Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 256
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Ostatnia wygrana kipcior w dniu 3 Września

Użytkownicy przyznają kipcior punkty reputacji!

2 obserwujących

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Marcin
  • Skąd
    Bielsko-Biała

Ostatnie wizyty

3 679 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika kipcior

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Conversation Starter
  • Reaktywny
  • Bardzo popularny Rzadka
  • Automat Rzadka
  • Collaborator

Ostatnio zdobyte

3,5tys.

Reputacja

  1. Szukaj po haśle powerbank diy, coś jak tu: https://pl.aliexpress.com/item/32837283526.html
  2. W jeździe nie ma żadnej różnicy. Za to w hamowaniu... Gravel i tak ma słabe hamulce w porównaniu do MTB, a generalnie jeździ szybciej i znacznie łatwiej się rozpędza. Lepiej nie oszczędzać na własnym bezpieczeństwie.
  3. Przejedziesz bo musisz jakoś wrócić i tyle Weź coś do jedzenia, żeby Cię nie odcięło. A że to męczy to jedź wolniej, a nie ile fabryka dała i pamiętaj, że wcale nie musisz wyprzedzić tego kolesia na horyzoncie
  4. Ten Cyc Photon już nie ma tego drugiego łańcucha między korbą, a silnikiem?
  5. No to miał prawo się zużyć. Niestety. Możesz wymienić na jakiś lepszy i droższy, coś od KMC ale ogólnie licz się z tym, że to będą stałe koszty przynajmniej 1 raz w roku.
  6. Jak się nie rozumie słowa pisanego to tak jest. Miałeś być po 400km. Najpóźniej. Łańcuch nie jest zużyty po pół roku tylko po ilości kilometrów. I tak może być, to zależy od wielu rzeczy, jak dbałeś, jak jeździłeś. To normalna część eksploatacyjna i żadna gwarancja tego nie obejmuje. Do tego elektryk generalnie zajeżdża napęd szybciej niż analog. No i łańcuchy też są różne, lepsze i gorsze. Kwestia ceny, ale jak myślisz co producent wsadza fabrycznie, żeby się słupki w excelu zgadzały? Jak działa normalnie to możesz nie ruszać, a jak są problemy to może jeszcze kaseta być do wymiany.
  7. Piszesz że masz crossa, czyli masz amor z przodu. A on działa czy tylko robi za 2,5kg kowadło? I czy jechałeś na takim amorze co rzeczywiście działa? Z Bielska na Paprocany jeździłem fullem i gravelem. Jechałem tam zarówno na szybkich oponach 2,25 jak i na ociężałych 2,6. Full płynie, jazda to bajka, dziury nie dziury, błoto, kałuże, masz wszystko gdzieś. Ale to 80km i nie da się ukryć, że powrót zawsze był bardzo męczący. Na dodatek teren na powrocie delikatnie się wznosi, a siły nie przybywa. Gravelem dla odmiany na dziury trzeba patrzeć i jak się tylko da to omijać. Po drodze w błocie kiedyś udało mi się utknąć, a formalnie to nawet był jakiś tam szlak rowerowy w lesie pszczyńskim, choć nie wyglądał Jazda po płytach betonowych jest irytująca. W terenie to jest po prostu walka z każdą przeszkodą, których połowy na fullu bym nawet nie zauważył. Tylko na te Paprocany jechałem sobie 100km. A następnym razem 120km. I też byłem zmęczony ale to było 50% dalej, a rower nadal się toczył
  8. Tu wszyscy jeżdżą zgodnie z przepisami, po ścieżkach rowerowych, przeprowadzali by rower przez pasy, gdyby w ogóle jeździli po chodniku, a nawet mają dzwonek. Elektrykami się brzydzą, pytanie o silnik powyżej 250W stanowi obrazę uczuć religijnych, a chęć jazdy powyżej 25km/h to już w ogóle zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem więc o tym nawet nie wspominaj
  9. Ja bym tam chciał HT. W gravelu W MTB pod kątem terenu i wygody to tylko full. Wadą jest waga, to będzie bardziej ociężałe. Tylko akurat XC100S ma jakąś dziwną i niedzisiejszą geometrię z kątem główki 69,5, a to gorzej niż w tym HT. To taki full do jazdy po płaskim Więc jakbyś chciał tym po górach jeździć to lepiej AM100S. Tylko on jest znowu jeszcze cięższy.
  10. Na tym forum zostaniesz zlinczowany za chęć jazdy elektrykiem powyżej 25km/h. W przypadku tego złomu to może nawet i słusznie Ten rower jest totalnym badziewiem poskładanym z najtańszych możliwych części. A to jednak fatbike i części do tego nie leżą na ulicy. Za tyle to znajdziesz sensowny używany analogowy z amoryzatorem.
  11. Lubię takie wehikuły, dopasowane pod siebie wbrew wszystkiemu Choć, jak dla mnie głównie szpeci go błotnik. Acz na co Ci taka gigantyczna pompka? Można by dać torbę pod całą górną rurą, i od biedy tam ją schować. A zamiast niej masz miejsce na drugi bidon.
  12. Raczej nie ma aż takich różnic ale przecież to by tylko jeszcze bardziej potwierdzało to o czym piszę. Zdecydowana większość jedzie na łapach, bo im zwyczajnie niewygodnie w dolnym chwycie. A jest niewygodnie, bo jest za nisko. I jak ktoś jeździ na szosie to pewnie jest przyzwyczajony, natomiast gravel jako uzupełnienie dla mtb to nie taki powinien być. To, to ja mam od 3 lat. I to też powinien być standard w tego typu rowerze. Bo jakbym miał teraz szukać gravela to z amorem i myk-mykiem oraz pewnie w karbonie, żeby trochę wagą nadrobić. Choć patrząc na ceny to średnio to widzę.
  13. Sami profesjonalni sportowcy tutaj widzę Dla mnie Silex to kwintesencja tego jaki powinien być gravel, a nie zwykła szosa z innym napędem. Mostek zmieniłem na 10mm dłuższy i odwróciłem do góry, dzięki czemu znacznie częściej jeżdżę w dolnym chwycie, podczas gdy zdecydowana większość mijanych na drodze "barankowców" jakoś tak jeździ na łapach. A przecież takie "sportowe" rowery mają Ale to tylko taka luźna obserwacja.
  14. Teraz panuje moda na szerokie obręcze ale bez przesady, do gravela to i węższe bywają. Spokojnie wystarczy 20mm. Koła masz ciężkie więc zmiana da efekt wręcz nowego roweru. Który jak ktoś wyżej napisał szybko minie Prędkość średnia raczej zostanie ta sama ale lżejszy rower to mniejsze zmęczenie na dłuższej trasie. No i pod górę to już się powinno odczuć.
  15. No nie mówię, że to bezpieczne czy przesadnie mądre. Tylko jak pisałem wyżej ja tu nie mam piachu, błota też nie za dużo, za to kamieni i korzeni pod dostatkiem. I już parę razy przesunąłem własną granicę tego co byłem pewien, że się nie da gravelem przejechać Dla odmiany piach i błoto czasem wyglądają niewinnie, a parę razy utknąłem w miejscach, gdzie aż mi było głupio
×
×
  • Dodaj nową pozycję...