tych pedałach markowe łożyska kosztują krocie ze względu na niewielką popularność. Tam wchodzą 4szt. 6700-2RS (za kilkanaście zł 10szt. dobrej jakości na ali) oraz 2szt. 686-2RS lub 2Z (tu mogą być te z blaszkami) - te kupowałem poniżej 10zł za 10szt. Ale żadnych z tych dokupionych nie użyłem bo te fabryczne w pedałach są bardzo żywotne.
    1 punkt
  14. Na tył manetka XT jak najbardziej wnosi wiele. Omijaj takie serwisy szerokim łukiem. Lepiej podeślij do wysyłkowych serwisów zajmujących się tylko zawieszeniówką (spidersuspension, activia itp.).
    1 punkt
  15. Można by spróbować kupić całą grupę na ali. Wyjdzie trochę taniej. Pytanie jak z montażem - czy poradzisz sobie sam. Bo jak kupisz całą grupę u nas za ponad 3000 i dojdzie montaż to może się okazać że taniej wyjdzie sprzedać ten który masz i kupić nowy: https://www.wysepka.pl/rowery-gravel/12160-rower-gravelowy-bergamont-grandurance-rd-5.html
    1 punkt
  16. Nic, tak samo jak w zaczynaniu zdania od małej litery, czy w stawianiu spacji przed znakiem zapytania
    1 punkt
  17. A nie zabić innych już się nie liczy? Z nagrania jasno wynika, że uderzenie było na granicy terenu zabudowanego, +/- przy wyjeździe z Kościelnej. Nawet formalnie uznając, że na tym odcinku 20-30m do znaku z 70, obowiązuje 90km/h, to jadąc zgodnie z przepisami nie ma szans tak się rozpędzić. On tam powinien jechać 50 i +/- przy takiej prędkości powinno w tym przypadku nastąpić zderzenie. No ale typowy kierowca, to w zabudowanym jedzie przynajmniej 60, a na wylocie z zabudowanego to i 80 nie jest rzadkością. Jeszcze raz dla utrwalenia: - przy 50km/h pieszy ma 40-50% szans na przeżycie - przy 60km/h 15% - przy 80 i więcej praktycznie 0 One wlazły, on nie dał żadnych szans na przeżycie (no chyba że jakimś cudem jednak jechał 50, w co chyba nikt nie wierzy). Nie wiem, tak ciężko zrozumieć, że to jak jeździmy wpływa na innych uczestników ruchu? To że przekraczamy prędkość wymiernie zmniejsza bezpieczeństwo i drastycznie zwiększa ryzyko zabicia lub ciężkich obrażeń?
    1 punkt
  18. Podsiodłówek jest na rynku mnóstwo. Ze stelażem, zamocowanych na stałe z wyjmowanym środkiem. Ortlieb ma ciekawy system szybkiego zdejmowania: https://www.ortlieb.com/en_us/seat-pack-qr+F9903 No i jest na 100% wodoodporny. Rozumiem że ktoś walczy o podium w Unbound Gravel i bierze picie na plecy bo dla niego liczy się każda sekunda. Ale jechanie przez kilka dni dla relaksu z mokrymi plecami ma średni sens.
    1 punkt
  19. Mocno okazyjne rowery, choć zaskakująco ciężkie (ten trail). To są rowery na leśne ścieżki, takie jak Jeleniowskie Ścieżki, ścieżki w Czarnej Górze, trasy po Pucharze Świata Enduro w Bielsku. Ten model enduro lepszy jak ścieżka oznaczona jest kolorem czarnym, ten trail jak czerwonym, bo na niebieski to już nadmiar szczęścia.
    1 punkt
  20. @skrzypi_mi_siodelko Nie rób bałaganu. To jest temat o zakupach. Testy sprzętu umieszczane są w innym dziale. A propos zakupów, proponuje kupić elementarz dla klas I-III. Po przestudiowaniu tegoż dowiesz się, że zdanie należy zaczynać wielką litera.
    1 punkt
  21. Koleżanka miała takiego grzmota. Trafiło się podziemne przejście dla pieszych, dosłownie kilka schodków, krępowała się poprosić kogoś o pomoc i rehabilitacja bo coś sobie nadszarpnęła. A nawet nie wnosiła tylko wpychała po podjeździe dla wózków dziecięcych. Nie jestem na bieżąco z ofertą elektryków ale jest tego tyle na rynku że nie wydaje mi się żeby nie można było znaleźć czegoś w tym budżecie w granicach trochę ponad 20 kg. Tak na szybko: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-sensa-treviso-power-pd37451/?v_Id=207724 nie wiem jaka waga ale może warto zapytać.
    1 punkt
  22. Nic, tak samo jak nie ma nic złego w znakach drogowych. Ale nie co chwila. Jak w 2018 położyło połowę pomorskich borów to chyba żadnego alertu nie było, a teraz dostaję co kilka dni. Przecież nie o to chodzi aby dostać alert dlatego że deszcz spadnie. Jak ludzie będą co chwilę dostawać alerty to będą je ignorować, Tak jak ze znakami. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
    1 punkt
  23. @WaGiant, j/w - postimages Bo chmurka.
    1 punkt
  24. No nowy słupek i ławeczka w Węgierskiej Górce.
    1 punkt
  25. Bo wylali mi nową ścieżkę pod osiedlem to lecę w drogę
    1 punkt
  26. Jutro/dziś stary a morze jakaś jazda testowa, odpowietrzyłem heble, więc wygląda na to że gotowe a nie? Pozdrow'er😘
    1 punkt
  27. @Punkxtr Ja dzisiaj nad Świdrem tak wyrżnąłem, że niewiele do jego ujrzenia zabrakło. A na powrocie spotkałem niepełnosprawnego dzika. Nie miał z 8cm górnej części pyska.
    1 punkt
  28. Bo fajnie jest widzieć światełko w tunelu (nawet, gdy jedziesz w odwrotnym kierunku 😉)!
    1 punkt
  29. Bo Brama Chyżańska (Twierdza Kostrzyn):
    1 punkt
  30. Testowanie nowego-używanego nabytku.
    1 punkt
  31. 1 punkt
  32. 1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...