Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
9 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Wszystkie kaski z systemem Mips przyszły już do przymiarki i wszystko wiem Smith Convoy - zdecydowanie nie Abus Urban 3 - czuję na głowie, nieźle wykonany, tylna lampka MET Downtown - niby ok, ale za bardzo dopasowany MET Crossover II - niby ok, ale jednak czuję Giro Artex - czuję MET Allroad - super leży, dość lekki (300 g), sprawia wrażenie mniejszego, tylna lampeczka BELL Falcon XRV - super leży, głębszy i w środku odrobinę większy od Allroad oraz chyba lepiej od niego wykonany, grubsza wyściółka, świetny zatrzask magnetyczny, niestety najcięższy ze wszystkich (360 g bez lampki), tylna lampka akumulatorowa. Teraz muszę tylko wybrać pomiędzy Allroad i Falconem, ze wskazaniem na ten drugi ze względu na zatrzask oraz głębokość siedzenia na czerepie. Ich środek na ostatnim zdjęciu.6 punktów
-
Wiesz jak mało to zawęża? Tam jest z 5 szlaków, w tym 3 przecinające szczyt Bo żeby nie było, że sam tekst: Wygrzebane z szuflady (2021), czerwony od strony Sokolca, schroniska Orzeł (prawdopodobnie powyżej schroniska Sowa). Jak nie ma dużo ludzi, to da się swobodnie wybierać ścieżkę i idzie przejechać w obie strony. Czerwony z Sowy w stronę Koziego Siodła mniej stromo ale dużo więcej kamieni. Żółtym od Walimia byłem tylko pieszo, z tego co pamiętam (naście lat temu, więc mało dokładne, a zdjęć nie mam dobrych) to byłoby wnoszenie roweru, bo bardzo stromo i kamienie.5 punktów
-
@Maciorra, nie wiem jak inne trasy Strefy MTB Sudety, ale to co przejechałem, to szeroki zakres - od asfaltowych przelotówek, szutrów premium, mniej premium, w ogóle nie premium, leśnych ścieżek/singli, po krótkie, ale treściwe wyrypy po korzeniach i kamolach w dół. Generalnie trasy dla każdego, jeśli odpowiednio dobrane do kondycji/formy/doświadczenia. Największe przygody w dół mieliśmy na zjazdach z Wielkiej Sowy - full jak znalazł. Wpadliśmy też na pomysł zjechać pieszym szlakiem, choć sugerowano nam mniejsze zło. Zdjęć z tego odcinka nie mam - pilnowałem zębów Świetny jest singiel na zielonej Głuszyca-Walim po Rybnickim Grzbiecie, pod warunkiem, że nie wbijasz się na niego po ciemku, nie ma tylu liści, które ukrywają korzenie. Końcówka w dół - "zabójcza". Tzn. widziałem na jakimś YT, że będzie krótko w dół, ale na żywo... no wysadziło mnie z siodła Świetny, choć krótki, jest Waligóra Singieltrack po niezłych korzeniach - dałem radę HT, kumpel FSem szybko zniknął mi z radaru. Ale generalnie, to takie górskie szwendanie się - grvlem bym się nie odważył (nie wszędzie) - no chyba że baaardzo na miękko. Do większego upalania w dół w Strefie są Trasy Enduro Srebrna Góra. Ale to nie moja bajka. Bo miejsce z widokiem na w/w Rybnickim Grzbiecie.4 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Autor jest znany z tego, że musi dorzucić swoje 3 grosze w każdym temacie, na ogół mając zerowe doświadczenie. Przykładowo wypowiadał się o serwisie amortyzatorów, bazując na swoim tworze z Aliexpress. Twierdzi międzyinnymi że serwis zerowy to spisek serwisów, które wmawiają że trzeba to robić. Takich perełek było więcej. Pisząc obrazowo, ktoś kupuje Porsche i pyta o serwis, a on go wyśmiewa pisząc że w jego dużym Fiacie to kiedyś zrobił raz serwis i jeździ do teraz.2 punkty
-
@burz w lesie nie gonią Ciebie samochody to światło się nie pali. Działa sam radar . Jak wjedziesz na drogę i radar wykryje pojazd to zaczyna mrugać . Czyli de facto w lesie się nie świeci.2 punkty
-
@smw44199 dokładnie. Ściskamy oponę do " dołka " w feldze a potem " wygibas" przez gumę i mamy zdjętą.2 punkty
-
Te nowe projekty czegokolwiek są bez sensu. Jednorazówki na zatrzaski z żadnym marginesem zapasu materiału i wytrzymałości. Mam obecnie dwa dynamometryczne klucze, ale całe życie dokręcałem z wyczuuciem własnym i nigdy nic nie ukręciłem. No i kiedyś robiło się wszystko z sensem i taki zapasem, że trudno było coś uszkodzić i było to wiele trwalsze. A teraz robi się jednorazówki na styk, i by było ładnie zamiast porządnie. Ale to wina samych głupich konsumentów, którzy wolą np. 'clean look' i idiotyczne drogie i kłopotliwe/pochowane w stery linki i pancerze zamiast prostego rozwiązania. Podobnie zamiast prostej obejmy jakieś takieś wydumane idiotyczne patenty - bo ładne. Do tego ta idiotyczna pogoń za zyskiem za pseudo ekologią/śladami węglowymi i tym podobnymi kretynizmami, i tym że co chwilę musi być coś nowego, coś niby lepszego, mającego pierdyliard funkcji z których i tak wykorzystamy kilka. I zamiast kupić coś trwałego, latami produkowanego i ulepszanego, raz na 10 lat, to kupujemy co dwa lata "nowości". Nonsens, ale sami się w to dajemy wkręcać .2 punkty
-
Skopany projekt bez dwóch zdań ... Chcieli się wyróżnić to się wyróżnili .... A że CR za bardzo nie zależy ( bo producent w updałości itp ) , to jest jak jest . I wątię żeby nawet pójscie na noże ( sąd ) coś dało . Nie jesteś w stanie udowodnić że przykręcałeś z odpowiednim momentem . Skończy się pewnie tym że trzeba będzie naprawić na własna rękę .. Współczuje .2 punkty
-
Dwa ostatnie sezony jeździłem na dętkach, wymieniłem opony i przy okazji wróciłem do mleka. Zastanawiałem się nad wentylami click valve, w końcu wziąłem zwykle. Z tym że mają większe otwory wewnętrzne i podobno nie zaklejają się z czasem. Na razie na plus, bardzo dobrze się pompuje jak na preste.2 punkty
-
1 punkt
-
Dokładnie (chociażby BD, Canyon etc.) - bo w PL wszyscy są na dorobku @RobOki biegły sądowy występuje tylko w sądzie, w innym przypadku jest np. rzeczoznawcą wpisanym na listę biegłych danego sądu. Na tym etapie wiele Ci to nie da, może poszukaj tańszego rzeczoznawcy, myślę że za ~500 coś znajdziesz - ale nie jest to konieczne. Radca prawny i przedsądowe wezwanie do CR, potem sąd. Sąd może powołać biegłego ... i jak to w sądach 50/50 o tym kto pokrywa koszty sądowe decyduje sąd :).1 punkt
-
Jak jest małe natężenie ruchu to nawet spoko . Ale jak mamy przelecieć po mieście czy wojewódzką to to pikanie zaczyna mocno irytować.1 punkt
-
Dokładnie tak. Ale jak goni rowerzysta, też się zapala Przy okazji, nie wiem dlaczego, ale po kilkunastu minutach w Garminie Explore przestaje działać sygnał dźwiękowy wykrycia pojazdu.1 punkt
-
Ja piernicze, w cywilizowanym kraju większość producentów lub sprzedawców by coś zaproponowała. Albo dała 2 egzemplarz, albo % kosztów naprawy, cokolwiek innego. U nas co 2 pomysłowy dobromir bedzie sam naprawiał albo u kogoś, ogon podkuli i potem zdziwienie, że Polska pod kątem podejścia do Klienta to kraj 3 świata.1 punkt
-
@Eathan poczytaj wątek o Varii tam nie dawno wklejałem wsad do SBL koledze @burz https://www.forumrowerowe.org/topic/267752-radar-garmin-varia/?&page=6#comments1 punkt
-
Ja tam na gravelu latam z Variatką i sobie chwalę. Wlatując na szutr,las itd wyłączam bezpośrednio z 1040. Ale częściej zmieniam tryb świecenia bo wylatując na drogę czasem zapominałem włączyć ^^1 punkt
-
Tarcie statyczne a dynamiczne to jedno, kwestia jakości gwintu w śrubie/insercie to drugie. Przecież ładnie posmarowany gwint obniża nam tarcie, przez co ten sam moment da faktycznie bardziej dokręconą śrubę, niż gdyby gwint w śrubie i nakrętce był kompletnie suchy albo co gorsza przerdzewiały. I dojdziemy za chwilę, do wniosku, że tę całą masturbancję niutonometrami można o kant dupy potłuc. I gadanie czy klucz ma dokładność 0,5% czy 5% jest niczym przy kwestii różnicy w pracy na samym gwincie.1 punkt
-
A to ciekawe co piszesz. Manetka GX Single Click + zmieniarka Deore XT (wcześniej zanim zmielone były i SLX i Deorka) od 5 lat działały mi wszystkie 3 idelanie, powtórzę idealnie! Zresztą w innym rowerze gdzie miałem kiedyś odwrotnie czyli manetka XTR + zmieniarka GX (teraz XT, ale łańcuch i kaseta nadal SIURAM) też działało to idealnie. Moim zdaniem i z własnego doświadczenia najważniejsze jest nie mieszać kasety i łańcucha, bo tu mixy działają, ale nie tak dobrze jak homogeniczny setup.1 punkt
-
kluczem z nastawą "mechaniczną" też można kręcić dalej bez problemu. Chyba, że się mylę? Ustawiasz sobie 5Nm jest klik, ale kręcić dalej możesz ile chcesz... Temat słaby, klucz wysokich lotów nie jest i jest to fakt, dwa konstrukcja z tak wielką naklejką też daje do myślenia. Z ciekawości: w instrukcji jest coś wspomniane żeby przykręcać te śruby na przemiennie?1 punkt
-
Potwierdzam, że niektóre dętki mają nierozbieralne zawory PRESTA, mam takie. Kilkukrotnie miałem okazję zaobserwować jak ludzie mają karkołomne problemy z napompowaniem, po prostu absolutny brak "czucia w palcach", nakręcenie redukcji, nakręcenie wężyka kończy się irytacją (a czasami bez efektu), zaciśnięcie pompki bezpośrednio na wentylu też źle, bo kominek wentyla traktowany jest tak jakby był tam specjalnie po to, aby go złamać😭. Niestety to nie daje się zrobić przez Bluetooth🤣. Wielki szacun dla inżynierów Schwalbe, że skonstruowali Click Valve, szkoda że czekaliśmy tak długo, a jeszcze dłużej zanim to się stanie powszechnym tanim standardem👍, ale poczekamy😉, bo obecnie cena jest koszmarnie wysoka w porównaniu złotówkowych cen starych standardów.1 punkt
-
@KrissDeValnor- raczej nie. Sram i Shimano są w 95% kompatybilne i domniemane 1:1 != 1:1 w rzeczywistości. Na skrajnych biegach manetka sram będzie źle obsługiwała Shimano, dlatego pod śrubę mocującą kabel w przerzutce Shimano, trzeba podłożyć podkładki by to działało. @kmlhere- kup gxa1 punkt
-
Giant Revolt w rozm.S lub jego damski odpowiednik Liv Devote w rozm XS lub S.1 punkt
-
1 punkt
-
A brałaś pod uwagę producentów dziecięcych rowerów premium? Frog ma grawele, Kubikes lekkie flat bar z karbonowym widelcem i napędem 12s. Woom też ma modele na ten wzrost. Poza rozmiarem są też korby, klamki dla mniejszych osób. A dodatkowo nie jesteś skazana na wielkie koła. Fakt, że napędy (z wyjątkami) są dość "wolne" i o małym zakresie. Z dorosłych Liv Devote ma rozmiar XC już od 150cm.1 punkt
-
1 punkt
-
@ernorator Ale jak to 'szukałem'?? Chcesz nam powiedzieć że poszukiwania zakończyły się pełnym sukcesem i już ani trochę nie myślisz o zmianie, nie jest chociaż trochę niewygodnie po 100km? Nie no...tak nie można...1 punkt
-
1 punkt
-
To zależy, w której płaszczyźnie - koncepcja truss forka, to usztywnienie widła dla sił działających przy hamowaniu - i tu sztywność jest jak najbardziej wskazana. Do tłumienia wybojów flex powinien być, bo zauważ bardzo mocne gięcie obu lag, oraz małą średnicę rurek, a do tego offset 60mm. Ale ja teoretyzuję oczywiście, wyjdzie w praniu Fura jest zoptymalizowana pod opony 29x2.6 także też nie ma co przesadzać, co nie wytłumi, to wyoponi.1 punkt
-
Cztery sążnie i tuzin kotyli. @kazafaza już spieszę z wyjaśnieniem! Tyle się już na te fotki i projekty napatrzyłem, że biorę pewne kwestie za oczywiste, a zdecydowanie takie nie są W klasycznym truss-forku, jak doskonale wiecie, stosuje się albo "luźną" sterówkę mocowaną obejmami nad i pod główką, lub tak jak w starszych konstrukcjach, całkowicie demontowalne przednie lagi, ale to wtedy wymusza brak połączenia z tylnymi, które w zasadzie muszą być wtedy zdecydowanie wytrzymalsze jako konstrukcja prawie że samonośna. My wykombinowaliśmy to tak, że sterówka z dolną koroną są połączone tradycyjnie, jak w zwykłym widelcu, a rozłam umożliwiający montaż w ramie przeniesiony jest na górną część przednich lag, za pomocą seatstay splitterów Dzięki temu nie ma kombinacji ze sterami, a całość powinna być sztywniejsza tam, gdzie to niezbędne. I żeby nie było niedomówień - całość zbudował Kuba z Ghetto Patent, a Przemek z Sutryk Workshop wystrugał wszystkie elementy nierurkowe - yoke'i, dropouty przód i tył, splittery, główkę, mufę suportową pod EBB wraz z wkładem, tuleje do koron widelca, ośki do mocowania kół i pewnie jeszcze coś, o czym zapomniałem. Ja byłem jedynie odpowiedzialny za projekt geometrii, dobór rurek i różne kwestie okołotechniczno-konsultacyjne.1 punkt
-
1 punkt
-
Bo góreczka z ostatniej wrzutki zdobyta w pięknych okolicznościach przyrody - uwielbiam taki klimat w lesie1 punkt
-
@RabbitHood spokojnie tym "obsługuje " kółeczka z "plastiku " . Nie ma żadnych możliwości uszkodzenia ...... no chyba , że dam napranemu i napakowanemu przedszkolakowi 😉😁 Wklejone na mleku gumki schodzą "jak miło " . Przedtem to było mocowanie / łacina / ziółka chmielowe na uspokojenie 😁1 punkt
-
1 punkt
-
Pod drzewem sobie stoję, saren się nie boję Bo skowronki są straszniejsze, mimo że znacznie mniejsze.1 punkt
-
1 punkt
-
Kontynuuję temat grupy ślizgowej (Sram Butter, Slickoleum, RSP Slick Kick). Dokładam tu smar Motorex Suspension Grease. 75 zł/100 gram. https://motorex.com/en/suspension-grease--739218?category=851437 jako dedykowany do amortyzatorów. Ogólnie Motorexa muszę pochwalić za podejście do kart technicznych, gdzie Shimano, Finish Line czy RSP nie ma ich wcale. Ale to firma produkująca smary do wielu gałęzi - stąd ta jakość. Wszystkie smary tej grupy łączy wspólna cecha: lekki olej bazowy i zagęszczacz wapniowy (nie litowy) co skutkuje odpornością na wymywanie wodą, niekwestionowaną neutralnością w kontakcie z gumą. Uwierała mnie cena powyższych smarów w tej grupie, jako niepasująca do domknięcia kompletu smarów przemysłowych do roweru w normalnej cenie. Poszukałem i znalazłem hit cenowy - smar STP - Orlen Greasen STP - 13 zł/ 800 gram ! Cena STP https://www.orlenoil.pl/PL/NaszaOferta/Produkty/Strony/produkt.aspx?produkt=GREASEN_STP. Jest on mniej gęsty (NLGI=1) niż Sram Butter (NLGI=1.5) czy Motorex Suspension Grease (NLGI=2.0). Do amortyzatorów sprężynowych będzie super, aby to płynnie chodziło i było chronione mechanicznie i przed wodą. Co do grupy przekładniowej - znalazłem do bębenków jeszcze RSP - Go Flow Freehub Grease Cena RSP 185 zł / 500 g Jest to smar półpłynny - jak sami podają na stronie o NLGI 0. Każdy smar przekładniowy o NGLI = 0 do bębenka będzie świetny np. EPX 0 kosztujący 18 zł / 400 gram https://allegro.pl/oferta/eccoil-smar-epx-0-370g-0-37kg-ep-0-17125152570 Podsumowując temat smarów, za parę złotych masz 3 tuby profesjonalnych smarów na 10 lat regularnego serwisowania i to nie jednego roweru od A-Z1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
