Skocz do zawartości

szy

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    656
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana szy w dniu 3 Stycznia

Użytkownicy przyznają szy punkty reputacji!

2 obserwujących

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Szymon
  • Skąd
    Znajkraj

Ostatnie wizyty

2 557 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika szy

Wymiatacz

Wymiatacz (10/13)

  • Reaktywny Rzadka
  • Bardzo popularny Rzadka
  • Conversation Starter
  • Automat Rzadka
  • Collaborator

Ostatnio zdobyte

838

Reputacja

  1. Myślę że to przede wszystkim kwestia uchwytów, jakie posiadasz. Z tymi lżejszymi, delikatniejszymi być może coś się może wydarzyć. Z tymi bardziej solidnymi (Barracuda) nie przejmuję się silnym wiatrem, a na autostradach - jeśli zależy mi bardziej na czasie niż na oszczędzaniu paliwa - jeżdżę z prędkościami autostradowymi. Nie słyszałem o przypadku zwianiu rowerów z bagażnika przez wiatr, a jeden przypadek który znam z pierwszej ręki, gdzie rowery spadły na autostradzie z dachu, spowodowany był niewłaściwym montażem. Szy.
  2. A powiedz, dlaczego - skoro z tyłu masz zwykłe sakwy, a więc nie idziesz twardo w bikepackingowy sznyt - nie założysz też zwykłych sakw z przodu? Przecież to wygodniejsze i łatwiejsze w użyciu, lepsze w jeździe - bagaż nisko. Widzę śpiwór na kierze, namiot na bagażniku? Dokładnie to wożę u siebie z przodu, bez worków. Szy.
  3. szy

    [2022] Rondo Ratt

    Myślę że świetnie by wyglądał w wersji z bagażnikiem, błotnikami i prostą, trekkingową kierownicą. Serio Szy.
  4. Nowy artykuł na blogu: o rowerowej pętli wokół Zalewu Wiślanego - połączeniu szlaków rowerowych EuroVelo 10, R10 i głośnego Green Velo: Rowerem wokół Zalewu Wiślanego. Szlaki rowerowe EuroVelo 10, R10 i Green Velo (Znajkraj) Tylko o szlakach rowerowych z dużą liczbą zdjęć - na forum: I kilka charakterystycznych ujęć na zachętę: Zapraszam Szy.
  5. Hej - nowe inwestycje rodzą nowe możliwości Dzięki budowie porządnych, odsuniętych od ruchu samochodowego szlaków rowerowych w Pomorskiem, które można połączyć z rejsem statkiem wycieczkowym po Zalewie Wiślanym, powstała świetna rowerowa pętla na weekend - ok. 150 kilometrów właśnie wokół Zalewu Wiślanego. I o tym piszę w ostatnim artykule na blogu, zapraszam: Rowerem wokół Zalewu Wiślanego. Szlaki rowerowe EuroVelo 10, R10 i Green Velo (Znajkraj) I tradycyjnie - po atrakcje krajoznawcze zapraszam do artykułu, a tu szerzej o sprawach rowerowych W naszym wariancie pętli - z początkiem i końcem w Nowym Dworze Gdańskim, do którego łatwo dojechać i jest gdzie zostawić samochód - jeszcze w mieście, przy jednym z przyzwoitych pomorskich MOR-ów zaczyna się bardzo przyjemne kręcenie. Tu ma początek droga rowerowa wzdłuż Tugi - około 7 kilometrów z Nowego Dworu Gdańskiego do Tujska, jeśli dobrze pamiętam to w całości po nowych płytach i w ponad połowie (do Żelichowa) zamknięta przed ruchem samochodowym. To fragment oficjalnego, głównego przebiegu szlaku EuroVelo 10 - czyli europejskiej trasy rowerowej wokół Bałtyku. Z jednej strony to płyty, więc czerwona lampka, wiadomo. Z drugiej, podobno komuś nie podobał się asfalt, nie wyraził zgody i jedyne czym można było utwardzić skromny wał przeciwpowodziowy to tzw' "yomby". Na szczęście - płyty nie mają otworów na całej powierzchni, a przed ich położeniem wykonano korytowanie. Jest więc równo i przyjemnie - są dwa wystarczająco szerokie tory, po których można jechać albo obok siebie, albo bezpiecznie się minąć, także z sakwami. Atrakcyjność krajobrazowo-przyrodnicza - ogromna. Wokół jest zwykle pięknie zielono, dziko, naturalnie, co w połączeniu z faktem, iż to dość unikalny, żuławski krajobraz stawia ten kawałek naprawdę wysoko w moich oczach. I bardzo się cieszę, że własnie taką kilkukilometrową żuławską perełką pojadą ludzie z zagranicy. Tak to wygląda na fotach: Po przejechaniu kilku kilometrów z Tujska przez Rybinę do Sztutowa... ... wjeżdżamy na szlak rowerowy R10 na Mierzei Wiślanej, czyli łącznik wspomnianej EuroVelo 10 z/do Krynicy Morskiej. I tak sobie jedziemy aż do Piasków, gdzie śpimy. Po drodze już doskonale nam znane bardzo przyzwoite rowerowe klimaty, które - zaskakująco - nie chcą nam się znudzić. Wśród nich ten robiący największe wrażenie - półtorakilometrowa prosta po odsłoniętym brzegu Zatoki Gdańskiej: Krótko przed naszym przyjazdem oddano też do użytku nową drogę rowerową w Krynicy Morskiej, po drugiej stronie Mierzei Wiślanej - nie nad Zatoką Gdańską, ale nad samym Zalewem Wiślanym. W praktyce to ponad 4 kilometry pieszo-rowerowego traktu prawie nad wodami Zalewu Wiślanego - przyjemne urozmaicenie, żeby nie jechać przez Krynicę Morską tą samą drogą. W artykule zachęcam do korzystania z lokalnych zalewowych armatorów i przeprawiania się przez Zalew Wiślany statkami wycieczkowymi z Krynicy Morskiej do Fromborka lub Tolkmicka, ale przez ograniczenia pandemiczne i zawieszone rejsy zmuszeni byliśmy znaleźć transport na własną rekę: A po drugiej stronie Zalewu czekało na nas słynne Green Velo. O Green Velo wypowiadał się już nawet NIK, więc tylko powiem, że... to wszystko prawda ;). To super trasa pod względem krajoznawczym, ale niestety nieprzystosowana do szerszego grona turystów rowerowych. Z dzieckiem w przyczepce lub nawet bez, z osobą starszą czy niepełnosprawną po tym nie pojedziesz. Albo inaczej - pojedziesz, ale specjalnie nie zachęcisz do kolejnej wycieczki. Green Velo nad Zalewem Wiślanym to niestety kilometry starych płyt, które raczej nie były kładzione z myślą o wygodzie turysty rowerowego z sakwami. Nie piszę oczywiście, że po tym nie da się jechać. Jak widać - da, nawet bardzo zachęcam żeby to robić, ale... No właśnie. To wszystko powinno wyglądać lepiej i służyć propagowaniu turystyki rowerowej, a nie ograniczać grono ją uprawiających. Na szczęście oprócz płyt są jeszcze drogi leśne, kawał pięknej Wysoczyzny Elbląskiej, ładne widoki na Zalew Wiślany, cisza i spokój. A na koniec - jeszcze jeden piękny odcinek - wzdłuż Nogatu, za Nowakowem. Wspaniałe drogi na szosę, mały ruch, dobre nawierzchnie, piękne widoki. Wśród miejsc do zobaczenia kilka przyjemnych ciekawostek, między innymi ciekawy mennonicki Cyganek z kościołem, lapidarium i gospodą żuławską, jedyny w Polsce ręcznie obracany most kolejowy w Rybinie czy też ciekawe Frombork i Kadyny: Naprawdę - rowerowo-krajoznawczo-towarzysko świetna pętla na weekend. Na blogu duża mapa trasy, ślad do pobrania i więcej do poczytania. Z pozdrowerem Szy.
  6. Nie, nic się nie dzieje, na słońcu również, nasze też wiele sezonów przejeździły na dachu. Mają około 15 lat. Pisałem nawet gdzieś w innym wątku, że niedawno zaniosłem je do sprzedawcy, by obejrzał, czy wszystko jest ok. Było. I wymieniłem tylko zamek, który jako jedyny przez ten czas się zepsuł (25 złotych). Szy.
  7. Jeśli piszesz o łatwym montażu, to pierwszym wyborem jest Mont Blanc i Barracuda z jej szeroką "łyżką" trzymającą przednie koło. I oczywiście uważaj na ten bagażnik (w rowerze) 😆 Szy.
  8. Szymon jestem, żaden pan Powodzenia! Szy.
  9. ... a zbyt wysoka temperatura mogła mieć miejsce nie podczas jazdy, a podczas ładowania. Wtedy błąd powinnaś zauważyć przed jazdą, po włożeniu baterii do roweru. Tak było? Szy.
  10. Nie wiem jaka to taśma, nie wiem, ile warstw, ale... jeśli bateria przez to nie mogła oddawać temperatury, może to być chyba całkiem dobrze brzmiącym rozwiązaniem problemu. Może doszło do przegrzania, przepalenia jakiegoś układu? Oczywiście - wciąż tylko zgaduję. Szy.
  11. Jakiemuś Holendrowi również przydarzył się rok temu: https://www.klacht.nl/foutcode-e60/ Zapytałbym Kogę na Facebooku co powinnaś zrobić: https://www.facebook.com/kogabikes * * * @Kundzia155, błąd E60 wygląda na powszechny w... pralkach 😏, często pojawia wśród użytkowników w Holandii. Oznacza "heating problems" - zgaduję, że może zastosowana elektronika w rowerze/baterii jest podobna/ta sama co w pralkach i może należy iść tym tropem. Nie przydarzyła Ci się jakaś "przygoda" związana z wysoką temperaturą? Szy.
  12. A swoją drogą, bieganie jest w tym znacznie efektywniejsze , pod warunkiem spędzenia w ten sposób minimum półtorej godziny na spokojnym, spacerowym tempie. Szy.
  13. Podejrzewam, że to następca mojego modelu - właśnie o czymś takim myślę Szy.
  14. Latem jeżdżę w czapce do biegania Nike - cieniutka, z szybko schnącego materiału, z długim daszkiem. Bez problemu wchodzi pod kask. Od czapki typowo rowerowej lepsza przez dłuższy daszek (większy cień na twarzy - chroni nie tylko przed słońcem jako światłem, ale też jako ochrona przed opaleniem) oraz... ... akurat ta czapeczka Nike'a (Dry-Fit coś tam) ma tak ten daszek wykonany, że pot z głowy spływa w specjalny kanalik, w którym pot ma czas odparować. I to działa, nic nie kapie nawet podczas biegania latem. Szy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...