Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    38

Zawartość dodana przez kipcior

  1. Ja się bawiłem w mleko w gravelu i wyleczyłem z tego. Za dużo roboty, za dużo syfu, za dużo problemów. Mleko zatka dziurę, choć miałem taką, którą zatykało 3 razy... ale ile się wyleje to przecież trzeba dolać. Czyli spuścić powietrze, wykręcić wentyl i bawić się strzykawką, a potem pompować na nowo. Dobrze jak się nie rozszczelni, bo wtedy trzeba kompresor. Wentyle pewnie są lepsze i gorsze, ja chyba trafiłem na gorsze i po iluś tam zabawach i kilkuset kilometrach coś się wyrobiło i zaczął przeciekać przy obręczy. Do tego to presta więc uwalić sam wentyl też łatwo i również mi się to udało. A jak mi zaczęło powietrze schodzić przy nyplu to mi sie odechciało dalszej zabawy, pewnie trzeba by taśmę zmieniać. Przejechałem tak ok 1000km, może trochę mniej i z wielką ulgą wróciłem do dętek. 2000km spokoju aż przebiłem koło. Spróbowałem Cinturato, co to niby wytrzymałe na przebicia miały być i w ogóle. No to wytrzymała 150km, także super interes... Mogę się tylko cieszyć, że poszła na asfalcie, a nie w jakimś bagnie, bo akurat ciorałem rower po różnych dziwnych miejscach.
  2. Bo to znowu kwestia kompromisu. Jakbym woził rower autem pod bikepark i jeszcze kolejką do góry wyjeżdżał to wtedy jak najbardziej im mniej tym lepiej. Przy bardziej ogólnym zastosowaniu albo dłuższej trasie niskie ciśnienie zwyczajnie męczy. Jak jadę za kumplami na endurakach i Minionkach po asfalcie to oni cisną, a ja na Barzo+Mezcal niemalże nie muszę pedałować. Oczywiście w górach to już tak dobrze nie ma W gravelu niskie ciśnienie na kole napędowym jedynie mi przeszkadza. Z przodu tak, ale z tyłu nie czuję pozytywnych efektów.
  3. Dlaczego bezsensowna? Tak mi się najwygodniej jeździ. 40c na 2 barach to mam wrażenie, że nie jedzie albo flakę mam. Mówię o tylnej, bo z przodu może sobie tyle być, tam zawsze mam mniej.
  4. Vittoria Barzo ma zakres od 2 do 4 bar napisane na oponie. Co nie zmienia faktu, że zdarzyło mi się na 1,2 jeździć i też się świat nie zawalił. Faktem jest też, że między 3 bary, a 3,5 czy nawet 4, to już nie bardzo czuć różnicę więc równie dobrze można jeździć na mniejszym. Vittoria Mezcal chyba ma to samo. Gravelowe Tufo Thundero 40mm (jednak nie mam 42) ma zakres 2-5. Mniej niż 2 intencjonalnie nie miałem, więcej jak 4 też nie. @marvelo a jak nie ma amortyzacji to zły rower jest 😉 To zawsze jest kompromis, acz jak jeszcze miałem HT to też jeździłem na 3 barach z tyłu na Race Kingu. Dla mnie toczenie jest priorytetem ale nie dla każdego tak musi być. Dlatego nie ma jedynie słusznych ciśnień.
  5. Ja jeżdżę na gravelu mając 3,5 z tyłu. Bardzo przyjemnie to się toczy, a komfort jest świetny tylko trzeba mieć amortyzację. To może lepsze słowo niż "zawieszenie", bo się od razu z fullem kojarzy. Z przodu mam mniej, jakieś 2,5. Ostatnio przebiłem tył i napompowałem w trasie do ok 2 bar. Tak się "nie da" jeździć Inna rzecz, że rzadko to kontroluję, a siłą rzeczy coś tam zawsze zejdzie.
  6. Od komfortu to jest zawieszenie, a nie ciśnienie w oponach. To jest od przyczepności z jednej i oporów toczenia z drugiej. I każdy musi sobie dobrać kompromis do własnych upodobań. Bo to zawsze jest kompromis, nie ma jedynie słusznego ciśnienia. Nie czułem żadnych różnic między 38mm, a 42mm. Pompowałem tak samo, jeździło tak samo. Na 2,25 i 2.6 zresztą też miałem podobne ciśnienie Oczywiście w mtb ma sens schodzenie niżej, szczególnie z przodu, żeby właśnie zyskać przyczepność w trudnym terenie. W gravelu już tego sensu za bardzo nie widzę, to jest wąskie i cudów z tego nie będzie jak się robi grząsko czy sypko.
  7. Z przodu ok 2 bar, z tyłu ok 3 bar. To się będzie dobrze toczyć i zapewni sterowność.
  8. Full to najlepszy typ roweru jaki istnieje. I twierdzę tak zawsze jak wsiadam na niego z gravela. Bo gravel to najlepszy typ roweru jaki istnieje. I twierdzę tak zawsze jak wsiadam na niego z fulla A jak wiadomo prawidłowa liczba rowerów wynosi N+1. Acz brałbym fulla z jak największym skokiem. Znaczy mam 120, a chciałbym 160+. Albo oba
  9. Jak jest słabo zamocowany to się będzie kręcił. A jak jest dobrze zamocowany na śrubach to będzie kręcił całą sztycą. Woziłem na podobnym bagażniku od 2 do 4kg. Dało się z tym żyć, zrobiłem tak kilkaset km ale do regularnej jazdy to nie jest najlepsze rozwiązanie. Z tym, że miałem ładunek na górze, a sakwy potencjalnie mogłyby obcierać koło.
  10. Epizody będące wisienką na torcie
  11. No i bardzo ładna ścieżka tylko po czymś takim to każdym rowerem mozna jechać, od biedy pewnie nawet szosą. Tylko to jest tak, że czasem trafisz na jakieś błoto, korzenie, kamienie, piach, dziury. Po prostu widzisz coś grubego i wiesz, ze nie dasz rady przyjechać tego gravelem. Ale próbujesz i tak i nagle się okauje, że jednak się da i można. Granice tego co można leżą daleko poza tym jak ten rower wygląda. A ile to frajdy daje :) amor po prostu by w tym pomagał. Ale to trzeba mieć taki rower, zeby się o tym przekonać.
  12. Ja mieszkam w górach i zapuszczam się w tereny gdzie gravel wygląda dziwnie. Tutaj amor bardzo by się przydal. Po płaskim też by nie zaszkodził ale z mostkiem da się żyć. Czynnikiem zakupowym dla gravela jest waga w stosunku to przeciętnego mtb, szczególnie fulla. I tu amor robi się problematyczny. Acz ten Canyon waży teoretycznie poniżej 10kg, a to znakomity wynik i pomijając, ze jest brzydki i drogi to bym brał
  13. W takiej kwocie to jedynie starocie pokroju Kony Stinky, bo to się da kupić za 3k, a pozostałą kwotę wpakować w serwis. A tak to potrzebujesz ok 10k na używanego współczesnego Reigna.
  14. Myślę, że mało kto tutaj miał okazję jeździć gravelem z amorem. To zwyczajnie za nowe i za drogie. Ja mam amortyzowany mostek i chętnie bym się na amor przesiadł, a przynajmniej potestował.
  15. Bo ścieżki piesze w Borach Tucholskich, które na mapie się kończą, a w rzeczywistości biegną dalej, już takie fajne nie są i robią z gravela prawdziwy przełaj, z noszeniem roweru włącznie
  16. To nie musi być zły rower ale w marketing trzeba umieć i zainwestować, patrzaj Rondo. Ich rowery też są za drogie tylko najpierw zadbali o rozpoznawalność marki. A tu mamy noname niewiadomego pochodzenia i po co to komu. Więcej sensu miałoby amelinium. Napis na ramie nie ma większego znaczenia tylko najpierw trzeba przekonać do tych paru literek potencjalnego klienta.
  17. To fakt, Mezcale nie są najlżejsze, jak to za.. szybko jeździ 😉
  18. Bo ścieżki rowerowe w Borach Tucholskich fajne są
  19. Ja nie wiem co mam, ale krzyż mi czasami wysiądzie. Ledwie chodzę albo wcale, nie mogę nogi podnieść itp. Doczłapałem się kiedyś do roweru, musiałem go mocno pochylić, żeby dać radę usiąść i nagle przestało boleć. Jeździłem godzinę gravelem i nic. Co prawda nie odważyłem się z asfaltu zjechać. Po czym z niego zsiadłem i znowu to samo, także różnie bywa z tą pochyloną pozycją
  20. Mam Ergony GP2 w fullu, czyli takie różki. I żałuję, że nie kupiłem większych GP3-GP5, bo byłyby bardziej używalne, tylko te się ciągle nie chcą "zepsuć" po 7 latach. W każdym razie rogi na końcu kierownicy. Też mam 720mm. Nawet jechałem na nich przez Kampinos. Pewnie ich tam nie użyłem ani razu. Jedyny problem to gęsty las/wąska ścieżka. Jak zahaczysz kierownicą o drzewo to może być słabo, ale jak zrobisz to z rogami to jest bardzo źle. I jako człowiek 2 lata młodszy zaprawdę powiadam Ci: tak, gravel byłby znacznie lepszym wyborem. No cenowo może nie ale poza tą "drobną" wadą...
  21. Na asfalcie pewnie najlepszy będzie Riverside. Poza tym w zasadzie wszystko jedno. Ostatni Hexagon V6 ma tarczówki, wprawdzie mechaniczne ale to zawsze plus. Ma też co najmniej kasetę i łańcuch do wymiany, to jakieś 150-200 zł. Ale przy używanych zawsze trzeba założyć serwis. I pewnie jego bym wybrał ale ja kiedyś miałem podobnego Hexagona i nie jestem obiektywny.
  22. Drugi to tylko wstęp do n-tego
  23. Jeśli koła będą 1kg lżejsze to warto kupić i na nich jeździć. To da ogromną różnicę, jakby nowy rower był. Ale przekładanie ich zależnie od terenu... w praktyce to nie zadziała, nie będzie Ci się chciało tego robić. Inna opcja to kupić również pancerne, nie aż tak lekkie ale lżejsze niż masz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...