itr Napisano Sobota o 07:13 Napisano Sobota o 07:13 14 minut temu, sznib napisał: Ogólnie powszechnie wiadome jest, że jechanie max. blisko prawej krawędzi prowokuje kierowców do nieprzepisowego wyprzedzania Ogólnie to tak gadają od lat wszyscy "środkowcy", a życie pokazuje co innego... tak jak pisałem kiedy jeździliśmy jak te charty w małych grupach to moi koledzy jadący środkiem z zasady byli wymijani na gazetę.... i uparcie twierdzili że tak trzeba. I to nawet nie zawsze złośliwie, po prostu prawo jazdy dostają wszyscy - część osób ma slabą orientację w przestrzeni i dla nich zjechanie na lewą stronę to automatyczne, powtarzane omijanie, a nie metr od rowerzysty... omijają raz lepiej raz gorzej... W górach gdzie jeżdżą Niemcy, Włosi, Polacy, Czesi najbliżej omijają ...Holendrzy.... bo są obyci i nie boją się szosowców? Tak myślę.... nie czuję też zagrożenia... ale nie widzę tu plagi jazdy środkiem.... co do równouprawnienia: a) inaczej omija się staruszkę na wsi albo rannego komutera w stroju do pracy bez kasku a inaczej 40 letniego kolarza, który sobie znalazł pasję i robi korek.... tego nic nie zmieni i jest grupa ludzi w drodze do i z pracy, do lekarza, po dzieci, która frustracje układa w głowie do potęgi właśnie widząc brodacza z tatuażem na łydce w obcisłych gaciach na szosówce trzy razy przerastającej średnią krajową... b) myślenie życzeniowe ( jadę środkiem bo sobie coś życzę) nie powinno podpierać się przepisami prawa.... to że narażasz się ma strzał w plecy, bardziej jadąc środkiem niż przy krawędzi to fakt , wystarczy, że ktoś furgonem zrobi zasłonę, i wyprzedzi dynamicznie i kolejny pojazd który jedzie mu na zderzaku zostanie zaskoczony rowerem tuż przed maską... miał szansę śmignąć na gazetę, ale się nie dało bo rowerzysta centralnie, kierowca auta zawsze zdejmie rower, a nie wybierze czołówkę z innym autem... Są różne drogi, różne natężenia ruchu, prędkości aut, czy sytuacja, coś co czasem działa czasem nie działa albo naraża na ryzyko...a czasami nie wiadomo jak wybrać... Cytuj
Mod Team sznib Napisano Sobota o 07:53 Mod Team Napisano Sobota o 07:53 Przecież wcale nie trzeba środkiem jechać. Wystarczy rozsądna odległość od prawej krawędzi, jak wcześniej ktoś pisał "po prawym śladzie" i mamy miejsce na ewentualny manewr ucieczki, jak będzie jakiś matoł nieprawidłowo wyprzedzał i równocześnie w sytuacji opisywanej wcześniej, kierowca który będzie chciał się wepchać na trzeciego się nie zmieści. Jazda z takim odstępem to bezpieczna jazda, jazda max. przy prawej krawędzi to proszenie się o kłopoty. P.S. tak ogólnie cały czas piszę z myślą o drogach podmiejskich, gdzie kierowcy jeżdżą z dużą prędkością. W mieście w sumie nie zwracam uwagi, raczej większość kierowców nie zachowuje odpowiedniej odległości przy wyprzedzaniu, ale w mieście ruch jest powolny i mi to nie przeszkadza. 1 Cytuj
zekker Napisano Sobota o 08:22 Napisano Sobota o 08:22 15 godzin temu, PiotrWie napisał: Nawet mnie wkurza kierowców jadący za mną kilkanaście na godzinę bo nie chce przejechać linii ciągłej choć widzi że jest to bezpieczne Wczoraj widziałem lepszego typa. Wyjechać z posesji i przeciąć podwójną skręcając w lewo toż to zbrodnia. Pojechać chodnikiem i ścieżką rowerową do następnej poprzecznej 👍 Miejsce: https://maps.app.goo.gl/bZSHz4zMs3bV7Av8A 3 godziny temu, przecietny.kolarz napisał: też jeżdżę tam gdzie jest prawe koło samochodu. Pisałem o tym kilka dni temu i jestem tego zwolennikiem, bo daje to zawsze możliwość manewru. Tyle że ile to jest od krawędzi? 50 cm? Dlaczego łamiesz przepisy i się prujesz do innych o łamanie? Przecież 0,5m od krawędzi, to nie jest możliwie blisko 1 Cytuj
smw44199 Napisano Sobota o 08:22 Napisano Sobota o 08:22 Jeżdżenie skrajnie przy prawej krawędzi zdecydowanie zwiększa ilość osób które wyprzedzają na "trzeciego", to wiem ze swojej praktyki, więc tak jak pisze przedmówca jadę trochę od niej. Dyskusja zrobiła się całkiem zabawna i do niczego rozsądnego nie prowadzi 1 Cytuj
Tyfon79 Napisano Sobota o 08:52 Napisano Sobota o 08:52 Nie wrzuciłem tego materiału z Pacanowa panowie i panie tylko z szczególnego miejsca i drogi a Wy popisujecie się "jak jak jeżdżę". Ta droga ma dwa kierunki i co pod górę też w taki sam sposób? Przypominam, że to nie odcinek 500 metrów tylko dla wielu pół godziny jazdy pod górę. Druga podobna ekipa i jest problem by karetka przejechała do jedynego szpitala w rejonie. @sznib nikt mnie nie wygania na chodniki tylko zazwyczaj korzystam bo mam fulla z kierą 800-setkę i sam wiesz mając podobny rower jaka to różnica względem choćby crossa, trekkinga bo o szosie nawet nie wspominam. Zwróć uwagę łaskawie, że w okolicy masz też zagłębie wypożyczalni rowerów w tym elektryków i wielu zachowuje się "nie po naszemu" więc dalsze fikołki intelektualne naprawdę nie w tym przypadku. Masz rozciągniętą fest ekipę, celowo jadącą w taki sposób i co tu u licha jest do tłumaczenia to ja nie wiem. Finał w końcu będzie taki, że busiarze a okolicy, flisaki co robią transport pójdą gdzie trzeba i kto trzeba zajmie się towarzystwem bo na dłuższą metę z takimi akcjami się nie da funkcjonować. Cytuj
KNKS Napisano Sobota o 10:48 Napisano Sobota o 10:48 Taaaa... Już widzę jak górale idą na wojnę z turystami 😂. Zaistniała sytuacja jest pokłosiem rozwoju turystycznego regionu. Któż inny niż Twoi koledzy, sąsiedzi, znajomi wypożycza piknikom te elektryczne wehikuły? Wystarczy postawić zakaz wjazdu dla rowerów, ale kto wtedy da zarobić? Cytuj
Tyfon79 Napisano Sobota o 12:15 Napisano Sobota o 12:15 @KNKS ale Ty wiesz, że ta trasa to miedzy innymi "kółko" ze spływu czy nie? Co porównujesz ilościowo i priorytetowo co do ilości turystów? Tak poza tym podobnych chamów masz na DDR-ach w rejonie wiec to nie jest tak, że ponawalacie sobie dla poprawy humoru na samochodziarzy i tematu nie ma. Cytuj
BiriaBiria Napisano Sobota o 16:37 Napisano Sobota o 16:37 Żaden tren, po prostu Efedryna. Anaboliki też były, ale to było wieki temu i w zasadzie w małych ilościach, wręcz testowych, bo jak zauważyłem przyrost siły po tym to się wystarszyłem i zostawiłem ten temat. Natomiast sama tzw. efka dawała konkretne rezultaty. Dziś to w naszym kraju raczej już przeżytek, poza tym jest nielegalna u nas. Ale są kraje gdzie jest legalna jako lekarstwo na zapchany nos Dziś specyfiki są inne, nie będę wymieniał z nazw oczywiście, ale stosuje się je w tzw. stackach, czyli wchodzą anaboliki oraz "suplementy" tzw. kognitywne, w różnych proporcjach, mieszankach itd. Do tego dochodzi terapia TRT, która jest legalna, od lekarza Jak napisałem wyżej, na drogach ci szczególnie agresywni "kolarze" są na bank na bombie. Taki osobnik traci prawidłowy odbiór rzeczywistości, no bo trening. Kto wierzy w colę i banana, ten żyje w romantycznym świecie. Cytuj
Maciorra Napisano Sobota o 18:49 Napisano Sobota o 18:49 Zawsze mnie fascynował ten wątek szprycowania się przez hobbystów. Zawodowców jestem w stanie zrozumieć - taka praca, ale amatorzy? Cytuj
D1ckSteele Napisano Sobota o 19:43 Napisano Sobota o 19:43 (edytowane) Widziałem na YT filmik, gdzie typ opisuje sytuację, w której w połowie amatorskiego wyścigu poszło info że jest kontrola na mecie. Na 120 do końca dojechało +/- 30 osób, reszta złapała gumy, połamała szprychy albo jakieś inne defekty XDDDD Też mnie kusiło ale się powstrzymałem. Tak samo jak włączanie navi dopiero po wyjeździe z miasta żeby średnia na stravie się zgadzała XD Hahaha. Nie dzięki. A co do bitwy spaliniarze vs kolarze, to czasami jak jadę po szosie i widzę sznur samochodów za sobą to mi się włącza takie uczucie żenady i zjeżdżam maksymalnie do boku żeby przepuścić, niech sobie jadą. Przepisy to jedno ale zdrowy rozsądek drugie. Edytowane Sobota o 20:12 przez sznib Nie cytujemy posta poprzedzającego w całości. 1 Cytuj
marvelo Napisano Niedziela o 19:11 Napisano Niedziela o 19:11 Przejeżdżając dzisiaj rowerem przez wieś Boruń widziałem doskonały przykład elektromobilności. Gość stał jakimś elektrycznym mikrokarem na skraju lasu i warczał spalinowym generatorem przenośnym. próbując doładować swój wehikuł. Po godzinie warczenia pewnie na kilka kilometrów mu starczy. 1 Cytuj
nctrns Napisano 21 godzin temu Napisano 21 godzin temu A jeszcze pojątrzę temat jazdy środkiem. Środkiem drogi nie jeżdżę. Środkiem pasa już często. Większość dróg, po których jeżdżę nie ma pasa szerokości 4m. Nie ma siły, żeby przy podwójnej ciągłej auto mogło mnie legalnie wyprzedzić z zachowaniem metra odstępu, nieważne jak blisko prawej krawędzi bym jechał. Ale próbują. Dlatego jazda środkiem pasa wymusza albo zaniechanie manewru, albo zjechanie całkowicie naprzeciwległy pas ruchu - jak już chcą łamać przepisy, to niech to robią na 100%, a nie udają, że najechanie lewym kołem to tak tylko trochę łamanie i nic się nie stało. I tak, mogliby przy podwójnej ciągłej zrobić wyjątek dla wyprzedzania rowerów, z zachowaniem dodatkowych zasad ostrożności. Byłaby to bardzo życiowa nowelizacja. Nie zgadzam się z interpretacją, że uniemożliwienie kierowcy za mną wyprzedzenie mnie na trzeciego albo na gazetę, to łamanie przepisów i hipokryzja. Nie godzę się po prostu na to, żeby ktoś ryzykował moim zdrowiem i życiem w imię pośpiechu czy jego ego. Taka interpretacja, to godzenie się na prawo siły na drodze. No i przykład, gdzie przepisy trochę bardziej dbają o rowerzystów: https://www.gov.uk/guidance/the-highway-code/rules-for-cyclists-59-to-82 https://www.cyclinguk.org/article/beginners-guide-road-positioning-cycling 5 Cytuj
Tyfon79 Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu @nctrns no właśnie mogli by zrobić wyjątek bo nadal się nie dowiedziałem co z jazdą pod górę... Natomiast nadal robicie panowie fikołki bez związku z filmem gdzie zwyczajnie jest chamska złośliwość. To oczywiste, że czasem sam bym jechał środkiem pasa i nawet wspomniałem kto i gdzie mnie wnerwił na drodze do Brzeska. Tylko tam jest prosto, nie jakiś kosmiczny ruch, przerywana linia a i tak wyprzedzają na gazetę. Kij z Krościenkiem są inne przypadki. Już widzę jak lecicie szosą albo czymkolwiek innym dość sprawnie w dół choćby z Salmopolu i nagle przed sobą z +20 aut wlecze się za jakimiś łajzami bez kasku, jakby wstali z pod budy z piwem a może i są po kilku nie budząc irytacji. Nie wiem może ja jestem dziwny ale wiele razy wracałem z szerszą ekipą w dół i dość solidnie porozciągani byliśmy. Nawet ponad 100 metrów odległości między rowerami i jakoś nie było nigdy problemów z wyprzedzaniem czy ogólnie samochodami. I dajcie żyć z tą podwójną ciągłą. Ja pitolę właśnie Salmopol czy jeszcze gorzej pod względem ruchu Krowiarki to na takich stromiznach nie dało by się funkcjonować bez najechania na nią. Cytuj
Greg1 Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu 5 godzin temu, nctrns napisał: No i przykład, gdzie przepisy trochę bardziej dbają o rowerzystów: https://www.gov.uk/guidance/the-highway-code/rules-for-cyclists-59-to-82 Ale oni każą w lewo zjeżdżać żeby umożliwić samochodom wyprzedzanie 😱 Cytuj
chester_jds Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu Ale TYLKO jeśli to nie zagraża bezpieczeństwu/ jest bezpieczne dla rowerzysty. Podoba mi się w ogóle to akcentowanie bezpieczeństwa na każdym kroku, widać, że przepisy z czegoś wynikają, mają sens, a nie są z dupy i nie stają się polem do idiotycznych interpretacji, które w tym wątku można było poczytać. Nie ma tematu, jeśli coś stwarza niebezpieczeństwo, nie jest dozwolone/nakazywane. I wszelkiej maści legalny onanizm literalnie czytający przepis i krzyczący, że rower ma zjechać idzie po prostu do kosza. 1 Cytuj
PiotrWie Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu Przekrzykiwanie się o to kto ma rację jest bez sensu - mamy jedne drogi i jesteśmy skazani na współpracę na nich - i spaliniarze i pedalarze i jeszcze inni. Jeździłem w większości krajów UE i takiego udowadniania kto ma rację i pierwszeństwo w większości nie widziałem - kierowcy omijają rowery w odpowiedniej odległości a grupy rowerzystów jeżdżą tak by by je dało się wyprzedzić. I tak powinno być. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.