Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 206
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    52

Zawartość dodana przez zekker

  1. Jeżeli dobrze rozumiem o co chodzi, to po prostu daj linkę w pełnym pancerzu z pominięciem tych uchwytów na ramie. Można wtedy pancerz praktycznie dowolnie ułożyć i uchwyt zapięcia spokojnie się wpasuje.
  2. To całkiem luźno i komfortowo. Mi do pracy wychodzi około 22 na niecałych 10km, w tym część to objazd dużych i można by je spokojnie policzyć kilkukrotnie, do tego jeszcze trochę wyjazdów z posesji, gdzie ktoś też potrafi jak baran pojechać. Droga powrotna, to około 25.
  3. Jak wygląda uchwyt? Ile miejsca zajmuje z u-lockiem w środku ramy? Zawsze go wozisz? Jeżeli na wycieczki gdzie bidon się przyda nie musisz zabierać zapięcia, to można dobrać taki koszyk, żeby zapięcie się zmieściło: Przy górnej rurze przeszkodą może być owalny, trójkątny czy jeszcze jakiś inny kształt ramy. W obecnej mam coś w kształcie odwróconej kropli i uchwyt nie chciał się stabilnie trzymać. Można tez próbować upchnąć gdzieś z boku: Dałem w taki nietypowy sposób, żeby dźwignia na uchwyt była mniejsza. Jeżeli się jakoś dodatkowo zabezpieczy, żeby na wybojach nie latał, to można bardziej do tyłu dać. I jeszcze w ramach inspiracji, patent podpatrzony u kolegi z pracy:
  4. No to jest pi*drzwi tak samo gruba jak moja. Dobrze że jeżdżę z plecakiem i nie muszę szukać takich małych
  5. No to jeszcze do kolekcji wyjazd z bocznej bez patrzenia i masz codzienny pakiet jazdy po mieście
  6. Nie jest kluczowe i nic nie zmienia, a sens mojej wypowiedzi przekręcasz lub nie czytasz uważnie. Pisałem, że nie każdy jeździ w ciężkim terenie, gdzie przyczepność jest ważniejsza od oporów toczenia. Tyle i aż tyle. Po prostu są trasy, gdzie tej ekstra przyczepności nie potrzeba, a mniejsze opory na większym ciśnieniu są wyraźnie zauważalne. Rozmiar opony nie ma znaczenia? Czyli np. dla Smart Sama od 1,4" z zakresem 3,5-6 bar do 2,6" z zakresem 1,5-3 bar, producent ściemnia? No to proponuję na tych 35mm pojeździć na 1,5 bar... Temat jest znacznie szerszy niż Twoje czy moje preferencje.
  7. Nie tylko ty. Jak na razie odstrasza mnie zabawa w zalewanie.
  8. Nie każdy lata po kamieniach, nie każdy ma bikepark pod ręką, nie każdy ma kapcie >2,3". Sporo osób na góralach jeździ łatwiejsze trasy i stawia na mniejsze opory. Po co się męczyć na oponach 2,1" przy 1,7bar jak można swobodnie jechać na 2,2bar? Jak ktoś więcej waży to też musi więcej napompować. Nie każdy ma szerokie obręcze, żeby opona nie pływała na niskich ciśnieniach. Masa ludzi ma jeszcze stare rowery lub po prostu tanie. Zdarzało mi się już ładować okolice 2,2bar w opony 2,5" jak musiałem zrobić przelot z sakwami. Te opony są wystarczająco ciężkie, żeby jeszcze dodawać sobie oporów niskim ciśnieniem na asfaltach. Zależy gdzie i jak chce się jechać. Jak trasa głównie asfaltowa, to po co tracić energię na 2 barach? Jak się wybiera w piachy, korzenie itp. to wygodniej będzie na niższym.
  9. Amator 😜 Mi się zdarzyło zebrać kilkanaście użądleń. Jechałem sobie spokojnie pod wieczór ścieżką nad morzem. Już nie pamiętam, czy jakiś remont robili, czy świeżo budowana, w każdym bądź razie w pewnym miejscu zagracona materiałami budowlanymi. Cóż, trzeba było zejść i przepchać się przez śmieci budowlane do części pieszej, przejść się po palecie, to nie problem. Ale tak idąc czuję, że mnie coś kłuje - w jakiś drut się wplątałem? Patrzę pod nogi, a tam się kłębi od os czy innej zarazy (budowlańcy musieli strącić gniazdo i przykryli paletą...). No to gazu biegiem ... niestety w pewnym momencie utraciłem trzeźwe myślenie i puściłem rower... Trzeba było się po niego wrócić i kilka kolejnych dało radę dziabnąć 😂 Z jednej strony śmieszne, z drugiej serio się obawiałem czy nie będzie jakiejś reakcji alergicznej.
  10. Ciężko mi powiedzieć jak to przeliczyć, bo nigdy się tak nie wgłębiałem w fizykę opon. Najprostsze przybliżenie, to prosta proporcja: opona 2x cieńsza/szersza, to ciśnienie 2x większe/mniejsze. Między 42 a 35 mm jest 20% różnicy, zatem 2bar *1,2 = 2,4bar. No ale to bardzo proste przybliżenie zakładające liniowość zjawiska. Dochodzi też kwestia właściwości samej opony, jeżeli to inny model, to będzie inna konstrukcja i sztywność. Nawet przy tym samym modelu nie ma gwarancji, że grubość ścianek została proporcjonalnie zmieniona. Nie wiem czy subiektywne odczucia komfortu da się przełożyć na fizykę. Tutaj obawiałbym się, że jest to niemożliwe, bo najsensowniejszy parametr jaki mi przychodzi do głowy, to zachowanie ugięcia opony. Tylko wtedy zmienia się progresja, tak samo jak w amortyzatorach jak zmniejszy się komorę powietrzną. Dodatkowo ugięcie ma swoje granice, jeżeli opona 42mm ugnie się na 39mm, to 35mm zabraknie kilku mm i dobijemy do obręczy. Na co dzień nie bawię się w matematykę, bo drobne różnice w ciśnieniu mi nie robią. Jak potrzebuję dobrać pod konkretny teren, to najczęściej po prostu sprawdzam jak się jeździ i upuszczam lub dodaję. Ciśnienie przydaje się jak już się ustali ile mniej więcej potrzeba, żeby w miarę powtarzalnie pompować, a nie znowu szukać. Widziałem już cuda typu 3,5 - 5 bar w oponie 29x2,1". Komuś za dużo razy ctrl+c, ctrl+v się powciskało i na formę opony weszły oznaczenia z węższej wersji. Nie było szans sensownie jeździć na takich oznaczeniach, zupełnie nie spełniały swojego przeznaczenia (kolcowane zimówki, Kenda Klondike 29). W nowszych wersjach widziałem 2bar ale też 2,8bar. Przy praktycznym dobieraniu kiedyś mi się zeszło do ponoć 0,9bar ale nie wiem czy to nie błąd pompki. Trzymały dobrze ale dobić było bardzo łatwo. W mieszczuchu mam obecnie 28/29x2" (Marathon GT365), podane minimum to 2,5bar.
  11. Wiadomo, że coś trzeba mieć. Tylko ja bym się mocno zastanawiał czy HV przy tak małej pompce ma sens i czy nie lepiej jednak HP. Może trochę więcej trzeba pomachać ale mniej siły w to wkładać.
  12. Na minimum nie będą prawidłowo trzymać - jeżdżę z blokami wielokierunkowymi. Jak w domu ustawiałem, to wydawało się, że mniejsza siła będzie groziła przypadkowemu wypinaniu ale może trzeba jednak spróbować.
  13. Moje X-Track nie maja luzu. Na razie jestem tylko po jednej jeździe około 50km. Może nieco za mocno skręciłem regulację albo faktycznie wypięcie jest mniej płynne niż w 540. Kilka razy mało brakowało do gleby. Na zdecydowany plus brak latania góra dół, nie mam w końcu tego telepania i stukania przy pedałowaniu z ciągnięciem. Wydają się też mieć ciut lepsze podparcie buta. VX-2000 na razie nie udało mi się wypróbować, chciałem założyć do mieszczucha ale nie dałem rady odkręcić starych.
  14. Mam wersję Drive HV Medium i nie jest zbyt wygodna. Jak dla mnie krótki skok jest po prostu niewygodny, nie da się wykorzystać pełnej siły ręki. Dodatkowo trzeba więcej siły niż w tradycyjnych rozmiarach. Ta pocket jest o jakąś 1/3 krótsza, jeżeli średnica jest ta sama (moja ma około 27mm) to będzie się ciężko pompować.
  15. Witamy w dużym mieście w okresie wakacyjnym A tempo, cóż. Do pracy licznik pokazuje mi np. 30 minut, z kamerki wychodzi 37 - co chwila światła i czekasz. Jeżeli trasa stała, program sygnalizacji stały, to przy codziennych dojazdach można się nauczyć jakim tempem jechać. W Gdańsku na mojej trasie niestety ale w pewnym momencie zmienili na fazy adaptacyjne i jadąc tak samo raz się trafia na zielone, a raz czerwone, więc zapamiętywanie przestało mieć sens.
  16. Tak robić, żeby nie trzeba było szlifować Są szlify które pomogły złagodzić podrzucenie, a są takie co wręcz odwrotnie zadziałały. Jeżeli dobrze pamiętam, ten ze zdjęcia jeszcze raz szlifowali i zrobiło się nieco lepiej. @skom25 No już o oporach nie chciałem pisać Dlatego na miasto mam obecnie 2" opony, a z amortyzatora raczej już nie zrezygnuję.
  17. Najlepiej jakbyś dał link do street view tego miejsca o ile jest dostępny. To rozwieje prawie wszystkie wątpliwości. Nikomu się nie podobają takie progi na przejazdach ale dorabianie teorii, że opony nie wyrabiają to lekki absurd przy podanych parametrach. Jeżeli te "schodki" mają do około połowy wysokości opony, to przy właściwym ciśnieniu powinny spokojnie przejeżdżać. Jeżeli przy 1,9bar na 42mm twierdzisz, że jest źle to najzwyczajniej w świecie dobijasz do obręczy lub masz jakieś dziwne wyobrażenie co same opony potrafią wybrać. Miałem okazję dosyć dokładnie przetestować jak działa taki ostry krawężnik, a jak po zeszlifowaniu. W pierwszym przypadku krawężnik "wgryza" się w oponę, która przy takim punktowym nacisku mocniej się ugnie i lepiej zapracuje tłumiąc nierówność. Nieprawidłowy kąt szlifowania sprawia, że uderza się w płaską powierzchnię, siła rozchodzi się na większym obszarze i opona się tak dobrze nie ugina. W efekcie czuć to dużo mocniej na kierownicy.
  18. Upewnij się, że to nie jest luz na hamulcu. Sprawdź dokładne miejsce luzu, czy to na amortyzacji, czy może na sterach. Najłatwiej chyba chwycić palcami na styku główki ramy i sterów, tylko trzeba zwrócić uwagę żeby nie pomylić ruchu ze skrętem kierownicy.
  19. I nie pochłonie nawet kicha 2,5". Nie wiem czego oczekujesz po sztywnym rowerze z wąskimi oponami, skoro nawet w fullu odczuje się najechanie na taki krawężnik. Skoro robi się 2cm wyżej, to rower musi się o tyle podnieść i mniej lub bardziej odbije się to na kierownicy, pedałach, siodle.
  20. To co oznacza "opona Gravelowa 42mm z ciśnieniem 1.9 Bara tego nie ogarnia"? A jak ci te flaki jednak nie dobijają, to w czym w ogóle problem? Na tak miękkich oponach nie powinieneś nawet poczuć tak małych nierówności.
  21. Nie musisz pisać, bo to jest wiadome z doświadczenia. 1,9bar w kiszce 42mm to jazda na flaku. Nie ma bata żeby przy najeździe na krawędź krawężnika nie dobiło do obręczy. Sztywny rower, cienkie opony, to będzie telepać ale można znaleźć takie ciśnienie, że najazd na niski krawężnik jest bardzo fajnie wybierany, wręcz czuć jak opona prawidłowo się ugina i zmiękcza przejazd. Przy tak niskim ciśnieniu tego nie osiągniesz. Konkretnego ciśnienia nie mam jak podać, raz że kilkunastu lat mam tylko amortyzatory, dwa w tamtych czasach nie miałam pompki z manometrem. Mogę jedynie zaproponować test praktyczny, czyli znaleźć jakiś większy krawężnik lub podobną krawędź, zablokować koło na kancie i naprzeć swoją masą. Opona powinna się ugiąć ale nie powinieneś być w stanie dobić do obręczy. W kontekście budowy ddr, to tu nie ma o czym dyskutować, to oczywisty błąd projektanta i zatwierdzającego. Tak nie powinno się budować. Niestety pewne rzeczy są trudne do przeskoczenia. Niby Gdańsk mieni się rowerową stolicą, super standardami itp., a zrobienie przejazdów rowerowych bez krawężnika przerasta możliwości projektantów i wykonawców. Ostatnio trochę lepiej się zaczyna dziać ale tylko dlatego, że zamiast przejazdów zachowują ciągłość ddr i chodnika (jakieś boczne drogi).
  22. 42mm na 1,9bar to nie dziwne, że nie ogarnia. Daj tam minimum 2,5bar jeśli nie 3bar. To trochę tak jakbyś się dziwił, że amortyzator napompowany pod 40kg dobija przy masie 90kg.
  23. Nasmaruj łańcuch, sprawdź czy kółka przerzutki nie zatarte, dopompuj opony, zrób porządny serwis piast, tak samo bębenka, sprawdź czy hamulce nie trą o obręcz, do sprawdzenia lekkość obrotu suportu. Przy wolnej jeździe to są główne elementy spowalniające. Wąskie opony i sztywny widelec, to przede wszystkim zbicie masy. Będzie się łatwiej rozpędzić, lżej pod górę jechało ale generalnie nie jest to poprawa sprawności przeniesienia napędu. Jak w takim rowerze ruchome części będą się kręcić z oporem, to tak samo ciężko będzie się jechało. Np. ten Elops ma sztywny widelec, ma wąskie opony ale ma też dynamo w przedniej piaście, które stawia dodatkowy opór.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...