Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 065
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    38

Ostatnia wygrana kipcior w dniu 22 Czerwca

Użytkownicy przyznają kipcior punkty reputacji!

2 obserwujących

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Marcin
  • Skąd
    Bielsko-Biała

Ostatnie wizyty

3 049 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika kipcior

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Conversation Starter
  • Reaktywny
  • Bardzo popularny Rzadka
  • Automat Rzadka
  • Collaborator

Ostatnio zdobyte

3,1tys.

Reputacja

  1. Zerknij na szlak wokół Tatr, jechałem gravelem od Kacwinu do Dursztynu (asfalt) bardzo zacny kawałek trasy, świetne widoki i bywa grubo do góry. Z Dursztynu można wbić na Grandeus (polna droga), fajne miejsce widokowe (z drugiej strony Tatry) i zjechać do Łapszanki, a dalej asfaltem na przełęcz. A dalej jest genialny niebieski szlak idący do Trybsza. Kamieni bardzo mało za to może być błoto, na gravela momentami za duże. Ale widoki to bajka. Szlak wokół Tatr z Nowej Białej do Nowego Targu też jest bardzo przyjemny (asfalt i szuter, gór brak). Za to balony można spotkać (jechałem tam 3 razy i 2 razy były pod koniec dnia)
  2. Poprawia komfort niwelując wady wysokiego ciśnienia na tylnym kole, a o tym była mowa.
  3. Redshift przód i VCLS tył. I jest to znacznie wygodniejsze niż gravel na 2 barach bez tego. Sprawdziłem...
  4. Że trzeba było czytać dalej i dokładniej to byś wiedział, że miałem na myśli amortyzację, a nie tyle zawieszenie. A amortyzację to mam i w gravelu, dlatego 3,5 bara z tyłu na 40c jest wygodne i szybkie przy okazji. A w ciężkim terenie (jak na gravel) też sobie radzi.
  5. Ja się bawiłem w mleko w gravelu i wyleczyłem z tego. Za dużo roboty, za dużo syfu, za dużo problemów. Mleko zatka dziurę, choć miałem taką, którą zatykało 3 razy... ale ile się wyleje to przecież trzeba dolać. Czyli spuścić powietrze, wykręcić wentyl i bawić się strzykawką, a potem pompować na nowo. Dobrze jak się nie rozszczelni, bo wtedy trzeba kompresor. Wentyle pewnie są lepsze i gorsze, ja chyba trafiłem na gorsze i po iluś tam zabawach i kilkuset kilometrach coś się wyrobiło i zaczął przeciekać przy obręczy. Do tego to presta więc uwalić sam wentyl też łatwo i również mi się to udało. A jak mi zaczęło powietrze schodzić przy nyplu to mi sie odechciało dalszej zabawy, pewnie trzeba by taśmę zmieniać. Przejechałem tak ok 1000km, może trochę mniej i z wielką ulgą wróciłem do dętek. 2000km spokoju aż przebiłem koło. Spróbowałem Cinturato, co to niby wytrzymałe na przebicia miały być i w ogóle. No to wytrzymała 150km, także super interes... Mogę się tylko cieszyć, że poszła na asfalcie, a nie w jakimś bagnie, bo akurat ciorałem rower po różnych dziwnych miejscach.
  6. Bo to znowu kwestia kompromisu. Jakbym woził rower autem pod bikepark i jeszcze kolejką do góry wyjeżdżał to wtedy jak najbardziej im mniej tym lepiej. Przy bardziej ogólnym zastosowaniu albo dłuższej trasie niskie ciśnienie zwyczajnie męczy. Jak jadę za kumplami na endurakach i Minionkach po asfalcie to oni cisną, a ja na Barzo+Mezcal niemalże nie muszę pedałować. Oczywiście w górach to już tak dobrze nie ma W gravelu niskie ciśnienie na kole napędowym jedynie mi przeszkadza. Z przodu tak, ale z tyłu nie czuję pozytywnych efektów.
  7. Dlaczego bezsensowna? Tak mi się najwygodniej jeździ. 40c na 2 barach to mam wrażenie, że nie jedzie albo flakę mam. Mówię o tylnej, bo z przodu może sobie tyle być, tam zawsze mam mniej.
  8. Vittoria Barzo ma zakres od 2 do 4 bar napisane na oponie. Co nie zmienia faktu, że zdarzyło mi się na 1,2 jeździć i też się świat nie zawalił. Faktem jest też, że między 3 bary, a 3,5 czy nawet 4, to już nie bardzo czuć różnicę więc równie dobrze można jeździć na mniejszym. Vittoria Mezcal chyba ma to samo. Gravelowe Tufo Thundero 40mm (jednak nie mam 42) ma zakres 2-5. Mniej niż 2 intencjonalnie nie miałem, więcej jak 4 też nie. @marvelo a jak nie ma amortyzacji to zły rower jest 😉 To zawsze jest kompromis, acz jak jeszcze miałem HT to też jeździłem na 3 barach z tyłu na Race Kingu. Dla mnie toczenie jest priorytetem ale nie dla każdego tak musi być. Dlatego nie ma jedynie słusznych ciśnień.
  9. Ja jeżdżę na gravelu mając 3,5 z tyłu. Bardzo przyjemnie to się toczy, a komfort jest świetny tylko trzeba mieć amortyzację. To może lepsze słowo niż "zawieszenie", bo się od razu z fullem kojarzy. Z przodu mam mniej, jakieś 2,5. Ostatnio przebiłem tył i napompowałem w trasie do ok 2 bar. Tak się "nie da" jeździć Inna rzecz, że rzadko to kontroluję, a siłą rzeczy coś tam zawsze zejdzie.
  10. Od komfortu to jest zawieszenie, a nie ciśnienie w oponach. To jest od przyczepności z jednej i oporów toczenia z drugiej. I każdy musi sobie dobrać kompromis do własnych upodobań. Bo to zawsze jest kompromis, nie ma jedynie słusznego ciśnienia. Nie czułem żadnych różnic między 38mm, a 42mm. Pompowałem tak samo, jeździło tak samo. Na 2,25 i 2.6 zresztą też miałem podobne ciśnienie Oczywiście w mtb ma sens schodzenie niżej, szczególnie z przodu, żeby właśnie zyskać przyczepność w trudnym terenie. W gravelu już tego sensu za bardzo nie widzę, to jest wąskie i cudów z tego nie będzie jak się robi grząsko czy sypko.
  11. Z przodu ok 2 bar, z tyłu ok 3 bar. To się będzie dobrze toczyć i zapewni sterowność.
  12. Full to najlepszy typ roweru jaki istnieje. I twierdzę tak zawsze jak wsiadam na niego z gravela. Bo gravel to najlepszy typ roweru jaki istnieje. I twierdzę tak zawsze jak wsiadam na niego z fulla A jak wiadomo prawidłowa liczba rowerów wynosi N+1. Acz brałbym fulla z jak największym skokiem. Znaczy mam 120, a chciałbym 160+. Albo oba
  13. Jak jest słabo zamocowany to się będzie kręcił. A jak jest dobrze zamocowany na śrubach to będzie kręcił całą sztycą. Woziłem na podobnym bagażniku od 2 do 4kg. Dało się z tym żyć, zrobiłem tak kilkaset km ale do regularnej jazdy to nie jest najlepsze rozwiązanie. Z tym, że miałem ładunek na górze, a sakwy potencjalnie mogłyby obcierać koło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...